Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

GURU

w Hydepark

8piorunów

W gastro w to peron z cenami odjechał. 25 zł za zupę w restauracji przy rynku. W centrum tyle kosztuje dwudaniowy obiad i to nie koniecznie w barze mlecznym, bo tam się da znaleźć taniej.

Fenomen0piorunów

@30ohm odjechał, i to dobrze. Ostatnio za 30 zeta w barze mlecznym w Warszawie zjadłem zupę drugie i popiłem kompotem, a za tyle to małego kebaba mogę tutaj mieć :grinning: Albo pół burgera.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Ostatnio mnie naszło, że w sumie duża część przywódców światowych nie jest zbyt bystra łagodnie mówiąc.

W sensie: w jednym kraju mamy kalifat i 1000 egzekucji rocznie, w innym masakrowanie swoich i cudzych obywateli ekonomicznie i dosłownie, kolejni zaczynają wojny...

Moje pytanie brzmi: Czy znacie jakiś kompetentnych polityków, i ludzi którzy są u władzy w dowolnym kraju? Osoby które istotnie poprawiły jakość życia ludzi którym przewodzą, i które widać że znają się na rzeczy jaką zarządzają. Mi przychodzi do głowy Zohran Mamdani, Burmistrz Nowego Jorku i może Barack Obama, były Prezydent USA. Oczywiście możemy sie nie zgadzać, ale fajnie swoje zdanie poprzeć mierzalnymi i zweryfikowanymi danymi

Gruba ryba2piorunów

Niestety dla nas Chińczyki w miarę ogarniają.
Może jeszcze Milei w Argentynie, ale stąpa po kruchym lodzie, który łatwo będzie populistom wywrócić (tak jak u nas po reformach znienawidzono ojca sukcesu gospodarczego Polski Leszka Balcerowicza).

Może to efekt demokracji, że wybieramy tych którzy chcą się bić, a nie tych którzy idą z przekazem/ideami. Bo Ci gotowi do walki ich zakrzyczą, zdyskredytują, zniszczą. Ideowcy nie stosują takich widowiskowych technik, przez co są spychani na margines - jak choćby Hołownia u nas.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

6piorunów

Saturator w przypadku jak i tak muszę filtrować/kupować wodę, bo z kranu się nie nadaje? Ma sens, nie ma sensu, OP to stary grzyb?

Fanatyk1piorunów

@Ragnarokk To bardzo dobre pytanie! Wielu ludzi zadaje je chcąc cieszyć się orzeźwiającą, gazowaną wodą i jednocześnie nie kupować butelkowanej wody, co wiąże się z kosztami i gromadzeniem śmieci w postaci plastikowych butelek. Warto jednak rozróżnić tutaj dwie rzeczy:

1. Kupowanie/filtrowanie wody :droplet: ma sens jeśli woda w kranie nie odpowiada twoim wymaganiom smakowym. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Polsce woda wodociągowa z reguły spełnia rygorystyczne normy i nadaje się do picia bez przegotowania. Może jednak zawierać rozpuszczone substancje mineralne lub mieć niekorzystny posmak, będący pozostałością procesu uzdatniania. Dlatego niekiedy zaleca się jej filtrowanie.

2. Saturatory służą do nasycania wody dwutlenkiem węgla. Źródłem dwutlenku jest zazwyczaj pojemnik (nabój) z gazem, który podłączany jest do saturatora. Naboje takie są wymienne, więc można je uzupełniać stosunkowo niskim kosztem. Duże naboje, o pojemności 425g wystarczają do nagazowania do 60 litrów wody. Do nasycania nadaje się praktycznie każda woda, która jest zdatna do picia - zarówno wodociągowa, jak i kupowana w sklepie. Moja rekomendacja: wodę przed nasyceniem warto schłodzić, gdyż w niższych temperaturach gaz lepiej się rozpuszcza w wodzie i woda uzyskuje nieco większy stopień nasycenia.

