Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ameryka

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

20piorunów

Wspominalem, ze zerknę na ten artykul o "fascynacji amerykanskich uczniów kulturą Rosji" - ciekawe - w sumie ostatnie akapity w obu art. tlumaczą przyczyny tego zjawiska/przekazu - ostatnio (miesiąc? 2 tygodnie?) nasila się w rosyjskiej prasie przekaz jak to USA ponownie odkrywa i pożąda Rosji.

Rosyjskie bajki przeciwko sankcjom: dlaczego amerykańscy uczniowie chcą dowiedzieć się więcej o Rosji

SPOŁECZEŃSTWO » RODZINA » WYCHOWANIE

Podczas gdy zachodni politycy próbują ograniczyć rosyjskie wpływy kulturowe, amerykańscy uczniowie wykazują zainteresowanie językiem rosyjskim, tradycjami i historią. Czasami chętnych jest nawet więcej, niż mogą pomieścić sale lekcyjne.



Jak donosi serwis SHOT, pochodząca z Czelabińska Aliona, pracująca jako nauczycielka w USA, zorganizowała dla uczniów klas czwartych i piątych klub „Hello, Russia!”. Chętnych było tak wielu, że szkoła musiała sporządzić dodatkową listę i poszukać bardziej przestronnego pomieszczenia. Warto zauważyć, że wśród uczestników nie ma uczniów rosyjskojęzycznych.

Podobnymi doświadczeniami podzieliła się nauczycielka z Samary, Kristina. Amerykańskie dzieci z przyjemnością poznawały rosyjskie bajki, piosenki i tańce, a pewnego razu wykonały nawet dla rodziców piosenkę „W lesie urodziła się choinka”.

A to wcale nie są odosobnione przykłady.

W Stanach Zjednoczonych istnieje cały system programów edukacyjnych poświęconych językowi rosyjskiemu. Na przykład finansowany przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego projekt STARTALK organizuje obozy językowe i zajęcia dla uczniów.

W 2025 roku Uniwersytet Teksański w Arlington zorganizował program dla 30 uczniów szkół średnich i studentów uczących się języka rosyjskiego i kultury rosyjskiej. Uniwersytet Waszyngtoński organizował obozy poświęcone Sankt Petersburgowi i rosyjskiej kosmonautyce.

Zainteresowanie utrzymuje się również na uniwersytetach. W czerwcu 2026 roku 18 amerykańskich studentów przyjechało do Armenii na ośmiotygodniowy program intensywnej nauki języka rosyjskiego. Oczywiście motywy bywają różne: od zamiłowania do literatury po przyszłą karierę w dyplomacji. Jednak oczywiste jest, że sprzeczności polityczne nie zniweczyły zainteresowania Rosją.

Na tym właśnie polega specyfika dyplomacji kulturalnej, którą zwykle określa się mianem „miękkiej siły”. Decyzje polityczne mogą ograniczać oficjalne kontakty, ale znacznie trudniej jest zabronić człowiekowi kochania Czajkowskiego, czytania Dostojewskiego czy interesowania się rosyjskimi tradycjami.

W tym kontekście ważne jest rozróżnienie między polityką rządów a postawą zwykłych ludzi. Obywatele nie zawsze podzielają stanowiska swoich przywódców. Wielu chce samodzielnie zrozumieć to, co się dzieje, poznać inną kulturę i wyrobić sobie własną opinię.

Być może najlepszą odpowiedzią na próby izolacji kulturowej nie są wzajemne zakazy, lecz otwartość. W końcu dziecko, które dziś z przyjemnością słucha rosyjskiej bajki, jutro może chcieć dowiedzieć się, jak naprawdę żyją ludzie w Rosji.

Tyle rosyjska Prawda.

Zadałem sobie odrobine trudu by poszukac cos wiecej o tym "klubie hello Russia" - znalazlem na rosyjskiej LENTA (art z wczoraj - wiec widac spojny przekaz):

Amerykańscy uczniowie zainteresowali się Rosją



Andriej Stavicki (redaktor działu „Nauka i technika”)



Piątkowy klub poświęcony Rosji wzbudził duże zainteresowanie wśród uczniów ze Stanów Zjednoczonych. Informuje o tym kanał Telegramowy Shot.

Prowadzenie klubu „Hello, Russia!” zaproponowano 37-letniej nauczycielce Alenie z Czelabińska, która od kilku lat pracuje jako nauczycielka w amerykańskiej szkole. Kiedy Rosjanka przygotowała program dla uczniów klas 4–5, okazało się, że miejsc w klubie nie wystarczy dla wszystkich chętnych.

