Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#internet

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

Linus Torvalds is fed up with AI usage recently.

The man who created Linux just called out the AI hype machine.

In his latest kernel update, Linus Torvalds revealed that the Linux kernel's private security mailing list has become "almost entirely unmanageable"

Why?

Because it is flooded with duplicate bug reports from people running the same AI tools on the same code.

Same bugs. Same day. No fixes. Just endless "pointless churn" for the volunteers keeping your Linux systems secure.

His blunt message:

“AI tools are great, but only if they actually help, rather than cause unnecessary pain.”

This isn't anti-AI, it's anti-slop. Real open source work still needs humans who understand what they're reporting.

Kosmonauta3piorunów

@radek-piotr-krasny Ktos tu juz dzis pisał, ze to zmasowany atak na open source. Sa tez głosy, ze jest to spowodowane przez korporacje zachęcające do "tworzenia bezpiecznego oprogramowania". Problem jedt taki, ze czasami syatemy sa napisane w taki sposób za załamanie jednego buta otwiera nowy z innej strony, a załamanie tamtego buga ponownie otwiera ten pierwszy.

Bug bounty hunterzy za 2 ojro.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Co Wy na to?

101piorunów

Co Wy na to? 19.05.2026

Według raportu „2026 Thales Bad Bot Report” boty generują już 53 proc. całego ruchu internetowego. Podobnie ponad połowa tworzonej treści w internecie nie pochodzi już od ludzi. Przewidywania o tym, że internet staje się miejscem "martwym" zdecydowanie przyspieszyły od momentu otwarcia dla publiki pierwszych dużych chat botów jak ChatGPT. W ciągu 35 lat od pojawienia się Internetu w Polsce przeszedł on niesamowitą transformację - od miejsca bardzo mocno zdecentralizowanego i pełnego pasjonatów do stanu obecnego - bardzo scentralizowanego i skomercjonalizowanego.

Pytanie na dziś: Czy Internet to jeszcze miejsce dla ludzi?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


Uwaga: powyższy wpis został napisany oraz opublikowany bez użycia sztucznej inteligencji 😉

Czy Internet to jeszcze miejsce dla ludzi?

  • Tak19%
  • Nie26%
  • To zależy53%
  • Nie mam zdania2%

434 głosów

Lider2piorunów

Potwierdzam, jestem botem 🥸

Fenomen2piorunów

@bojowonastawionaowca dziwnie sformułowane pytanie. Chciałoby się powiedzieć: wszystko jest dla ludzi.

Rozumiem oczywiście intencje, i tak, mamy coraz więcej sztucznie generowanej treści. Jednak to nie tak, że tej "ludzkiej" jest jakoś dużo mniej - internet się rozrasta. I można by powiedzieć że to głównie problem dużych portali społecznościowych, i jest to prawda, przy czym nawet na takim Instagramie możemy obserwować zwykłych ludzi i tkwić w takiej bańce, być może przeplatanej jakimś ściekiem promocyjnym, ale jednak. Więc tak, mimo że internet zmierza w stronę "martwości", to jednak póki co wciąż jest to "miejsce dla ludzi". Nie zdziwię się jednak jeśli np. analogowe czytelnictwo będzie przeżywać renesans. Być może już trochę tak jest, ciężko powiedzieć. Z drugiej strony jakość czasopism też spadła, więc też trudniej wracać. Nie sądzę jednak żeby w pewnym momencie ludzie ot tak zaczęli masowo opuszczać internet. Raz że jest to już część kultury, a dwa że wielu osobom po prostu nie przeszkadza "AI slop". Są tutaj tylko po dopaminę.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Wyobraź sobie, że jesteś alkoholikiem. W końcu zdałeś sobie sprawę z problemu, z tego że on jest, że to krzywdzi ludzi dookoła. Idziesz na terapię, rozpoczynasz leczenie, starasz się. Masz nadzieję, że kiedyś uda ci się odzyskać stracone u ludzi zaufanie, ciężko na to pracujesz.

