Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bojowkapiekarska

Twórca

w Gotowanie

44piorunów

A kiełbaski w cieście znacie?
i troche bo ciasto własne 😉

Fanatyk5piorunów

@psycholog_nie_z_makdonalda Znamy. Najlepsze są w cieście francuskim. Bardzo wygodna i szybka przegryzka, jeśli kupisz gotowe ciasto (wiem, że ręcznie robione ciasto jest lepsze, ale z ciastem francuskim jest sporo zabawy, i średnio mi się z reguły chce).

Niedawno takie właśnie robiłem, przy czym dopiero po paru minutach w piekarniku zorientowałem się, że co prawda patrzyłem w markecie na półkę z ciastem francuskim, ale wziąłem leżące obok słodkie ciasto kruche. Wyszło jakieś 4/10, raczej nie polecam. xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Bojówka Piekarska

49piorunów

Bebek z rana jak śmietana. Ale bez śmietany, na zakwasie. Prawilnie. Zobaczymy co w środku jak wystygnie.

Sum1piorunów

@Tomekku trochę płaski, ale może nie wyszedł zakalec, czekamy na cięcie

Fanatyk0piorunów

@g0r0madska wieczory raczej są chłodne. W lodówce by miał za zimno na poranny wypiek. Tak źle, tak nie dobrze 😅 następnym razem spróbuję lodówkę i go rano wygrzać w piecu na 35*c. Zobaczymy co wymyśli.

Sum1piorunów

@Tomekku Dojrzewajacy 8-12 godzin chleb w lodówce piekłem od razu po wyjęciu z lodówki i koszyka - zawsze ładnie wyrastał. Gdy za długo zostawiałem po wyjęciu z lodówki to czasem siadał.

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

19piorunów

Podlaskie Święto Chleba w Ciechanowcu - minirecenzja

Młyn Ciechanowiec słynie na polskich grupach piekarskich z uważanej za najlepszą polskiej mąki 750 pszennej do wypieku chleba. Duża zawartość białka, odpowiedni stopień zmielenia - sprawia, że dobrze chłonie wodę i wytwarza mocną siatkę glutenową. Sama od paru lat na niej piekę, zamawiam pięciokilgramowe worki przez internet.

Tak więc, jak już w zeszłym roku padł temat Ciechanowca, chciałam pojechać - ale mąż nie był zainteresowany, a mi samej się nie chciało. Nie namawiałam go, bo szczerze mówiąc wyobrażałam sobie, że będzie bardziej hmm.. tematycznie chlebowo i że faktycznie nic ciekawego nie będzie miał tam do oglądania. W tym roku nadarzyła się okazja wyjazdu autokarem z większą grupą, więc niewiele myśląc, od razu się zapisałam. Byłam najmłodszą osobą w ekipie XD Podczepiłam się pod chodzenie z moimi rodzicami i ich znajomymi.

Na miejscu okazało się, że jest to po prostu wielki festyn, ale muszę przyznać, że dobrze zorganizowany. Po pierwsze miejsce - olbrzymie tereny kompleksu pałacowego i skansenu. Dużo zieleni, starych drzew - mimo, że cały dzień dawała lampa, chodzenie nie było męczące. Alejki w cieniu, miejsca do siedzenia i jedzenia także. Jak ktoś chciałby się rozłożyć z kocykiem gdzieś na uboczu, to też było gdzie. Nie było jakichś ekstremalnie wielkich kolejek do niczego, poza damską toaletą, jak ktoś nie chciał skorzystać z koedukacyjnego toitoia XD

Stoiska i wystawcy podzieleni na sektory - osobno stoiska kół gospodyń, osobno rękodzieło, osobno sprzedawcy ludowych wyrobów (kiełbasy, sery itp), osobno inne gastro (czyli jakaś kiełbasa i szaszłyki z grilla itp), oraz osobno sektor straganów z całą resztą badziewia, typowy jak we wszyskich turystycznych miejscowościach. Jak ktoś nie chciał, bo interesowały go tylko craftowe wyroby mięsne, z drewna, wikliny, woski i miody lub tłoczone na zimno oleje, mógł tam w ogóle nie zaglądać.

Kilka scen, na każdej inne koncerty. Nawet przyjemne nuty, żadnego siermiężnego umpa umpa. Jakieś kapele ludowe, zespoły rockowo-folkowe. Może później w nocy były jakieś bardziej dyskotekowe rytmy, ale nas już tam wtedy nie było.

