FulleksGruba ryba
1piorunówOd 1 września w szkolnych i przedszkolnych stołówkach będzie więcej mniej mięsa, a więcej produktów roślinnych, a także zakaz przetworzonej żywności, limity cukru, tłuszczu i soli.Mięso w obiadach pojawi się maks. 2x / tyg. Rząd chce promować jedzenie warzyw, owoców oraz roślin strączkowych. Do tego zakazano produktów jak tanie parówki, kiełbasa, kotlety z mortadeli. Dozwolone będzie jedynie świeże mięso. Taka dieta określana jest planetarną - ma służyć planecie.
https://infopigula.pl/news/0aaa9b98-134b-4b26-80de-e344b67634f8
https://lovekrakow.pl/od-wrzesnia-zmiany-w-szkolnych-stolowkach-mniej-miesa-na-talerzu
#dieta #ekologia #polityka #szkola
Czyli nie liczy się zdrowie dzieci - dostarczenie diety zgodnej z potrzebami dziecka tylko PLANETA PŁONIE. Jakkolwiek dietę planetarną pewnie da się zbilansować i dosuplementować - i oczywiście w założeniach ma ona być bilasnem między zdrowiem, a planetą, to w szkołach skończy się na podaży węgli w kosmos, kiedy było mięso można było chociaż domniemać, że jest tam trochę białka.
Przypominam tylko, że jakieś 50 lat temu wmówiono nam, że węglowodany są potrzebne, a białko i tłuszcze złe.

"j⁎⁎ać dzieci, suple i leki trzeba sprzedać" - UE
Do tego zakazano produktów jak tanie parówki, kiełbasa, kotlety z mortadeli. Dozwolone będzie jedynie świeże mięso.
@Fulleks Serio, zastąpienie mięsa gównianej jakości jedzonego codziennie, mięsem dobrej jakości, ale jedzonym rzadziej, jest czymś o co warto robić inbę? Abstrahując od absurdalnej nazwy "dieta planetarna", wyeliminowanie "kotletów z mortadeli" samo w sobie powinno wystarczyć, aby popierać tą dietę. Smażona mortadela jest bardzo niezdrowa, ze względu na sól peklującą, która po obróbce cieplnej staje się szkodliwa.
Przypominam tylko, że jakieś 50 lat temu wmówiono nam, że węglowodany są potrzebne, a białko i tłuszcze złe.
Za komuny, to mięso było raz w tygodniu w porywach, więc to co mówili i tak nijak się miało do tego kto co je. ¯\\(ツ)/¯


















