Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ERHTwórca

Dołączył/a:

  • 32 wpisów
  • 159 komentarzy
  • 3 obserwujących

Osobistość

w Dyskusje

17piorunów

Od kwietnia chodzę na strzelnicę w Trondheim w klubie strzeleckim. Strzelanie do tarczy na 25m. Z pistoletu sportowego kal. 0.22LR (te malutkie).

Pierwsze czy drugie strzelanie po wakacjach.

Nie robiłem ćwiczeń na mięśnie do strzelania (teraz poznałem kilka) i nie jestem żadnym koksem, więc ręka trochę lata po przerwie.

A bez okularów poziomą kreskę na tarczy widzę podwójnie xD Ale na szczęscie widzenie to tylko jakieś 20% strzelania.

Mimo przerwy jest już dużo łatwiej wyczuć spust, pozycja przychodzi sama z siebie. I nie mam takiego parcia na wyniki (chodzę na treningi też w ramach terapii, żeby posiedzieć z innymi chłopami i bo fajnie się strzela). I dzięki temu mam te wyniki lepsze niż ludzie, którzy potrzebują sobie coś udowodnić, albo po prostu się spinają i nie akceptują tego, że czasem zdarza się gorsza seria.

Zaczynam też łapać o co chodzi z kategoriami duel i szybkiego strzelania. Cieżko było się na początku odnaleźć z zasadami. Zwykłe strzelanie, gdzie jest nawet do 2 min na serię 5 strzałów jest bardzo wybaczające. Można opuścić rękę jak się męczy, albo czujemy, że próbujemy wymusić strzał (zawsze wtedy pudłuję albo trafiam daleko od 10).

Duel jest najtrudniejszy, bo trzeba dobrze orientować się z czasem.

Jak w innych konkurencjach, jest 60s na ładowanie. Ale potem 7s czerwonego światła (kiedy nie wolno podnosić broni ponad 45°, czyli trzymamy ramię równo z linią 45* z boku toru), i tylko 3s zielonego światła na strzał. Potem znowu 7s czerwonego i 3s na strzał, w sumie 5 strzałów. 3s to bardzo krótko.

Ostatnie 5s z minuty ładowania najlepiej wykorzystać, żeby podnieść broń i wycelować (i trzymać wzrok na celu), bo potem mając <3s na strzał nie ma czasu na długie celowanie. A stres ogranicza spokój i skupienie i łatwiej o odruch spinania się na strzał, albo inne błędy techniczne jak klikanie strzałów - prawidłowo po strzale palec idzie dalej do końca, a potem puszcza spust tylko do poziomu kliknięcia (które oznacza, że teraz naciskając strzelimy ponownie). A skupiając się na innych rzeczach łatwo o tym zapomnieć i tylko klikać i od razu puszczać, co ściąga strzały w bok.

Z czwartkowego programu NAIS udało się dostać złotą odznakę (ale jeszcze nie medal), chociaż to było tylko 231/300 punktów. To nawet mniej niż 80%. Ale zawsze fajnie coś wygrać. NAIS to 2 serie na wolno, 2 duel i 2 szybkiego.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Hydepark

9piorunów

Dzień dobry!

Trochę mnie tu nie było a sporo się strzelecko u mnie działo. Niestrzelecko zresztą też! Ale ja nie o tym. Dwie najważniejsze sprawy: kupiłem strzelbę (IŻ-12) i brałem udział w swoich pierwszych zawodach w formule IPSC.

Co do strzelby, to jest świetna i uważam, że to bardzo dobrze wydane 450 zł, ale ona doczeka się własnego wpisu. Dziś chciałbym się skupić na tym drugim tj. zawodach IPSC lvl 1.

Do samych zawodów czy ich organizacji nie mam absolutnie nic, ale muszę powiedzieć, że sama formuła IPSC i entourage totalnie do mnie nie trafiają. Ale może od pozytywów - tory bardzo fajne i wymagające. Różne cele, różne odległości, które wymuszają też mniej standardowe postawy - cele ukazujące się czy "no shoot'y", no coś naprawdę fajnego, co na standardowej wizycie na strzelnicy jest rzadkością. Oczywiście generalizuje, bo nie raz i nie dwa udało mi się wstrzelić w pustą strzelnicę, gdzie mogłem sam ustawić sobie cele wedle uznania. Ale tutaj dochodzimy do tego, co mi się niestety nie podobało. Otóż... zawodnicy i cała koncepcja tego sportu jako taka do mnie nie przemawia.

Liczenie kroków, planowanie torów i wyścigi o atomowe części sekundy - to po prostu nie jest dla mnie. Wywodzę się po prostu z innych strzelań i rozbijanie całego przebiegu na dokładne punkty, w których należy zmienić magazynek (w tym wyrzucanie załadowanych magazynków), wspomniane liczenie kroków czy nawet wykorzystywany sprzęt. Nie trafia to do mnie. Wieszaki zamiast standardowych kabur, magnetyczne ładownice na magazynki i oczywiście broń dokręcona do takich wartości, że może zakrawać wręcz o niebezpieczeństwo. No to po prostu nie dla mnie. Tutaj mała uwaga. Tak, wiem, że to sport i tak ma być - po prostu spusty są tak delikatne, że dla mnie jest to aż przesadą.

Co do zawodników, to przeszkadzało mi wszechobecne gadżeciarstwo i pewne mitologie, gdzie krążyła opinia, że bez klamki za XX tysięcy nie da się strzelić w tarczę. Ewidentnie ich broń poza czysto sportowym przeznaczeniem była też oznaką statusu. Dało się wyraźnie wyczuć bucostwo. Oczywiście nie wśród wszystkich, a ja teraz ordynarnie generalizuje, ale takie odniosłem wrażenie.

Co do mnie i moich wyników - w mojej grupie wiekowej i sprzętowej uplasowałem się mniej więcej w połowie stawki, co uważam za duży sukces. Startowałem z Canikiem TP9 SFx mod. 2, w czasie przebiegów skupiłem się na celności, jednak kosztem prędkości pokonywania toru. Strzelanie dynamiczne to bardzo fajna sprawa, jednak formuła IPSC nie jest dla mnie, ale hej, kto powiedział, że to koniec zawodów w ogóle. Mamy jeszcze IDPA, PIRO, 2/3GUN czy bardziej taktyczne zawody jak Lekka Piechota. No cóż, wszystko przede mną.

Arte et Marte!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

25piorunów

Pierwszy raz na strzelnicy na sportowo. (Wcześniej byłem 3 razy w przeciągu 15 lat)

Instruktor pochwalił, że tak ładnie strzelam. Może geny po tacie, bo strzelał chwilę na zawodach jak był w liceum. Albo motoryka mała, która u mnie trochę leży (lekki asperger) daje bonusy do celowania.

Dużo do ogarnięcia. Chwyt, postawa, celowanie, oddech, umiejscowienie palca na spuście. Z czasem będzie łatwiej. I wcale nie jest tak, że nie ma frajdy ze strzelania z małego kalibru.

Były już 3 treningi, które opuściłem, więc w World of Guns nauczyłem się rozbierać i składać pistolety sportowe 0.22, żeby się przygotować. W sumie wszystkie są podobne.

Muszę zrobić okulary, bo te mają już 2 lata, a miałem pół roku bez ćwiczenia oczu i astygmatyzm się trochę pogłębił.

Do tego przez ten tydzień ćwiczę z butelką w wystawionej ręce, żeby ramię się tak szybko nie męczyło.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Bazar

66piorunów

435 + 1 = 436

*

Tytuł: Nie widzę przeszkód

Autor: Marcin Ryszka, Jakub Białek

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: audiobook

Długość: 6h 24min

Liczba stron: 320

Ocena: 10/10

*


Z mojej perspektywy "Nie widzę przeszkód" to nie do końca biografia. Owszem, życie Marcina Ryszki jest mocną bazą dla tej książki, ale w praktyce bliżej jej do poradnika. Pozwala nie tylko lepiej zrozumieć część osób niewidomych lub z innymi niepełnosprawnościami, lecz także uczy, jak się wobec nich zachowywać i czego unikać. Odpowiada na pytania, których ludzie często boją się zadać, żeby kogoś nie urazić. Dlatego to nie tyle książka znakomita literacko, co niesamowicie potrzebna - daje wiedzę, której próżno szukać gdzie indziej, a wszystko podane jest przez śmieszka, jakim jest Marcin i spisane przez Kubę Białka, który ma całkiem fajny styl.

Autor jest osobą niewidomą, byłym mistrzem w pływaniu, a obecnie dziennikarzem i - o ile się nie mylę - nadal zawodnikiem Wisły Kraków w blind footballu, czyli piłce nożnej osób niewidzących. W tej książce odpowiada na różne pytania na podstawie własnego życia oraz doświadczeń swoich kolegów o różnym stopniu niepełnosprawności, nie tylko związanej ze wzrokiem.

