Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gamesmeter

Autorytet

w Hydepark

25piorunów

8 + 1 = 9

Tytuł: Blasphemous

Developer: The Game Kitchen

Wydawca: Team17 Digital

Rok wydania: 2019

Gatunek: Platformer, Soulslike

Użyta platforma: PC

Czas gry: 17h

Ocena: 7/10

Kilku Hejtowiczów polecało mi ten tytuł i samemu też mi się kilka razy gdzieś przewinął, więc po relaksującej konsolówce postanowiłem obadać. Muszę przyznać że mam dość mieszane uczucia co do tej gry.

Jest to generalnie Soulslike 2D z całymi urokami i przekleństwami tego gatunku. Mamy kapliczki pełniące rolę ognisk, tłustych bossów, wkurwiających przeciwników z których zbieramy jakąś tam walutę na upgrade naszego mieczora i interlokacyjny świat pełen skrótów, tajnych przejść i znajdziek do bliżej nieokreślonych questów. Sporą różnicą jest to, że nie tracimy waluty po śmierci, mimo że na miejscu zgonu nadal pojawia się posąg (może ich być więcej niż jeden) który warto podnieść, bo z każdym zgonem dostajemy coraz mniej punktów za ćwiartowanie niemilców oraz blokuje nam się pasek many wykorzystywany do poteżniejszych ciosów.

Bez wątpienia najciekawszym punktem gry jest jej klimat. Jak na Soulslike przystało, świat Custodii jaki przyjdzie nam przemierzać, jest dość nieciekawy. Zamiast jednak klątwy nieumarłych, tutaj do czynienia mamy z dziwnym fanatyzmem religijnym skupionym na pokucie, cierpieniu, i żalu za grzechy - dość powiedzieć że nasz miecz nosi nazwę Mea Culpa a naszego avatara tytułują Poutującym. Do tego gra jest całkiem krwawa, jucha leje się strumieniami w imię odkupienia, me like xD

Musze przyznać że spodziewałem się gry bardziej w stylu Dead Cells którego uwielbiam, jednak Blasphemous wybacza o wiele mniej błędów i wszystko jest tu wolniejsze i wyważone. Nie ma żadnych upgradów poruszania się, można zapomnieć o podwójnym skoku czy dashu w powietrzu mimo że elementów platformowych jest tu sporo. Niestety gra jest trochę kłapciata mechanicznie. Niektóre ciosy możemy zablokować, innych nie, pociski przeciwników raz przelatują przez podłogę, innym razem są przez nią blokowane. Czasem dashując w przeciwnika dostaniemy obrażenia, innym razem ich nie dostaniemy. I generalnie mam wrażenie że to nie są bugi, tylko tak miało być, ale ten brak konsekwencji potrafi ostro wkurzyć. Do tego bardzo łatwo nadziać się na stunlocka i dostać na mordę kilka niepowiązanych ze sobą ciosów nie będą w stanie nic zrobić, a jeden z nich potrafi zabrać z 1/4 HP tak że tego...

Ugułem polecam, momentami myślałem że mnie coś trafi, ale pokręcony świat i historia potrafiły mnie przytrzymać przy ekranie do końca mojej podróży ku zbawieniu.

Gruba ryba2piorunów

Przyznaję, że nie dałem rady zmęczyć DLC. Elektryczne wyładowania i bossowie, którzy mnie wybaczają błędów... Dość.

Polecam dwójkę. Poza ostatnim etapem jest ciekawsza.

Ostatni etap to niestety maraton tego, co było wcześniej tylko bez savepointow. Frustrujące.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

7 + 1 = 8

Tytuł: Spider Man Remastered

Developer: Insomniac Games

Wydawca: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2020

Gatunek: Open World Action Adventure

Użyta platforma: PC

Czas gry: 40h

Ocena: 8/10

Do Spider Mana zabierałem się już od dłuższego czasu z mieszanymi uczuciami. Przy mojej awersji do open worldów i spróbowaniu kilku "konsolówek" myślałem że się od tej gry odbiję. Z drugiej strony mam do Pająka sentyment bo jak przystało na dziadygę pamiętam serial animowany w TVP i gierkę z PSXa przy której się zagrywałem, a nawet stareńkie komiksy wydawane przez TM-Semic czy jakoś tak. Postanowiłem więc dać grze szansę i no kurdę wciągnęło mnie xD

Akcja gry to typowy open world, nadźgane znaczników i powtarzalnych questów (znajdz milion plecaków, powstrzymaj 5 tysiecy przestępstw, sfotografuj 600 malowniczych budynków i takie tam) poprzetykanych fabularnymi misjami ale to co mnie przy grze przytrzymało to niesamowita miejscówka jaką jest Nowy Jork i czysta przyjemność z bujania się na pajęczynie i przemieszczania się między drapaczami chmur, no super to jest i nawet po tych 40h nadal jest to fajne. Do tego developerzy idealnie uchwycili humor i esencję Spider Mana a podcasty Jonaha które się randomowo odpalają to złoto. System walki zaczerpnięty jest z Batmanów czy Shadow of War ale jest to imo trochę lepiej zrobione bo np. nie możemy przerwać wyprowadzanego ciosu blokiem, trzeba więc grać trochę ostrożniej (mimo że gra jest prosta i dopiero w DLC pojawia się jakieś większe wyzwanie). Walki z bossami też są niezłe, mało jest walk gimmickowych i trzeba naprawdę używać arsenału umiejętności Pająka żeby się z nimi uporać.

