Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bojowkapiekarska

GURU

w Hydepark

37piorunów

znalazłam odpowiednie dla mnie miejsce w armii

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Gotowanie

44piorunów

A kiełbaski w cieście znacie?
i troche bo ciasto własne 😉

Fanatyk5piorunów

@psycholog_nie_z_makdonalda Znamy. Najlepsze są w cieście francuskim. Bardzo wygodna i szybka przegryzka, jeśli kupisz gotowe ciasto (wiem, że ręcznie robione ciasto jest lepsze, ale z ciastem francuskim jest sporo zabawy, i średnio mi się z reguły chce).

Niedawno takie właśnie robiłem, przy czym dopiero po paru minutach w piekarniku zorientowałem się, że co prawda patrzyłem w markecie na półkę z ciastem francuskim, ale wziąłem leżące obok słodkie ciasto kruche. Wyszło jakieś 4/10, raczej nie polecam. xD

Twórca2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Bojówka Piekarska

49piorunów

Bebek z rana jak śmietana. Ale bez śmietany, na zakwasie. Prawilnie. Zobaczymy co w środku jak wystygnie.

Sum1piorunów

@Tomekku trochę płaski, ale może nie wyszedł zakalec, czekamy na cięcie

Fanatyk0piorunów

@g0r0madska wieczory raczej są chłodne. W lodówce by miał za zimno na poranny wypiek. Tak źle, tak nie dobrze 😅 następnym razem spróbuję lodówkę i go rano wygrzać w piecu na 35*c. Zobaczymy co wymyśli.

Sum1piorunów

@Tomekku Dojrzewajacy 8-12 godzin chleb w lodówce piekłem od razu po wyjęciu z lodówki i koszyka - zawsze ładnie wyrastał. Gdy za długo zostawiałem po wyjęciu z lodówki to czasem siadał.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Podlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja

Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.

Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.

Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD

Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.

Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.

Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.

Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".

Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.

Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.

i dam a co mi tam

Osobistość1piorunów

Dziwnie sie czyta tekst hejtera weglowodanowego opowiadający o "święcie chleba" xD

Miałem tam pojechać ale wygrał wypad rowerowy.

Bylem w Ciechanowcu chyba raz, ten festyn to na tej wyspie obok bajora ?

Gdzie mozna kupic tę mąkę? Chyba tylko internetowo.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Bojówka Piekarska

86piorunów

To jeszcze zapraszam do częstowania się urodzinowym serniczkiem, jutro z rana jeszcze wjedzie polewa słony karmel ;)

Oczywiście prawilna wersja bez rodzynek

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

35piorunów

I jeszcze ostatni żytniaczek. Całkiem kształtne kromki i poprawny miąższ.

Fanatyk2piorunów

Miąższ. Popraw, jeszcze wejdzie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Pierwsze moje podejście do drożdżówek z serem. Za⁎⁎⁎⁎ste wyszły, twaróg rządzi! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Zrobiłem też kilka z budyniem ale budyń z saszety to kaka, zarówno w smaku jak i konsystencji. Trzeba jednak było samemu budyń ukręcić albo więcej serowych zrobić ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Coraz ładniejsze mi te żytnie wychodzą. Daję teraz max 25% mąki razowej. Robię też rzadsze ciasto, o konsystencji kremu a nie gliny rzeźbiarskiej. Zakwas też dokarmiam pół na pół białą żytnią i razową. Chyba muszę kupić głębszą formę, żeby kromki były bardziej kwadratowe. Na razie nie kombinuję z dodatkami.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

85piorunów

Ładna pizza mi wyszła więc się pochwalę

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

38piorunów

W końcu udało mi się upiec chleb żytni, który jest już zadowalajacy. Tym razem użyłam tylko 25% mąki pełnoziarnistej, a ciasto zrobiłam dużo rzadsze, a nie o konsystencji gliny rzeźbiarskiej. Każda mąka inaczej chłonie wodę, a ja stosując się do ilości z przepisów, otrzymywałam chyba za gęste ciasto, którego za dużej gęstości nie byłam świadoma.

Tym razem w foremce urosło "z górką" w zaledwie 2h. Zaskoczyło mnie to, bo poprzednio przy gęstszym cieście zajmowało to ze 4h, myślałam że mam zapas czasu i jeszcze w piekarniku piekły się kurczaki. Tak więc chyba odrobinę przeciągnęłam, stąd delikatny opad.

Zawodowiec0piorunów

A potrafisz nauczyć piec fajne bułki? Próbowałem z 5 razy, za każdy razem były strasznie łamliwe

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Bojówka Piekarska

35piorunów

Pszenny na zakwasie. Trochę przekombinowany. Ale smaczny. Muszę popracować konsystencją.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Postanowiłam dalej karmić jeszcze ten zakwas. Przy kolejnym karmieniu dałam mały słoiczek, tak że zawartość była niemal na full. I coś zaczęło rosnąć. Nadal nie mam pojęcia, czy faktycznie jest to kwestia nie tyle ilości, co stopnia wypełnienia słoika i kontaktu z powietrzem, czy kwestia tego, że równolegle dokarmiałam zakwas pszenny i coś "przeleciało w powietrzu" (nie używałam tych samych łyżek, starałam się nie kontaktować ze sobą obu zakwasów, ani paluchami ani sztuććami), czy po prostu zwykły przypadek i tym razem wyszło. Czy może temperatury faktycznie dały boosta.

Dzisiaj już mogłabym w sumie piec na tym chleb - może nastawię rozczyn i upiekę jutro.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

10piorunów

Ale gupi ci Germanie, specjalne garki z kamionki na chleb mają. 😛

Na początku myśleliśmy że to może jest garnek do wyrastania chleba, bo ma takie dwa otwory wentylacyjne, ale nie, to po prostu garnek do trzymania chleba.

Czo te szkopy.

może zainteresuje