Przez 8 godzin (z przerwami na jedzenie i kawę) wszystkiego nie obeszliśmy i nie obejrzeliśmy. Nie widzieliśmy ani jednego pokazu z tych, które tam były prowadzone. Nie obejrzeliśmy też przede wszystkim Muzeum Chleba, dla którego tam pojechałam XD Kompletnie mi to wyleciało z głowy i przypomniało mi się dopiero w autokarze, jak już wracaliśmy.

Minus to masa ludzi - 70% energii było stracone na mijanie się w alejkach i uważanie, żeby się z kimś nie zderzyć i na nikogo nie wejść i nie zgubić z resztą naszej grupki. Wiadomo, że to dobrze, im więcej odwiedzających - tym lepiej organizatorów. Zdaję sobie sprawę, że ciężko oczekiwać, że ktoś zorganizuje imprezę z takim rozmachem dla garstki osób. Cieszę się, że nie zabrałam dzieci, bo jakbym jeszcze miała ich pilnować żeby się nie zgubiły to już po godzinie chyba miałabym dość. I jeszcze dodatkowo przy każdym straganie prowadzić bitwę pt. "nie kupimy tego bo nie".

Chleba żadnego nie kupiłam (bo miałam w domu jeszcze nie zjedzony XD), zjadłam pierogi z mięsem i babkę ziemniaczaną, kupiłam - tradycyjnie - magnes na lodówkę oraz solidną bukową deskę z jednego kawałka drewna do klepania schabowych dla męża, bo te bambusowe już ze cztery zajechał. Cena jak przez neta, dodatkowo na żywo mogłam wybrać sobie taką z kawałka z odpowiednim usłojeniem - tata mi podpowiedział, która nie będzie się wyginać. Zobaczymy, zaimpregnuję ją jeszcze olejem lnianym z woskiem.

Ogólnie na plus, może pojedziemy tam kiedyś w jakimś spokojniejszym terminie, żeby sobie pozwiedzać wszystko bez tłumów ludzi.

i dam a co mi tam

Osobistość1piorunów

Dziwnie sie czyta tekst hejtera weglowodanowego opowiadający o "święcie chleba" xD

Miałem tam pojechać ale wygrał wypad rowerowy.

Bylem w Ciechanowcu chyba raz, ten festyn to na tej wyspie obok bajora ?

Gdzie mozna kupic tę mąkę? Chyba tylko internetowo.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Bojówka Piekarska

86piorunów

To jeszcze zapraszam do częstowania się urodzinowym serniczkiem, jutro z rana jeszcze wjedzie polewa słony karmel ;)

Oczywiście prawilna wersja bez rodzynek

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

35piorunów

I jeszcze ostatni żytniaczek. Całkiem kształtne kromki i poprawny miąższ.

Fanatyk2piorunów

Miąższ. Popraw, jeszcze wejdzie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

42piorunów

Pierwsze moje podejście do drożdżówek z serem. Za⁎⁎⁎⁎ste wyszły, twaróg rządzi! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Zrobiłem też kilka z budyniem ale budyń z saszety to kaka, zarówno w smaku jak i konsystencji. Trzeba jednak było samemu budyń ukręcić albo więcej serowych zrobić ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Coraz ładniejsze mi te żytnie wychodzą. Daję teraz max 25% mąki razowej. Robię też rzadsze ciasto, o konsystencji kremu a nie gliny rzeźbiarskiej. Zakwas też dokarmiam pół na pół białą żytnią i razową. Chyba muszę kupić głębszą formę, żeby kromki były bardziej kwadratowe. Na razie nie kombinuję z dodatkami.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

85piorunów

Ładna pizza mi wyszła więc się pochwalę

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

38piorunów

W końcu udało mi się upiec chleb żytni, który jest już zadowalajacy. Tym razem użyłam tylko 25% mąki pełnoziarnistej, a ciasto zrobiłam dużo rzadsze, a nie o konsystencji gliny rzeźbiarskiej. Każda mąka inaczej chłonie wodę, a ja stosując się do ilości z przepisów, otrzymywałam chyba za gęste ciasto, którego za dużej gęstości nie byłam świadoma.

