Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozkminy

Fenomen

w Hydepark

59piorunów

Dziwne to uczucie stracić sens życia. Ale, co zrobić, samo przychodzi, tak myślę.

Od razu informacja dla osób które będą podejrzewać depresję itepe - serio, nic z tych rzeczy.

Ale ostatnio ciągle rozkminiam o co w życiu chodzi. I dochodzę do wniosku że o gonienie króliczka. Bo wtedy jakoś się to kręci.

Jeszcze parę lat temu byłem typowym piwniczakiem przegrywem, choć teraz wiem że nie ze swojej winy - to raczej wypadkowa środowiska w którym się wychowałem, nie wchodząc w szczegóły, i statusu materialnego.

Ale, znalazłem swoje miejsce w życiu - muzyka, gry, adrenalina, sporty - jakoś się kręciło, choć samotność czasem bardzo bolała a jeszcze przywlokła się choroba przewlekła.

Później, udało się na kolejnych studiach poznać drugą połówkę, dostać pracę, kupić mieszkanie.

Ale "starość" z której tak się tutaj śmiejemy nadeszła.

Stare zajawki już nie cieszą, grono znajomych ograniczyło się do tych z pracy, sąsiadów z klatki i wirtualnych znajomych z hejto, do których można napisać. Poza tym - każdy ma swoje życie i można ciągle próbować coś inicjować ale nic z tego.

A życie? Polega na pracy, nienormowanej ale niech będzie że te 40h tygodniowo. Jakiejś tam wegetacji przez resztę dnia. Soboty na ogarnięcie mieszkania itd. I niedziele na jakiś odpoczynek, przeplatany myśleniem że zaraz poniedziałek. A jak dodamy do tego jakieś spotkania rodzinne, które też trochę czasu zabierają to i tego wolnego mniej.

Kiedyś pamiętam że myślałem jak wiele osób, że "odpocznę na emeryturze" i będę cały dzień jeździł na rowerze jak lubiłem. Teraz? Uważam że to bez sensu. Że ten system jest jakiś chory. Zapitalać żeby mieć za co żyć. Po to, żeby "żyć" popołudniami i w weekendy.

Drugie wyjaśnienie - porzucenie etatu to nie to, próbowałem. Dochodzę do wniosku że jedyny sens ma to słynne rzucenie wszystkiego, wyjechanie w góry, pasienie owiec, karmienie kur, plewienie marchewki, i biedne życie za to co uda się wyhodować na kawałku ziemi na który mnie nie stać. Wtedy praca ma sens, jest jakaś zmienność pór roku, zieleń za oknem. I susza.

Osobistość21piorunów

Wydaje mi się, że rozumiem, o czym piszesz. Mam wrażenie, że nie tyle straciłeś sens życia, co rzeczy, które kiedyś dawały Ci energię i poczucie celu, przestało działać.

Nie wydaje mi się, żeby było coś dziwnego w zadawaniu sobie pytań to, kiedy człowiek dochodzi do takiego momentu. Część dawnych celów znika, a nowe nie pojawiły się jeszcze w ich miejsce.

GURU7piorunów

Podobno sens życia odnajdujemy w przyjętej na siebie odpowiedzialność. Masz kogoś albo coś za co jesteś odpowiedzialny? Może tego jest za mało?

Pokaż więcej komentarzy (37)

Zawodowiec

w Rozkminy

49piorunów

Po przejechaniu przez polskie wsie które wypadają na głównych trasach komunikacyjnych dochodzę do wniosku że wolałbym aby w wioskach były Odcinkowe pomiary prędkości zamiast progów zwalniających co 3 dom. Jechał bym sobie spokojnie te 40/50 km/h, nikt z tyłu nie próbowałby udowodnić że on potrafi skakać przez te progi szybciej i byłoby git. A tak to od hopki do hopki. Ostatnio mam wrażenie że progi zwalniajace wyrastają jak grzyby po deszczu.

preferowany sposób ograniczenia prędkości

  • odcinkowy pomiar prędkości89%
  • progi zwalniajace co 200m11%

268 głosów

Tytan4piorunów

tańsze od OPP byłyby po prostu nieoznakowane fotoradary wszędzie. zwiększyć punkty za przekroczenie likwidując opłaty (bo to jest wtedy tylko podatek i bogaci mogą więcej) i pirat w jeden dzień straci prawko, a argument "rządzący szukają kasy" zostanie wytrącony z ręki.
tylko to nie przejdzie, bo kto będzie mieć z tego korzyści? rząd nie, bo straci głosy i pieniądze, a dla przeciętnego kierowcy zapieprzanie jest prawem, a nie wykroczeniem. komuchy znów chco odebrać wolność!!!

