GilgameshFanatyk
25piorunówNawiązując do dzisiejszego wpisu @splash545 o gniewie - link https://www.hejto.pl/wpis/przeciez-gdyby-gniew-byl-rzeczywiscie-czyms-dobrym-to-czyby-nieodlacznie-nie-mus
W poprzedniej pracy miałem styczność z pewną starsza parą, gdzie starszy Pan był zawsze naburmuszony, ogólnie niezadowolony z kwaśnym wyrazem twarzy. Często pod nosem jeszcze coś mruczał niezadowolony. Co ważne, miał defekt nogi, była wygięta w jak literka C, więc potrzebował laski do chodzenia.
Taki stan trwał parę ładnych lat, ze względu na wiek pojawiali się w naszej placówce z parę razy w roku.
Któregoś dnia idę przez korytarz, a tu nagle podrywają się z krzeseł i prawie do mnie biegną xD babka mnie łapie za rękę i mówi "zobaczy Pan, mężowi nogę wyprostowali". Rzeczywiście, noga prosta. Natomiast prawdziwa zmiana nastąpiła w człowieku, facet uśmiech od ucha do ucha. Zadowolony, żartuje, no inny człowiek. Prawie brakowało aby mnie zaczęli przytulać z tej radości :grinning:
To mi pokazało, jak choroba, chroniczny ból/dyskomfort może rzutować na zachowanie ludzi.