Potem widzisz post na fejsie, jak pan kołcz mówi że ogólnie to powinieneś się wyhuśtać w garażu i będziesz bohaterem jak James Bond, bo uratujesz przed sobą bliskich. ಠ_ಠ

Nie miało być jakiejś regulacji zawodu coacha, czy terapeuty? Jest tam jakaś rada etyki, czy coś?

Autorytet24piorunów

@Maciek od marca mamy regulację zawodu psychologa. Koniec.

Psychoterapeuta jest osobnym uprawnieniem, które może zdobyć każdy, również niepsycholog.

Coach to całkiem inna bajka. Nie wiem, czy są jakiekolwiek ujednolicone formalne wymagania do nazywania się coachem. Ale się domyślam.

Gruba ryba1piorunów

@Maciek kurde i to porónanie do Jamesa Bonda... robienie dziwki z logiki poziom max

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Technologia

13piorunów

Facebook lobbuje w Polsce za weryfikacją wieku

Niby cytowanie w innym materiale, ale jednak. Wypowiedzi przedstawiciela Mety nie są przypadkowe #meta #facebook #Instagram #prawo #technologia #weryfikacjawieku #mobywatel #internet

Fanatyk

w Hydepark

61piorunów

4 grudnia 1995 roku. Robert Metcalfe usiadł, by napisać swoją cotygodniową kolumnę dla magazynu InfoWorld. Metcalfe nie był przypadkowym ekspertem technologicznym rzucającym gorącymi opiniami. Był człowiekiem, który współtworzył Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku – technologię, która umożliwiła łączenie komputerów w sieć. Założył 3Com, firmę wartą miliardy dolarów. Gdy Bob Metcalfe mówił o sieciach, ludzie słuchali.

A to, co miał do powiedzenia tamtego grudnia, było niepokojące.

„Prawie wszystkie z wielu przewidywań dotyczących 1996 roku opierają się na ciągłym wykładniczym wzroście internetu” – napisał. „Ale przewiduję, że internet wkrótce spektakularnie wybuchnie jak supernowa i w 1996 roku katastrofalnie się załamie”.

Nie zwolni. Nie będzie miał trudności. Katastrofalnie się załamie.

Pomyślcie o kontekście. W 1995 roku internet był ledwie dekadę obecny w świadomości publicznej. Większość ludzi wciąż używała modemów wybierających numer, które piszczały jak umierające roboty. Załadowanie pojedynczej strony internetowej mogło zająć minuty. Określenie „World Wide Wait” nie było żartem – było rzeczywistością.

Metcalfe spojrzał na infrastrukturę – routery, serwery, przepustowość, protokoły – i zobaczył system uginający się pod niemożliwym ciężarem. Zbyt wielu użytkowników napływających zbyt szybko. Za mało kabli. Za mało przepustowości. Internet, argumentował, został zbudowany dla naukowców i naukowców, a nie dla milionów zwykłych ludzi próbujących jednocześnie sprawdzić pocztę e-mail i przeglądać strony internetowe.

Załamanie wydawało się nieuniknione.

A Metcalfe był tak pewny swojej analizy, że złożył obietnicę: jeśli internet NIE załamie się w 1996 roku zgodnie z przewidywaniami, dosłownie zje swoje słowa.

Napisał to w druku. Publicznie. Bez żadnego pola manewru.

Dla ludzi budujących firmy internetowe w 1995 roku ta przepowiednia była przerażająca. Metcalfe był ich bohaterem. Dał im Ethernet – sam fundament ich sieci. To było tak, jakby bracia Wright ogłosili w połowie lotu, że samoloty są skazane na zagładę.

Sky Dayton, który w tym czasie budował EarthLink, pisał później o wstrząsie: „Bob Metcalfe wynalazł Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku i był eponimem prawa Metcalfe’a. Był naszym idolem, inżynieryjnym bóstwem, któremu wszystko zawdzięczaliśmy. Więc kiedy wystąpił i ogłosił, że ta sieć, którą pomógł stworzyć, nie przetrwa, przeszły przez społeczność dreszcze”.