Sam wzrok stracił jeszcze jako małe dziecko i wielu rzeczy nigdy nie było mu dane zobaczyć. Mimo to w snach potrafią gonić go niedźwiedzie - choć nigdy żadnego nie widział.

Jak to jest, gdy gaśnie światło? Czy niewidomi coś widzą? Czy mają sny? Jak zachwycają się czymś, co wizualnie jest piękne? Czy igrzyska paraolimpijskie to „szachy dla debili”? Jak korzystają z telefonu i odpisują na wiadomości w mediach społecznościowych? Jak mogą grać w piłkę nożną? Jak odpowiadać na ich pytania? Jak to jest zgubić się w nowej lokacji i musieć krzyczeć, żeby ktoś pomógł, bo miejsce wydaje się puste? Czy osobie niewidomej można powiedzieć "do widzenia"?

To tylko część pytań, na które dostajemy odpowiedzi. Przy okazji poznajemy też anegdoty związane z pytaniami zadawanymi przez innych ludzi, na przykład podczas rozmów o pracę - i niektóre z nich sprawią, że z pewnością pomyślicie o kimś bardzo niepochlebnie.

Przykład pouczającej historii? Marcin często musi pytać osoby stojące obok, jaki tramwaj lub pociąg właśnie nadjechał. W wielu opisanych sytuacjach dostawał błędne odpowiedzi. Ludzie słysząc pytanie "Czy to tramwaj nr 4?" albo "Czy ten pociąg jedzie do Radomia?", odpowiadali szybko "tak", bez większego zastanowienia. Ryszka korzysta z nawigacji w telefonie i po wejściu do pojazdu orientował się, że jedzie w zupełnie złą stronę. I co wtedy? Marcin jest osobą zaradną, więc zwykle potrafił z takich sytuacji wybrnąć, a na kolei często trafiał też na życzliwych ludzi, którzy mu pomagali. Nie każda osoba niewidoma ma jednak tyle szczęścia.

I co ważne - Ryszka nie opowiada tej historii po to, żeby pokazać, że ludzie są źli albo że odpowiadają byle jak, żeby ktoś się odczepił. Raczej pokazuje zarówno nam, jak i innym osobom niewidzącym, jak można to zmienić. Zamiast pytać, czy coś gdzieś jedzie, dziś pyta dokąd coś jedzie. Na takie pytanie nie da się odpowiedzieć odruchowym "tak".

Takich pouczających historii jest w tej książce mnóstwo. Jest w niej jednak również krytyka części środowiska osób z niepełnosprawnościami. Marcin jest w tej pozycji, że może sobie na to pozwolić bez obawy o lincz. Są bowiem grupy, które wykorzystują swoją niepełnosprawność i bywają zbyt roszczeniowe wobec świata. Żyją w przekonaniu, że skoro los coś im odebrał, to w ramach rekompensaty wszystko im się należy. Sam autor przyznaje, że w młodości też miał podobne podejście, ale z czasem zrozumiał, że to ślepa uliczka. Że w gruncie rzeczy szkodzi to tym wszystkim, którzy mają realne potrzeby.

Ogólnie polecam tę książkę z całego serca. Mam wrażenie, że dzięki niej - mimo własnych doświadczeń z osobami z niepełnosprawnościami - po prostu stanę się trochę lepszy. Czasem bardziej pomocny, a czasem mniej, kiedy sytuacja tego wymaga. Bo ta książka jest też o tym, że nie wszystkimi trzeba się opiekować. Bardzo często poradzą sobie sami, a nadmierna nadgorliwość może być czymś negatywnym.

Nie potrafię ocenić jej na mniej niż 10/10. To jedna z tych książek, które po prostu są potrzebne - a innych podobnych pozycji ze świecą szukać.

*

>

Gruba ryba13piorunów

@Dziwen

Ciekawym, którzy chcieliby sprawdzić, jak to jest być niewidomym chociaż przez chwilę, polecam „wystawę” „W stronę ciemności” w krakowskim Centrum Nauki i Zmysłów WOMAI.