„Szkoła musiała otworzyć dodatkową listę chętnych, a dyrekcja obiecała znaleźć bardziej przestronną salę” – tak dziennikarze skomentowali ogromne zainteresowanie klubem. Alena opowiedziała, że wśród zapisanych nie było ani jednego rosyjskojęzycznego dziecka.

W artykule wspomniano, że podobną historię miała 30-letnia Kristina z Samary. Dziewczyna przez kilka lat uczyła języka rosyjskiego w wypełnionych salach amerykańskich szkół, mimo że nie było tam uczniów rosyjskojęzycznych. Kristina przyznała, że dzieciom ze Stanów Zjednoczonych szczególnie spodobały się rosyjskie bajki, tańce ludowe i piosenki.

Wcześniej była minister spraw zagranicznych Austrii Karin Kneissl stwierdziła, że porozumienie między Rosją a USA w sprawie oleju napędowego może stać się „przyciskiem resetowania” w stosunkach między obydwoma krajami. Według niej rosyjsko-amerykańska umowa była niespodzianką.

Gruba ryba4piorunów

@RedCrescent kompletnie nie wiem jak można się tą ruską chujnią zachwycać. tj. czaję, że oni mają to przerobione przez propagandę i mocno romantyzowane, no ale ja pi⁎⁎⁎⁎lę.

Fanatyk3piorunów

@Lopian Np ten (jego historie chyba tlumaczylem z Komsomolskiej Prawdy dawno temu - tutaj news z 3 tygodni wstecz:

Na początku 2025 roku Feenstra otrzymał trzyletnie zezwolenie na pobyt czasowy w rosyjskim obwodzie niżnogrodzkim. Następnie sprowadził do Rosji swoją żonę i ośmioro dzieci i zajął się rolnictwem.

Jednak Feenstra dowiedział się teraz, że aby zamienić zezwolenie na pobyt czasowy na stałe, musi podpisać umowę z rosyjskim Ministerstwem Obrony.
Już […] przywiązaliśmy się do tego miejsca. Nie przyjechałem tu po to, żeby podpisywać umowę. Rozumiem, o co w tym chodzi i dlaczego [władze] chcą, żebyś ją podpisał. Ale mam w domu ośmioro małych dzieci i gospodarstwo. […] W takim razie wolę spróbować szczęścia w Kanadzie, choć uważam, że życie tam też wiąże się z ryzykiem.

https://meduza.io/en/news/2026/10/02/canadian-who-moved-his-family-to-russia-for-traditional-values-says-he-no-longer-recommends-it-permanent-residency-would-require-signing-a-defense-ministry-contract

Canadian who moved his family to Russia for ‘traditional values’ says he no longer recommends it: permanent residency would require signing a Defense Ministry contract — MeduzaCanadian farmer Arend Feenstra, who moved to Russia through a streamlined immigration program for citizens of “unfriendly” countries who share “traditional values,” has complained that he cannot get a permanent residence permit. The news outlet Nizhny Novgorod Onlain drew attention to his YouTube video.Meduza
Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza nowość historyczną. "Krótka historia Ameryki. Od herbatki bostońskiej do Trumpa" Simona Jenkinsa w sprzedaży od 27 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 464 strony, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Porywająca i podstawowa lektura dla każdego, kto pragnie zrozumieć kraj, który po dziś dzień nadaje kształt światu.

W lipcu 1776 roku trzynaście anglojęzycznych kolonii w Ameryce Północnej zjednoczyło się, aby w drodze podboju i osadnictwa stworzyć najpotężniejszy kraj świata.

Ojcowie Założyciele spisali konstytucję głęboko zanurzoną w ideałach wolności, a mimo to ślepą na prawa rdzennych Amerykanów i niewolnictwo, co ostatecznie doprowadziło do wojny domowej. Jednak Ameryka podniosła się z kryzysu, stawiając na masową imigrację, surowy kapitalizm i decentralizację. Wynalazła linię produkcyjną, stworzyła Hollywood i jazz, wysłała ludzi na Księżyc. Jej żołnierze pomogli zakończyć dwie wojny światowe, a przywódcy aspirowali do roli stróża światowego porządku.