Klienci dzwonili z pytaniem, czy wali się niebo. Inwestorzy stali się nerwowi. Przewidywania Metcalfe’a były nie tylko błędne – były niebezpieczne.

W ciągu 1996 roku Metcalfe wypatrywał oznak apokalipsy. Udokumentował każdą awarię sieci. Każdą awarię America Online. Każdy problem Netcomu. Każdą awarię serwera. Wskazywał na nie jako dowód: „Widzicie? Zaczyna się. Załamanie nadchodzi”.

Ale działo się coś innego.

Zamiast się załamać, internet się dostosowywał. Inżynierowie ulepszali infrastrukturę. Firmy kładły nowe kable. Wdrażano lepsze routery. Strategie dystrybucji treści ewoluowały. Społeczność open-source wprowadzała innowacje. Prywatny przemysł inwestował miliardy.

Internet ciągle rósł.

Rok 1996 nadszedł i minął.

Żadnego katastrofalnego załamania. Żadnej supernowej. Żadnego stopienia. Tylko... więcej internetu. Więcej użytkowników. Więcej stron internetowych. Więcej ruchu.

A Robert Metcalfe miał obietnicę do dotrzymania.

10 kwietnia 1997 roku. Szósta Międzynarodowa Konferencja World Wide Web. Centrum Kongresowe Santa Clara w Kalifornii.

Metcalfe miał wygłosić przemówienie programowe. Wszyscy w świecie technologicznym wiedzieli, co się zbliża. Wieść się rozniosła. Człowiek, który przepowiedział śmierć internetu, będzie teraz musiał zjeść swoją przepowiednię.

Metcalfe wszedł na scenę. Stanął przed publicznością inżynierów sieciowych, przedsiębiorców i programistów – ludźmi, którzy udowodnili mu, że się myli, budując silniejszy internet, niż uważał za możliwy.

Próbował sprytnie wybrnąć.

Wyciągnął ogromne ciasto. Było udekorowane, by wyglądać dokładnie jak jego drukowana kolumna, z lukrem imitującym tekst jego katastroficznej przepowiedni. „A co powiecie na to?” – zasugerował z uśmiechem.

Tłum wygwizdał go. Głośno.

„Mówicie, że zjedzenie tylko kawałka ciasta nie wystarczy, by was zadowolić?” – powiedział Metcalfe z udawanym zdziwieniem. „Podejrzewałem, że zrobi się nieprzyjemnie”.

Żadnego ciasta. Chcieli prawdziwego.

Metcalfe sięgnął za podium i wyciągnął coś, co tam ukrył: blender.

Publiczność wiwatowała.

Chwycił poprzednie wydanie InfoWorld – z 4 grudnia 1995 roku – i otworzył na swojej kolumnie. Tej z przepowiednią. Tej, która wywołała miesiące niepokoju w kręgach technologicznych. Wyrwał stronę z magazynu. Podarł ją na kawałki. Wrzucił pocięty papier do blendera. Dodał przezroczysty płyn. Wcisnął przycisk.

Blender zaszumiał. Papier i atrament i woda zmieszały się w mętną, papkowatą breję – ten paskudny szlam, który powstaje, gdy niszczysz drukowane słowa i redukujesz je do płynnej zawiesiny.

Metcalfe przelał miksturę do miski. Wziął łyżkę. Zrobił pauzę dla efektu dramatycznego. A potem, przed setkami ludzi, którzy zbudowali internet, który uznał za skazany na zagładę, Robert Metcalfe zjadł swoje słowa.

Wychłeptał całą miskę.

Tłum oszalał. Brawa. Aplauz. Świętując nie tylko jego odpowiedzialność, ale to, co reprezentowała jego błędna przepowiednia: internet przetrwał swojego najbardziej sceptycznego twórcę.

