Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Lider

w Hydepark

29piorunów

Na kanwie ostatnich, smutnych wydarzeń, obserwując rosnący trend gdzie tępakom wydaje się, że mają mandat do bicia ludzi na podstawie innej narodowości/języka/ubioru bez konsekwencji (co szybko weryfikuje rzeczywistość), przypomniała mi się relatywnie zabawna (nie dla wszystkich) historia z bardzo dawnych lat.

W zamierzchłej prehistorii, po skończeniu studiów, mnóstwo znajomych się pobierało. Mieliśmy z różową wysyp wesel. Jednym z nich było wesele na wsi u koleżanki ze studiów mojej różowej. Najechało się tam sporo znajomych, w tym jedna dziewczyna, która zaraz po studiach złapała robotę w Warszawie, zamieszkała tam i od dłuższego czasu spotykała się z chłopakiem stamtąd - na pierwszy rzut oka ustawiony, poważny gość, bardzo spokojny i sympatyczny.

Wesele jak to wesele, kościół, teleport do domu weselnego no i jemy i pijemy. Niektórzy zaczęli wcześniej, co było widać od razu po zachowaniu, niektórzy później, niektórzy wcale - w tym warszawski kawaler, bo przyjechał autem i jego panna. Paliłem wówczas, i wychodząc na dwór widziałem, że w gronie "lepiej zrobionych" była część rodziny pana młodego, w tym jego drużba - brat albo kuzyn, w każdym razie bliska rodzina.

Siedzimy przy stole, jemy, gadamy, pijemy, widno, jeszcze się na dobre wesele nie rozkręciło, do stolika wraca jeden z gości i mówi "już się napie*dalają". Nie wiedzieliśmy o co chodzi, koniec końców później dowiedzieliśmy się, że w twarz dostał ww. chłopak z Warszawy, który poszedł się przewietrzyć z dziewczyną. Przywalił mu za nic ów drużba, nikt nie wie dlaczego, czy za to że nie chciał z nim pić, czy za fajne auto, nie wiadomo. W każdym razie ponoć chodził z siebie dumny... Do czasu.

Nie pamiętam ram czasowych, ja się połapałem o co i o kogo chodzi jak wyszedłem zapalić, że na miejscu pojawiła się karetka i opatrują chłopaka - nie wiem ile razy dostał, ale krwawił porządnie. I nagle ktoś z "wesołej rodziny", na tyle trzeźwy żeby połączyć łączki zauważył słusznie, że karetka która przyjeżdża do pobicia jest forpocztą innych służb :grinning: Dzicz, zwłaszcza jakieś stare baby, pewnie matki młodych, rzuciła się do ambulansu i zaczynają tłumaczyć ratownikom i chłopakowi że nic się nie stało (xD), nie ma co robić afery, chłopaki sobie wszystko wyjaśnią i jest dobrze. Chłopak nie chciał w ogóle rozmawiać a ratownicy zaczęli krzykiem odganiać hołotę od ambulansu że mają się nie zbliżać. Nie wiem ile trwała ta chryja, winowajca się ulotnił na salę, dźwięki weselnej muzyki przyćmił jednostajny, zbliżający się dźwięk, zapach francuskiego pieczywa unosił się w powietrzu i na miejsce przyjechała policja. Dziewczyna pobitego, mimo, że stare prukwy próbowały ją powstrzymać od razu powiedziała policji o co chodzi i ona zgłasza pobicie xDDD Chłopak na tyle na ile mógł potwierdził, obydwoje trzeźwi jak niemowlęta. Szybkie zeznania, poprosili gościa o identyfikację, poradzili dziczy żeby sprawca wyszedł po dobroci albo go wyprowadzą przy wszystkich gościach, po czym chłopak pojechał do szpitala, a dziewczyna wpadła na salę, szybko się pożegnała ze łzami w oczach, zabrała klamoty i pojechała samochodem za chłopakiem i tyle ich widziano.