Z minusów to jednak te powtarzalne questy trochę męczą, zwłaszcza że pod koniec gry odpalają się kolejne zadania z oklepaniem mord niemilcom, dokładnie takie same jak już zrobiliśmy tylko z innymi przeciwnikami, do tego trochę głupotek typu zatrzymujemy rozpędzony samochód ale już zamkniętych drzwi sforsować się nie da i trzeba szukać klucza, no ale to już czepiam się na siłę. Fajnie też że historia jest umiejscowiona jakby w środku uniwersum, zakładając że gracz wie kim jest MJ, May i Jameson, nie musząc skupiać się na ekspozycji jak Parker stał się Spider Manem.

Ogółem polecam, bawiłem się lepiej niż sądziłem i nawet wycalakowałem grę czego zazwyczaj nie robię, ale chciałem odblokować wszystkie kostiumy :D

Gruba ryba2piorunów

@hellgihad ograłem lata temu i wiem, że wrócę, bo bujanie się na pajęczynie po Nowym Yorku to jest coś pięknego ^^ tam nie trzeba grać dla fabuły i znaczników, tam wystarczy podróżować by się dobrze bawić ^^

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

23piorunów

6+1 = 7

Tytuł: Astro Bot

Developer: Team Asobi

Wydawca: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2024

Gatunek: Platformer, Adventure

Użyta platforma: PS5

Czas gry: 15h

Ocena: 9/10

Platformówka, która jest laurką dla konsoli, ale też całej growej historii Sony. To chyba produkcja, której najbliżej do Nintendo, jeśli chodzi o platformowe szaleństwo. Największą zaletą jest chyba multum power-upów, które działają na swoje sposoby oraz kreatywność twórców poziomów, bo praktycznie na każdym będziemy dobrze się bawić. Jest też sporo contentu dla spoceńców, jednohitowe śmierci są idealne pod wyśrubowane biegi z przeszkodami (czy to na czas, czy na przeżycie). Ci, którzy siedzą już w graniu kilkanaście lat, z łezką w oku przypomną sobie te wszystkie postaci, do których mamy nawiązania na praktycznie każdym kroku. Animacje małych dziadów są strasznie pocieszne.

Platyny raczej nie zrobię, ale bawiłem się naprawdę dobrze (i trochę wkurzałem). Warta zachodu produkcja.

Fanatyk1piorunów

Ale to jest druga część tak po prawdzie - pierwszą rozdawali z konsolą a tam cała historia plejawki. Nie żeby któraś była lepsza, obie są za⁎⁎⁎⁎ste, ale pierwsza daje mnóstwo feelsów dla kogoś kto był grał w gry od PS1

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gry

19piorunów

5 + 1 = 6

Tytuł: Lorelai

Developer: Harvester Games

Wydawca: Screen 7

Rok wydania: 2019

Gatunek: Point & Click, Horror

Użyta platforma: Steam Deck

Czy gry: 3h

Ocena: 8,5/10

Przedwczoraj trafiłem na wyprzedaży Steam taką perełkę. Styl graficzny oryginalny więc w cenie lepszego piwa postanowiłem zaryzykować.

I już w menu gry muzyka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Potem również było ciekawie.

Gra posiada elementy point & click ale w minimalnej ilości w porównaniu do tuzów gatunku

Plusy

* mroczna fabuła - nie będę zdradzał nic bo również nie wiedziałem o czym ta gra jest - co tylko wyszło na plus

* stylistyka

* muzyka, dubbing angielski

Minusy

* 8 zdań nie przetłumaczonych

* długie loadingi około 3 sekund - przy tak prostej grafice wychodzenie z pokoju itp powinno być bez ładowania

* podczas pauzowania gry znikał dubbing i trzeba było znowu dać pauzę by powrócił

Obecnie 40 zł na steam i 21 na ENEBA

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Gry

18piorunów

4 + 1 = 5

Tytuł: Tails of Iron

Developer: Odd Bug Studio

Wydawca: United Label

Rok wydania: 2021

Gatunek: Soulslike, metroidvania, soulsvania?, platformówka

Użyta platforma: PC / Steam

Ocena: 85/100


Zaskoczenie. Wow.

Bardzo przyjemna platformówka łącząca ze sobą Dark Souls oraz Metroidvanie. Stawiająca wyzwanie ale nie frustrująca w swojej rozgrywce. Naprawdę radość sprawiało pokonywanie kolejnych bossów i uczenie się ich ruchów.
Piękna ręcznie rysowana grafika świetnie współgra z całkiem mroczną historią i klimatem.
Jedyne minusy to liniowość oraz długość gry (chociaż pewnie przy dłuższej rozgrywce zaczęła by nudzić).

Achievement z pokonaniem finałowego bossa na hardzie zrobiony na podstawie save'a z neta.

Gruba ryba1piorunów

@kruzd co masz na myśli mówiąc długość gry? że za długa czy że za krótka?

Mam na PS'a, ale jeszcze nie ruszyłem, chociaż podoba mi się graficznie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Koneser

w Gry

18piorunów

3 + 1 = 4

Tytuł: S4U: CITYPUNK 2011 AND LOVE PUNCH

Developer: U0U Games

Wydawca: GCORES PUBLISHING

Rok wydania: 2025

Gatunek: Visual Novel

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10

Gatunek może być mylący, bo to visual novel na sterydach. Jak to w chińskich produkcjach bywa:
- Co chcecie umieścić w grze?
- Wszystko.