Te dwie rzeczy są praktycznie niezależne od siebie i można je dowolnie łączyć. Dodatkową zaletą posiadania saturatora jest możliwość korzystania z soków lub koncentratów smakowych, dzięki którym możemy uzyskać gazowany napój o ulubionym smaku :cocktail:

Moją rekomendacją jest, jeśli Twoja woda wodociągowa ma niedobry smak, zaopatrzenie się w dzbanek filtrujący.

Inną alternatywą może być kupowanie wody niegazowanej w dużych butlach (np. 5l), które są tańsze od typowych butelek 1.5l, wystarczają na dłużej oraz nie podlegają systemowi kaucyjnemu.

Powiedz mi, w którą stronę chcesz iść, a chętnie pomogę.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sum2piorunów

@Ragnarokk

U mnie woda jest ogółem dobra, poza mocnym zakamienieniem co daje nieciekawy posmak. Pomaga na to zwykły prosty filtr i mam "proces produkcyjny":

Kran > dzbanek > lodówka > saturator > zimny napój gazowany

2 litrowa Brita akurat fajnie się u mnie sprawdza bo połowę nalewam do butelki, uzupełniam kranówką i dosłownie chwilę później ta woda jest znów zimna.

Jeśli masz bardzo słabą wodę to wtedy niestety albo konkretny filtr z czyszczeniem wszystkiego i uzupełnianiem minerałów, albo zostaje kupować baniaki (co trochę mija się z celem, bo nadal musisz nosić tą wodę ze sklepu)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

Krótka historia dot. współczesnych metod wychowywania dziecka z poradników znalezionych w internatach.

Siostra szwagra, gdy tylko dowiedziała się że jest w ciąży, to zaczęła zgłębiać czeluści internetu w poszukiwaniu porad dot. wychowania dziecka.

I tak na przykład, środek nocy Agata wrzuca fimik z podpisem "Przemiś wymyślił sobie porę na zabawę". Na filmiku dziecko rozbawione w najlepsze. Na sugestie że raczej powinna dać dziecku jeść i postarać się je ukołysać do spania, Agata stwierdziła że dziecko sobie to samo wyreguluje, a jak się bawi to znaczy że potrzebuje się bawić. Wie bo czytała, jakąś mądrą pedagog w internecie.

Inna sytuacja. Święta Bożego Narodzenia. Czas rozpakowywania prezentów. Przemisiowi (wiek dwa lata) bardziej spodobał się prezent kuzyna i próbował mu go wyrwać. Jednakże ten nie chciał oddać swojego prezentu, co spowodowało napad złości u Przemisia, który wziąwszy swoją zabawkę, próbował zaatakować kuzyna. Na szczęście dorośli w porę zareagowali, Agata odciągnęła syna na bok i zapytała
- Przemiś, co chciałeś wyrazić tą ekspresją?
Do dwuletniego dziecka...

Sytuacja nr 3. Akurat byliśmy u siostry i szwagra, gdy Agata zostawiła na chwilę Przemisia u nich pod opiekę. Siostra powiedziała że nie muszą się spieszyć, ona ma obiad przygotowany. Agata od razu zawyrokowała żeby Przemisiowi rosołu na obiad nie dawać, bo Przemiś nie będzie lubiał. Ona mu przywiezie McDonalda.

Gdy przyszła pora na obiad, usadziliśmy dzieciaki i Przemiś zaczął być ciekawy jaka zupa będzie podana. Siostra już chciała powiedzieć, ale wszedłem jej w słowo, odpowiedziałem że zupa będzie dobra, wszystkim dzieciom będzie smakować.

Gówniak, już nie dopytywał, ba, ze smakiem zjadł 4 porcje. Gdy Agata dowiedziała się o sposobie w jaki Przemiś, został wrobiony do zjedzenia zupy, stwierdziła że ta metoda jest nie pedagogiczna bo oszukuje dzieci.

Ogółem Przemiś jest bardzo problemowym dzieckiem. Łatwo wpada w szał ale siostra szwagra tłumaczy to stwierdzonym ADHD i autyzmem (z tym że to ostatnie nie potwierdzone, a co do ADHD, to z doświadczenia wiem że nawet najspokojniejszemu dziecku chcą przylepić łatkę ADHD).