Autorytet8piorunów

@koko-jumbo Może najpierw trochę bardziej życiowe ograniczenia prędkości w miejscach, które na to pozwalają? Przykładowo tutaj pieszego nigdy nie widziałem, przy drodze są może z 4 gospodarstwa, a ograniczenie jest do 50. Dla kontrastu, żeby zaraz nie było komentarzy "szybko ale bezpiecznie" - tutaj nie ma ograniczenia mimo bardzo słabej widoczności na przejściach i przy wyjeżdżaniu z podporządkowanych, a imo być powinno.

Street View · Google MapsOrt in Google Maps noch intensiver erleben.Street View · Google Maps
Pokaż więcej komentarzy (40)

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Naszła mnie rozkimna z rana. W końcu człowiek ma wolne to może roztrząsać problemy obecnego świata. "Kozy z nosa" skąd to się wzięło. Sprawdzam na necie i jakiejś specjalnego wywodu nie ma, choć ktoś też miał rozkmine na ten temat z którą w sumie mogę się zgodzić.

https://pl.quora.com/Dlaczego-gile-z-nosa-naztwane-s%C4%85-kozami

1. Istnieje (a bardziej: istniała) w języku skłonność do nazywania rzeczy od gatunków zwierząt. No bo zwierząt jest spora różnorodność -- jedne duże, inne małe; jedne szybkie, inne wolne, itd., itp.



2. Jaka jest koza (zwierzę)? Co ją charakteryzuje -- rzeczy jasna, z punktu widzenia człowieka i codziennego z nią kontaktu (w dawnych czasach). Nooo, że jest niezbyt wielka i że... cuchnie :).



Mam wrażenie, że na tym polega rozwiązanie zagadki :). Oczywiście, współczesne standardy higieny są takie, że zwykle staramy się nos wydmuchiwać, gdy tylko zalega nam w nim większa ilość wydzieliny. Tym niemniej, każdy z nas na pewno miał nieraz okazję doświadczyć tego, że wnętrze naszego własnego nosa wcale nie jest bezwonne, szczególnie jeśli akurat przechodzimy katar.



Wystarczy teraz przenieść się wyobraźnią do czasów, gdy ludzie w większości pracowali na wolnym powietrzu, gdzie kurz, chłód i niemożność pozbycia się ładunku gromadzącego się w nosie (bo np. ręce brudne, a mimo daleko idącej tolerancji w tych sprawach, nie każdy rodzaj brudu ludzie byli od razu gotowi pchać sobie do nosa :D) prowadziły do jego kumulacji i dalszej obróbki przez bakterie, by zrozumieć, że ten zapach mógł często nabierać sporej intensywności.

Czy u ciebie też się mówiło "koza z nosa"?

  • Tak84%
  • Nie5%
  • Op to cześć roweru.11%

186 głosów

Lider13piorunów

@Tomekku OP to koza z nosa

Tytan1piorunów

Dzień dobry.

"Kozy z nosa" to potoczne określenie zaschniętej wydzieliny nosowej (śluzu). Nazwa ta wzięła się z językowego żartu opartego na kojarzeniu twardych grudek z małymi, twardymi bobkami (jakie zostawiają prawdziwe kozy), a także z faktu, że aby je wydobyć, często wykonuje się ruchy przypominające "bodzenie" palcem.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Jest taki zakład z kumplami. Kto pierwszy podciągnie się 15 razy z 20kg obciążnikiem. Jest grubo. Już mi się plecy jak lotniskowiec zrobiły ale wchodzi 8 podciągnięć po 12 kg. Dlaeka droga. Dzisiaj dorzuciłem kreatynę. I chyba zacznę jakiś cykl ćwiczeń. Da radę ogarnąć ale w 3 miesiące oni chcą. Boje się kontuzji, wiem że siłowo dał bym radę ale ostatnio jak tak ostro ćwiczyłem to miałem taką kontuzje łokcia że musiałem przestać ćwiczyć. Ale dzisiaj zrobiłem po treningu obwodowym 5 powtórzeń na sztandze z 70 kg to już całkiem spoko. Mój rekord to 90 ale to było 15 lat temu i od tamtej pory nie ćwiczyłem. Ćwiczę od roku kalistenike. Mam świetnego trenera, tutaj zajęcia prowadzą tacy młodzi chłopacy. Bardzo się starają. Jest super atmosfera na sali. Ćwicze już rok i bardzo polubiłem tę grupę. Ci sami ludzie przychodzą w dni w tygodniu na 8. Ja odprowadzam córkę do szkoły i idę na zajęcia. Fajna rzecz. Polecam zajęcia grupowe z gimnastyki, jakieś ćwiczenia obwodowe czy coś. Fajna rzecz.

GURU5piorunów

Pierdolnij teścia i zrobisz to w mniej niż miesiąc.

Lider3piorunów

Przykro mi to mowic, ale zaden z was tego nie osiagnie (podciagniec w sensie)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Starzeję się i nie mam już siły na rozkminy. Ale, na szczęście jest hejto, portal dla takich osób :smiley:
Chciałbym sobie zmienić po trzech latach smartfona, bo już troszkę zwolnił. Zawsze miałem coś za parę stówek i działało, ostatnio wydałem 1300 i też hulał.

Myślę - Pixel, lubię czystego Androida. Ale, sporo negatywnych głosów głównie na software, no i pod 2 tysiące trzeba dać.

Kusił iPhone, ale raz że cena, dwa, sam nie wiem czy chcę wchodzić w iOS i w ogóle ich sprzęt.

Motorola - już bym kupił kolejną, pogodzony z tym że chyba też dają tańsze pamięci jak Siajomi i telefon słabnie z czasem. A dziś, news https://x.com/CR1337/status/2059503120347214077

Samsung - seria S droga, seria A stała się byle jaka.

No i pomysły mi się kończą :relieved:

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

A co jest nie tak z softwarem na pixelach? Mam najnowsze wydanie Androida przed resztą, ja żadnych problemów nie doswiadczam.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Kosmonauta

w Samochody

45piorunów

Jadąc dzisiaj przez Ząbki zobaczyłem Dużego Fiata stojącego na chodniku. Za szybą miał karton z napisem "Sprzedam" w stylu tych z lat 90. Nie jestem ogromnym fanem polskiej motoryzacji, ale chodzi mi po głowie posiadanie jakiegoś starego złomka, na którym uczyłbym się mechanikowania w wolnych chwilach. W sumie to nawet nie mam gdzie go teraz trzymać, ale to najmniejszy problem. W końcu to Duży Fiat. Samochód powodujący usmiech nostalgii lub politowania, w zależności od okoliczności.

Zdecydowałem, że zawrócę, wypytam o szczegóły i rzucę jakąś niezbyt wysoką kwotą "a nuż się dogadamy".

Zawróciłem, zobaczyłem drugi karton z ceną i pojechałem dalej. 35 tysięcy polskich złotych za śmierdziela pasowanego stopami na montowni w żeraniu. Jak wracałem do domu zniesmaczony zastanawiałem się, czy to te złoty klasycznej motoryzacji zepsuły tak rynek, czy może starszy Pan nadal żyje cenami sprzed denominacji.

Zdjęcie zabytku, znaczy niedobytku.

Gruba ryba3piorunów

@Elvisiako czarne blachy założył i udaje, że oryginał od pierwszego właściciela... a tak na serio - po tyle takie coś mniej więcej chodzi. To nie jest kategoria samochód (nigdy w tej kategorii nie powinien być), to przedmiot kolekcjonerski.

