RobertVanPlittGwiazdor
8piorunówBrak siły na treningu? Więcej węgli. Nie rośniesz? Więcej węgli. Waga nie spada? Więcej węgli. Nie progresujesz? Więcej węgli. Zmęczony? Więcej węgli. It's that simple. Insulina to gamechanger, nie dajcie sobie wmówić bzdur głoszonych przez skinnyfatów i anetki, które pi⁎⁎⁎⁎lą, że to "hormon, który tuczy". Tuczy nadwyżka kaloryczna, insulina zwiększa przyswajalność makroskładników i opóźnia rozkład białek, ergo jest antykataboliczna. Gdyby miała tuczyć to nigdy żaden kulturysta by jej nie stosował, bo po co zwiększać odkładanie tłuszczu i przedłużać prepa podnosząc przy tym kortyzol i ryzykując atrofię LBM? To nie ma sensu.
0 cukru = 0 insuliny = 0 przyrostów. Nie bez powodu wszyscy entuzjaści cucknivore czy innego keto to skinnyfaty albo DYELe.
Co to DYEL?
@RobertVanPlitt Po co osobie, która nie ćwiczy na siłowni i nie zależy jej na budowaniu masy mięśniowej takie ilości insuliny? To że ty czy ktoś inny ćwiczy i "suplementuje się" w ten sposób naturalnym anabolikiem, nie znaczy że węgle to super dieta dla każdego. Insulina działa anabolicznie na mięśnie tylko wtedy, jeżeli ćwiczysz. Jeżeli są mało używane, to same z siebie nie rosną, a anaboliczny efekt otrzymuje tylko tkanka tłuszczowa.
Pani Anetce, co siedzi 8 godzin na d⁎⁎ie w pracy a potem 4 godziny spędza w domu przy garach / sprzątaniu / z dziećmi z powodzeniem wystarczą małe ilości węgli - bo jak nie masz ruchu, gdzie tą glukozę regularnie spalasz, to tkanki zaczynają odmawiać jej przyjmowania i insulinooporność gotowa. A w taki sposób żyje dzisiaj większość ludzkiej populacji.
Dieta osoby, która chce zwiększyć masę mięśniową, dieta osoby która biega maratony będzie inna niż dieta osoby, która ma mało ruchu a chce schudnąć i wycofać insulinooporność.
