Spędza się prawie godzinę w zupełnych ciemnościach i wykonuje różne czynności, jak na przykład rozpoznawanie przedmiotów czy przejście przez ulicę - na szczęście nieprawdziwą. :')

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Broń

7piorunów

Takie pytanko do zainteresowanych. Jakie pistolety .22lr polecacie? Poszukuję czegoś maksymalnie zbliżonego manuałem do klasycznych, kurkowych "dziewiątek". .22lr jest dla mnie koniecznym "upierdem" i wolałbym przemilczeć istnienie tego kalibru, ale mam jak mam. Zastanawiam się nad FN 502 Tactical lub Grand Power K22 X-TRIM.

Może coś innego?

Tylko bez klocka 44 proszę i kelteców bo mam z nimi doświadczenie i to nic dobrego...

Osobistość0piorunów

@redfred o właśnie, sam jestem ciekaw co ludzie powiedzą. Ja to nie znam się, ale jeżeli już bym coś kupił to raczej gsp, tylko to trochę inna nisza xd

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Hydepark

73piorunów

oj w 2027 kukle nas zaswędzą

jak to ktoś trafnie napisał pod artykułem - "patologia nie lubi sądownictwa"

Gruba ryba2piorunów

@festiwal_otwartego_parasola no zaswędzą, ale co poradzić jak Tusk się opieprzał zamiast robić ustawy za Dudy. Ludzie by widzieli że rząd działa, a Duda blokuje, to więcej by poszło głosować przeciwko Batyrowi. A tak mamy co mamy. ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (19)

Twórca

w Hydepark

30piorunów

No dobra, to jest już ten Rok Linuxa czy nie? Bo przychodzę z szybkim pytaniem. Mianowicie mój wysłużony laptok (circa about 7 lat służby xD) powoli osiąga swój limit, a za bardzo nie mam środków na wymianę kompa. A raczej nie mam środków na wymianę na kompa, którego bym chciał - bo kupić, żeby kupić to mnie nie interesuje. Zacząłem się poważnie zastanawiać nad wyjebaniem Windowsa i przejścia na Linuxa Mint, bo mam wrażenie, że większość problemów to jest spowodowane właśnie tą Windą. Czy taki transfer ma sens? Większość funkcjonalności, z których będę korzystał jest zbieżna - ot, głównie Internet i drobne gierki bądź programy, które mają swoje linuxowskie wersje. Mint się do tego nada czy będę musiał wpierdolić na blachę listę komend? Help!

Osobistość1piorunów

@ERH można mieć jedno i drugie. Tylko lipa z miejscem. 250gb na Linuxa i Windowsa obok siebie to trochę mało. Ale ja mam na 138gb dysku takie coś, więc nie mówię, że się nie da. Na dużo starszym procku również.

Gdybyś nie szukał dłużej (a dobrze jednak byłoby kogoś kto ogarnia dobrze podpytać), to dwa systemy na raz nazywa się dualboot.

I robisz tak:

Robisz sobie dysk instalacyjny minta i Windowsa. Linuxy można używać bez instalacji, dlatego dyski instalacyjne nazywają się liveCD albo LiveUSB.

Odpalasz minta z LiveUSB. Nazywa się różnie, od live system do "testuj bez instalacji".

Na tym Linuxie uruchomionym bez instalacji włączasz program Gparted. Nim formatujesz dysk i dzielisz dysk na chociaż dwie partycje. Z 50gb win, reszta na Linuxa. Pod Linuxa idealnie jest więcej partycji, i mogę powiedzieć ci i jak, ale tu ma być krótko. Jedna też da radę.

Potem instalujesz Windowsa na tej mniejszej. Ważne, żeby nie instalować najpierw Linuxa, tylko Windowsa. Też mogę napisać czemu. I jak zrobisz inaczej, to też się da odkręcić, ale nie komplikuję teraz.

Na końcu instalujesz minta na drugiej partycji. On przy instalacji już sam zrobi tak, że rozpozna Windowsa. I przy uruchomieniu kompa będziesz mógł wybrać.

Może nie jest to super wygodne żeby musieć restartować komputer, gdyby jednak trzeba coś z Windowsa (można i bez tego, ale nie komplikuję na pierwszy raz), ale dzięki temu nie będzie problemu wypełnić mamie pita.

Pzdr, jak coś to pytaj. Tutaj jest dużo życzliwych ludzi pod tagiem Linux. 30ohm zawsze cisnie na minta, nie przejmuj się. Ja też uważam, że na start lepsze jest Ubuntu Mate od minta, ale to prawie to samo. Tylko na mate szybciej i łatwiej zainstalujesz wszystkie rzeczy z Windowsa jak steam, discord, Spotify itd. plus łatwo wyklikasz naprawę systemu (wyklikać w sensie, żeby nie robić tego "normalnie" z konsoli. Na konsolę przyjdzie też czas, bo jest łatwiejsza i szybsza, ale na start może przerażać, a staramy się nie komplikować na początku).