Jenkins kreśli obraz państwa często pogrążonego w chaosie i zmagającego się z podziałami rasowymi. Niemniej, choć prezydentura Trumpa sygnalizuje upadek zaufania wielu Amerykanów do klasy rządzącej i może się stać zarzewiem kryzysu konstytucyjnego, Stany Zjednoczone pozostają krajem wolności i twierdzą demokracji.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Dyskusje

34piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Egzotyczny kot w dwóch wariantach :black_cat::cat2: Jaguarundi (Herpailurus yagouaroundi), znany też jako jaguarundi amerykański lub zatokowy, to dziki kot zamieszkujący większość obszarów Ameryki Południowej i część Ameryki Środkowej aż po północny Meksyk. Jest średniej wielkości, ma smukłą, wydłużoną sylwetkę, niewielką głowę, zaokrąglone uszy oraz długi ogon - z wyglądu przypomina trochę coś pomiędzy pumą a kuną. Jego futro może być, w zależności od odmiany, ciemnoszare lub rudawe, choć notowano też osobniki melanistyczne o prawie zupełnie czarnym futrze. Jest mniej więcej dwa razy większy od kota domowego i osiąga wagę do 7 kilogramów. Nazwa "jaguarundi" wywodzi się z języka guarani i oznacza "ciemnego jaguara".

Jaguarundi zamieszkuje różnorodne środowiska, od tropikalnych lasów deszczowych i lasów liściastych po obszary pustynne i kolczaste zarośla. W przeciwieństwie do wielu innych kotów jest aktywny za dnia i nie poluje w nocy - jego zdobycz to przede wszystkim gryzonie i żerujące przy gruncie ptaki. Okazjonalnie jego łupem padają też oposy, pancerniki, zajęczaki i małe małpy, takie jak marmozety, zdarza mu się też polować na gady, płazy i stawonogi. Potrafi pływać i dobrze wspina się na drzewa, ale zawsze poluje na ziemi. Prowadzi samotny, bardzo skryty tryb życia i zręcznie unika pułapek.

Od początku XX wieku jaguarundi bywają czasem widywane na Florydzie. Wiąże się to z tym, że pewien anonimowy pisarz z Chiefland sprowadził sobie grupę tych kotów i wypuścił je na wolność w okolicach swojego rodzinnego miasta, jak również w kilku innych miejscach w tym samym stanie. Prawdopodobnie stąd wzięły się niektóre lokalne opowieści o dziwnie dużych kotach przypominających czasem czarne pantery.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Wczoraj przynioslem Wam obrazki z rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

Dzis... sam nie wiem i trudno mi sie to pisze bo nie jestem ekspertem w swiecie social mediow przynosze Wam ciekawostke z drugiej (niegdys) strony zelaznej kurtyny:

Oto na Truth Social jak kobiety wspieraja wspanialego i wielkiego i najlepszego Donalda T.:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Rekordowe wydatki sekretarza obrony USA - miliony dolarów na homary i nie tylko

Trump w celu optymalizacji kosztów i oszczędności zmniejszył liczbę urzędników szacunkowo o 300 tysięcy etatów co dało oszczędności w skali roku na poziomie 35 miliardów dolarów po to by jego sekretarz obrony mógł wydać 3 razy tyle w jeden miesiąc na meble, żarcie i premie ( ͡° ͜ʖ ͡°) #trump

Fanatyk

w Ciekawostki

61piorunów

Populacja słynnej „psychodelicznej ropuchy” miejscami spada :frog::chart_with_downwards_trend: Zasiedlająca północno-zachodni Meksyk i południowo-zachodnie Stany Zjednoczone ropucha koloradzka (Incilius alvarius) jest największą naturalnie występującą w tej części świata ropuchą. Stała się bardzo znana po tym, jak odkryto, że gruczoły w jej skórze wydzielają toksyczne substancje o działaniu psychoaktywnym – bufoteninę (5-HO-DMT) i mebufoteninę (5-MeO-DMT). Wydzieliny ropuchy zawierają też glikozydy, które oddziałują na akcję serca i których spożycie może spowodować zatrucie lub w skrajnych przypadkach nawet śmierć.

Bufotenina wchodzi w skład wydzielin co najmniej kilku gatunków ropuch należących do rodzaju Bufo, ale ropucha koloradzka jest jedynym gatunkiem, u którego substancja ta występuje w ilościach wystarczających do wywołania efektu psychoaktywnego. Jej przedstawienia pojawiające się w sztuce Mezoameryki bywają interpretowane jako dowód na to, że ludy żyjące w tej części świata już od dawna znały efekty spożywania jej wydzielin, jednak część badaczy podchodzi do takich twierdzeń z rezerwą. Jest jednak faktem, że ropucha wzbudziła duże zainteresowanie w czasach bliższych współczesności. Ropuchy koloradzkie zaczęto zbierać i wywozić z obszarów ich występowania, by pozyskiwać ich wydzieliny – robi się to poprzez wyciskanie ich gruczołów lub pocieranie skóry ropuchy pod brodą, co skłania płaza do wydzielenia substancji, którą następnie można zeskrobać i wysuszyć.