Gra toczy się w uniwersum łączącym cyberpunk z klimatem Internetu lat 2000 - opiera się głównie o coś w stylu komunikatora gadu-gadu. Styl wizualny to pixel art. Dzwiękowo to tzw. lo-fi i fajne efekty dźwiękowe używania klawiatury i myszy. Dobra odprężająca "gra do spanka".

Osobistość

w Gry

19piorunów

2 + 1 = 3

Tytuł: Dragon Age: Straż Zasłony (DA: 4)

Developer: BioWare

Wydawca: Electronic Arts

Rok wydania: 2024

Gatunek: RPG, TPP, Fantasy

Użyta platforma: PS5

Ocena: 7/10

Z racji, że wzmagam aktywność na hejto, to i tutaj się zacznę udzielać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gra całkiem dobra jak dla mnie, tylko trzeba mieć wywalone na LGBTQ, a zwłaszcza zaimki, no albo być ich fanem. To raczej te rzeczy spowodowały dość niskie oceny gry, ale generalnie można zagrać.

Trochę wolny początek, potem się rozkręca, ale w mojej opinii, w późniejszym etapie trochę męczące żonglowanie lokacjami (choć wszystko wczytuje się szybko), czy też ciągłe wracanie do towarzyszy i robienie extra zadań, polegających m.in. na tym, żeby iść do jakiejś lokacji tylko pogadać... jakby nie można tego było załatwić na miejscu przy przyjmowaniu zadania. Do tak 40-45h mniej więcej lizałem ściany i robiłem wszystkie dodatkowe opcje dialogowe, później sobie darowałem i leciałem byle do przodu, choć zadania zrobiłem wszystkie dostępne, ale te nie fabularne i w mojej ocenie mniej ważne, leciałem na pałę skipując dialogi. Jednak też nie ukrywam, że duży wpływ na to mógł mieć fakt, że doszedł steamdeck i AC Shadows na PS5, to gra zaczęła mniej absorbować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Graficznie okej, nawet w trybie wydajności w którym wolałem grać, tylko zdecydowanie trzeba trochę zmienić ustawienia, jak np. prędkość obracania kamery, bo oryginalnie jest wolno strasznie.

Jak ktoś lubi to są romanse bez ograniczeń, czyli hetero, homo, a nawet można wydupczyć jakieś ono/onu. Znaczy wydupczyć umownie, bo w przeciwieństwie do wcześniejszych dragonów czy takiego wiedźmina dajmy na to, nie ma scen ciupciania.

Podsumowując, nie jest najgorzej, ale zawsze mogłoby być lepiej.

Polecam/Nie polecam: Polecam, a czemu by nie.

Inspirator1piorunów
Gruba ryba1piorunów

@crs333 mam na kupce wstydu i czekam na lepszy moment, bo chcę wrzucić ten obrazek ku pamięci DA:O... piękny to był RPG, szkoda, że zmienili całą koncepcje gry z cRPG na coś w stylu action RPG

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w cRPG

28piorunów

1+1=2

Tytuł: Cyberunk 2077 + Widmo Wolności

Developer: CDP Red

Wydawca: CDP Red

Rok wydania: 2020,2023

Gatunek: cRPG, Akcji, FPS

Użyta platforma: PC / Steam

Ocena: 8,5/10

Nareszcie się zawziąłem i skończyłem. Przy czwartej próbie od zakupu gry na premierę.

W sumie dobra ta gierka, tragiczny początek, ale jak już się człowiek zmusi to oddaje.

Zdecydowanie dużo fabule i jakości historii dodaje dodatek Widmo Wolności, bez niego to by była znacznie słabsza gra. Gdyby nie on raczej chciałbym jak najszybciej ukończyć wątek główny.
Night City jest mega szczegółowym i ciekawym miastem, z masą aktywności do roboty, którymi przez moment byłem przytłoczony.
Wiele charakterystycznych i niejednoznacznych postaci. Ciekawe podejście do questów w szczególności tych poruszających niespotykane w innych grach kwestie. Świetna ścieżka dźwiękowa oraz dubbing. Utwór z napisów końcowych DLC na stałe zagości na mojej playliście.

Warto dać szanse.

Podstawka 7.5/10
Dodatek 9.5/10

Teraz idę zobaczyć pozostałe zakończenia. Mam wrażenie, że pozostawienie Johnego w ciele jest bardziej "kanoniczne".

Fanatyk3piorunów

@kruzd na gogowym koncie mam nabite prawie 2000 godzin. jakieś 400 moje, reszta to godziny wbite przez żonę. bardzo fajna gra, zdecydowanie ścisły top wśród moich gier. gra z wieloma problemami, ale ogólna grywalność sprawia, że nie są one dla mnie dużym utrapieniem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

No to robimy podsumowanie 😊

Od jutra licznik się resetuje!

Użytkownicy Hejto zagrali w 166 gier w tym roku.

