Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#morze

Gruba ryba

w Podróże

2piorunów

Może nad tym polskim morzem wcale nie jest tak jak piszą. Widzę, że w jednym z większych kurortów cisza spokój, szum fal. Nigdy nie byłam, a opinie są różne

    

Tytan3piorunów

@Suodka_Monia Patrząc po cenach za nocleg i zajętości w sezonie to powiedziałbym, że Polacy jednak mają kasy jak lodu. Sam szukam teraz noclegu i to jest dramat. Chyba skończy się na wyjeździe za granicę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

55piorunów

Polacy nie mają do siebie żadnego szacunku. Pojedzie taki nad "Piękne Polskie m0rze" i na każdym kroku plują mu w ryj. Plują mu władze miejscowości, plują "restauratorzy", hotelarze i inni naciągacze. A co zrobi polaczek? Zje ze smakiem mrożonego dorsza na papierowej tacce i plastikowymi sztućcami, a na koniec podziękuje i zapłaci 90zł. Co zamożniejsi pewnie dadzą jeszcze napiwek za "obsługę" xD

A jak powiesz, że coś tu jest k⁎⁎wa nie tak, to dostaniesz klasyczne "nie stać cię biedaku". K⁎⁎wa jakby w ramach atrakcji nad morzem było sranie do ryja za 1000zł to ludzie sukcesu z dumą wyciągaliby setki xD

https://www.youtube.com/watch?v=N3wAU6UQbm8

Gruba ryba4piorunów

@kobiaszu Próbowałeś kiedyś prowadzić taki biznes który trwa ze dwa miesiące w roku przy takich obciążeniach jak podatki, zus, media, czynsze itd.? Pytanie retoryczne bo gdybyś to byś nie pitolił takich głupot. Serio myślisz, że oni mają takie ceny bo wyciągają z tego krocie? U nas to ciężko prowadzić stragan z pietruszką a co dopiero knajpę. Zejdź na ziemię. "Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma". Zakładaj biznes gastro nad morzem, przecież to banalnie łatwe kokosy. Jedziesz. Tylko zdaj relację po sezonie ile zarobiłeś co byśmy mogli razem się pośmiać.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Inspirator

w Hydepark

3piorunów

Zagadka, ale bez podgladania w internety. W Norwegii na poludniu wedkujac kiedys marina nam sie podniosla od poziomu morza ponad metr. Bylo WOW. Teraz zagadka. Jakiej wielkosci sa przyplywy i odplywy w UK? Strzelajcie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Twórca

w Hydepark

78piorunów

Niekiedy widze jak niektorzy z Was pokazuja swoje hobby i rozne ciekawe formy spedzania czasu, wiec stwierdzilem , ze przyszla tez pora na mnie

od kilku lat spedzam wakacje na dunskiej wyspie Rømø, ktora jest byc moze europejskim, napewno dunskim, rajem zeglarstwa ladowego. W tym sezonie campingowym wraz z rodzina stalismy sie czescia tego fajnego i niebardzo extremalnego sportu.

Wrzenia z pierwszej jazdy byly niesamowite. Ciezko opisac emocje wywolane stresem, troche strachem, adrenalina, ekscytacja i potem niesamowita radoscia :smiley:

mimo posiadania wiekszych i lepszych latawcow to pierwsze jazdy zaliczylem na treningowym PL 1,7. Probowalem rowniez zebra 3.4 jednak jak na pierwszy raz byl dla mnie za duzy i powodowal lekki strach :smiley:

jesli macie badz bedziecie mieli mozliwosc- to sprobujcie :smiley:

     :smiley:

Fanatyk4piorunów

Gdzieś kiedyś na failarmy widziałem to w filmiku.
Za⁎⁎⁎⁎ście to wygląda, hobby z adrenaliną - zazdroszczę.
Daj czasem filmik, po to tu jestem - relacji marynarzy czy coś nietypowych hobby

Pokaż więcej komentarzy (15)

Sum

w Ciekawostki

5piorunów

Biały wywiad - OSINT (Hacking, Shodan and more!) statki/okręty/łodzie podwodne...