Inba jak na promocji karpia, patusy wrzeszczą że nic się nie stało, że policja ma się nie wtrącać xD, ta powiedziała sztywno i krótko, że jak się nie uspokoją to się to nie skończy dobrze, gówno ich obchodzi że to wesele, patus nad wyraz grzecznie w kajdanki i na izbę. Zerknąłem na niego, przez sekundę było mi go żal, bo widać było po twarzy że dotarło co zrobił (ale szybko mi przeszło) xD

No i teraz clou... Na tym się skończyło? Skądże. Oczywiście, wesele zjeane, na pannę młodą aż smutno było patrzeć, uśmiechnięta dziewczyna przez przygłupa szwagra się poryczała i wyglądała jak na stypie. Część rodziny za to, a jakże, pana młodego, nie robiła nic innego tylko chodziła i piedoliła że to wszystko wina... Warszawiaka xDDD Że tak się rzeczy nie załatwia xD, zepsuł wesele, i co on w ogóle. Jakaś stara flądra łaziła po ludziach i pytała o numery telefonów do poszkodowanych, skądś wzięła do dziewczyny ale tamta nie odbierała. Siadła między nami tłumacząc dlaczego nic się nie stało xDD, mówiła zawianym głosem do dziewczyn żeby coś zrobiły i wpłynęły na swoją koleżankę żeby ta przekonała chłopaka, żeby nic nie składał, odwołał zgłoszenie itp. Czujecie? Do tej pory mnie skręca z żenady jak to sobie przypomnę.

Niestety nie wiem jak się to skończyło i jakie były konsekwencje, moja różowa chyba się już nie słyszała z panną młodą, zresztą sądzę, że temat wesela byłby w rozmowach raczej tabu, i nie była w jakichś bliskich relacjach z dziewczyną z Wawy żeby ją ciągnąć za język.

Reasumując u podstaw tego wszystkiego leżał taki kretynizm o jakim pisałem na początku - pijany idiota uznał, że ma prawo uderzyć człowieka, który mu się nie spodobał. Z tą różnicą, że zapomniał że nie jest u siebie w zoo, tylko ma do czynienia z cywilizowaną osobą, która skorzystała z pełni swoich praw. I choć wolałbym, żeby tamto wesele potoczyło się inaczej, to cieszę się jak sobie przypomnę postawę ratowników i bagiet. I oby tak było zawsze i wszędzie.

Osobistość1piorunów

jest to jedna z rzeczy z których jestem dumny, nigdy nie uczestniczyłem w żadnej bójce. I żeby nie było nie mam 2 metrów wzrostu i 120kg, jakoś umiałem się ustawić z ludźmi w podbazie czy gimbazie

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Jak słyszę tą meczybułe sanah w radiu to od razu przestrajam radio na inną częstotliwość, choćby sie następne dostroilo radio Maryja. Nie da sie jej słuchać a non stop na różnych radiostacjach ją puszczają.

Kolejny meczybuła to Podsiadło który sie tak dobrze zapowiadał kiedyś.

Gruba ryba1piorunów

@starebabyjebacpradem ja nie wiem czemu polska alternatywa musi być taka jęcząca. Sanah, Kortez, Rogucki, Ralph Kaminski... większość ich piosenek jest na siłę literacka, ciągną się niemiłosiernie. Kiedyś włączyłem sobie na spotify jakąś playlistę Polska Alternatywa czy jakoś tak, i tego się nie dało słuchać. Jeszcze Podsiadło to wypuści jakiś bangierek często, ale reszta to jest jakieś nieporozumienie.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Na osłodę widoku debila przy wejściu do sklepu cena wspaniałego paliwa LPG koi poirytowane nerwy xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

116piorunów

Oczywiście wieśniak j⁎⁎⁎ny przy wejściu zaparkować musi bo sie udusi jak z tej krowy by sie przeszedł dwadzieścia metrów.

