Wpis użytkownika sckb w Hydepark
sckbGwiazdor
66piorunówKurde, coś jest nie halo.
Mam 36 lat, Fajny domek, duży garaż (jak na złotą rączkę przystało), ogromną działkę, stabilną pracę, prześliczną córkę, przezdolnego syna, jedno z wymarzonych aut (ot, by ktoś powiedział że zwykłe rodzinne...), fajną i pomocną rodzinę, mam świetne i nietuzinkowe zainteresowania, ciekawe wykształcenie, kilku fajnych znajomych...a mimo wszystko ciągle coś jest nie tak, jakby mi czegoś brakowało. Niby dręczy mnie ciągłe zmęczenie, jakieś bóle i coś jakby mnie zżerało od środka ale to chyba nie to.
Wyniki krwi mam bardzo dobre, na męskość nie narzekam.
I możecie mówić, że jestem głupi, że walnięty, że nie doceniam tego co mam... Ale ja doceniam tylko jakoś tak nie potrafię o tym myśleć w taki a nie inny sposób, nie bardzo sprawia mi to już radość.
PS. Jednak co polne kwiaty to polne, nadal dobrze się trzymają...a jak pachną! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Komentarze (50 z 105)
@sckb kolego szanuję za szczerość w swoich wpisach. Wręcz momentami człowiek czuje zawstydzenie, bo ma wrażenie jakby zaglądał komuś do kartek z pamiętnika.
Wróciłem do Twoich wpisów sprzed 10 miesięcy, gdzie zdawało się że przeżywasz największy kryzys. Jak tam sytuacja od tego czasu? Jak Twoje zdrowie psychiczne?
Jeżeli miałbym dodać coś od siebie, to poparłbym użytkowników wspominających o pracy nad sylwetką i kulturą fizyczną. Ale nie dla partnerki, tylko dla siebie - to największy boost samooceny jaki doświadczyłem w ostatnich latach. Skutkiem ubocznym jest również to, że faktycznie czuję, że podobam się bardziej partnerce (vide komentarz @AdelbertVonBimberstein), mimo iż wcześniej nie narzekała. Ponadto może to mieć tylko pozytywny wpływ na Twoje zdrowie (sen, ciśnienie, cholesterol itd.), a i dzieciaki będą od małego postrzegać ojca za superbohatera w porównaniu do innych starych z brzuszkami.
@sckb Nie napisałeś, że masz fajną żonę, więc problem zdiagnozowany. Polecam się na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
btw ciężko powiedzieć co to może być, ale masz jakieś kolejne cele ustalone? Nauka już wie, że głównym źródłem szczęścia (jueśli chodzi o bodźce dopaminowe) nie jest osiąganie celów, ale dążenie do nich. Musisz mieć cel w życiu, bez tego nie będziesz szczęśliwy.
@sckb dawniej mówili, że za dużo w d⁎⁎ie
@sckb wszystko jest kwestia tego jak Ty się że sobą czujesz. To, że masz odhaczone checkboksy nie znaczy, że biologicznie żyjesz w kontakcie z własnym ciałem. Szczęście i spokój jest praktyka, która wychodzi z wewnątrz. Nie wiem na ile jesteś skłonny to robić, ale medytacja i oddech mogą tu być szalenie pomocne :) Mnie odmienily zycie :)
Ja dopiero 32, więc dom się dopiero buduje a drugi dzieciok jeszcze w brzuchu siedzi, ale czasami mam podobne rozkminy.
Fakt jest taki że masz mega dużo obowiązków i odpowiedzialności i łatwo wpaść w rutynę.
Masz ogarnięte podstawy typu rozsądne spanie, jedzenie i jakiś ruch raz na czas?
Jeśli chodzi o hobby - ja się złapałem na tym, że za dużo moich hobby traktowałem ambicjonalnie (bieganie, gitara itd)
Czasami trzeba po prostu odpuścić i zrobić coś bez żadnego nastawienia na wynik czy efekt końcowy. Ja na przykład kupiłem sobie autko na pilot :grinning: i jest to mega odskocznia
Pakuj plecak i żonę. Bukuj bilety do biedniejszych krajów, moze jakis Madagaskar. Wrócisz rozdarty. Z jednej strony docenisz swoje życie i dostaniesz powera, z drugiej będziesz przygnębiony. Przynajmniej odwiedzisz jskieś Safari, jakby nadal btlo wszystko do d⁎⁎y.