Każde z tych rzeczy jest do wyszukania, lub zapytania LLM, powinieneś dać radę.

Osobistość4piorunów

@ERH Jako że sam jakoś ponad 1,5 roku temu wymieniłem złoma na nowy PC i miałem tam zainstalowane oba systemy to mogę napisać mniej więcej tyle, że do przeglądania internetu oba systemy będą działać tak samo. Mint XFCE na pewno będzie chodził lepiej niż Windows 11 bo jest dużo lżejszy. Ale na to czy gry będą chodzić lepiej to bym nie liczył. Ogólnie jeśli laptop mulił na samym Windowsie to Linux na pewno pomoże, ale nie sprawi magicznie że reszta programów będzie działać szybciej. Co najwyżej będzie zuzywać mniej RAMu i VRAMu więc jeżeli te są problemem to na pewno pomoże.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Mocarz

w Hydepark

81piorunów

Czy to ja mam za duże wymagania, czy rynek totalnie odleciał?

Szukam mieszkania w Katowicach/Krakowie. Nic kosmicznego - zależy mi na kamienicy około 50-60 m², najlepiej coś do odświeżenia lub remontu.

Dlaczego do remontu a nie po genialnym remoncie fliperskim?

Bo 99% ogłoszeń to mieszkania po remoncie flipperskim powtarzający ten sam schemat:

* najtańsze panele/płytki z marketu,

* sztukateria z plastiku

złota bateria.*

Serio to jest to co oferuje rynek w 2026 roku? Ludziom to się podoba i to kupują?

Pośrednicy nieruchomości to kompletnie ekstraklasa absurdu.

Historia z zeszłego tygodnia: dzwonie w sprawie mieszkania w kamienicy w stanie deweloperskim, przy okazji pytam o stan techniczny kamienicy. Niedawno cała kamienica zmieniła właściciela to pewnie nowy inwestor wymagał przeglądu technicznego czy jakiejkolwiek ekspertyzy budowlanej chociażby do kredytu.

- Wie pan… budynek jest w bardzo dobrym stanie.

Aha. Na oko?

-A plan remontów kamienicy? Dach? Elewacja? Piony?

-Wspólnota na pewno coś planuje, ale to już do ustalenia po tym jak mieszkania się sprzedadzą.

Czyli mam kupić mieszkanie za kilkaset tysięcy, a potem się dowiedzieć, że za rok dokładamy po 40k na dach, bo „wyszło na przeglądzie”.

Co najlepsze, po kolejnych minutach rozmowy dowiaduje się ze jedno z mieszkań zostało kupione przez tego pośrednika...

Ale spokojnie — nie do mieszkania.

Na flipa.

Zacząłem się zastanawiać - czy w tym kraju naprawdę standardem jest kupowanie mieszkania w ciemno i robienie wszystkiego na pałę?

Remont – na pałę.
Wycena – tu 100k + tam minus
Opis ogłoszenia – copy/paste: Premium, ROI, Inwestycja, TOP lokalizacja, styl modernistyczny wygenerowany w AI
Na końcu magiczna formułka: „Treść niniejszego ogłoszenia nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Kodeksu Cywilnego”.

Drodzy, kończąc te gorzkie żale pytanie do was jak w 2k26 kupuję się mieszkanie?

Gdzie się realnie szuka?

Obecnie rytualnie każdego dnia skanuje olx/gratka/nieruchomoscionline/morizon, mniej regularnie grupy na facebooku i powoli mam dość tego szamba. Czuję się jak przy zakupie auta i przechodzeniu gehenny z mirkami handlarzami.

GURU7piorunów

Pośrednicy nieruchomości to największe możliwe głąby. Długi po byciu MLM - poszli w nieruchy. Burdel zamknęli - poszli w nieruchy. Patrzysz na te mordy i wiesz z kim masz doczynienia. Deweloperka w dużej mierze to samo. Rynek zaczyna się palić coraz bardziej. Ceny są odrealnione kompletnie. Flipper próbuje mieszkanie na przeciwko mnie sprzedać w stanie surowym od 2 lat za 2 krótkość tego za ile kupił. 0 zainteresowanych. Bloki stoją całe nie sprzedane. Działki to paru miesięcy te same ogłoszenia wiszą.