Nie wiem, może ja źle myślę kolerując te dwie rzeczy do siebie. Wprawdzie ja pedagogiem nie jestem.

Fanatyk8piorunów

Dysortografię to już mu mogę teraz stwierdzić - bo to będzie tak: Przemiś książek nie czyta bo do końca pierwszej strony nie jest w stanie dojechać przez to ADHD. To samo ADHD nie przeszkadza mu być skupionym na telefonie prze 8 godzin z rzędu.

Fenomen2piorunów
współczesnych metod wychowywania

No madka ma swoje głupie, internetowe pojęcie o wychowywaniu ale... kto nie ma?

Czy kiedyś było lepiej? Szczerze wątpię.

Już nie wiem czyje kretynizmy są gorsze: wychowywanie przez porady z internetu, katolików, nauczycieli, zimny chów, surowe wychowanie, łagodne - każde ma swoje patologie.

Cieszę się że dzieciaki czasem wyrastają na ludzi pomimo swoich rodziców a nie dzięki nim :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Dyskusje

91piorunów

Ale ta inflacja zapierdala

Gruba ryba18piorunów

@zachlapany_szczypior ziemniaki PLLUZ czyli chyba jakies premium

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Dyskusje

65piorunów

Dzień dobry!

W dzisiejszym chciałbym tylko powiedzieć, że mam nadzieję, że po Wildberries nadejdzie kolej na rosyjskie centra danych.

76% DC znajduje się w moskwie.

Centra danych są drogie i kupowane za granicą.

Zniszczenie serwerów paraliżuje firmy i instytucje.

Nie ma gdzie przenieść centrów danych, bo już ich wypełnienie wynosi 95%

Są backupy, ale trzeba na co je przywrócić.

Wyobraźcie sobie co znaczy zatrzymanie systemu informatycznego na kolei, w firmach logistycznych i sieciach handlowych! Nie da się zapatrzyć sieci handlowych bez baz danych, oprogramowania liczącego stany magazynowe, optymalizujące trasy, koszty dostaw itp. A to tylko jeden z aspektów takich ataków.

Jezu, dygnął mi.

Lider

w Hydepark

5piorunów

ZPUE od 13 lat nie ma 25 lat ale dzieki temu wiem ile lat nosze ta koszulke. Stary lachmaniarz ze mnie.

Gruba ryba0piorunów

@100mph

ZPUE

jak to nie ma?

https://pl.wikipedia.org/wiki/ZPUE

ZPUEZPUE S.A. – polskie przedsiębiorstwo z siedzibą we Wloszczowie (województwo świętokrzyskie), dostarczające rozwiązania dla sektora elektroenergetycznego. Założona w 1988 r. przez Bogusława i Małgorzatę Wypychewicz. W 1998 spółka zadebiutowała na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, skąd wycofała się w 2022. 1 stycznia 2021 roku fotel prezesa spółki objął syn założycieli Michał Wypychewicz, który obecnie sprawuje funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej przedsiębiorstwa oraz CEO Koronea Family Office. ZPUE S.A. jest największym producentem stacji transformatorowych w Europie, a także liderem produkcji rozdzielnic średniego i niskiego napięcia bez gazu SF6 oraz stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Firma jest także prekursorem rynku magazynów energii, nad którymi prace rozpoczęły się w 2016 roku. ZPUE S.A. tworzy też autorskie systemy zarządzania nimi, obejmujące zaawansowane zabezpieczenia fizyczne i cybernetyczne, zgodne z unijnymi regulacjami…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Jak na to mówicie?

Jak na to u was mówią?