Nie ma nic lepszego niż podróże.
Jak to mówił klasyk "w dupach się poprzewracało od tego dobrobytu" ale coś w tym jest. Człowiek musi chyba poczuć możliwość utraty tego co ma żeby dopiero docenić jak dobrze mu było.
@sckb a widziałeś juz LICHEŃ z powietrza?
Reszta to tal chu..
i choć miałbyś złota stosy
choćbyś sławy poznał smak
zawsze będziesz czuć niedosyt
zawsze czegoś będzie brak
@sckb czas na rozpoczęcie przygody z narkotykami
@sckb może borelioza albo brak jakichś supli w organizmie? Jeśli wszystko Ci się klei w życiu to zrób sobie po prostu ogólne badania.
mysle, ze mozesz zbic piatke z wieloma 35 latkami.
ot po prostu dotarles do momentu w ktorym masz to czego chciales w zyciu. Dodatkowo sie starzejesz i zaczynasz zyc, ze swiadomoscia, ze wiecej ci nie potrzeba XD
Mam podobnie jak Ty. Niby wszystko jest, człowiek powinien się cieszyć i być wdzięcznym, ale tak jak by czegoś brakowało.
Nie dawno widziałam podobnego posta od jakieś kobiety, to została zjechana, że jest niewdzięczna i że powinna się cieszyć, bo inni mają gorzej.
Weź zacznij swoje ulubione hobby z lat młodzieńczych i będzie git.
Kup sobie planszówki/symulator wyścigów/jeepa
Odkryjesz drugą młodość!
@sckb u mnie bylo to jebniete serce i rogi XD
@sckb men crave purpose
@sckb depresja
@sckb może wakacji potrzeba, zobaczyć coś nowego
Gratuluję osiągnąłeś bare minimum
@sckb wydaje mi się, że brakuje ci świadomości, że podróżujesz przez pustkę na kupce gruzu zwanej ziemią. Wszędzie dookoła jest pustka, próżnia, niewyobrażalne zimno, a od tego wszystkiego oddziela nas cieniutka warstwa gazów zwana atmosferą. Wszystko co posiadasz, wszystko co osiągnąłeś nie znaczy kompletnie nic i nic po tym nie pozostanie. Sprowadziłeś na tą kupkę gruzu kolejne świadome istoty, które tak jak i ty, jak wszyscy, żyją tylko po to by cierpieć i umrzeć. Wydaje mi się, że to jest to co odczuwasz jako brak czegoś i to jest normalne że czujesz jakby coś było nie tak, bo jest nie tak.
Kochanke masz?
prześliczną córkę, przezdolnego syna
czyli nie-za-sprytna córka, i nie-za-śliczny syn? :grinning:
a bebech masz?
@sckb zbuduj dzieciom domek na drzewie
@sckb sportowy samochód i nowa kochanka, podziękujesz za rok
Może to efekt wygrywu: czujesz, że już wszystko osiągnąłeś, i doskwiera ci brak wyzwań i celów.
Kryzys wieku średniego. Czas na nowe hobby albo zakup motocykla 🤩
@sckb kiedyś się na to mówiło kryzys wieku średniego 😉
@sckb ewidentnie zmierzasz w kierunku zakupu motocykla.
Ewentualnie znalezienia kochanki..
@pigoku Powiem Ci trochę inaczej, może i dla spokoju ducha kupiłbym sobie coś (nie motor a może jakąś małą terenówkę, może jakieś pickupa do dłubania, bo lubię) ale w głowie siedzi myśl, że szkoda kasy, bo przecież jest dom, w którym zawsze jest coś do zrobienia, są dzieci którym później kasa bardziej się przyda... I takie tam.
@sckb większość moich kolegów wchodzących w kryzys wieku średniego skończyła na motorach i przebierają się w te gejowskie skórzane wdzianka więc masz duży potencjał skoro ciągle ci czegoś brakuje 😁
A na poważnie to tak już jest ludzka psychika że rzadko potrafimy sobie powiedzieć dość ile byśmy nie mieli.
@pigoku nie kręcą mnie motocykle... No może jakąś taką starą WSK do remontu bym kupił, by podłubać...
Taki chyba umysł faceta, też tak czasem mam, ale mi potem przechodzi. P.S. Ciekawe, że Mżonki nie wymieniłeś w zestawieniu 😛
@sckb Kaszojady pełnoletnie to będzie można działać. Szanuję, bezdzietni tego nie zrozumieją.
@sckb heh, a wiesz, jakbym słuchał znajomych, to bym teraz z pierwszą lepszą był, albo wcale, a co do czego, praktycznie z mało kim, z wieku 30 lat utrzymuje kontakt, a jak utrzymuje to widzimy się z raz na rok. Wszystko się w pewnym momencie zmienia. No może coś jest w tym, że Ciebie do końca nie znamy, może patrzymy bardziej obiektywnie, może bardziej odważnie, kto wie. Ale serio, nie bałbym się np. psychologa. To też forma wygadania się, te 500zł za godzinę można przeżyć 😉
@zomers a wiesz, anonimie z internetu, że lepsze porady Wy tu dajecie, niż moi znajomi z reala? ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@sckb moim zdaniem, błędne myślenie, stracisz najlepsze lata Swojego życia. Ale to Twoje życie, ja jestem tylko anonimem z internetu.
@zomers Byle do pięćdziesiątki, później niech się dzieje co chce ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@sckb Panie, no to na moje, pora na psychologa i dobrego prawnika od rozwodów. Przecież ty się wykończysz, seks wygląda tutaj tylko na wierzchołek góry lodowej. Ja naprawdę nie mam ochoty oglądać Twojego nekrologu, serio. Tu już chyba nie ma o co walczyć. I dzieci jak będę 50/50 to też Sobie łatwo określą, kto jest ten zły. Nie ma co na siłę, takiego sztucznego domu utrzymywać, bo im dłużej to będzie trwało, tym dłużej to będziesz odrabiać, zarówno finansowo, jak i psychicznie.
@sckb ok, zerknąłem na Twoje wpisy, i już Sobie temat przypomniałem, że u Ciebie już trudna sytuacja się zrobiła. Jeśli rozmowy, nie przynoszą, żadnego efektu, to ja osobiście nie wiem, czy bym się z tym męczył. Pytanie, czy po za tym jest fajnie, czy jednak jest lipa na każdym froncie, nie ma z niej żadnego pożytku ani pomocy, ona korzysta z życia, Twojej pracy, a ty się zajedziesz? @Fishery ma kapkę racji, ale z drugiej strony, może na to liczy, aby potem zasądzić Twoją winę, bezwzględnie.
@sckb Czyli mamy sedno problemu. Żony nie zmienisz, rozwodu nie weźmiesz, więc zostają Ci dziwki lub kochanka.
przypadek
Niesondze. Polecam moje wcześniejsze wpisy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Mozliwe że chłop ma depresję od nieruchania.
@zomers nie było (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Jakie upomnienie na piśnie masz na myśli? Bo ja to chyba musiałbym papierami rozwodowymi rzucić ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
@Fishery a dla kogo? Ja jestem w gotowości 24/7 :P Jej się czasem zapomina, tłumaczy to, że to przez ADHD
@zomers W sensie dla żony to upomnienie? ;)
@Fishery a no znam to z autopsji. Dzieci potrafią pewne rzeczy zmienić. Na szczęście u mnie upomnienie słowne/pisemne, rozwiązuje problem 😛
@zomers W sporej ilości par które znam to jest problem. Jemu się chce, ona nie chce i mimo otoczki idealnej rodziny chłop chodzi sfrustrowany.
@PlatynowyBazant @Fishery no nie chciałem być bezpośredni, w wskazywaniu przyczyny, bo dopiero co chłopak nazrywał kwiatów i nie wiadomo, czy było, czy nie było - jak nie, to ma prawo do bycia zdołowanym, skoro resztę ogarnia wzorowo 😒
@zomers Mozliwe że chłop ma depresję od nieruchania.
@zomers przypadek? 😉