@Czokowoko no dobra, spróbuję to zanonimizować, ale to musi gdzieś zostać zapisane.
To było epickie. Wziąłem wolne w pracy. Zaangażowałem kilkoro znajomych, którzy wkręcili mojej przyszłej, że ma jakieś zlecenie (samo w sobie wymagało to kombinacji, bo nagle wpadła na pomysł że weźmie koleżankę, do której zadzwoniła, więc musiałem wyjść i szybko wykonać do tej koleżanki telefon). Miał ją zawieźć kolega, do lasu, a była zima i śnieg.
Ja zebrałem paru kumpli i znajomych którzy poprzebierali się w średniowieczne łachy, ja pożyczyłem zbroję, miecz, przeszywanicę i hełm od innego kumpla. W lesie musieliśmy odgarnąć śnieg na szybko bo auta by się zakopały. Jeden znajomy, jak kolega przywiózł Moją do lasu, zatrzymał samochód z tekstem, że ktoś chce ją poznać (Moja oczywiście nie chciała wyjść z auta, na szczęście szybko ją namówili xD), wtedy reszta ekipy zaczęła śpiewać hymn na moją część (jaki to nie jestem za⁎⁎⁎⁎sty i wspaniały), ja podszedłem w pełnym hełmie i rzuciłem jakimś wcześniej ułożonym tekstem, uklęknąłem i się oświadczyłem.
Dopiero jak mnie usłyszała to połapała się o co chodzi ale zamiast powiedzieć "tak" zaczęła się śmiać xDD. No ale to było z nerwów, sprawa została zamknięta xD.
Jedyny dół był taki że prawie nie mam zdjęć z tego dnia, było już ciemno i to co wyszło było rozmazane.