Gry w które najczęściej grano:

* Clair Obscur: Expedition 33 - 3 wpisy

* Civilization VI - 2

* Heavy Rain - 2

* Baldur's Gate 3 - 2

* Wiedźmin - 2

* Indiana Jones and The Great Circle - 2

* Hogwarts Legacy - 2

* RoboCop: Rogue City - 2

* Stray - 2

* Dredge - 2

Top 10 autorów wpisów:

@TyGrySSek - 25 (podliczyłem jeszcze wrzucane z konta Super Szturmowiec 😉 )

@szatkus-1 - 16 (podliczyłem jeszcze wrzucane z konta szatkus 😉 )

@PanNiepoprawny - 15

@Loginus07 - 11

@Zielczan - 8

@BiggusDickus - 8

@hellgihad - 6

@Agannalo - 6

@Dziwen - 5

@ZohanTSW - 5

Z tych użytkowników którzy podawali czas grania, najwięcej czasu na graniu spędzili:

@Loginus07 - 549

@TyGrySSek - 352

@Zielczan - 277

@Agannalo - 271

@Dziwen - 168

@boogie - 151

@Spleen - 140

@devoxik - 131

@ZohanTSW - 120

@mehow - 119

Najczęściej używane platformy to:

PC - 93

Steam Deck - 19

Nintendo Switch - 17

PS5 - 8

PS5 Pro - 7

PS4 - 4

PS3 - 2

I to chyba tyle 😊 Życzę jak najwięcej zdrowia i czasu na granie w nadchodzącym 2026 :fireworks:

Gruba ryba1piorunów

@BiggusDickus Hurra! Jakieś podium udało się odhaczyć na hejto! Aczkolwiek nie wiem czy to powód do dumy... ale z drugiej strony lubię giereczki, odprężają mnie, także cieszę się, że mogłem poświęcić im tyle czasu ^^

i wielkie dzięki za zestawienie :smiley: kawał świetnej roboty!

Autorytet1piorunów

@BiggusDickus O ale fajne podsumowanie ^^ Zagrałem w więcej niż 6 gier ale wrzucałem w gamesmeter tylko te co ukończyłem, myślałem że jeszcze jedną dorzucę przed końcem roku ale zostały mi DLC do zrobienia xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Gry

106piorunów

165 + 1 = 166

Tytuł: Zeus: Pan Olimpu

Developer: Impressions Games

Rok wydania: 2000

Gatunek: Strategiczne, ekonomiczne, city builder

Użyta platforma: PC

Ocena: 10/10

W grze budujesz miasto-państwo w czasach starożytnej Grecji. Po drodze najczęściej wykonujesz dane misje (ekonomiczne, militarne, mitologiczne). Rozgrywka skupia się na logistyce i łańcuchu dostaw. Jest duża satysfakcja z dopracowania miasta tak, by działało „jak zegarek”. :grinning: Gra jest relaksująca, ale potrafi być wymagająca na wyższych poziomach. Katastrofy, potwory i kaprysy bogów wprowadzają nieprzewidywalność.
Gra do której wracam co parę lat, od dzieciństwa. Sentyment może tu trochę wpływać na ocenę. Jest to tego typu tytuł, przy którym tracę poczucie czasu. Może poleciłby ktoś coś nowszego w podobnym klimacie równie wciągającego? Faraona znam, też grałam za czasów szkolnych, ale Zeus mi bardziej klimatem podpasował.

"Zbudujcie mi stos, abym mógł smażyć na nim moich przyjaciół" :smiling_face_with_3_hearts:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Gry

55piorunów

163 + 1 = 164

Tytuł: Fallout London

~Developer~: zespół moderów Team FOLON:registered:

Rok wydania: 2024

Gatunek: RPG

Użyta platforma: PC

Ocena: 10/10

Czasy gry: 116h

Wow, wow, wow. Czy mod do gry może być tak wspaniałą grą ? Otóż może !

Rok wcześniej przechodziłem czwórkę więc w pamięci miałem jak bardzo była zbuggowana, i zbyt łatwa ! (power armor, praktycznie od początku gry).

Przyznam, że nie czytałem nic przed zainstalowaniem tego DARMOWEGO moda z GOG. Więc nastawiałem się, na coś w stylu dodatku do 4 jak Nuca-Cola World, max 30 h rozgrywki.

Dostałem pełnoprawną grę z 552 lokacjami ! Ponad 2 miesiące grania :smiley: Świetne odwzorowanie Londynu, oryginalne frakcje, pełno smaczków, humoru, misji, broni, ciekawych towarzyszy, unikalnych potworów. Fabułę kończyłem jako jeden z rycerzy okrągłego stołu xD jeszcze pewnie spróbuję zrobić 2 alternatywne zakończenia aby wycisnąć z gry maxa.

Sam początek gry jest mega ciężki, źle skręciłem i zabijały mnie np. zmutowane lisy czy driady :grinning: Atakują nawet napromieniowane biedronki 😉 nie ma żadnych cudownych pancerzy, a amunicja szczególnie na początku potrafi szybko się kończyć. Później ze wzrostem poziomu i przeszukanych lokalizacji jest łatwiej. Sam osiągnąłem w finałowej misji 61 lvl, już nie wiedziałem w które perki ładować 😛

Mod to nie tylko grafika ale też podłożone głosy! Różnych postaci są tu pewnie setki, tym większy szacunek dla twórców.

Można zbierać winyle i je odtwarzać. Zbierać laleczki CuteThulhu, a po złożeniu 16 z nich na ołtarzu przenieść się do alternatywnego świata ze specjalną nagrodą. Są też jakieś karty ze zwierzętami, podstawki pod piwo i oczywiście magazyny zwiększające nasze umiejętności.

