@SonyKrokiet pewnie na cewkę, być może jeszcze na zaworek odcinający na gaźniku, tam więcej nie trzeba :grinning:
Z otwieraniem to pamiętam że ziomek miał jedną taką e34, w której z jakiegoś powodu ustawicznie sobie zamykał kluczyki w środku. Pamiętam jak pierwszy raz otwieraliśmy, na środku osiedla pod pawilonem handlowym, wziąłem masę barachła i dłubaliśmy drutem z wieszaka przez drzwi, wyglądaliśmy chyba jak złodzieje z dodatkowym chromosomem xD. Ludzie idą od autobusu, wszyscy udają że nic nie widzą, poza jedną laską która odeszła kawałek dalej, i udarła się do nas coś w stylu "zostawcie ten samochód, złodzieje" xD my wcięci, ale wołam że to nasze, ale że szanuję że zareagowała 😛
Za chyba trzecim razem, miałem już gotowy komplet - odpowiednio wygięty drut, widelec do sworzni zawinięty w szmatę do odchylania drzwi. Kumpel pod blokiem zatrzasnął te kluczyki, a że się gdzieś spieszył to wziął drugie auto (tego Poldoszrota którym jeżdżę teraz xD) i zadzwonił do mnie czy bym nie dał rady zgarnąć, bo raz że tak słabo że stoi na osiedlu z kluczykami w stacyjce, a dwa że i tak miałem go wziąć na wymianę oleju czy cośtam. Akcja jak z filmu, podchodzę, 5-10 sekund majstrowania przy drzwiach, wsiadłem, odpaliłem, pojechałem. Oczywiście ciemna bluza czy kurtka i kaptur na głowie, bo to jakiś jesienny wieczór był. Ludzie co przechodzili mieli niezłe miny xD