Twórca9piorunów

To i ja dołożę swoją cegiełkę w sprawie poszukiwania mieszkania. Ostatecznie mieszkanie kupiliśmy w bloku z 1961r. ceglany, a nie wielka płyta. Oczywiście wymagało remontu i odświeżenia ale tutaj bardzo Teściu pomógł. Ale ja nie o tym xD co się naoglądałem to moje: mój ulubieniec - mieszkanie w kamienicy ok. 73 m2, kamienica świeżo po remoncie, nawet podwórze było wyłożone kostką czy jakimiś płytami, naprawdę git. No i miała być już nowa instalacja miedziana, a nie aluminiowa - bajka. Ale jak zwykle, jest jakiś haczyk. Chłop to sprzedawał w dwóch wariatach: inwestycyjny i mieszkalny. Inwestycyjny był tym wariantem domyślnym, nawet w ogłoszeniu były wyliczenia po jakim czasie mi się zwróci inwestycja xD Wchodzę tam z narzeczoną żeby chociaż zobaczyć to mieszkanie. Primo, mimo że to kamienica było w c⁎⁎j ciemno i kojarzyło się to z jakimś bunkrem. Ten Mistrz Deweloper zrobił z trzech pokoi pięć xD podłoga to był parkiet ale wręcz czarny, wątpię żeby się nadawał do renowacji. Kuchnia poza tym ze ślepa i przechodnia to jeszcze miała jakieś 2x2 metra - miazga xD na korytarzu był taki mały a’la kącik gastronomiczny na który składał się stół, dwa czajniki, toster i mikrofala. Wszystko tak zajebane tłuszczem i brudem, że aż się nie dobrze robiło. A możecie mi wierzyć, nie jestem pedantem xD no i pokazywał nam to pośrednik (a jakże) czy przedstawiciel firmy, która zarządzała tymi pokojami. No to jak już jesteśmy to chociaż zajrzymy do tych klitek. Pokój składał się z: wąskiej szafki, materaca/wersalki, biurka z kompem i studenta politechniki (Hindusa) xDD no można było kupić to mieszkanie razem z lokatorami już i po prostu wszelkie umowy z tym pośrednikiem przepisać na siebie xDD alternatywna rzeczywistość. A, no i jeszcze instalacja - była nowa, to prawda. ALE xD nie w ścianie, nie wykonano żadnych bruzd, tylko rynna z kablem została puszczona na zewnątrz w plastikowej rynnie na wysokości wzorku - i tak zapierdalala przez całe mieszkanie xDD
Absolute cinema

Pokaż więcej komentarzy (19)

Twórca

w Hydepark

13piorunów

Podobno kto pyta błądzi razem z innymi, więc zapytam bo w kupie raźniej. Czy klasa energetyczna C w pralce jest spoko czy nie spoko? Nie wiedziałem w ogóle, że zakup pralki może być aż tak skomplikowany xD

Specjalista1piorunów

@ERH dodatkowe ciekawostki techniczne:

1 pralka po ustawieniu w miejscu docelowym powinna być wypoziomowana: użyj krótkiej poziomicy i wyreguluj nóżki - łożyska w trakcie wirownia mniej będą dostawać w du*szę,

2 widziałem specjalne maty antywibracyjne gumopodobne - przydatne w blokach - stawiasz na tym pralkę, poziomujesz i ciszej chodzi

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Wiadomości Polska

24piorunów

Rekordowa liczba pozwoleń na broń w Polsce. Efekt gróźb Rosji

W ubiegłym roku Polacy zdobyli rekordową liczbę pozwoleń na broń. Dane policji pokazują, że cywile coraz częściej sięgają po tę formę zabezpieczenia. - Wojna uświadomiła wielu osobom, że bezpieczeństwo państwa nie jest dane raz na zawsze - podkreślają środowiska strzeleckie. [...] "W minionym roku

Lider

w Hydepark

116piorunów

Tak wyglada wnetrze helikoptera augusta westland aw 139.

Z takich ciekawostek to w helikopterach (wszystkich do transportu bydla) szyby mozna wywalic na zewnatrz, a te z kabiny pilotow zazwyczaj do srodka. Wystarczy pociagnac jedna raczke i wyciagnac uszczelke, a potem pchnac w ktoryms rogu.