Kosmonauta16piorunów

Jak 90 rocznik to auto jest już maksymalnie patologiczne, na tym etapie linia produkcyjna na Żeraniu była zużyta i FSO musiało kombinować z częściami i produkcją. Z tego rocznika ten wóz to tak naprawdę upośledzona hybryda poloneza i dużego Fiata a auta wyjezdzaly jako śmietniki już z fabryki XD polecam kanał motobieda i nagranie o tym modelu https://youtu.be/knbuC6YUbiU?is=NaDwCwQeG6F5m7h2

FSO 125P to najgorsza podróba Dużego FiataAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Czy jeśli wyrzucenie butelki do butelkomatu zajmuje średnio więcej niż 30sekund (magazynowanie, transport, kolejki, fochy maszyny) to pracujemy jako śmieciarze na kupony do marketu poniżej pensji minimalnej ?


Gruba ryba2piorunów

Nie po to nałożono nowy podatek pod fikuśną nazwą, żeby plebs teraz ośmielał się go odzyskiwać w wygodny sposób.

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Kluczowe wnioski z mojej agenturalnej pracy z AI, którymi chce się podzielić.

Na początek, ostatnio wszedł nowy Opus 4.7, co zaóważyłem -> potrafi ciągnąć długie wątki zadaniowe, nie rozprasza się. Jest bardzo dokładny i wielokrotnie waliduje i porpawia sam siebie. Co ciekawe to jest out of box -> po prostu go uruchamiam i bez żadnych reguł on po prostu tak działa. Oczywiście dodatkowe rules, zawsze spoko.

I teraz uwaga, każdy model różni się od poprzednich. Różnice są znaczące. Jedne modele będą podejmowały inne decyzje ale każdy z nich dostarczy zupełnie inny output. Co za tym idzie nigdy nie wiemy jak nowy model poradzi sobie z danym zadaniem i nigdy nie będziemy mieli 100% pewności czy wykona zadanie czy nie.

Ich zachowanie jest w pełni niedeterministyczne, przypomina brainstorming w działaniu. ALe narzucenie jażma determinizmu, zdecydowanie poprawia wyniki pracy. Po zamknięciu schematu w workflow, wymuszeniu semi-deterministycznego podejścia do zagandienia znacząco poprawia wyniki pracy. Po takim zabiegu zadania wykonywane przez system agenturalny są dużo bardziej powtarzalne, a wyniki bardziej spójne. To jest props.

Są problemy -> największym problemem we współpracy z agentami(akurat bardzo podobnie jak z prawdziwymi ludźmi) jest ustalenie zakresu wymagań i potrzeb. Często jest tak że te 3 czynniki -> to czego oczekuje operator systemu AI, to co agent wykona, i to co rzeczywiście jest potrzebne i wystarczające mocno się rozjeżdża. ALe takie jest rzycie(doceńcie błędy ortograficzne, dzisiaj to oznaka autentycności, róbcie błedy, lpieje się to czyta niż slopy AI xD)

I kolejny problem to problem walidacji. Przy pierwszym podejściu, modele agenturalne raczej domyślają się że coś działa niż faktycznie to walidują. Owszem, widzę, zmienia się to w mocniejszych modelach. Stopniowo są one coraz bardziej srkupulatne w walidacji i sprawdzaniu wyników swojej pracy, ale ten wątek jest w powijakach. Często dostaniemy w wyniku piękną i spójna architektórę, ale w naszej aplikacji zabraknie przycisku ACCEPT na końcu i okno się nie zamknie.

Rola architekta AI na dziś to:

* Ustalanie wymagań i potrzeb

* Ustalanie workflow pracy dla agenta

* Dobór skills oraz rules do pracy nad projektem

* Ewentualny wybór technologii

* Wysoka świadomość systemowa(Warto w początkowych wymaganiach umieć określić zestaw narzędzi, infrastruktuwy czy ogólnego podejścia, i tutaj jest moment w którym większość Juniorów czy nawet midów odpada, nie wiedzą co można zrobić i nawet nie mają pojęcia czy można to zrobić, a to wymaga lat doświadczenia, może dekad...)