GURU6piorunów

@starebabyjebacpradem mnie zawsze śmieszą opony w takich samochodach, bo są często łyse albo każda z innej parafii. Buraka było stać na zakup ale na utrzymanie już nie. Nagle się okazuje, że trzeba dać 10k za najtańsze sensowne opony. A samochód wygląda jak srający pitbull a za kierownicą często też łysy dzban w koszulce z takim samym napisem.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Nie jestem socjalistą, ale ostatnio miałem taką rozkminkę, że to jest absurd, żeby w tak rozwinietych społeczeństwach jak zachodnie, ludzie wciąż musieli płacić za podstawowe jedzenie. Uważam, że państwo powinno finansować miejskie bary z limitem posiłków na osobę, ofc. Nie mówie o sushi i matchy ale o jakichś podstawowych obiadach, zupach, kompotach, itd. płacimy grube podatki, a jakby państwo zorganizowało dobrze łańcuch dostaw i wytwarzanie takiego jedzenia to mogłoby to być dość tanie.

Idę oddać się moim gówno-marzeniom dalej. Ciekawe co przyniasa. Pieniadze na dzieci?

Lider9piorunów

@Afterlife państwo dopłaca do barów mlecznych a jest też taka zasada, że jak chcesz pomóc to musi to coś kosztować, nawet symbolicznie. Wtedy obdarowany nie czuje się nędzarzem i nie będzie cię nienawidził. 😉

Fanatyk0piorunów

@Afterlife W Toruniu jest co najmniej kilka niezłych barów mlecznych. Jest Panda niedaleko akademików, na starówce Małgośka i jeszcze parę innych. Pandę i Małgośkę pamiętam z czasów studenckich, jedzenie było bardzo przyzwoite i w sam raz na studencką kieszeń, teraz też chyba mają w dalszym ciągu dobre opinie.

Autorytet0piorunów

@Apaturia W Małgośce ceny są równe cenom restauracji 20m dalej, a jedzenie jakie tam dostałem było chyba najbardziej podłym kotletem ever xD Pandy nie znam

Fanatyk0piorunów

@Afterlife Małgośka musiała się w takim razie zepsuć w ostatnich latach, kiedyś było tam naprawdę tanio i smacznie. Panda jest na Mickiewicza, to praktycznie kultowy toruński bar mleczny.

Gruba ryba3piorunów

poszedłbym w drugą stronę, niech się aparat państwowy odtegoci od takiej kopy szmalu jaką dostaje, bo przeżera większość i nic z tego nie ma. Podatki powinny być proste i zapewniające sprawne działanie kraju, a nie pompowanie kieszeni szwagra.

Gruba ryba2piorunów

@maly_ludek_lego nie identyfikuję się z żadną organizacją startującą w paraolimpiadzie zwanej wyborami 😉 Optymalizacja, wygoda, to mną kieruje. Pracowałem w zbrojeniówce i wiem jak to wygląda od środka. Uwierz, że zamówienia publiczne, to jeszcze pół biedy.

Rozmawiałem z człowiekiem prowadzącym JDG. Zalegał coś zusowi. Dostał papier na jedną kwotę, zadzwonił - powiedzieli inną, w pue jeszcze inna, jak udał się osobiście - zgadłeś, zupełnie inna kwota. Zamiast skupiać się na prowadzeniu działalności trzeba baczyć coby problemów sobie nie narobić.

Gruba ryba0piorunów

@maly_ludek_lego z ciekawości odpaliłem latarnika. hrhrhr, fajen wyniki w załączniku. Często dla mnie te pytania są zbyt ograniczone, zakładają bardzo proste rozwiązanie (np. Czy niepracującym ukraińcom należy zabrać 800+? Tak, i grażynom z januszami, którzy nie pracują również!). Wszystko zależy od zaproponowanego rozwiązania, ale też wykonania, założeń, ludzi i wielu innych czynników. Czytam, od razu pokazuje mi się wyjątek od regułki i nagle odpowiedź nie jest jasna :smiley:

W politykał "bawię się" jak nam pozwolą co cztery lata i to też niewiele.