Helikoptery posiadaja tez tratwy ratunkowe.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Mistrz

w Hejto news

110piorunów

Dobry wieczór, z tej strony @bojowonastawionaowca, mamy piątek 30 stycznia 2026 roku, minęła 20:00, to 22. wydanie w tym roku, zapraszam!

Świat:

* USA: Kevin Warsh oficjalnie nominowany na nowego szefa Fedu Link

* Irańska Gwardia Rewolucyjna dodana na europejską listę terrorystów. Dodatkowo rozszerzenie sankcji na kolejne osoby i podmioty Link

* USA przygotowuje plany ataku na Iran Link

* Wenezuela otworzyła sektor naftowy dla prywatnych firm Link

* Panama unieważniła kontrakty hongkońskiego koncernu CK Hutchinson na zarządzanie terminalami kontenerowymi na Kanale Panamskim Link

* Trump wściekły na Kanadę. Grozi 50-proc. cłami na "wszystkie samoloty" Link

* Rosyjski statek przy podwodnych kablach przy wybrzeżu Anglii. Interweniowało wojsko Link

* Łotwa mówi stop. „Nie przyjmiemy więcej nielegalnych migrantów” Link

* Co najmniej 25 osób zginęło w pożarze dwóch budynków w Kalkucie Link

* Administracja Trumpa potajemnie spotyka się z kanadyjskimi separatystami Link

* Bojownicy zaatakowali rosyjska bazę wojskową w Afryce z tlenkiem uranu Link

* Sondaż: Rosjanie uważają Polskę i Litwę za najbardziej wrogie kraje Link

Polska:

* Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce procedurę naruszeniową w związku z zakazem reklam aptek Link

* Bunt pracowników Biedronki. Żądają 1000 zł podwyżki i zmian w kasach Link

* Plany PKP: pociągi znów pojadą do Rijeki, a także do Kopru Link

* Rośnie liczba osób chorujących na grypę Link

* Tatry nocą bez turystów. TPN wprowadza ograniczenia Link

* PKP Intercity kupiło używane wagony z Niemiec. Koszt: blisko 22 mln euro Link

Hejto:

Ogólnopolskie hejtopiwo z okazji 5 urodzin hejto: jutro, 31 stycznia widzimy się w Łodzi w Iron Horse Pub (ul. Juliana Tuwima 16), zapisać można się [tutaj](https://www.hejto.pl/wpis/juz-przedostatni-raz-przypominam-o-ogolnopolskiehejtopiwo-z-okazji-5-urodzin-por) -* @Gilgamesh już gotowy

* @Trypsyna pyta o doświadczenia ze zboczeńcem czy ekshibicjonistą

* @Klamra pyta o najlepsze miejsce do życia w obecnych czasach

* @ERH ma negatywne doświadczenia po ostatnim landlordzie

* @Opornik leży rozwalony chorobowo - zdróweczka!

* @TyIko_Seweryn wstał zmartwych!

* @jedzczarnekoty pytał o to, jaki samochód kupić - teraz po pewnym czasie użytkowania zdaje z niego raport

Reklama ze znakiem Quality Content:

* Gigantyczne góry lodowe by @Apaturia

* Wody! Wody! by @pigoku

* Minimiasto z LEGO: fabryka by @SzubiDubiDU

* O starszym mężczyźnie, który po wygranej na loterii urządził sobie przestępcze życie by @Half_NEET_Half_Amazing

* Brytyjski rysunek z 1956 r. - czas zimnej wojny przedstawiający pingwiny podczas ćwiczeń i czasu wolnego by @alaMAkota

* Widzew: Kto bogatemu zabroni by @aerthevist

* Świetlikowa skrzyneczka z elementami świecącymi w ciemności by @Apaturia

* Encyklopedia Piór Wiecznych - K jak Kaco by @Rozpierpapierduchacz

* Losowe miasto: Branice by @suseu

* Herbata codzienna: Pinglin “Dong Ding” Oolong 2021 by @Endrevoir

* APOD: Skoro Ziemia jest okrągła, to czemu rzuca łukowaty cień na księżyc?! by @Oczk

* Co Wy na to: Czy jestem zadowolony/a z obecnego stanu mojej edukacji finansowej?

Aktualnie trwające konkursy:

* Kawiarnia "Za Firewallem": Na Sonety, edycja CXI OSTATNI DZIEŃ

* Kawiarnia "Za Firewallem": Na cztery rymy, wczorajszą edycję wygrał @dradrian_zwierachs

* Książka Za Pioruna: bookdrop nr 1 (za pioruna i komentarz)

Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie , do zobaczenia na sobotnim hejtopiwie!