Mógłbym się tak jeszcze długo zachwycać, polecam, zagrajcie :smiley:

Osobistość2piorunów

Ja bym dychy na pewno nie dał. Oczywiście ogromne brawa należą się twórcom za tak rozbudowanego moda, ktory w zasadzie powinien byc traktowany jako osbna gra, ale fabula nie byla tam jakas wybitna, silnik jest archaiczny i drętwy jak kij od miotły, grafika momentami przypomina rozjechaną żabę, bo jest po prostu brzydka i żeby wyglądała ładnie, trzeba by zastosować masę tricków, misje się wykrzaczają, bo pamiętam jak przy jednym z glownych questow NPCe mi sie zblokosaly wewnatrz budynku, bo nie wiedzialy gdzie sa drzwi wyjsciowe i takich pi⁎⁎⁎ol jest cala masa (chyba ze je naprawiają, bo gralem jakis rok temu), no i ogolnie wszystko jest toporne i trzeba na to przymykac oko, bo to przeciez produkt ze stajni Bethesdy (mowie o silniku) and it just works...

Ogólnie klimat bardzo na plus, lokacje ciekawe i nieszablonowe, swiat gleboki i wielowarstwowy, jest co odkrywać i podziwiac, ale na pewno nie jest to moja dycha. Co najwyzej 7.5/10,ale tak jak wspomnialem - glownie dpatego ze to projekt amatorski i darmowy.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Sum

w Gry

18piorunów

162 + 1 = 163

Tytuł: Observation

Developer: No Code

Rok wydania: 2019

Gatunek: przygodowa

Użyta platforma: PC

Ocena: 7/10

Czasy gry: 6h

W grze jesteśmy sobie komputerem pokładowym na stacji kosmicznej (podobnej do ISS, może nawet zerżnęli układ, ale nie znam się na tym). Jak to bywa w kosmosie, dzieje się coś niespodziewanego i musimy ratować załogę. Gameplay, podobnie jak w Stories Untold, czasami przypomina symulator księgowego (jest zagadka, gdzie dosłownie musimy przestukać liczby z jednej zakładki na drugą, mimo że jesteśmy komputerem pokładowym, więc chyba powinniśmy mieć możliwość skopiowania danych z między systemami?), ale jest kosmos, więc jest fajnie. Fabuła też jest dosyć spoko, chociaż w gruncie rzeczy to remix Odyseji Kosmicznej.

Sum

w Gry

8piorunów

161 + 1 = 162

Tytuł: Little Nightmares

Developer: Tarsier Studios

Rok wydania: 2017

Gatunek: platformówka

Użyta platforma: Switch

Ocena: 6/10

Tak jak mówili, łatwiejsza od dwójki (chociaż DLC to już prawie ten sam poziom). Doszedłem do wniosku, że ciężko jest zrobić dobrze zbalansowaną grę przy tym sterowaniu. Jeden fragment w DLC powtarzałem chyba z 50 razy, bo za każdym razem, jak próbowałem zrobić to, co się powinno zrobić to blokowałem się na jakichś pikselach, więc próbowałem praktycznie wszystkiego innego. Ogólnie można zagrać, ale są lepsze.

Fenomen

w Gry

34piorunów

160 + 1 = 161

Tytuł: Firewatch

Developer: Campo Santo Productions LLC

Wydawca: Campo Santo Productions LLC

Rok wydania: 2016

Gatunek: symulator chodzenia

Użyta platforma: Steam Deck

Ocena: 9/10

Czas grania: 5h

Chyba muszę zacząć brać coś na pamięć, bo zapomniałem o kolejnej grze, w którą grałem w tym roku 😅 . Na szczęście zestawienie roczne Steam przypomniało mi o niej. W grze wcielamy się w rolę Henrego, który zatrudnia się w roli człowieka, który wypatruje pożarów. Jest sam na swojej wieży obserwacyjnej, a prawie wszystkie konwersacje są prowadzone przez radio. Chciałbym podkreślić, że tutaj akcji nie ma. Jest dużo gadania (a w sumie nawet bardziej słuchania), powolnego łażenia i patrzenia na mapę.

Historia jest ciekawa, nawet z plot twistem, ale nie będę za dużo zdradzał. Gra dostaje ode mnie wysoką ocenę, bo jest bardzo w moim guście. Dla większości to pewnie będzie 7/10. Ale niektóre gry nie muszą być dla wszystkich :slightly_smiling_face:

Na Steam Decku chodzi bardzo dobrze, chociaż może nie przejdziemy całej na jednym ładowaniu.

Teraz na promocji na Steam, za zawrotną kwotę 18,39 zł.

Czy wrócę jeszcze do Firewatch? Tak.

Czy polecam tę grę innym? Tak, każdemu kto lubi symulatory chodzenia i nie potrzebuje akcji żeby się dobrze bawić.