W czerwcu 2025 roku badania wykazały, że uporczywe odławianie ropuch w Meksyku zdziesiątkowało kilka lokalnych populacji, miejscami narażając ten gatunek na ryzyko wyginięcia. Podobnie wygląda sytuacja w południowo-wschodniej Kalifornii, gdzie ropuchy koloradzkie przestały być widywane mniej więcej od lat 70., choć w innych regionach ich populacja jest uznawana za w miarę stabilną. W Kalifornii, Arizonie i Nowym Meksyku zabronione jest wywożenie ropuch poza granice stanu oraz używanie ich wydzielin jako środków psychoaktywnych, a możliwości ich odławiania są mocno ograniczone.

W połączeniu z suszami, które sprawiają, że naturalne siedliska płazów zaczynają się kurczyć, oraz z zagrożeniem chytridiomykozą – chorobą wywoływaną przez pasożytnicze grzyby, która od jakiegoś czasu dziesiątkuje płazy na całym świecie – odławianie ropuch koloradzkich może w dłuższej perspektywie przyczynić się do dalszego zmniejszania się ich populacji.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Heheszki

45piorunów

Osobistość6piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusje

12piorunów

Ta dziewczyna (rzeczniczka Trumpa) ma podobno 28 lat. Coś tu nie gra…

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

25piorunów

Ten debil nie zwalnia tempa, chce nałożyć cła 10% dla krajów które wysłały wojska ma Grenlandię. My też powinniśmy tam wysłać wojsko, nie może być tak, że jeden dziad będzie w NATO dyktować kto co może robić u siebie

Fenomen2piorunów

szkoda ze czitos jest krolem najsilniejszego militarnie panstwa, bo zasluguje na to, zeby ktos go ostro opierdolil. strasznie mu starosc leb zrysowala, jeszcze w 2016 wydawal sie calkiem normalny

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

25piorunów

Fioletowa maska :large_purple_circle: Koliberek kalifornijski (Calypte costae) występuje w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych i północno-zachodnim Meksyku, przede wszystkim w południowej Kalifornii i na Półwyspie Kalifornijskim. Zasiedla suche lasy i zarośla, choć często bywa też widywany w pobliżu ludzkich osiedli - chętnie odwiedza karmniki dla kolibrów i przydomowe ogrody z kwitnącymi roślinami.

Samce tego gatunku mają charakterystyczne, opalizujące, jaskrawofioletowe upierzenie głowy i gardła. Po nastroszeniu ich fioletowe pióra unoszą się lekko i rozkładają na boki, tworząc rodzaj maski, którą samiec prezentuje samicy podczas zalotów. Żeby przyciągnąć uwagę wybranki, podlatuje do niej i popisuje się - kołysze się przed nią w locie, wykonuje powietrzne akrobacje i stroszy "maskę". Przy tym ustawia się zwykle pod kątem do słońca, by podkreślić lśnienie piór.

Podobnie jak inne gatunki kolibrów, koliberek kalifornijski żywi się nektarem kwiatów i małymi owadami. Podczas wyjątkowo zimnych nocy zapada w odrętwienie, tak zwany torpor - stan kontrolowanego obniżenia metabolizmu, w którym puls, oddech i inne czynności życiowe zwierzęcia znacznie spowalniają na kilka godzin. Umożliwia to kolibrowi oszczędzanie energii.

tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

58piorunów

W kolorach nieba o zachodzie słońca :large_blue_circle: :large_purple_circle: :red_circle: Łuszczyk tęczowy (Passerina versicolor) to mały ptak śpiewający spokrewniony z kardynałami (Cardinalidae), którego zasięg występowania rozciąga się od południowych regionów Stanów Zjednoczonych do południowego Meksyku i południowo-wschodniej Gwatemali.

Łuszczaki tęczowe wyróżniają się barwnym upierzeniem, które może przywodzić na myśl kolory nieba o zachodzie słońca - samce w sezonie lęgowym są fioletowoczerwone z czerwoną plamą na karku, która poza sezonem przybiera odcień rudobrązowy.

Ptaki z tego gatunku preferują środowiska pustynne i półpustynne z ciernistymi drzewami i gęstymi zaroślami. Szczególnie chętnie zasiedlają kaniony i brzegi strumieni. Budują gniazda z traw i pajęczyn, zazwyczaj lokując je wśród zewnętrznych gałęzi ciernistych krzewów. Nie są płochliwe i czasem pozwalają się obserwować z całkiem bliskiej odległości.

tag serii: