Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dzieci

GURU

w Wiadomości Polska

31piorunów

Suicydolożka: dzieciństwo skończyło się wraz z rozwojem technologii

- Pozwalam sobie postawić taką tezę, że dzieciństwa już nie ma. Dzieciństwo w takim wyobrażeniu, które my mamy - czasu beztroskiego - ono się dawno skończyło. Skończyło się wraz z rozwojem technologii, nad którą my też nie nadążamy - stwierdziła w Polskim Radiu 24 dr Halszka

GURU

w Rodzicielstwo

59piorunów

Ło matko ale mi potomstwo dokadziło. 😛

Targamy europaletę (oczywiście nie tak dobrą jak te które @Belzebub skądś ma ale całkiem solidną), i się mnie pyta:

_- tato skąd masz takiego bica?_

_- bo robię fizycznie synku._

_- ale wcześniej nie robiłeś i też miałeś_

Oczywiście bica mam jak bocian pięty, pompki to robiłem nie pamiętam kiedy (na pewno nie w tym roku hurr hurr), ale to zabawne jak cię widzi dziecko swoimi oczami. :smiley:

C⁎⁎j.

Idę spytać dresików pod mordownią komu kibicują, na kogo głosują, i czy mają jakiś problem. 😛

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Wiadomości Świat

27piorunów

Sprzedają córki za 3 tys. dol., by przeżyć. "Muszę wyżywić resztę dzieci"

Afganistan pogrąża się w najgłębszym kryzysie humanitarnym od lat. Według danych ONZ aż 4,7 mln ludzi - ponad jedna dziesiąta mieszkańców kraju - znajduje się o krok od klęski głodu. W wielu prowincjach rodziny nie są już w stanie zapewnić dzieciom nawet kawałka chleba. Zdesperowani

GURU

w Hydepark

127piorunów

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu posiadanie dziecka w naszej kulturze było sytuacją domyślną i większość ludzi po prostu miała dziecko. Aktualnie rodzicielstwo jest "świadomą decyzją", czyli w praktyce nasza cywilizacja wymiera.
Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale świat jaki znamy bardzo szybko się skończy.

Autorytet13piorunów

@Lubiepatrzec ja sam mam zagwozdkę. W tym roku skończę 35 lat i tak naprawdę nie zaznałem nawet roku stabilności odkąd wszedłem w dorosłe życie. Skoro nie jestem w stanie ustabilizować swojego życia, to jakbym mógł wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka?

Osobistość9piorunów

Moje przemyślenia i obserwacje z lokalnej bańki są takie:

Próg wejścia się zmienił. Dzisiaj rodzicielstwo jest o wiele bardziej intensywne niż kiedyś. Dwa, kiedyś dzieci to była tania siła robocza do pracy na gospodarce, moi dziadkowie w wieku 5-6 lat szli na pole krowy paść, zróbcie tak dzisiaj to prokuratura na głowie.

Dzieci nie przynoszą zysku finansowego a są wręcz kolosalnym obciążeniem. Większość ludzi z mojego otoczenia którzy mają +3 dzieci to są bardzo bogaci i wykształceni ludzie, lekarze, biznesmeni którzy mogą wywalić kupę kasy na to aby ktoś im te dzieciaki pilnował i wychowywał, albo zatrudniają fikcyjnie np. swoich rodziców a realnie zajmują się wnuczętami.

Moja dzielnica to bardzo bogata dzielnica i tutaj większość ma +2 dzieci. Przyrost naturalny jest grubo na plus (drugi raz rozbudują szkołę podstawową o kolejne skrzydło) i nikt by nie powiedział, że w kraju jest tak źle pod względem urodzeń.

Pokaż więcej komentarzy (200)

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

49piorunów

Rodzicielstwo ma swoje niezaprzeczalne uroki. Dziś, podczas poważnego dnia pracy, pełnego poważnych spotkań, dyskusji o poważnych budżetch z poważnymi ludźmi dostaje powiadomienie na telefon z wiadomością o tresci:

"dzień dobry, z okazji Dnia Żółwia prosimy o..."

I to są ważne tematy. :grinning:

Fanatyk11piorunów

@Rafau lepszy dzień żółwia niż

UWAGA OWSIKI

Osobistość2piorunów

@Rafau @dradrian_zwierachs Mnie chyba najbardziej wkurza robienie przedstawień w poniedziałki albo w środku tygodnia o godzinie 15. Tak jakby wszyscy mogli się zwolnić z pracy i przyjść wcześniej bo bąble poskaczą i pomarudzą 10 minut.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Dyskusje

90piorunów

Trzeba wreszcie odebrać mężczyznom w sutannach możliwość przesłuchiwania dzieci z ich intymnych spraw w konfesjonałach sam na sam pod groźbą kary wiecznej.

Takiego prawa nie ma policja, ani psycholog, ani nauczyciel. Ma je facet w sukience, który może być pedofilem

Pomyśl o tym.

Fenomen27piorunów

Generalnie koncepcja grzechu pierworodnego to nieźle popierdolona idea. Z miejsca jesteś "zły" bo ktoś tam coś tam 🤣

Lider16piorunów

@merti Ostatnio się na mnie część rodziny sfochowała, bo powiedziałem w twarz (w słuchawkę) mojej kuzynce, zawsze ateistce, że nie wybieram się na chrzciny jej gówniaka. Zapytałem jej po co to robi, skoro jest niewierząca, na co ona, że nie chce pozbawiać dziecka wspomnień (kurła, roczny gówniak i wspomnienia xD). Powiedziałem jej że jej sprawa, ale niech się nie fatyguje z wysyłaniem zaproszenia. Usłyszałem potem, że się odcinam od rodziny, na co odparłem że na urodziny dziecka mnie nie zaproszono, na żaden inny event też nie, więc ja na urągającą godności ludzkiej ceremonię też się nie wybieram. Mam za złe rodzicom za wepchnięcie mnie w ideologię katolicką, bo uważam że przez zmuszanie do spowiedzi, życie na kolanach, wyznawanie urojonych zakazów do nastolactwa wyrządzili mi krzywdę.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Zagadka szachowa: spójrzcie teraz na diagram, ruch białych, mat w dwóch.

Już? Proste?

Tak, ale nie dla mnie 😉 To jest partia mojego siedmioletniego bratanka z botem na ChessKid. Przeglądałem ją sobie i zmarszczyłem się, gdy młody zagrał pionem; ja tam widziałem wymuszonego mata "schodkowego" w trzech i ruch gońcem był z tempem, więc pomyślałem sobie: szkoda, ale niech się dzieciak uczy. Bot w odpowiedzi pchnął swojego pionka i odebrał hetmana, a dzieciak zakończył dyskusję gońcem i pokazał, że uczyć się to powinien stryjek, który ledwo parę miesięcy temu nauczył go mata schodkowego dwoma wieżami 😁

On w sumie to nie umie jeszcze liczyć wariantów, nie zna schematów matowania, ot pyka sobie z botami dla rozrywki. Więc chyba tego nie policzył, tylko się ruszył na czuja. Ale czy to zła wiadomość, że młody ma intuicję? 😎

P.S. Pokazałem tę pozycję swojemu ojcu, który czterdzieści lat temu nauczył mnie mata dwoma wieżami. On też nie widział mata w dwóch, też by się ruszył gońcem. A Wy?

GURU2piorunów

Ja oczywiscie widze mata w 2, ale mat z szachami zawsze lepszy xD

Autorytet2piorunów

@xniorvox spoiler

.

.

.

.

.

.

.

.

1. h7 cokolwiek

2. Gf6#

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Potężne uderzenie służb. Szczegóły operacji "Hellfire"

175 przeszukań, przejęcie ponad 330 tys. plików z zabronionymi treściami, 123 zatrzymania i 95 osób z zarzutami - to rezultat operacji "Hellfire". Była to ósma operacja przeprowadzona przez CBZC, której celem jest zwalczanie przestępczości o charakterze pedofilskim. Centralne

GURU

w Wiadomości Świat

36piorunów

Dzieci rysują wąsy na twarzach, żeby oszukać weryfikację wieku w sieci – i to działa

Nowy raport ujawnia, że dzieci w całej Wielkiej Brytanii obchodzą zabezpieczenia online, używając fałszywych dat urodzenia, pożyczonych dowodów i zaskakująco kreatywnego zarostu. Jedna trzecia dzieci przyznaje, że w ostatnich dwóch miesiącach obchodziła internetowe weryfikacje wieku.