Gruba ryba1piorunów
Fenomen1piorunów

@BiggusDickus Zagrałem od czapy troche, bo mi się styl grafiki spodobał, i wsiąkłem. Grało się super, jakbym uczestniczył w książce. Już po zakończeniu zacząłem czytać na Reddicie i okazało się, że nie widziałem pewnych znaków, które co prawda nie mają wpływu na fabułę, ale na to jak będziemy postrzegać niektóre postacie - ukazuje się drugie dno. Mind blown.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Gry

14piorunów

159 + 1 = 160

Tytuł: Follow the meaning

Developer: HiKing Mind Studio

Wydawca: Second Maze

Rok wydania: 2024

Gatunek: przygodówka

Użyta platforma: PC

Ocena: 9/10

Czas grania: 1,5h

Prawie bym zapomniał o tej perełce - gra przygodowa od małego, polskiego studia. Ręcznie rysowana grafika, surrealistyczny humor - widać tutaj inspiracje produkcjami Amanita Design jak Samorost czy Machinarium. Wcielamy się w postać detektywa Paula Trilby i próbujemy rozwiązać zagadkę znikających wspomnień mieszkańców pewnej małej wyspy. Jest to krótka i przyjemna gra, nie było zbyt wielu miejsc w których można się zaciąć. I chyba ta krótkość to największa wada gry, ale jest to też pierwsza produkcja studia, więc się może jeszcze rozkręcą.

@WujekAlien - może to ci się spodoba jako point-and-click. Nie wiem jak by się grało na tablecie, ale są wersje na iOS i Androida.

Czy wrócę jeszcze do Follow the meaning? Tak, muszę znaleźć wszystkie koty.

Czy polecam tę grę innym? Tak, każdemu kto lubi dziwny humor i przygodówki.

Tytan

w Gry

7piorunów

158 + 1 = 159

Tytuł: Stories Untold

Developer: No Code

Wydawca: Devolver Digital

Rok wydania: 2017

Gatunek: Klikanie

Użyta platforma: Switch

Ocena: 8/10

Przeszedłem jakiś czas temu i myślałem, że wrzuciłem na game meter, ale chyba nie (a może Owcen mi usuwa historię wpisów jak Alawarowi).

W grze mamy 4 epizody do przejścia. W każdym siedzimy sobie w zamkniętym pomieszczeniu i operujemy rzeczami na ekranie. Jak bywa w takich składankach epizody są różnej jakości. Ostatni jest na przykład miodzio, ale trzeci gra się jak w jakiś symulator urzędnika (chyba go przez 3 dni przechodziłem, na raty). Historia ładnie poprowadzona i całkiem fajna, jak już się połączy wszystkie kropki.

Tytan

w Gry

14piorunów

157 + 1 = 158

Tytuł: Donut County

Developer: Ben Esposito

Wydawca: Annapurna Interactive

Rok wydania: 2018

Gatunek: Casual

Użyta platforma: Switch

Ocena: 6/10

Taka krótka gra o niczym. Sterujemy dziurą i wciągamy różne rzeczy. Dziura rośnie i możemy dzięki temu wciągać coraz większe rzeczy. Momentami pojawiają się dodatkowe elementy gameplayu, ale nie ma ich zbyt dużo. Fabuła jakaś jest, ale gdzieś od połowy przeskakiwałem wszystko, bo można dostać pierdolca od tych gimbowych dialogów. Zaletą gry jest to, że na promkach lata za grosze.

Gruba ryba

w Gry

15piorunów

156 + 1 = 157

Tytuł: Diablo 4 + Vessel of Hatred

Developer: Blizzard Team

Wydawca: Blizzard Entertainment

Rok wydania: 2023

Gatunek: Hack'n'slash

Użyta platforma: PS5 Pro

Ocena: 7/10

Czas do ukończenia: ~30h kampania/ 124h platyna

Diablo 2 było bardzo ważną grą w moim młodzieńczym życiu. Był to swego rodzaju odstresowywacz, bo mimo iż wymagał czasem skupienia, zwłaszcza, jak nie wiedziałeś co to buildy i nie budowałeś swoich postaci efektownie, tak zawsze można było cofnąć się o akt i efektownie rozwalać jakieś diabelskie pomioty, co sprawiało nagły przypływ radości. Po D2 i genialnym Panie Zniszczenia nastały lata posuchy, aż przyszło Diablo 3, które... no cóż... było. Tylko tyle z niego pamiętam - że było i że były szczeliny. Po drodze zetknąłem się z Path of Exile, które oferowało samo w sobie więcej mechanik niż cała seria od Blizzarda razem wzięta, a potem przyszła premiera Diablo 4 i naczytałem się w internecie wiele opinii. Głównie złych i prześmiewczych. Dlatego sam z siebie nie chciałem kupować najnowszego Diabła, ale skoro wpadł do PS Plusa jakiś czas temu to cóż szkodziło spróbować...

I powiem wam, że to było coś, czego potrzebowałem, mimo iż nie zdawałem sobie z tego sprawy. Zresztą niech o moim zadowoleniu świadczy fakt, że poza podstawką, którą miałem z plusa zdecydowałem się za własne pieniążki dokupić dodatek.

Ostatnimi czasy miałem więcej zobowiązań w życiu, potrzebowałem czegoś co pozwoli mi robić szybkie strzały dopaminowe, a jak będzie trzeba to przytrzyma przed ekranem na długo i tutaj czwarty Diabeł sprawdził się idealnie. Przez to, że jest prosty, a momentami aż prostacki w swoich mechanikach to nie wymagał ode mnie za dużo zaangażowania umysłowego. Do takiego PoE to ja czasami podchodzę jak do etatu - trzeba wejść, poczytać, posprawdzać afixy, wybrać odpowiednie drzewko w atlasie, potem przefiltrować rzeczy, no bądźmy szczerzy - jest to rozbudowana gra, podczas gdy takie Diablo jest ubogie i przez to jest piękne! Przedmioty mają max 3 afixy (przynajmniej w obecnym sezonie, podobno w następnym ma być ich więcej), więc analizujesz tylko 3 rzeczy względem obecnego ekwipunku. Żeby było łatwiej to masz z góry ustaloną moc przedmiotu, więc możesz sobie wstępnie sprawdzić czy warto zaczynać dalszą analizę. Dodatkowo coś co jednoznacznie ciężko mi określić czy to wada czy zaleta, ale gra "ubiera Cię" sama. Nie potrzeba handlu z innymi graczami, a drop jest podpasowany pod Twoją klasę. Z jednej strony jest to fajne, z drugiej nie wiedziałem czego spodziewać się jak na potrzebę achievmentów robiłem kolejne postaci. Także to pozostawiam do oceny indywidualnej.

Jeżeli chodzi o najważniejszą rzecz w tego typu grach, czyli o walkę, to ja byłem zadowolony. Po pierwsze - na ekranie dzieje się mniej niż w PoE, dzięki czemu nie męczyło to tak wzroku i nie zastanawiałem się czy ilość efektów na ekranie nie wywoła u mnie ataku epilepsji, o której nie wiem że mam, ale ilość błysków może przekroczyć jakąś wartość progową. Tutaj jest spokojniej, aczkolwiek nadal coś się dzieje. Wybuchy pośmiertne trwają dłużej i dają więcej czasu na reakcje, więc jest czas się podrapać po nosie, nie trzeba być ciągle napiętym. Po drugie - jest mięsiście, a przynajmniej mi zabijanie kolejnych pomiotów sprawiało frajdę. Co ważniejsze znaczna część bossów ma z góry ustalony pasek zdrowia i nie ma tak, że ubijesz drania, a ten nagle się respawnuje i zaprasza na drugą rundę (aczkolwiek kojarzę dwa takie przypadki). I w większości nie mają jakichś nie wiadomo jak przesadzonych scenek wejścia i przejścia do drugiej fazy - jak masz dps to jesteś w stanie zdjąć takiego delikwenta na miejscu, co jest plusem. Dodatkowo w kwestii zalet i każualowości gry chciałbym podkreślić jedną rzecz - respecjalizacje klasy. Po pierwsze jest ona darmowa, po drugie zajmuje chwilę. Mój problem z tego typu grami jest taki, że z czasem nudzi mi się styl zabijania. Tutaj mogłem to dowolnie zmieniać i chociaż wiadomo, że mam sprzęt pod np. pioruny, to jednak jak chciałem sprawdzić inny build to mogłem to zrobić podczas jednej sesji. W PoE trzeba zbierać orby żalu, żeby pasywki sobie pozmieniać, a to mnie skutecznie zniechęca, bo muszę grać znudzonym buildem by zarobić na respecjalizacje.

Dodatkowo na plus chciałbym podkreślić jeszcze dwie rzeczy - cut scenki są jak zawsze na poziomie Blizarda, szkoda tylko, że tych prawdziwych, nie na silniku gry, jest tak mało. Oraz muzykę, która towarzyszy mi w pracy obecnie. Może brakuje w niej tak mocno zapisujących się motywów jak z drugiej części (ahh te brzmienie bodajże gitary, jak wchodzisz do ruin Tristram!), ale ogólnie stoi moim zdaniem na bardzo wysokim poziomie.

No ale koniec już z tymi pochwałami, przejdźmy do wad, a tych trochę jest. Zacznijmy od największej zmiany, czyli od budowy świata. W czwartej odsłonie nie ma już losowo generowanych lokacji czy podziemi (nie licząc dołów oraz podziemi Kurast), wszystko ma swoje ustalone granice i obszary i chociaż z jednej strony jest to fajne, tak na dłuższą metę brakuje świeżości i chodzi się ciągle tymi samymi ścieżkami. Dodatkowo podziemia mają ten sam schemat dochodzenia do walki z bossem - zawsze fontanna zdrowia, prosty korytarz i większe leże. Takie szablonowe loszki, bez żadnego napracowanka... Po drugie i to może być kontrowersyjne, ale fabuła... Moim zdaniem jest zbyt RPGowa jak na tego typu rozgrywkę. W D2 dostaliśmy prostą, ale mroczną historię, tutaj mamy to miejscami tak rozwinięte, niepotrzebnie opowiadane z takim rozmachem. Oczekiwałbym od hack'n'slasha czegoś szybszego, a nie rozbudowanych dialogów między członkami drużyny, którą kompletujemy. No ale to moje zdanie.

Do wad chciałbym dodać jeszcze niewykorzystany potencjał dodatku, który wprowadzał stare mechaniki, ale w jakimś dziwnym twiście. Otóż dostajemy ponownie najemników oraz runy. Ale tutaj nie ubieramy mechaników, nie możemy im dać przedmiotów z aurami, które nas boostują albo dopełniają naszą mechanikę. Wybieramy im jakiś atak, jakąś pasywkę i tyle. Całkowicie zmarnowany potencjał na dodatkową różnorodność w środowisku. No ale najemnicy to pół biedy, bo jakże rozczarowujące są słowa runiczne. Moja ulubiona mechanika z D2 polegająca na zebraniu odpowiedniego zestawu run i wprowadzeniu ich w konkretny przedmiot w ustalonej kolejności została tutaj sprowadzona do kombinacji 2 run, które ja nazwałem górne i dolne, a które dają teoretycznie dostęp do umiejętności innych klas postaci, ale że czerpią swoje przeliczniki z atutów przypisanych do tych klas to są praktycznie bezużyteczne i korzystamy z tych dedykowanych naszej klasie. Ja nie wiem czy na te słowa runiczne ktoś miał jakiś patent czy coś, ale bardzo mi tego brakuje...

Na sam koniec największa wada - gra wymaga ciągłego dostępu do internetu, a na naszej planszy mijamy się z innymi graczami. Co prawda są tylko 2 areny, na których jest PvP (a dodatkowo praktycznie nikt z tych mechanik nie korzystam - wiem, bo polowałem na achievment za zabicie 5 graczy prawie 2 tygodnie), ale jednak idziesz w kierunku jakiegoś wydarzenia i nagle się okazuję, że ktoś już je kończy. I o ile takie wydarzenia globalne jak boss świata czy krwawe pannice to super, że jest wsparcie i community jest raczej miłe, tak jednak jak sobie chodzisz bezcelowo to to denerwuje.

Podsumowując bawiłem się przy czwartym diable zaskakująco dobrze, mimo iż gra ma kilka wad. Uważam, że jest to dobra gra dla kogoś kto nie ma za dużo czasu i chciałby sobie poklikać tak każualowo. Planuje kiedyś wrócić, natomiast wiem, że po drodze raczej będę sięgał do PoE, które jest grą bardziej kompleksową (ale też ze swoim zestawem wad).

I tak wiem, że nikt tego nie przeczytał, ale dziękuje za uwagę!

Osobistość2piorunów

Fajny opis i mam podobne odczucia co do gierki. Byłem fanem dwójki, w trójkę jakoś tam grywałem. Wyczekiwałem 4 z napięciem i.....jest tym na co liczyłem, ze będzie. Od momentu wydania gry grałem chyba 4 sezony. Moze 5. Mówisz ze to gra casual i dokładnie tak jest. Tak naprawdę moje granie w w każdym sezonie kończyło sie po między 3-6 tygodni po czym odstawiam gierke na pol roku. I dla mnie to jest spoko, nie potrzebuje i nie mam czasu spędzać x godzin codziennie przed monitorem. Uważam ze cały hejt na d4 jest nieuzasadniony. Ludzie sobie ubzdurali, ze to będzie Poe tylko ze od blizzard i sie czują rozczarowani, ze blizzard ma inną wizję tego jak d4 ma wyglądać.

Edit: co do tego problemu z interakcja z innymi graczami i tym ze "kradna" zadania to jakoś nigdy az tak bardzo mi to nie przeszkadzało, szczególnie ze to sa zazwyczaj tylko te pomniejsze wydarzenia, których jest na pęczki

Gruba ryba2piorunów

@SignumTemporis no ja właśnie też myślę, ze tak co pół roku będę wracał na chwilę i tyle i ta każualowość mi się podoba :)

a co do "kradzieży" zadań to to nie jest tak, ze to jest problem jakiś, że tracisz okazję, ale po prostu przywykłem, że jak gram singla to nic takiego się nie dzieje. Kwestia przyzwyczajenia :smiley:

Autorytet2piorunów

@Loginus07 Bardzo dobre podsumowanie, ale jednak ja jestem team POE. Przeszedłem podstawkę D4 jak wjechała do GP i kampania mi się nawet podobała, (głównie przez fabułę, heh) ale jak doszedłem do endgame no to nie miałem tam za bardzo co robić.

Zbyt casualowe dla mnie i nie to że jestem jakimś tryhardem, ale no jak gram w RPG to bym chciał sobie pokombinować z różnymi rzeczami, a w D4 tego nie ma - trochę taki cookie cliker szczerze mówiąc 😛

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Gry

18piorunów

155 + 1 = 156

Tytuł: RoboCop: Rogue City

Developer: Teyon S.A.

Wydawca: Nacon S.A.

Rok wydania: 2023

Gatunek: FPS

Sceneria: Detroit

Użyta platforma: PC

Ocena: 7/10

Czas do ukończenia: ~18h (100%)

W sumie wszystko co o tej grze sądzę napisał już Agannalo w tym wpisie: https://www.hejto.pl/wpis/55-1-56-tytul-robocop-rogue-city-developer-teyon-wydawca-nacon-bigben-interactiv

Ogólnie gra mi się podobała. Słysząc główny temat muzyczny przypomniałem sobie, że film oglądałem będąc zdecydowanie zbyt młodym 😉

Dużo osób narzekało na powolność RoboCop'a, no ale jakby nie brał to czołg na nogach.

Moim zdaniem najbardziej tej grze zaszkodziło wyjście w cenie gry AAA. Mimo że jest to fajna gra, to nie za 240 złotych. Na szczęście często jest w promocjach.

Czy wrócę jeszcze do GroboKopa? Nie, to raczej do przejścia na raz.

Czy polecam tę grę innym? Tak, ale tylko na promocji. I jednak trzeba być trochę wyrozumiałym 😉

Gruba ryba1piorunów

@BiggusDickus polecam dodatek, mechanika bardziej w kierunku Dooma, na + gry to jeszcze Peter wcielajacy sie w glowna rolę i humor Murphiego, tak samo blaszany jak i on XD. Btw w dodatku nie gramy tylko Robocopem, ale bez spoilerow

Pokaż więcej komentarzy (3)