Oto, co sprawia, że ten moment jest tak potężny: Metcalfe nie musiał tego robić. Mógł to zbagatelizować. „Mówiłem metaforycznie!”. Mógł twierdzić, że został wyrwany z kontekstu. Mógł po cichu usunąć kolumnę z archiwów i udawać, że nigdy nie istniała. Mógł kłócić się o szczegóły techniczne – „Cóż, były awarie, więc częściowo miałem rację”. W 2024 roku tak robi większość osób publicznych. Zła przepowiednia? Obwiniaj algorytm. Obwiniaj swoich pracowników. Obwiniaj za złe zinterpretowanie. Wydaj niejasne nie-przeprosiny. Idź dalej.

Metcalfe przyznał się do tego całkowicie. Postawił śmiałą prognozę. Postawił na szali swoją wiarygodność. Obiecał konsekwencje. A gdy się mylił – spektakularnie, publicznie, niezaprzeczalnie – dotrzymał obietnicy w najbardziej dosłowny, absurdalny, niezapomniany sposób.

Robert Metcalfe otrzymał Nagrodę Turinga w 2023 roku – najwyższe wyróżnienie w informatyce. Cytat chwalił jego wynalezienie Ethernetu i wkład w sieci. Nie wspomniał o przepowiedni. Nie musiał. Ponieważ historia, którą wszyscy pamiętają, nie jest taka, że Metcalfe pomylił się w jednej prognozie. Ale że dotrzymał obietnicy, gdy się pomylił.

W erze, w której odpowiedzialność wydaje się wymarła – gdzie osoby publiczne unikają, wymigują się i zaprzeczają – moment Metcalfe’a wyróżnia się. Nie dlatego, że miał rację. Ale dlatego, że gdy się mylił, przyznał się do tego w najbardziej namacalny, niezaprzeczalny, niezapomniany sposób.

źródło: fb .com/photo/?fbid=122168150234983163&set=a.122105348390983163

Gruba ryba1piorunów
Nobel prize-winning economist Paul Krugman is famously quoted as writing in 1998 that "By 2005 or so, it will become clear that the internet's impact on the economy has been no greater than the fax machine's."

nie ucza sie na cudzych bledach

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Siedzę w robocie i przeglądając materiały do raportu jak zwykle moje myśli ADHD-owca krążą w kosmosie. Dzięki temu jak zawsze pojawiają się w głowie niepotrzebne nikomu bzdury. Tym razem przypomniało mi się o myspace.

Myspace zdechło i chyba żadne próby reanimacji już tego trupa nie wskrzeszą. Nie ma to zresztą żadnego sensu w czasach, gdy Grażynki 50+ opanowały Facebooka, Instagram zalewa fala nikomu niepotrzebnych rolek a małolaty mają idoli z TikToka. Jednak w czasach w których jeszcze były czasy a w internecie szukało się filmików ze śmiesznymi kotami rządził myspace. Ja dowiedziałem się o tym serwisie dość wcześnie. Wystartował w 2003 i chyba wtedy założyłem tam konto. Co ciekawe powiedział mi o myspace koleś z punkowego forum 😉 Dość szybko nałapałem tam znajomych, bo sporo osób klepało tam po prostu opcję "zaproś" dość przypadkowo. Miało to swoje plusy, bo tak np. zacząłem pisać wiadomości z dziewczyną z USA, która podesłała mi sporo fajnej muzyki. Zresztą muzyka była siłą myspace. Od cholery zespołów promowało się przez swoje profile. Bywało, że spędzałem sporo czasu przeklikując się od jednego muzycznego profilu do drugiego. Niestety myspace dawał też możliwość ingerowania w kolor profilu, czcionkę a nawet pozwalał na wstawianie muzyki tak, by grała w tle. Użytkownicy a szczególnie damska część polubili te opcje. Powodowało to "zamulanie" takiego profilu i wkurwienie użytkownika, która akurat chciał np. do danej osoby napisać. Myspace zaczął zdychać po kilku latach, ale czasami za nim tęsknię. Na prawdę pisałem wtedy z masą ludzi głównie z USA i fajnie było dostawać linki do muzyki, zdjęcia z miast w których pewnie nigdy nie będę itp.

