Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

eloyardFanatyk

Dołączył/a:

  • 1474 wpisów
  • 7973 komentarzy
  • 4 obserwujących

Mistrz

w Wiadomości Świat

51piorunów

Siła Syberii 2 wciąż zawieszona. Chiny chcą płacić rosyjskie ceny za gaz

Według planów Kremla gazociąg Siła Syberii 2 miał zastąpić Gazpromowi europejski rynek zbytu, utracony przez Rosjan z własnej winy. To inwestycja dla jednego odbiorcy - Chin. Jednak Pekin ma swoje plany, więc negocjacje zakończyły się fiaskiem strony rosyjskiej. Negocjacje w sprawie

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

22piorunów

Spodziewalem sie jakiejs spektakularnej wiadomosci (na miare tej z poczatku 2022 roku i tresowanych golebi, ktore mialy w tajny ukrainskich laboratoriach byc przygotowywane do infekowania kodu genetycznego Rosjan) a wyszlo takie sobie, druga polowa ciekawsza moim zdaniem:

Czy bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy zna nawyki każdego Rosjanina? Kto dostarczył firmie Palantir te informacje?

Kots: Bojowa sztuczna inteligencja kierująca dronami Sił Zbrojnych Ukrainy mogła poznać nawyki każdego Rosjanina

Aleksander KOTS



Sztuczna inteligencja bojowa, kierująca bronią przeciwko naszemu krajowi, mogła poznać nawyki każdego Rosjanina.

Amerykańska firma Palantir ogłosiła, że przejmuje głównego dostawcę mocy obliczeniowej – firmę Nebius. Mówiąc prościej, Amerykanie przenoszą wszystkie swoje obliczenia związane z wojskową sztuczną inteligencją z wynajmowanych obcych chmur do farm serwerowych należących do jednej konkretnej osoby. I ta wiadomość nie dotyczy kart graficznych.





BOJOWA SZTUCZNA INTELIGENCJA „PALANTIR” DLA SIŁ ZBROJNYCH UKRAINY

Nebius — to amsterdamska firma Arkadija Woloża, założyciela „Yandexu”, który kierował tą spółką przez dwie dekady. W 2022 roku został objęty sankcjami Unii Europejskiej i zrezygnował ze stanowiska. W 2024 roku sankcje wobec niego nagle zniesiono, rosyjska część biznesu przeszła w ręce naszego konsorcjum, a sam Woloż wraz z zagraniczną częścią firmy przeniósł się do Holandii, aby budować farmy serwerowe przeznaczone dla sztucznej inteligencji. Buduje na wielką skalę – każda z tych lokalizacji potrzebuje energii elektrycznej na miarę niewielkiego ośrodka regionalnego. Pod koniec sierpnia Woloż zaciągnął na ten cel kredyt w wysokości prawie 6 mld dolarów.



Ciekawe są jednak nie tyle jego pieniądze, co to, z kim nawiązał współpracę poprzez te farmy. Palantir to bojowa sztuczna inteligencja, która już piąty rok prowadzi działania wojenne przeciwko Rosji. Jej szef, Alex Karp, otwarcie mówi, że Siły Zbrojne Ukrainy otrzymują od niego wytyczne dotyczące celów. W maju to samo potwierdził Michaił Fiodorow, ówczesny minister obrony Ukrainy – rozwiązania AI firmy Palantir są wykorzystywane do planowania ataków na rosyjskie tyły.



System ten łączy w jedną całość zdjęcia satelitarne, przechwycone rozmowy radiowe, dane telemetryczne zestrzelonych samolotów, informacje z otwartych źródeł oraz doniesienia przekazywane za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Potrafi uruchomić komercyjne satelity w odpowiedzi na konkretne zapytanie dowódcy: co zmieniło się wzdłuż tej linii od północy. Jednak jej główny punkt ciężkości leży gdzie indziej – system zapamiętuje, gdzie i o której godzinie nasza obrona przeciwlotnicza zestrzeliła poprzednią falę. Po każdym nalocie przerysowuje mapę luk w naszej przestrzeni powietrznej, wyznaczając kolejnej fali trasę przez te luki.



Teraz jasne jest, dlaczego Woloż pracuje w tej firmie. Bojowa sztuczna inteligencja opiera się na trzech filarach: aktualnych danych, mocy obliczeniowej oraz umiejętności szybkiego wprowadzania udanych rozwiązań do seryjnej produkcji.



Dane dostarcza Amerykanom front. Od stycznia na Ukrainie działa Dataroom – zamknięte repozytorium, do którego Siły Zbrojne Ukrainy, Główny Urząd Wywiadu oraz Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przesyłają miliony godzin nagrań z monitoringu obiektywnego i danych wywiadowczych. Za produkcję seryjną odpowiada Fiodorow: 1 września ogłosił, że otwiera własną firmę zbrojeniową, a pierwszym dużym inwestorem jest osobiście Karp. Na papierze to inwestycja, w rzeczywistości – zatrudnienie z zachowaniem pozorów. I firma, sądząc po wszystkim, została stworzona właśnie dla tego inwestora.



Brakowało trzeciego filaru — własnej energii elektrycznej i serwerów, które pozwoliłyby na działanie bez konieczności polegania na właścicielu obcego centrum danych. 8 września ten filar został dostarczony.

Szef Palantir, Alex Karp, otwarcie mówi, że ukraińskie siły zbrojne otrzymują od niego wytyczne.



CZŁOWIEK Z MAPĄ ŻYCIA ROSJI

Jednak Woloż interesuje Karpa nie tylko tym. I to nie aż tak bardzo.

On sam oraz część zespołu, która wyjechała z nim z Rosji, mieli kiedyś dostęp zarówno do map z dokładnością co do podjazdu i szlabanu, jak i do informacji o korkach – czyli do żywego obrazu tego, jak kraj się porusza i dokąd, a także do danych taksówek z historią tras oraz do dostaw jedzenia i towarów: adresów, ilości, czasu. Wyszukiwarka z miliardami zapytań, na podstawie których widać, czym kraj żyje każdego dnia.



To nie jest zbiór słabych punktów. To działający model tego, jak funkcjonuje Rosja. A wiedza o tym, jak kraj ten wygląda od środka, długo nie traci na aktualności. W ciągu kilku lat nie przebudowano dróg, nie przeniesiono domów, a nawyki ludzi nie uległy zmianie. Właśnie taka wiedza stanowi surowiec dla firmy Palantir. Ich system jest potężny nie tylko dzięki zdjęciom satelitarnym, ale także dzięki zdolności do połączenia setek nudnych warstw danych cywilnych w jedną warstwę wojskową. Kto jeździ, dokąd przewożą, co zamawiają przy bramie zamkniętego zakładu i o jakich porach przyjeżdżają tam taksówki.

Zauważcie, że do tego nie potrzeba ani backdooru, ani bezpośredniego dostępu do baz danych. Wystarczą ludzie, którzy pamiętają, jak wygląda ta kuchnia od środka i co gdzie się tam znajduje.



Co robić – to nie jest pytanie retoryczne.

Należy wyjść z założenia, że to, co zostało już (choćby teoretycznie) stwierdzone, faktycznie ma miejsce, i przeprowadzić przegląd sektora IT we współpracy z jego uczestnikami. Są oni tak samo zainteresowani tą sprawą, jak każdy przechodzień na ulicy, na którego nagle może spaść dron. Trzeba przyznać, że mapy, taksówki, dostawy i platformy handlowe to nie tylko wygodne usługi. Dane dotyczące tego, jak porusza się kraj, mają dziś taką samą wagę, jak informacje o węzłach kolejowych w 1941 roku. Oznacza to, że należy je odpowiednio przechowywać: jasno określony zakres dostępu, zakaz wywozu za granicę, osobista odpowiedzialność tych, którzy znajdują się w obrębie tego zakresu.

A kadry, jak wiadomo, decydują o wszystkim. Informatyk, który ma mapę kraju w głowie, to strategiczny atut. Takie atuty zatrzymuje się nie tylko dzięki umowom o zachowaniu poufności, ale także dzięki wynagrodzeniom, zadaniom i szacunkowi.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Wiadomości Polska

40piorunów

Rodzina założyciela Polsatu pogodziła się. Jest oficjalna ugoda

Poufną ugodą zakończył się spór w rodzinie Zygmunta Solorza – poinformowały zgodnie zwaśnione do tej pory strony. W czwartek 10  września, po ponad dwóch latach od wybuchu sporu, fundacje założone w Liechtensteinie przez Zygmunta Solorza poinformowały, że członkowie jego rodziny

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Ile kosztuje nas inwazja Rosji na Ukrainę? GUS oszacował straty

Blisko pół biliona złotych – tyle według najnowszych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego straciła polska gospodarka w latach 2022-2025 w wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę. O skali strat i możliwych konsekwencjach dla Polski rozmawiano podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Mistrz

w Co Wy na to?

48piorunów

Co Wy na to? 10.09.2026

Ostatnie tygodnie przyniosły nowe głośne przypadki wypadków po wjeździe na przejazd kolejowo-drogowy. Według statystyk liczba takich wypadków w ostatnich latach nie maleje, zdarza się średnio co drugi dzień, zaś łącznie w zeszłym roku w tego typu wypadkach zginęły 52 osoby. Wczorajszy wypadek w Sokolnikach spowodował reakcję m.in. kolejarzy, którzy na piątek zapowiadają swój protest, ale również rządzących. Premier i minister infrastruktury zapowiedzieli ekspresowe przedstawienie propozycji zaostrzenia kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle - ma za to grozić zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Obecnie jest to mandat 2000 PLN oraz 10 punktów karnych. Pytanie na ile taka groźba stanie się faktyczną przestrogą dla kierowców, która spowoduje spadek liczby takich wypadków.

Pytanie na dziś: Czy podwyższenie kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle będzie skuteczne?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Czy podwyższenie kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle będzie skuteczne?

  • Tak16% (49 głosów)
  • Nie67% (210 głosów)
  • To zależy14% (44 głosy)
  • Nie mam zdania3% (10 głosów)

313 głosów

Fanatyk6piorunów

Ciekawe jakie są główne powody takich zdarzeń, dla mnie to troche dziwne bo czym jest dostanie mandatu w obliczu zderzenia z pociągiem. Jeżeli kogoś ryzyko śmierci, kalectwa lub więzienia nie przekonuje to nie wiem co przekona

Osobistość2piorunów

A mnie denerwuje że znowu wini kierowcy i trzeba im dokręcić śrubę, bo cała reszta jest dobra i nie wymaga poprawy.

Mieszkam obok jednego przejazdu i praktycznie z niego nie korzystam. Wolę nadrobić 2 minuty drogi niż jechać przez przejazd bo tak jak mówią są to niebezpieczne miejsca, ale czasem jak muszę tamtędy jechać to zauważam patologie. Kilka sytuacji:

1) Dojeżdżam do przejazdu i migają światła, a rogatki podniesione i przejazd pusty. Zatrzymuje się przed bo nie wiem o co biega, czy pociąg nadjeżdża, czy przejechał ale sygnał jeszcze się nie wyłączył, czy może jakaś awaria. Za mną zatrzymuje się samochód który trąbi na mnie dlaczego nie jadę i dopiero potem opadły rogatki. W sumie od kiedy dojeżdżałem do przejazdu i widziałem światło do momentu obniżenia rogatek upłynęło jakieś 40 sekund. W tym czasie kilka samochodów dałoby radę przejechać, więc jestem w stanie zrozumieć dlaczego niektórzy próbują. A w mediach słyszę że sygnał uruchamia się 12s przed rogatkami... to chyba u mnie czas płynie wolniej.

2) Obok wspomnianego przejazdu jest stacja kolejowa na której zatrzymują się niektóre pociągi i zdarza się że na tym przejeździe trzeba czekać 8-9 minut, a pociąg w tym czasie stoi na wspomnianej stacji. Ja wiem że to jest zrobione pod pociągi które nie zatrzymują się na takich stacjach, ale w połączeniu z punktem 1 jestem w stanie zrozumieć że niektórzy próbują przejechać.

3) Wspomniany przejazd kilka miesięcy temu został zautomatyzowany i w tym czasie były już dwa przypadki gdzie automatyka nie zadziałała i pociągi przejechały przy podniesionych rogatkach. PKP się tłumaczyło że inne systemu zadziałały, maszynista wiedział że jest problem z zwolnił przed przejazdem. Jasne, rozumiem i na szczęście nic nikomu się nie stało. Zresztą dlatego jest przepis że zawsze jak wjeżdżasz na przejazd to się rozglądasz czy na pewno nic nie jedzie. Tylko że czasem przy tych przejazdach są tak ustawione drzewa, albo ekrany dźwiękochłonne że jest mała widoczność i trzeba naprawdę uważać.

Nie mówię że kierowcy są bez winny. Powiem więcej mogą zrobić najwięcej żeby uniknąć takich sytuacji i im powinno najbardziej na tym zależeć bo najbardziej ryzykują własnym życiem. Więc popieram skuteczniejsze egzekwowanie obecnych przepisów i karanie nierozsądnych kierowców. Ale nie udawajmy że z przejazdami jest wszystko ok i że kolej też nie mogłaby poprawić ich bezpieczeństwa czy poprawić żeby były mniej upierdliwe dla kierowców. I może wtedy co niektórzy w kierowców mając świadomość że będą musieli poczekać 2-3 minuty zamiast 7-9 to nie będą już chcieli ścigać się z opadającymi rogatkami.

Ja wiem że to będzie wymagało czasu i inwestycji, ale tu nikt nawet się nie zastanawia co można poprawić tylko trzeba bardziej dowalić kierowcom.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Mistrz

w Wiadomości Polska

90piorunów

"Omerta została złamana". Prokuratura poluje na "Mańka" i "Kaczkę". Zaciska się pętla w aferze Zondacrypto

Aresztowany w poniedziałek wieczorem Roman Ż. to jeden z trójki przedstawicieli świata przestępczego uważanych za realnych właścicieli giełdy Zondacrypto. Dwaj kolejni — Marian W., pseud. "Maniek" i Tomasz D., pseud. "Kaczka" — uciekli za granicę. Pierwszy jest

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

24piorunów

Z dedykacją dla @zed123 od rosyjskiej Prawdy:

Iluzja braterstwa ostatecznie się rozpadła: Polska pozostała z pustymi arsenałami i bez obiecanych korzyści

STRUKTURY SIŁOWE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE

Były czasy, kiedy polskie władze goręcej niż jakikolwiek inny europejski przywódca wspierały Zełenskiego. Polską granicę masowo przekraczały fale ukraińskich uchodźców w oczekiwaniu na hojne zasiłki. Tymczasem w przeciwnym kierunku również masowo przemieszczał się polski sprzęt wojskowy w ramach pomocy dla Ukrainy. Teraz jednak Polska coraz częściej czuje się oszukana, zazdrośnie zaglądając do cudzego portfela i przeliczając pieniądze skradzione przy dostawach broni.



Stosunki polsko-ukraińskie przeżywają nie najlepsze czasy.

Heroizacja Bandery, przemilczanie ofiar rzezi wołyńskiej, wzrost przestępczości ukraińskiej w samej Polsce, wydawanie środków z polskiego budżetu na zasiłki dla ukraińskich migrantów – wszystkie te fakty otworzyły Polakom oczy na prawdziwą Ukrainę. I najwyraźniej nie jest to zbyt przyjemne, po tym wszystkim, co Polska zrobiła dla Ukrainy.



Początkowo Polska była jednym z głównych sponsorów pomocy wojskowej dla Ukrainy. Tylko czołgów Warszawa przekazała Kijowowi około trzystu — była to największa dostawa czołgów spośród krajów europejskich. Oszałamiająca hojność, ale być może Polacy kierowali się zasadą „co nie jest nasze, tego nie szkoda”. Wszystkie te czołgi to wariacje na temat radzieckiego T-72. Chociaż czołgi te zostały wyprodukowane w polskich fabrykach na podstawie radzieckiej licencji, to Polska najwyraźniej bardzo chciała pozbyć się „komunistycznej” spuścizny „okupantów”.



Była w tym też pewna doza przechwałek: niech radziecka technika walczy z Rosją, jako spadkobierczynią Związku Radzieckiego. Z pewnością kryła się w tym pewna złośliwa satysfakcja polskiej elity. Proszę bardzo, „Radzieccy”, macie to z powrotem.



Okazało się jednak, że Polska sama się tym oszukała, co zresztą w jej historii nie jest wcale rzadkością. Podczas gdy Polacy z głębi swoich czystych serc, czyli bezpłatnie, czyli za darmo, wysyłali ešelonami sprzęt pancerny na Ukrainę, inne kraje europejskie z kalkulatorem w ręku zastanawiały się, co mogą oddać i co za to otrzymać.

W rezultacie te z nich, które okazały się najbardziej pragmatyczne i rozważne, przez te lata stworzyły skuteczne modele biznesowe współpracy z Ukrainą i teraz czerpią z tego korzyści. Tymczasem Polacy muszą wydawać własne pieniądze na zakup nowego uzbrojenia, na przykład w Korei Południowej, aby uzupełnić braki w swoim arsenale, który został przeznaczony na Ukrainę.



Oczywiście Polacy również uczestniczą w łańcuchach produkcyjnych związanych z dostawami broni na Ukrainę, ale już dawno przestali być liderami.



Znacznie wyprzedziły ich sąsiednie Czechy. A dokładniej chodzi o cały konglomerat przedsiębiorstw z branży zbrojeniowej pod nazwą Grupa Czechosłowacka (CSG). W skład tego zrzeszenia wchodzą dziesiątki firm z całej Europy, ale przeważającą część stanowią przedsiębiorstwa z Czech i Słowacji.

Jeśli chodzi o Słowację, należy od razu wyjaśnić pewną kwestię. Po tym, jak w październiku 2023 roku premierem kraju został Robert Fico, pojawiły się doniesienia, że Słowacja wstrzyma dostawy wojskowe na Ukrainę. Dotyczyło to jednak wyłącznie pomocy wojskowej. Komercyjne dostawy ze słowackich przedsiębiorstw trwają do dziś.

Właśnie z tą grupą czechosłowacką wiąże się kolejny skandal korupcyjny, o którym poinformował dziennik „New York Times”. Według danych tego medium jedno z przedsiębiorstw grupy czechosłowackiej otrzymało kontrakt na dostawę amunicji dla Ukrainy po cenie o 130 mln dolarów wyższej niż ta, za którą można było nabyć ten sam produkt od przedsiębiorstwa tureckiego.



Audytorzy nie oskarżają bezpośrednio firmy o nadużycia, ale kierują pytania do Ukrainy. A to tylko jedno z nich. Wyniki kontroli audytowej działalności za rok 2024 wykazały, że straty związane z zakupami wojskowymi Ukrainy wyniosły ponad miliard dolarów. Jednocześnie siedmiu z dziesięciu największych ukraińskich dostawców wojskowych, w działalności których wykryto nieprawidłowości, nadal realizowało zamówienia z Kijowa.

Jak zauważa „New York Times”, niekoniecznie jest to korupcja – chodzi również o niewłaściwe wykorzystanie środków i nieefektywne zarządzanie w obszarze zamówień wojskowych. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego problemy te nie zostały rozwiązane od 2024 roku?