Uprzedzając - nie identyfikuję się z tymi dwoma oślizgłymi gadami w żadnym stopniu 😉

Pokaż więcej komentarzy (31)

Kompan

w Dyskusje

6piorunów

Czołem hejto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z racji że ostatnio grałem pół roku temu w jednego z lepszych FPSów II wojennych mianowicie Hell Let Loose a gdzie największą jego wadą od zawsze było i jest dalej brak optymalizacji oraz problemy z serwerami (słabej jakości), może ktoś z tutejszych graczy mógłby się wypowiedzieć w tym temacie, tzn. jaki ma sprzęt, w ilu FPS gra mu chodzi oraz jaki ma ping, packet loss, jitter

W moim wypadku komp składany jeszcze w złotych czasach cen podzespołów w 2017, mianowicie dziadek jeszcze do 2022 dawał czadu a jest taki:

Intel I5-7600k,

GTX 1060 6GB,

16GB RAM DDR4 2400MHz,

SSD m.2 SAMSUNG 970 EVO PLUS 500GB,

dawniej jako magazyn był dokładnie taki HDD Seagate 1TB: ST1000DM010-2EP102 ale w zeszłym roku pienął w kalendarz i musiałem zmienić, na szczęście było to tuż przed częściowym krachem zimowym bo jeszcze w czerwcu 2025, zmieniłem na jeden z najtańszych o ile nie najtańszy SSD na SATA III mianowicie CX400 od GoodRama (dokładna nazwa modelu SSDPR-CX400-01T-G2) ale w nowszej generacji którą posiadam oraz dysku z nowszej partii, wciąż nic się mu nie dzieje i nie padł z dnia na dzień gdzie wiele ludzi raportowało w sieci że CX400 1 gen. padają jak niemcy w 45', 2 gen. już mniej a zwłaszcza te z nowszych partii a więc widocznie, po raz kolejny, miałem i pod tym względem szczęście
( ͡° ͜ʖ ͡°)

dalej,
Winda 10,
Internet mobilny (bo pomimo że mamy 2026 to światłowodu w mojej miejscowości nie uświadczę raczej w najbliższej dekadzie biorąc pod uwagę że sąsiadująca miejscowość dostała z nexery i kolega mówił że to jest 100 Mbitowy, jak to usłyszałem to prychłem fest xD bo to nawet mniej niż ja mam w miesiącach bez liści przez zestaw ODU IDU NE211 + HX510 ) ( ͡° ͜ʖ ͡°) i do czasu dowiedzenia się jak źle sie sprawy mają pod względem optymalizacji i jakości serwerów w HLL myślałem że to moja wina, że net za słaby pod HLL (w miesiącach zimowych miałem w najgorszych godzinach 80 Mbitów/s a uploadu 40-50Mbitów/s, przed 19:00 i po 22:00 zawsze powyżej 150Mbitów/s download a czasem nawet dobijało do 200Mbitów/s a uploadu 50-60 nawet więc wuja słaby net, bo za⁎⁎⁎⁎sty, i pingi na speedtestach od 14-25), że dziadek już w 2025 nie wyrabia... po czym czytam opinie na forach na necie i steam że ludzie na nowych buildach z 2022, 2023, 2024 (w sensie wyższa półka nie to co u mnie) a tam większość opisuje te same problemy co ludzie ze starszymi buildami jak mój :kekw.mp4:

Anyway, u mnie gierka chodzi na średnich detalach płynnie i nie wywala przez skoki pingu jeśli akurat nie ma generalnych, rutynowych potknięć o dywan serwerów, co do ilości fps to nie wiem czy mam więcej jak 60fps bo nie mierzyłem ale w panelu nvidii odpalony G-SYNC a monitor Full HD podpięty po DisplayPorcie więc przy mniejszych dropach fpsów nie czuję stutteringu ale często i tak musze zjeżdżać z niektórymi ważniejszymi parametrami do niskich bo dziadek nie wyrabia na niektórych mapach i w niektórych momentach ściny przy np. bombardowaniach są takie, że głosem walaszka, tu cytat, (...) (kto wie ten wie, napisać tego na tym serwisie nie mogę), trzeba restartować HLL a czasem nawet całego kompa xD gierka zamiast żreć VRAM to żre cache i bazuje na procku to znaczy po tym czego się naczytałem na temat braku optymalizacji i jakości serwerów HLL to dziadka tak bardzo nawet nie winię :kekw.mp4:

Dobrze że w temacie optymalizacji gno wybiło przy premierze Vietnamu kilka dni temu, bo w Team17 ruszyli w końcu jakkolwiek du*ska i zaimplementowali obsługę DLSS, szczególnie FPSy ratuje najnowszy 4.5, liczę jak wielu graczy HLL że i do pierwszej gry z serii zostanie DLSS zaimplementowane bo tam jest już najwięcej contentu i szkoda by było zostawiać taki paździerz optymalizacyjny, zwłaszcza że obie gry są na Unrealu i nic nie stoi na przeszkodzie żeby i pierwszy HLL mógł korzystać z technologii zielonych...