Ludzie naprawdę dzielą się zbyt wieloma informacjami w mediach społecznościowych (nawet na statkach!). To sprawia, że zbyt łatwo jest ich znaleźć i wiedzieć, jakiej technologii używają - nie dziel się zbytnio i nie używaj domyślnych haseł. Nie podłączaj niezabezpieczonych systemów do Internetu

Gruba ryba

w Przemyślenia

35piorunów

Od nieco ponad miesiąca mieszkam nad morzem.

Od dziecka mnie do niego ciągnęło, ale zawsze było mi do niego bardzo daleko. Dopiero teraz odkrywam uroki obcowania z nim na co dzień. Ostatnio potrzebowałem chwili dla siebie. Zjechałem rowerem w dół zatoki i usiadłem z książką na kamienistej plaży. Było w miarę słonecznie, ale nadal dość chłodno - typowo, jak na kwiecień w Danii. Pierwsze chwile w nowym miejscu są dla mnie zawsze nieswoje. Może za bardzo przejmuję się zdaniem innych, ale głowę zajmują mi wtedy myśli jak “czy nikomu nie przeszkadzam”, “czy to na pewno jest plaża do siedzenia? może to prywatny teren”, “czy nie wyglądam jak debil” itd.

Nie musiałem się tymi myślami za długo przejmować, bo bardzo szybko okazało się że jestem na tej plaży… zupełnie sam. Oprócz pary wyprowadzającej na spacer maltańczyka, która po chwili zniknęła mi z oczu, nie było poza mną nikogo.

Morze jest głośne. Prawdopodobnie to kwestia, krótkiej i kamienistej plaży, jakich w Polsce nie mamy wiele, ale byłem zdziwiony jak często podnosiłem znad książki głowę, wyrwany z czytania grzmotem fali rozbijającej się o brzeg. Do tego, każdej większej fali towarzyszył dźwięk, którego nigdy z plażą nie utożsamiałem. Dźwięk kamyczków. Istna symfonia stuknięć i puknięć, kiedy cofająca się woda próbuje zabrać ze sobą ich jak najwięcej w głąb morza. Jak grzechotka. Wielokrotnie przerywałem czytanie i przez minutę wpatrywałem się w morze, wczuwając się w interwał pomiędzy kolejnymi większymi falami.

Samotność jest ciekawa. Żyjąc w mieście, rzadko mamy okazję być zupełnie sami, poza czterema ścianami swoich mieszkań. Z jednej strony czasem potrzebuję samotności, niemal tak samo jak Słońca. Z drugiej, kiedy już znajdę się gdzieś zupełnie sam - czuję niepokój. Gdzieś z pierwotnej części mojego mózgu sączą się myśli. Nie wiesz co jest pod tą wodą. Co jeżeli coś z niej wyjdzie? Co jak kolejna fala będzie dwa razy większa? Nikt nie wie że tu jestem. Kiedy ostatnio oglądałem się za siebie?

Z wody oczywiście nic nie wyszło. Minęła godzina. Kilkadziesiąt metrów na prawo ode mnie na plażę schodzi jakaś obca dziewczyna. Koniec samotności. Wstaję. Rozcieram zgrabiałe od chłodu dłonie i wsiadam na rower. Pora wracać do ciepłego domu.

https://streamable.com/jbv26i

https://streamable.com/yfen8h

  

Kompan1piorunów

Prawie całe życie mieszkałem nad morzem. Długie spacery po pustej plaży, szum fal i wiatr - to mnie uspakajało. Choć plaże kamieniste nie kręcą mnie tak, jak piaszczyste, bo lubię chodzić boso, to każde morze mnie uspakaja.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w zeglarstwo

3piorunów

Moja hipoteza    

okazała się dobrym strzałem

https://www.gospodarkamorska.pl/sprawa-hiszpanskich-nurkow-miedzynarodowa-szajka-szmugluje-narkotyki-70622

Gruba ryba2piorunów

Przecież od dawna wiadome, że im bliżej Gdańska tym czystsza koka.