  • Siajba8% (8 głosów)
  • koło pasowe46% (49 głosów)
  • op to siajba41% (43 głosy)
  • sprawdzam6% (6 głosów)

106 głosów

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

225piorunów

Kumpela opowiedziała mi historię, jaki "fajny" wyjazd miała ostatnio, spróbuję ją przytoczyć, bo mnie zaciekawiła xD:

Kumpela pojechała sobie w góry na długi weekend, jak rozumiem z opowieści wyjazd zorganizowali na spontanie ich znajomi, którzy wyhaczyli idealny domek - kilka sypialni, salon, kuchnia, ogółem rewelacja. Oprócz pary głównych organizatorów pojechały 3 inne, w tym jedna para z dwójką dzieciaków, jak rozumiem kilku/kilkunastoletnich. Organizatorzy znali wszystkich, reszta znała się nawzajem luźno lub wcale. Zjechali się na miejsce w różnych porach, wiadomo, wesolutko, wódeczka. Jako, że spontan, to zero sprecyzowanych planów oprócz dwóch panów - oni, w tym główny organizator, od razu rzucili że z samego rana cisną w góry i tyle ich widzieli.

Reszta leniwie wstała później i zastanawia się co ze sobą zrobić. Niby góry, ale na szlakach tłok, no to spacerniak, muzea i knajpy przy Krupówkach - na to pisały się cztery osoby: para z dzieciakami, organizatorka i moja kumpela. Ostatnia parka stwierdziła że na góry się nie naszykowali, a w Zakopanem wszędzie byli, to oni cisną na jakieś termy na cały dzień.

Na to się dzieciaki rozwrzeszczały że też by chciały na baseny, na co matka radośnie oznajmiła "to pojedziecie z ciocią i wujkiem".

Na co "ciocia" rzuciła coś w stylu: sorry, ale ni c⁎⁎ja xD

Martwa cisza nastała, zaczęła się dyskusja w stylu "no ale co to za problem" na co tamci odparli że nie zamierzają się cały dzień oglądać za nie swoimi dziećmi, zresztą nie po to swoje zostawili u dziadków xD

Matka zaczęła tłumaczyć że dzieci przecież grzeczne i bezproblemowe, co tamci ucięli że nie chcą w ogóle dyskutować i żeby im dnia nie organizowała, po czym szybko się zwinęli na ww. termy.

Atmosfera zrobiła się jak po dżumie, matka wściekła, jej facet też nie bardzo choć on akurat najmniej się odzywał xD Organizatorka próbowała jakoś temat łagodzić i szukać knajpy do wyjścia, ale nic to nie dało. Po chwili tamci zniknęli po czym rzucili że to piedolą i wyjeżdżają xD Na odchodne rzucili do organizatorki i mojej bogu ducha winnej kumpeli "DZIĘKI ZA WSPARCIE KUWA!" i pojechali z dzieciakami xD Po 5 minutach szoku poszły się napić do knajpy i się zrelaksowały, za to wieczorem musiały to opowiadać 10 razy całej reszcie, bo nie wierzyli, zwłaszcza panowie górale którzy poszli w góry, że coś takiego się odje*ało.

Sam mam kuzynkę, której kiedyś ulubionym zajęciem było podrzucanie dzieci po rodzinie na weekendy albo jakieś losowe eventy, sam mógłbym o tym trochę napisać. Ale chyba nigdy praktycznie obcym osobom xD

Gruba ryba7piorunów

Ale to trzeba mieć na⁎⁎⁎⁎ne we łbie, żeby bez pytania komuś dzieci podrzucać, a potem się burzyć, że obdarowany się nie cieszy xD no k⁎⁎wa, to są wasze dzieci xD całe szczęście, że śmieci same się wyniosły ;)

Osobistość3piorunów

Masakra.

Bylem na takim wyjezdzie, niestety kilkukrotnie.

Kazdy z tych wyjazdow byl w kilka rodzin z dzieciakami. Czasem organizujemy, czasem dolaczamy do grupy organizowanej. Przez 20+ lat zdarzylo sie czterokrotnie, ze byla z nami rodzina (za kazdym razem inna) ktora chciala w trakcie wyjazdu podrzucic dzieci reszcie, "bo oni przyjechali odpoczac, a to przeciez nic nie szkodzi" a oni sobie tylko skocza do spa, do term czy whatever a my sie zajmiemy ich purchalakami. Byla tez sytuacja, gdzie po przyjezdzie na miejsce wypoczynku, rodzice zaczeli traktowac swoje dzieci jak powietrze.

Taka narracja i traktowanie dzieci wypierdala mnie z kapci totalnie.

Pokaż więcej komentarzy (49)