Co do nowego Hell Let Loose: Vietnam to też jak ktoś gra lub grał to niech sie pochwali lub pożali jak gra chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W Battlefieldzie 4 full detale i dobre pingi do serwerów w EU i okolicach, to samo w Battlefieldzie 1 i V, w 6 na swoim kompie jeszcze nie grałem więc nie wiem czy dziadek by podołał.

Co do innych gier, w DayZ podobny przypadek optymalizacyjny, szczególnie na serwerach społeczności, ale tam chociaż w obu przypadkach czy to oficjalne czy społeczności to pingi jeśli serwer jest w EU lub jej bliskim sąsiedztwie to przeciętnie nie są u mnie większe niż 100 w przypadku tych najdalszych serwerów EU i sąsiadujących, a na niektórych serwerach społeczności pingi i optymalizacja są na tak dobrym poziomie że nawet mój dziadek ma na nich od 30 do 50 pingu i płynną rozgrywkę, bez stutteringu na wysokich detalach!

CS2 jeszcze za starych czasów jak nazywał się Global Offensive zawsze full detale i brak problemów z pingiem jak chodzi o serwery EU i sąsiadujące

Z innych gier, jedna z moich ulubionych wszech czasów czyli Superfighters Deluxe, tu bez zaskoczenia w przypadku takich indyków stylizowanych na retro, idzie na kartoflu i fpsów ile fabryka dała, tzn. wiadomo dobiera się tylko tyle na ile synchronizacja z monitorem pozwala, w moim wypadku monitor do 180Hz a więc 180fps ( ͡° ͜ʖ ͡°) a pingi do EU i okolic dobre

i to samo co wyżej z SFD mogę powiedzieć w przypadku Warthundera i klasyków jak, Counter Strike 1.6, Worms Armageddon, MTA:SA itp. tytułów mniej wymagających

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

7piorunów

W gastro w to peron z cenami odjechał. 25 zł za zupę w restauracji przy rynku. W centrum tyle kosztuje dwudaniowy obiad i to nie koniecznie w barze mlecznym, bo tam się da znaleźć taniej.

Fenomen0piorunów

@30ohm odjechał, i to dobrze. Ostatnio za 30 zeta w barze mlecznym w Warszawie zjadłem zupę drugie i popiłem kompotem, a za tyle to małego kebaba mogę tutaj mieć :grinning: Albo pół burgera.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

Ostatnio mnie naszło, że w sumie duża część przywódców światowych nie jest zbyt bystra łagodnie mówiąc.

W sensie: w jednym kraju mamy kalifat i 1000 egzekucji rocznie, w innym masakrowanie swoich i cudzych obywateli ekonomicznie i dosłownie, kolejni zaczynają wojny...

Moje pytanie brzmi: Czy znacie jakiś kompetentnych polityków, i ludzi którzy są u władzy w dowolnym kraju? Osoby które istotnie poprawiły jakość życia ludzi którym przewodzą, i które widać że znają się na rzeczy jaką zarządzają. Mi przychodzi do głowy Zohran Mamdani, Burmistrz Nowego Jorku i może Barack Obama, były Prezydent USA. Oczywiście możemy sie nie zgadzać, ale fajnie swoje zdanie poprzeć mierzalnymi i zweryfikowanymi danymi

Gruba ryba2piorunów

Niestety dla nas Chińczyki w miarę ogarniają.
Może jeszcze Milei w Argentynie, ale stąpa po kruchym lodzie, który łatwo będzie populistom wywrócić (tak jak u nas po reformach znienawidzono ojca sukcesu gospodarczego Polski Leszka Balcerowicza).

Może to efekt demokracji, że wybieramy tych którzy chcą się bić, a nie tych którzy idą z przekazem/ideami. Bo Ci gotowi do walki ich zakrzyczą, zdyskredytują, zniszczą. Ideowcy nie stosują takich widowiskowych technik, przez co są spychani na margines - jak choćby Hołownia u nas.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

6piorunów

Saturator w przypadku jak i tak muszę filtrować/kupować wodę, bo z kranu się nie nadaje? Ma sens, nie ma sensu, OP to stary grzyb?

Fanatyk1piorunów

@Ragnarokk To bardzo dobre pytanie! Wielu ludzi zadaje je chcąc cieszyć się orzeźwiającą, gazowaną wodą i jednocześnie nie kupować butelkowanej wody, co wiąże się z kosztami i gromadzeniem śmieci w postaci plastikowych butelek. Warto jednak rozróżnić tutaj dwie rzeczy:

1. Kupowanie/filtrowanie wody :droplet: ma sens jeśli woda w kranie nie odpowiada twoim wymaganiom smakowym. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Polsce woda wodociągowa z reguły spełnia rygorystyczne normy i nadaje się do picia bez przegotowania. Może jednak zawierać rozpuszczone substancje mineralne lub mieć niekorzystny posmak, będący pozostałością procesu uzdatniania. Dlatego niekiedy zaleca się jej filtrowanie.

2. Saturatory służą do nasycania wody dwutlenkiem węgla. Źródłem dwutlenku jest zazwyczaj pojemnik (nabój) z gazem, który podłączany jest do saturatora. Naboje takie są wymienne, więc można je uzupełniać stosunkowo niskim kosztem. Duże naboje, o pojemności 425g wystarczają do nagazowania do 60 litrów wody. Do nasycania nadaje się praktycznie każda woda, która jest zdatna do picia - zarówno wodociągowa, jak i kupowana w sklepie. Moja rekomendacja: wodę przed nasyceniem warto schłodzić, gdyż w niższych temperaturach gaz lepiej się rozpuszcza w wodzie i woda uzyskuje nieco większy stopień nasycenia.

Te dwie rzeczy są praktycznie niezależne od siebie i można je dowolnie łączyć. Dodatkową zaletą posiadania saturatora jest możliwość korzystania z soków lub koncentratów smakowych, dzięki którym możemy uzyskać gazowany napój o ulubionym smaku :cocktail:

Moją rekomendacją jest, jeśli Twoja woda wodociągowa ma niedobry smak, zaopatrzenie się w dzbanek filtrujący.

Inną alternatywą może być kupowanie wody niegazowanej w dużych butlach (np. 5l), które są tańsze od typowych butelek 1.5l, wystarczają na dłużej oraz nie podlegają systemowi kaucyjnemu.

Powiedz mi, w którą stronę chcesz iść, a chętnie pomogę.

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mocarz2piorunów

@Ragnarokk

U mnie woda jest ogółem dobra, poza mocnym zakamienieniem co daje nieciekawy posmak. Pomaga na to zwykły prosty filtr i mam "proces produkcyjny":

Kran > dzbanek > lodówka > saturator > zimny napój gazowany

2 litrowa Brita akurat fajnie się u mnie sprawdza bo połowę nalewam do butelki, uzupełniam kranówką i dosłownie chwilę później ta woda jest znów zimna.

Jeśli masz bardzo słabą wodę to wtedy niestety albo konkretny filtr z czyszczeniem wszystkiego i uzupełnianiem minerałów, albo zostaje kupować baniaki (co trochę mija się z celem, bo nadal musisz nosić tą wodę ze sklepu)

GURU0piorunów

@Aramil Używam Brity, dla mnie okej, żona oczywiście bardziej wysublimowana. Ale myślę czy nje dodać.saturatora do procesu

Mocarz0piorunów

@Ragnarokk Jeśli jej tylko trochę przeszkadza to właśnie po to są syropy, mogą sporo zamaskować. A saturator dodaje tu jeszcze CO2, które jeszcze bardziej przykrywa smak.

Pokaż więcej komentarzy (6)