To, że gości puścili wolno i szybko sprawie ukręcono łeb może jedynie świadczyć o tym, że powiązania w temacie szmuglowania są daleko i głeboko idące w struktury tamtejszych służb.

Gruba ryba

w zeglarstwo

100piorunów

Niedługo wybieram się po raz pierwszy w rejs po Bałtyku (stażowy, będzie na pokładzie sternik), jakieś złote rady / podpowiedzi co nieoczywistego warto zabrać i może się przydać?

 

Sum4piorunów

Jakiś lekki windstopper. Jak nie pada to jest lepszy od sztormiaka. Puduszkę pod głowę. Ocieplane wkładki do kaloszy, jeśli rejs w maju, gogle narciarskie jeśli rejs w październiku;)

Specjalista5piorunów

@ciszej oprócz tego co wyżej zabierz koniecznie bieliznę termiczną. Wiatr mocno wychładza w ciągu dnia a w nocy i nad ranem jest zawsze zimno. No i można w niej spać. Z ubrań lepiej mieć zawsze kilka cieńszych warstw ubranych niż jedną grubą. Do tego grubsze wełniane skarpety - dają większy komfort w kaloszach/butach.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

13piorunów

Rosyjski statek szpiegowski z polskim "pochodzeniem"

W środę, 19 kwietnia br., rolę "medialnego celebryty" lub "gwiazdy" wśród statków i okrętów pełnił okręt oceanograficzny Адмирал Владимирский (Admiral Vladimirskiy), określany jako "okręt szpiegowski". Stał się on jednym z głównych bohaterów dziennikarskiego śledztwa, w którym badano aktywność

Gruba ryba

w Mapy

16piorunów

Morze Śródziemne wrzucone na mapę Ameryki Północnej

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Marynarz

225piorunów

Dzisiaj gratka dla mechanikow i innych fanatykow duzych i mocnych maszyn.

Na zdjeciu jedna z dwoch silownia (maszynownia) i 3 z 6 silnikow (generatorow) Wartsila . Kazdy o mocy 7000 kW, co lacznie daje ponad 57000 KM. Jest to tzw. diesel - electric, czyli generator zamienia moc mechaniczna na elektryczna i kablami przekazuje ja do odbiorcow.

Cala ta moc nie jest przekladana na naped, poniewaz pedniki maja „tylko” 6x 4500 kW.

Po co wiec taki zapas? Ano po to, ze urzadzenia do wiercenie potrzebuja poteznych ilosci mocy, a po drugie w razie powaznej awarii jedna silownia czyli te 3 generatory musza starczyc na utrzymanie statku w pozycji i zadzialanie urzadzen awaryjnych.

Na dole wiadro dla skali 😉

Smacznego jajka!

Pokaż więcej komentarzy (32)

Debiutant

w Dyskusje

11piorunów

Siema, za rok kończę technikum i chciałbym spróbować pracy na morzu jako marynarz, a później docelowo jak mi się spodoba i będę miał doświadczenie zrobię papiery na oficera pokładowego.

Jaka jest najszybsza droga na rozpoczęcie kariery na morzu? Na jakie typy statków warto się pchać? Słyszałem, że offshore oferuje najlepsze możliwości rozwoju

  

Lider16piorunów

@NiezajetaNazwaUzytkownika no witam :smiley: tak, offshore to jest swiety graal dla wiekszosci marynarzy. Natomiast trzeba pamietac ze offshore to bardzo szerokie pojecie i mozesz trafic na jakis gowniany AHTS czy PSV (bez urazy dla tych co tam pracuja), a mozesz na drillship czy inny jackup. Rozbieznosc w warunkach i zarobkach bedzie przepotezna. Wlasciwie na podstawowych offshorach bedziesz zarabiac niewiele lepiej niz cargo. Na gazowcach tez dobrze sie zarabia LNG lepiej niz LPG, ale jest to ku⁎⁎⁎⁎ko nudna praca i zazwyczaj tryb 3/3 miesiace.