<- do blokowania moich wpisów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Twórca

w Hydepark

8piorunów

Walka z Mantisem trwa - im dalej w las, tym lepiej. Odkrywam coraz więcej funkcji i okazuje się, że Mantis to naprawdę urządzenie z potencjałem, ale słabo komunikuje swoje możliwości. Oczywiście poza marketingiem, który ciągle wbija do głowy, że bez niego nie da się uprawiać treningu bezogniowego xD; Mam nadzieję, że wkrótce uda się ugotować jakiś dłużysz tekst czy nawet film na jego temat, bo jak wspominałem wielokrotnie jest o czym opowiadać.

Fajną opcją jest strona www, na której przechowywane są wszystkie dane ze strzelań i treningów, dzięki czemu można na spokojnie to przeanalizować poza aplikacją. Na pewno na dużego plusa zasługuje bardzo sprawnie działający mantisowski support, który na Redditcie odpowiada niemal codziennie, a i komunikacja mailowa jest bardzo sprawna. Sam miałem jeden problem z co chwila rozłączającym się sensorem i natychmiastowym ponownym łączeniem co sprawiało, że zabawa się kończyła, a jej miejsce zajmowała frustracja. Na szczęście sprawa jest już załatwiona.

Support podpowiedział również, jak przeskoczyć problem ze "strzałem" z bezpiecznika. W opcjach danego ćwiczenia wystarczy dodać odpowiedni interwał czasowy po minięciu którego Mantis będzie wykrywał strzał.

Obecnie walczę z przeprowadzką i nie mam czasu na regularny trening z bronią, więc walczę z nieco już sfatygowaną sprężynową repliką Walthera PPQ i muszę powiedzieć, że daje radę. Mam już na pokładzie szynę Picatinny zamontowaną na karabinku oraz stopki z takową do magazynków pistoletowych. Niestety pas i moje kabury leżą gdzieś zakopane na dnie kartonu i nie zapowiada się żebym w najbliższym czasie miał jak z nich skorzystać.

Trzymajcie się w tym strzelectwie

_bezogniowy

Pokaż więcej komentarzy (9)

Twórca

w Hydepark

110piorunów

Dlaczego landlordzi to tacy krwiopijcy, krętacze i w sumie złodzieje?
Właśnie wczoraj zdawałem klucze do wynajmowanego mieszkania bo poszedłem na swoje z kredytem. No i co to była za jazda xD
Zacznę od tego, że odkąd powiedziałem że się wyprowadzam to absolutna zmiana podejścia, stała się niemila i ledwo „dzień dobry” mówiła. Oczywiście ciągle męczyła d⁎⁎e, że chce pokazać mieszkanie najemcom nowym totalnie jej nie obchodziło, że sam mam pracę a poza robotą to remontuje nowe mieszkanie - najlepsze było to, że z trzy razy nikt nie przyszedł chociaż byli umówieni, dodatkowe kilka razy nie przyszła ona sama nie dając znać xD
No i zdawanie kluczy - generalnie powiedziała że jest wszystko poniszczone, ona musi tu posprzątać bo jest syf i w ogóle, więc nie odda kaucji 3,5 tys. PLN. Generalnie od samego początku było to tak ukartowane, że nie zakładała zwrotu ewidentnie. No cóż, nie podpisałem tego śmiesznego protokołu, napisałem notkę że się z tym nie zgadzam i teraz czekam 30 dni na zwrot kaucji, a potem to chyba do sądu bo babsko mnie podkurwilo fest

Fenomen2piorunów

@ERH taki się trafił, też raz mieszkaliśmy u "inwestorki" i kombinowaliśmy jak się wyprowadzić, żeby odzyskać kaucję. Koniec końców coś tam skubnęła "bo rachunki za gaz duże" ale oddała. Niemnie jednak, praktycznie co roku zmienialiśmy mieszkanie (ot zbieg okoliczności) i większość osób była okej. Kiedyś to właściciel był tak fajny że żal się było od niego wynosić :grinning:

Autorytet1piorunów

@ERH i po to są agencje nieruchomości na które ludzie z hejto tak psioczą, że złodzieje. Wynajmowałem 2 razy przez agencje, zero problemów, kasa za depozyt na koncie w tydzień po zdaniu kluczy.

Pokaż więcej komentarzy (36)