Pytania zadaje również dr Aleksander Olej, polski ekspert ds. bezpieczeństwa i redaktor naczelny serwisu Defence24.com:

Sytuacja ta nieuchronnie rodzi pytania dotyczące stosunków między Warszawą a Kijowem. Polska jako pierwsza dostarczyła broń, zrobiła to szybko i w wielu przypadkach nie traktowała Ukrainy przede wszystkim jako klienta komercyjnego. Po kilku latach Polska dysponuje znacznie mniejszymi zapasami broni, podczas gdy inne europejskie firmy opracowały bardzo dochodowe modele biznesowe ukierunkowane na popyt ukraiński. Różnica ta będzie nabierać coraz większego znaczenia politycznego.



Analizując obecną sytuację polityczną w Europie, a konkretnie we Francji i Niemczech, gdzie zbliża się etap ostrej walki wewnątrzpolitycznej, polski ekspert przewiduje, że Ukraina będzie miała problemy z dalszym finansowaniem swoich potrzeb wojskowych, i to właśnie ze strony liderów europejskiej gospodarki.

Jakie stanowisko zajmie w tej całej sprawie Polska, na razie nie jest jasne. Polityka zagraniczna Warszawy wykazuje tendencję do krytycznego przemyślenia poglądów na temat Ukrainy. Wydaje się jednak, że Polacy nie zdecydowali jeszcze, po której stronie chcą stanąć – „po stronie mądrych czy pięknych”. Innymi słowy, czy chcą coś poświęcić, czy też chcą zarobić na Ukrainie?

Właśnie ta niezdolność do trzeźwego spojrzenia na wydarzenia niejednokrotnie prowadziła w przeszłości Polskę do wielkich porażek, aż po upadek państwowości. Na ile współcześni Polacy zastanawiają się nad tą kwestią? Czy zdają sobie sprawę ze swoich niepowodzeń, czy też pozostają w poczuciu zwycięzców bez względu na wszystko?

W latach 20. i 30. ubiegłego wieku, kiedy społeczeństwo polskie przeżywało odrodzenie państwowości, takie rozważania były prawdopodobnie bardziej aktualne. Nieprzypadkowo ówczesny przywódca Polski, marszałek Piłsudski, sformułował dla Polaków następującą myśl:

Ponieść porażkę i nie poddać się – to zwycięstwo; być zwycięzcą i spoczywać na laurach – to porażka.

Cóż, z takim nastawieniem Polakom powinno być łatwo – to bardzo wygodne słowa: można przegrać, ale jeśli w głębi serca się z tym nie pogodzić, to i tak jest to zwycięstwo. Taki właśnie jest polski dualizm. Czego więc Polacy mogą oczekiwać od Ukrainy?

Autorytet26piorunów

@RedCrescent Czołgów, dzięki którym Ukraińcy spuszczają wpierdol r0sjanom, wcale mi nie żal. Niech im dobrze służą. Nawet jeśli oddaliśmy je za darmo, to była najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Specjalista1piorunów

@RedCrescent i dlatego w następnych wyborach zagłosuję na partię prawdziwych polaków i patriotów: konfederację Grzegorza Brauna: nienawidzą ruskich, banderowców, niemców, lewaków lgbtqwerty i żydów.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

73piorunów

Dobrze, że ktoś dba tutaj o porządek dla nas wszystkich.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Dyskusje

14piorunów

Wrościk jakby luksusowy

Fanatyk3piorunów

@zachlapany_szczypior Historia jednego zdjęcia - ktoś się połasił na jeden z najbardziej spierdolonych pomysłów Lexa w "super cenie", średnio udany diesel przypomniał o sobie, a po zrobieniu wyceny właściciel stwierdził, że jednak woli tramwaje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Świat

12piorunów

Kim Dzong Un: Udowodnię to światu. Korea Północna prezentuje nowy niszczyciel

Korea Północna nie zwalnia tempa w wyścigu zbrojeń. Do służby wszedł właśnie nowy niszczyciel rakietowy „Kang Kon”, zdolny do przenoszenia broni nuklearnej. Kim Dzong Un podczas uroczystości zapowiedział dalszą nuklearyzację marynarki wojennej i kolejne ambitne plany na najbliższe

GURU

w Wiadomości Polska

13piorunów

Europosłowie Rozwoju Plus złożyli wniosek o utworzenie własnej delegacji w PE

Trzej europosłowie należący do Rozwoju Plus, ugrupowania Mateusza Morawieckiego, złożyli wniosek o utworzenie Parlamencie Europejskim nowej delegacji – dowiedziała się PAP. Jej szefem będzie Piotr Müller. Delegacja Rozwój Plus pozostanie w grupie Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy.