* Korekcja błędnych kieruków pracy AI - warto patrzeć na logi co robi żeby go klepnąć w kark i kazać wrócić na dobre tory

* Najważniejsze - finalne testowanie i sprawdzenie wyników pracy, żaden AI tego nie zrobi

* Jeśli projekt jest złożony to warto wymusić techniki takie jak TDD, Solid, Struktura projektu, Architektura, Modularność - to załatwiamy właśnie rules i skilles ale trzeba wiedzieć jak to ustawić

* Dokumentacja techniczna! AI sam tego nie zrobi - trzeba mu kazać

I jeszcze pare innych rzeczy ale już nie chce mi się o tym pisać. Generalnie główny wniosek jest taki że jedna osoba dzisiaj może robić za zespół. Aplikacja dobrze prowadzona przez operatora systemu agenturalnego będzie działać dobrze, ale nie może to być vibe coding, to musi byc przłożenie inżynierskiej pracy na system AI -> one tego nie potrafią bo to nie jest coś co jest opisane w książece, nie ma o tym wiedzy ogólnie, to się zdobywa krwią i potem w projektach i to są dziesiątki tysięcy przepracowanych godzin i przebyte załamania nerowowe(miałem to wszystko).

Napisałem cały tekst z palaca i nawet nie poprawiam błędów -> dla autentyczności :grinning: doceńcie :D

Fanatyk6piorunów

@DexterFromLab - z palca piorun.

A oznacza to tylko, że staliśmy się niańkami AI.

Sum2piorunów

"zaóważyłem" - moje oczy krwawią...

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Dzisiaj siedzę sobie na ławeczce i patrzę na te zieloną przyrodę. I tak sobie myślę, może kiedyś nas zabraknie. Może ludzkość wyginie albo dramatycznie się skurczy - co jest bardzo prawdopodobne. I zostaną ten wszystkie budynki i infrastruktura.... To wszystko zarośnie w ciągu kilku lat. Natura to wszystko pochłonie, ptaki będą wiły gniazda wewnątrz ruin.... A w końcu wszystko obruci się w pył... I wszędzie będą rosły drzewa...

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab to fajnie widać po starych domach czy pałacach jak w niecąłe sto lat zostają tylko resztki murów

Autorytet1piorunów

@DexterFromLab już tak jest, wystarczy pojechać tam gdzie styka się mazowsze z podlaskiem - mnóstwo porzuconych domów, zarastajacych, gnijących, walących się

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Przemyślenia

7piorunów


Oglądam dzisiaj i tam info, że 5 ludzi się wjebało na łódkę bez kapoków, z pijanym sternikiem.
2 osoby się utopiły. Pijany sternik przeżył oczywiście i zgnije w Sztumie.
Pierwsza moja reakcja? Pusty śmiech.
Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.
Selekcja naturalna na pełnej pani z zamtuza.

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/11242093,tragedia-na-jeziorze-salinskim-dwie-osoby-nie-zyja-pijany-sternik-zatrzymany.html


Gruba ryba4piorunów

Jak to jak? 20 -30 lat temu znalazłbyś w sezonie trzeźwą osobę na łajbie? Nawet sternika?

Lider1piorunów

@fadeimageone

Jaką skończoną amebą trzeba być, by się wpierdalać na pływającą łajbę w 5. pod wpływem alkoholu, w nocy, z pijanym sternikiem, gdzie taka łajba max obsłuży 3 ludzi.

Może nie odpowiedź, ale jednak- a pamiętasz ten case, gdzie inny pijany przygłup zrobił dzieciakowi jakiś test harcerzyka, gdzie kazał mu jakieś jezioro przepłynąć wpław i w komplecie ciuchów? Na⁎⁎⁎⁎ny typ, który miał go asekurować i dodatkowo w nocy- no kto by mógł przypuszczać, że dojdzie do tragedii, co nie? To jest właśnie efekt tego, że takich zjebów się nie utylizuje, tylko głaszcze po główce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

52piorunów

Hmmm a co jeśli Ukraińcy tak walą w to Tuapse od kilku dni, bo liczą na to, że ruskie przemieszczą OPL z mostu krymskiego (Kercz) właśnie w okolice Tuapse (~240 km, więc dość blisko). A gdy to się stanie, to może ten most "spadnie z rowerka"?