Debiutant

w Hydepark

9piorunów

Hej Hejtoki :grinning: Zrobiłem katalog przedszkoli w Polsce. Dane pochodzą z oficjalnego Rejestru Szkół i Placówek Oświatowych (RSPO) Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zwizualizowałem te dane w przyjaznej formie

https://super-przedszkole.pl

Gdyby ktoś był chętny sprawdzić i napisać co można by dodać #edukacja #rodzice #dzieci #przedszkole

Gruba ryba1piorunów

Wrocław-Fabryczna to jest dosłownie pół miasta, a jak dodam ulicę to muszę trafić że na niej będzie przedszkole - spodziewam się że pokaże najbliższe, np. względem zamieszkania, trasy rodzica do pracy etc.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Przesrane, dopiero dzieciństwo kończę mając grubo ponad trzydzieści lat a już rozpoznaje po płaczu kiedy niemowlak po sąsiedziedzku jest głodny czy ma pełną pieluchę. Chyba mi sie uruchamia jakiś instynkt rodzicielski mimo że jestem starym samotnym h*jem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Dzwon podstawą tuningu :grinning: Ale dzwon to chyba spowodowany wykręceniem się śrubki trzymającej górny wahacz do zwrotnicy. Dzieci jakimś cudem ją znalazły w trawie. Ja znalazłem półośkę, ale to było dużo prostsze. Jako, że testy po naprawie odbywały się już po ciemku, to wyposażaliśmy autko w światło :grinning:

https://www.youtube.com/watch?v=1orU2QdgkHQ

Gruba ryba

w Hydepark

120piorunów

Tęsknię za Wami, oj tęsknię. Chociaż nie ogarniałam, ani nie ogarniam rzeczywistości, to chętnie znów rzucę okiem na hejto.

Odrzuciłam wszelkie internety chyba rok temu? Jak zaczęły się problemy z synem, wtedy jeszcze schowanym dość głęboko w moim brzuchu. Po kilku miesiącach walki pojechałam na kolejną wizytę kontrolną do lekarza. Lekarz kazał jechać do szpitala natychmiast. Na rutynowe badanie, ale do tego szpitala, w którym chce rodzic. Wtedy nie wyczułam ani podstępu, ani troski, choć wcześniej miałam dość dużo - zawodowo jak i prywatnie - styczności z lekarzami. Z wizyty pojechalam do biura zostawić rzeczy, wziąć butelke wody bo pewnie kilka godzin tam spędzę. Nigdy nie zapomnę wzorku mojej Mamy, kiedy stałam w progu, a ona pytała: ale wrocisz dzisiaj?

Nie wróciłam dzisiaj. Wróciłam dopiero 4 miesiące później. Tak jak stałam, z małą torebką na ramieniu pojechałam do szpitala. Wyszłam jakis czas pozniej z synem w nosidle u boku.

Mały przywital nas bardzo mały i bardzo niespodziewany. Leżałam sobie na łóżku szpitalnym, trochę jak na all inclusive. Podawali posiłki, nie trzeba było prac, sprzątać, wstawać, gotować, nic nie trzeba było robić. Jedne z lepszych wakacji w moich życiu, serdecznie polecam oddział patologii ciąży. Moj wspaniały wypoczynek przerwał pisk maszyny monitorującej funcjej życiowe potomka. Wpadły pielęgniarki, później lekarz. Właściwie nie lekarz, a profesor doktor habilitowany nauk o zdrowiu.

Piątek, godzina 19. Czilera utopia. Gdyby nie te pielęgniarki, co z zaciekłością pszczoły miodnej wbijały mi wenflon i podawały leki... Profesor tylko stanął w progu z oświadczeniem. "Rozwiązujemy ciążę, za pół godziny pani rodzi". Aha, no okej. A ja mam takie długie paznokcie, musiałam je wtedy spiłować, bo jak mam przyjąć na świecie swojego syna pierworodnego z takimi paznokciami?

Dziwne i z perspektywy czasu śmieszne to jest jak ludzki organizm reaguje na bardzo intensywny stres. Wtedy nawet nie podejrzewałam, że gdyby nie ten lekarz i nie ten szpital to mały urodzilby się martwy lub niepełnosprawny. Moje przeczucie, żeby wybrać placówkę z trzecim stopniem referencyjnosci nie zawiodło. Trzeci czyli najwyższy.

Na sali operacyjnej leciały "Kawiarenki". A ja czułam się jak po LSD i gryzłam się w język, żeby nie zapytać pielęgniarki anestezjologicznej czy tak ma być? Czy ja mam się czuć, jakbym właśnie przeżywała najczystszą chemicznie bombę świata? W dodatku z pieniędzy podatników!!