Tym razem w foremce urosło "z górką" w zaledwie 2h. Zaskoczyło mnie to, bo poprzednio przy gęstszym cieście zajmowało to ze 4h, myślałam że mam zapas czasu i jeszcze w piekarniku piekły się kurczaki. Tak więc chyba odrobinę przeciągnęłam, stąd delikatny opad.

Zawodowiec0piorunów

A potrafisz nauczyć piec fajne bułki? Próbowałem z 5 razy, za każdy razem były strasznie łamliwe

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Bojówka Piekarska

35piorunów

Pszenny na zakwasie. Trochę przekombinowany. Ale smaczny. Muszę popracować konsystencją.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

17piorunów

Postanowiłam dalej karmić jeszcze ten zakwas. Przy kolejnym karmieniu dałam mały słoiczek, tak że zawartość była niemal na full. I coś zaczęło rosnąć. Nadal nie mam pojęcia, czy faktycznie jest to kwestia nie tyle ilości, co stopnia wypełnienia słoika i kontaktu z powietrzem, czy kwestia tego, że równolegle dokarmiałam zakwas pszenny i coś "przeleciało w powietrzu" (nie używałam tych samych łyżek, starałam się nie kontaktować ze sobą obu zakwasów, ani paluchami ani sztuććami), czy po prostu zwykły przypadek i tym razem wyszło. Czy może temperatury faktycznie dały boosta.

Dzisiaj już mogłabym w sumie piec na tym chleb - może nastawię rozczyn i upiekę jutro.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

10piorunów

Ale gupi ci Germanie, specjalne garki z kamionki na chleb mają. 😛

Na początku myśleliśmy że to może jest garnek do wyrastania chleba, bo ma takie dwa otwory wentylacyjne, ale nie, to po prostu garnek do trzymania chleba.

Czo te szkopy.

może zainteresuje

GURU

w Hydepark

25piorunów

Skąd się biorą dzikie drożdże w zakwasie? Hamelman twierdzi, że z powietrza. W takim razie skąd w sumie gwarancja, że masz w zakwasie jakieś dzikie drożdże. Rownie dobrze mogą to być drożdże piekarskie, bo piekłeś dwa dni temu pizzę i zostało ci ich trochę w kąciku paznokcia. Może wcześniej te zakwasy mi się udawaly, bo równolegle z nastawieniem i dokarmieniem piekłam różne rzeczy na drożdżach? Moze zbytnia sterylność procesu jest szkodliwa? @ErwinoRommelo poruszał tą kwestię w komentarzu.

Ale Hamelman pisze też, że te pierwsze dwa dni, gdy zakwas rósł jak wściekły i kipiał ze słoika, to były właśnie drożdże. Które były i się zmyły. Zdechly, wyginęły. W takim układzie karmienie tego zdechlaka dalej przez kolejne dni to oczekiwanie na cud, na ponowne przyjście mesjasza. Może trzeba było dokarmić nawet jeszcze wcześniej? Może zeżarły wszystkie cukry i zdechły z głodu, bo czekałam z kolejnym karmieniem zbyt długo? Jak urosło dwukrotnie w 4h, to trzeba było już dokarmić natychmiast, od razu?

Dorzuciłam wczoraj do żytnego zakwasu kapkę zakwasu pszennego (po prawej). Skolonizował słoik i załozył tam cywilizację niczym Wikingowie na Rusi. Zaczyna dziś już nabierać nowych aromatów, może coś ciekawego będzie. Z drugiej strony, zależało mi jednak na całkiem nowym mikrobiomie, o nowych właściwościach.

Gruba ryba1piorunów

@GazelkaFarelka poczytałem książkę „Bread Science” jeszcze raz i autorka poleca maksymalną czystość przy robieniu zakwasu. 🙄Ogólnie polecam książeczkę 😅

GURU2piorunów

@l__p Mam wrażenie, że każdy w tym temacie tylko zgaduje na podstawie tego, jak robił i czy mu wyszło. Jakbym odmawiała zdrowaśki w trakcie mieszania i wyszło, to napisałabym w poradniku, że trzeba odmawiać zdrowaśki XD

U mnie wszystko było myte w zmywarce i dodatkowo potem wyparzane. Ręce porządnie myte.

Plus, już widzę jak w dawnych czasach przez tysiące lat historii pieczenia na zakwasie myto ręce detergentem czy sterylizowano naczynia i narzędzia, oraz utrzymywano ściśle określoną temperaturę XD

Pokaż więcej komentarzy (10)