No a jak nie przemieszczą to też nic się nie stanie. Wtedy jedna z dużych rafinerii oraz jeden z trzech głównych portów w tym rejonie świata po prostu przestanie działać.

W sumie chwalili się, że kończą już prace nad FP-7 i FP-9. Fajny by to był chrzest bojowy tych systemów 😆

Fanatyk11piorunów

@damw Taktycznie – zgadzam się, wyczerpanie lokalnej OPL w Tuapse i zmuszenie wroga do ściągania jej z innych odcinków to dobra koncepcja. Strategicznie – nie, z dwóch powodów. Po pierwsze, most musi stać żeby dać Rosjanom możliwość wycofania się. Nie wolno wroga zapędzać w kozi róg, bo będzie się bronił na śmierć i życie, a chodzi tu o odzyskanie terenu i ograniczenie strat własnych. Po drugie, bo Ukraińcy nie mogą być pewni, skąd Rosjanie ściągną OPL – nie muszą jej zabierać akurat z mostu.

Osobistość14piorunów

@damw coś w tym może być, bo w ostatnich dniach dronami morskimi zniszczyli i uszkodzili dwa okręty strzegące przeprawy kerczeńskiej.

Więc sukcesywnie zmniejszają ochronę na wodzie i w powietrzu, zmierzając do właściwego uderzenia. Nam pozostaje życzyć sukcesu i wznieść toast: Za most do dna!

Pokaż więcej komentarzy (21)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Co sądzisz o śmierci Łukasza Litewki

  • Był to nieszczęśliwy wypadek93%
  • Było to zaplanowane7%

41 głosów

GURU8piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość5piorunów

sądze że mnie to j⁎⁎ie i mam dosyć tego jak bardzo news o jego śmierci zdominował radio czy portale informacyjne. Setki ludzi ginią na polskich drogach, czemu ten koleś ma być specjalny

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wybierz Społeczność

31piorunów

W systemie kaucyjnym najbardziej martwi mnie to, że jeśli wykażemy obywatelskie nieposłuszeństwo i będziemy te butelki oddawać do sklepów to operator stwierdzi, że mu się nie opłaca i zażąda dopłat od państwa (czyli od nas).

Bo to oczywiste, że ten biznes jest policzony na to, że przeciętny Kowalski machnie ręką na te 20zł miesięcznie i darmowa kasiorka za milion takich Kowalskich co miesiąc poleci do wybrańców.

A jak nie będziemy segregować to rząd ogłosi, że trochę widać, ale trzeba zwiększyć kwotę kaucji i wtedy będzie widać lepiej.

Fenomen14piorunów

@Felonious_Gru ten system to kwintesencja wykorzystania ekologii do swoich skurwysyńskich celów przez polityków

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Zmieniłem koła z zimowych na letnie (bo się gorąco zrobiło hehe), no i dopiero teraz do mnie dotarło, że felgi niesymetryczne z lewej strony auta wyglądają inaczej niż z prawej. Psuje mi to trochę spokój, chyba jestem trochę autostyczny, albo autosymetryczny

Gruba ryba1piorunów

@PlatynowyBazant no i jakie to ma znaczenie? Oglądasz kiedykolwiek auto z obu stron na raz? Chyba że sama świadomość tego ci przeszkadza, to wtedy pozostaje zmiana felg na symetryczne bo tego, że jesteś autystykiem nie zmienisz 😆 Z resztą te co masz i tak wyglądają paskudnie 😁

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

16piorunów

To jest całkiem miłe, że w Polsce paliwo jest tańsze, niż na Ukrainie, ale zastanawiam się: co jeśli ten cyrk się przeciągnie?

I nie pytam tu o budżet, tylko o dostępność paliw w dłuższej perspektywie. Bo sztuczne obniżanie cen powoduje, że popyt nie spada. Z drugiej strony w sumie Europa jest w stanie przelicytować znaczną część reszty świata i jednak dostać swoją działkę.
Ciekawi mnie, czy ta gigantyczna różnica między giełdowymi cenami ropy, a cenami w portach już nas dotyczy, czy dopiero uderzy? Tyle pytań, a tak niewiele odpowiedzi...
[wiedzieli, że w czasie kryzysu w 1973 r. dostawy były ograniczone o zaledwie 6-7%?]