Zlap jakas praktyke, ciezko bedzie ci sie zalapac na offshore jako marynarz czy mlodszy marynarz bez doswiadczenia, ale zdarza sie. Duzo pomaga zalozenie profilu na linkedin i aktywne uzywanie go, nawiazywanie kontaktow. Poczatki kariery u wiekszosci marynarzy wygladaja tak samo - lapia co sie da, praktyke w 98% na cargo, a potem jak juz troche ogarna to probuja sie wbic na offshore. Wiadomo, ze latwiej jak masz jakies kontakty, przyjaciol, rodzine, znajomych, ktorzy pomoga, ale i bez tego sie da (patrz - ja).

Jak chcesz sie troche nakrecic to przejrzyj moje posty, bo pracuje na dosyc ciekawym statku. Jak cos wiecej chcesz wiedziec to pytaj smialo.

Aha - najwazniejsze - ogarnij angielski, bo polacy strasznie na tym traca. Na poczatku nikt od ciebie nie bedzie wymagal zbyt wiele, ale ucz sie, szlifuj, rozmawiaj z ludzmi, bo bez tego dalej ani rusz.

Debiutant0piorunów

@bartek555

Witam witam
No dobra, ale żeby w ogóle zgłosić się na praktykę do jakiegokolwiek armatora to muszę mieć skończone podstawowe kursy? Z tego co widzę to są 4 obowiązkowe:

- kurs indywidualnych technik ratunkowych.

- kurs elementarnej pomocy medycznej.

- kurs bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej.

- kurs pożarowy.

Jak to wyglądało u Ciebie z wyrabianiem kursów przed podjęciem pierwszej pracy?

Lider0piorunów

Kurde, nie dostalem powiadomien ze odpisales, ale gdzies pominalem, sorry.
Tak, te 4 kursy musisz miec + swiadectwo zdrowia, ksiazeczka i certyfikat mlodszego marynarza. Ja te kursy mialem zrobione przez szkole.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w zeglarstwo

5piorunów

   

Po zderzeniu z wielorybem zatonął 13 metrowy (44') jacht RAINDANCER. Uszkodzenia dna wokół śruby i skegu były na do zabezpieczenia i jacht szybko poszedł na dno. Ranny, krwawiący wieloryb zanurkował i nie wiadomo czy wypłynął.

Kilka FAKTÓW i MYŚLI:

- zatonięcia jachtów po spotkaniu z morskimi dużymi ssakami są rzadkie, ale się zdarzają. Również po celowym działaniu orek wzdłuż brzegów Porugalii i Hiszpanii.

- Po spotkaniu ze statkami ginie około 20.000 zwierząt ROCZNIE!

- od 2007 roku zgłoszono 1200 kolizji jachtów z wielorybami.

- Od 2019 co rok ponad 100 ataków Gangu Orek na jachty wzdłuż brzegów od Gibraltaru do Zatoki Biscay kończy się zniszczeniem sterów i kilku zatopieniami.

- Ale niektóre kraje, w tym Hiszpania i Portugalia, zabraniają odstraszania morskich ssaków, a ŻADNE z oficjalnych zaleceń nie działa!

- PINGER - holowana za jachtem bojka emitująca specjalne sygnały skutecznie odstrasza orki i innw morskie ssaki. Cena €110 - 150.

- gdyby sy RAINDANCER (i większość innych straconych jachtów) miał wbudowane grodzie wodoszczelne to by nie zatonął. Ale byłby pewnie troszkę droższy i mniej wygodny do mieszkania.

PS. Zdjęcia z "Latitude 38" nr4/23 - ciekawego magazynu żeglarskiego

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02khEonK6thGLEbrnkV3d4H3F8bpHuyWBoNmasBkqufBqYuccfc5Z3QFrTFxHD5TfYl&id=100001022285914

Gruba ryba1piorunów

Słyszałem o tych orkach atakujących jachty ale myślałem, że to pojedynczy przypadek był.

Tutaj to wygląda na zorganizowaną grupę przestępczą i to o charakterze zbrojnym przez uzębienie.
Pewnie dlatego iberyjskie rządy nieskuteczne zalecenia wydają. Boją się waleniowej mafii.