Później w sumie było tylko gorzej-lepiej. Mnóstwo rzeczy wyszło po drodze, zaczynając od alergii, kończąc na oddziale chirurgii dziecięcej w pierwszym miesiącu życia. Dźwięk kółek niemowlęcego łóżka operacyjnego przekraczającego próg oddziału na wieki wbił się w zwoje mojego mózgu. Tak samo jak sprężyny od fotela do spania przy łóżeczku małego znalazły swoje miejsce między moimi kośćmi. Niektórych rzeczy się po prostu nie zapomina: wrzasku noworodka, który nie jadł od 3 dni, a zamiast mleka dostał smoczek. Tego spojrzenia z rozczarowaniem człowieczka, który nawet nie miał świadomości własnego istnienia. Później karrmienia co 2 godziny, średniej snu z 3 miesięcy w kwocie 3 godzin i 17 minut oraz dźwięku monitora tętna. Szukania ubranek na rozmiar 44. Standardowy dzidziuś to jakieś 56. Spoiler: nikt stacjonarnie nie sprzedaje takich ubranek, można kupić ciuszki dla lalek i w to ubrać dziecko. Nie zapomina się poparzonej ręki bo w tamtym czasie dobrym pomysłem było wyławianie dłonią butelki z garnka z wrzątkiem, cycków jak kamienie, morza łez wylanego pod prysznicem bo mój pokarm szkodzi dziecku, wchodzenia po schodach z jebitną raną na siedmiu powłokach brzusznych. Myśli, że on zaraz umrze, a ja razem z nim. Totalnej paniki w ruchach i w głosie, kiedy dzwoni się na 112, a dziecko robi się fioletowe bo nie oddycha. Nie spania, a czuwania. Przez dni, tygodnie, miesiące. Kiedy po wszystkim noc w noc mózg odpala czerwoną, strażacką syrenę bo nie wolno spać, chociaż dziecko jest zaopiekowane. Rany na dłoniach, z których sączyła się krew.

Po drodze pochowaliśmy też moją najlepszą, jedyną w swoim rodzaju przyjaciółkę - kotkę. Do dziś przeżywam żałobę po niej i po tym, że nie poznała mojego syna.

A jak jest teraz? Każde dziecko jest fajne. ALE MOJE... Moje jest najwspanialsze. Moje jest najmądrzejsze, najbardziej rozumne, najukochańsze. Najładniejsze, przecież to oczywiste, że syn MoralneSalto jest najpiękniejszym bobasem na ziemi, prawda? Mówiłam, że nie odwali mi w macierzyństwie. Ha, ja byłam tego pewna! Odwaliło tak, że szkoda gadać. Synek śpi w egipskim jedwabiu, ma wszystko co najlepsze. Top mąż tej ziemi, czyli @underwear dzielnie sprawuje opiekę nad najwspanialszym istnieniem tego świata. A ja? Gdzieś między regresem snu 4 miesiące, a lękiem separacyjny 8 miesiąca jadę z tym koksem.

Czego mnie ten kawałek życia nauczył? Są rzeczy ważne i ważniejsze. Są maleńcy ludzie, przy których wszystko to ciul. Nawet pierwotne potrzeby takie jak głod, sen, bodźce z jakiejkolwiek innej kategorii, niż płacz dziecka to ciul. Że nie chce żadnych innych dzieci w swoim życiu. Że mój syn będzie jedynakiem bo taki cud zdarza się tylko raz.

Dzień dobry wszystkim na powrocie do normalności :smiley: Tęskniłam za wami.

Na zdjęciu dowód na to, że to wszystko to nie jest słodko-gorzki sen. Był maleńki, ale w 8 miesiącu życia już nie odstaje od rówieśników w żadnej kategorii. Może poza tym, że jest najlepszy, najbardziej... Ale to przecież wiadome, że mój jest naj.

Lider3piorunów

@MoralneSalto Najważniejsze że się wszystko dobrze skończyło! 🙂 Teraz tylko życzyć dużo zdrowia i odpoczynku

Gruba ryba0piorunów

No ja tak miałem też na początku xD

Teraz stoję przed dylematem czy pociąg czy lina 😂

Teochę pół żartem ale serio, rodzicielstwo to nie moja bajka, mam ten komfort że zapewnię swojemu 1000% lepszy start niż ja miałem, będzie miał wszystko na co zasłuży jego problemem będzie wybrać co chce robić i kim być a nie czy nas na to stać, niemniej nie czuję roli rodzica

Pokaż więcej komentarzy (50)