Lider3piorunów

@Nemrod w Norwegii teraz widziałem diesel 20.69 nok czyli 8.05 zł. Niewiele drożej jak w Polsce co pokrywa się z ogólnym trendem (moje obserwacje).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Zacząłem się zastanawiać nad tym, że psycholożka mi mówiła, że kobiety są prawie takie same jak mężczyźni bo budowa ich mózgu jest praktycznie identyczna, tylko społeczeństwo im wmówiło, że są inne a w środku jesteśmy tacy sami.
To sprawdziłem w Scopus, oraz gemini i wyszło, że mężczyźni, oraz kobiety się różnią.

Trudno było mi uwierzyć, że jesteśmy tacy sami bo mam inne doświadczenie z kobietami a inne z mężczyznami a kobietami prawie same negatywne i jak traktuję je tak samo jak mężczyzn to inaczej reagują.

Fanatyk3piorunów

@Dudleus

kobiety są prawie takie same jak mężczyźni bo budowa ich mózgu jest praktycznie identyczna, tylko społeczeństwo im wmówiło, że są inne a w środku jesteśmy tacy sami.

Jacek Sasin jest praktycznie taki sam genetycznie jak Maria Curie-Skłodowska czy Mikołaj Kopernik, a jednak...

Wszystko wina społeczeństwa.

Bo jak powszechnie wiadomo w wyimaginowanych nie-społeczeństwach panuje powszechna urawniłowka i nie ma ani debili ani geniuszy.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Hydepark

27piorunów

Jest tu ktoś z was może kto nie robił wieczoru kawalerskiego/panieńskiego? Ostatnio mam taki zapierdol w życiu, że nawet nie chce mi się o tym myśleć. Zwłaszcza, że nawet nie mam na coś takiego ochoty a weselicho tylko dla najbliższej rodziny.

Max co mogę zrobić to krata piwa i LAN-a w mieszkaniu, ale żadne wyjazdy w góry czy klubbing.

Rozkminiam jak dużo osób sobie odpuszcza.

Inspirator4piorunów

Tak jak u wielu innych, mój panieński to po prostu było spotkanie z przyjaciółkami z winkiem w domu jednej z nich. Z taką luźną gadką.

I to akurat polecam, bo pozwala odpocząć trochę od tego weselnego załatwiania. I jest okazją do takich trochę bardziej intymnych rozmów z przyjaciółmi - to też jest super.

Plus dostałam od nich nowoczesną wersję Kamasutry i to akurat czasem się przydaje 😎

Gruba ryba2piorunów

@JakTamCoTam tak, ja. Żadna katastrofa się nie wydarzyła, po prostu nie było kawalerskiego i elo xD u mnie nie było dosłownie nic.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Taka sobotnio wieczorna rozkmina.

Jakie są Wasze "Problemy Pierwszego Świata"? Wiecie, rzeczy które inny uznali by za błahe i nic nie znaczące, ale dla Was są nie lada utrapieniami.

Moim jest to, że moje ulubione podcasty trwają około godziny, a droga z/do pracy trwa tylko około 40 minut, więc zawsze zostaję mi coś do dosłuchania.

i może jeszcze

Fenomen7piorunów

@SpokoZiomek że nic mnie w życiu nie cieszy, idę do roboty, wracam, jem obiad i wegetuje do czasu pójścia spać, głównie oglądając jakieś filmy. Wszystkie hobby umarły. Wszyscy znajomi w przenośni rzecz jasna też. I zastanawiam się czy tak musi wyglądać życie człowieka dorosłego.

Gruba ryba4piorunów

Stare k⁎⁎wy ktore:
- wychodzą tak rano z psami, ze nie mozna zwrócić uwagi, ze pies sie zesral i gunwo nie posprzątane
- dokarmiają latające szczury i potem wszystko wkoło ujebane ptasim gunwem
¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (10)