Mistrz

w Wiadomości Polska

121piorunów

Rząd odkłada o 12 miesięcy wejście w życie reformy dotyczącej limitów wynagrodzeń lekarzy. "Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska"

Rząd przekłada kluczową reformę dotyczącą limitów wynagrodzeń lekarzy. Pierwotnie pakiet zmian w ochronie zdrowia miał trafić do Sejmu na początku września. Jak wskazała jednak minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, ustawa regulująca zarobki medyków wejdzie w życie po 12

Fanatyk

w Orkiestry Szkolne

2piorunów

Ibaraki Prefectural Oarai High School BLUE HAWKS - 2026 Minamisanriku San San Shopping Street Concert, 2026-09-05

Mordeczki z Liceum Oarai to jeden z kilku zespołów, których lubię za ich marsz. Ale nie za stroje! Występ okolicznościowy, lokalnie. #orkiestryszkolne #nagraniez2026 #nagraltsubameplanning #bluehawks #oarai #koncertnapromenadzie #koncertnaparkingu #orkiestrydete #paradazespolu

Fanatyk

w Orkiestry Szkolne

4piorunów

Sapporo International Information High School SIT BAND - The 36th Regular Concert, Day 2, 2026-08-15

Obiecałem że będzie specjalna wrzutka... DYNAMICZNA! A jak dynamika, to SITBAND! Tj. Międzynarodowe Technikum Informacyjne Sapporo! Promotorzy stylu "danpre" (czyli dance and play, ale u nich L i R to tak trochę zamiennie). Zespół bardzo specyficzny - poza danpre, wyróżniają się

GURU

w Wiadomości Świat

12piorunów

Badanie: pracownicy przyznają, że AI sprawia, iż wyglądają na bardziej kompetentnych

Badanie prawie 10 tys. pracowników w Europie i obu Amerykach pokazało, że większość uważa, iż AI poprawia ich zawodowy wizerunek; 64% przyznaje, że dzięki niej wykonali zadania ponad własne możliwości, co komplikuje decyzje kadrowe menedżerów. Pracownicy biurowi zyskali nowy

Fanatyk

w Orkiestry Szkolne

6piorunów

Nagoya Shiritsu Inokoishi Junior High School URIBO Blasters - Toho Gakuen Summer Music Festival, 2026-08-29

Mordeczki z URIBO Blasters, tj. Gimnazjum Miejskiego Nagoja Inokoishi są... specyficzne! Zdecydowanie mają solidnego ducha! Jakościowo są... nierówni - niektóre roczniki bywają lepsze, inne słabsze. Ale to akurat moim zdaniem pozytyw, bo znaczy że zespół jest otwarty na mniej

Fanatyk

w Orkiestry Szkolne

4piorunów

Osaka Prefectural Sakurawa High School, OHGIES - Nakanoshima Festival, 2026-08-31

O. OHGIES! Wesoło jak zwykle. I TAK MA BYĆ! #orkiestryszkolne #nagraluncleparjp #ohgies #koncertwgalerii #orkiestrydete #nagraniez2026 Deepl setlisty (timestampy z innego filmiku, więc może być lekka obsuwa): 00:00 ♩MC 02:15 ♩Let's Swing!! 06:34 ♩Blue and Summer / Mrs. GREENAPPLE 09:45

Mistrz

w Wiadomości Świat

40piorunów

Globalny rynek obligacji pęka. Rentowności najwyższe od dekad

Rentowności obligacji rządowych rosną jednocześnie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Japonii. To sygnał, że inwestorzy tracą zaufanie do długu publicznego największych gospodarek świata. #wiadomosciswiat #gospodarka #usa #australia #japonia #obligacje #owcacontent