Gruba ryba4piorunów

Kek jestem tam z pierwszą demówką xD

Lider7piorunów

@WatluszPierwszy Nigdy nie rozumiałem formy tego serwisu. Nie wspominając już, że w erze bardzo wolnego internetu ten serwis był bardzo ciężki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Czy ktoś z was ma światłowód z netii (ont+router)? Dziś mi zmienili z miedzi na światło, podpinam swój router zamiast ichniego do ont, ustawiam pppoe, login, hasło, zapisuję. Router się łączy, ale nie mam netu.

DNSy działają, bo jak np zrobię ping onet.pl to pokazuje adres, ale nie potrafi już wypingowac.

Porównuję ustawienia z netii do moich, nie ma żadnych różnic, a i tak nie działa.

EDIT:
Zauważyłem że pingowanie to idzie tylko do ONT, na początku nie skumałem, ale wszystko co pinguję ma ten sam adres. Muszę jeszcze raz przejrzeć ustawienia z hujaweja.

Lider0piorunów

bez ichniejszego ont może nie działać

ustaw w bridge, i dopiero swój sprzęt

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Lifestyle

2piorunów

A czy wiecie że posuwa sie tak daleko ze zaczyna CENZUROWAĆ wyszukiwanie obrazkami?
I nie tylko nimi. Wyszukiwanie za pomoca frazy tez jest cenzurowane i to co Yandex wyszukuje to google mówi pass.
To oczywiście pierwszy etap. Pewnie to wszystko dla dobra dzieci (i nas oczywiście).
Czemu wiem że jest cenzura? Bo póki co jeszcze nie jest dopracowana i bywa ze mignie wam jeszcze na dole przez chwile kontent który został znaleziony a potem wyświetli wam tę (lub podobną) formułkę:

I też przypominam że pod pretekstem sprzedaży zbyt małych lalek erotycznych z Chin do UE oraz ochrony dzieci wprowadzone zostało prawo przez które nie kupicie na czy zabawek erotycznych czy nawet bielizny erotycznej a czasem i nawet ostrych przedmiotów np noża kuchennego.

Na Temu to weszło jako pierwsze i mieszkańcom UE po prostu te przedmioty sie wogóle nie wyświetlają. Na Aliexpress najpierw wycofali wyświetlanie ich w bundledeals, potej okroili ilość wyświetlanych przedmiotów a teraz niektóre przedmioty sie wyświetlają ale sa zablurowane. Aby je kupić trzeba udowodnić tożsamość (nie wiek ale tożsamość) np przez wysłanie im zdjęcia dowodu czy swojej twarzy.

Tylko patrzeć jak z przeglądaniem porno zrobią to samo. I przy wycieku danych będziesz łatwym celem do szantażu.

GURU3piorunów

W UK musisz udowodnić, że masz 18 lat, jak chcesz zbić Niemca po kasku.
Albo VPN

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

UWAGA Fakenews / informacja nieprawdziwa / dezinformacja

Ładnie się odpaliły russkie trollownie w sianiu informacji wyssanych z d⁎⁎y, bo szamba nie mają. Mam nadzieje że im zrobią pokaz siły Ukraińcy w sobotę.

Parę dni temu pisałem, że najwięcej syfu udostępniają profile z okolic Przemyśla. Te też stamtąd latają.

Fanatyk11piorunów

@30ohm W za⁎⁎⁎⁎ście chujowych czasach żyjemy żeby, po pierwsze, coś takiego latało w sferze publicznej a po drugie żeby trzeba to było tłumaczyc jako fałszywkę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

52piorunów

Mam pod opieką administracyjną serwer lokalnego portalu, który jest blisko geograficznie obszaru gdzie jest obecnie największy pożar lasu w ostatnich czasach w kraju.

Nie na tyle blisko aby musieli o tym pisać, ale dym dotarł więc mają swoje 5 minut na zarobieniu z reklam na stronie. Na innych treściach jak spontaniczne dymanie po krzakach zwanym również festynem wiejskim.

Temat przyciąga taką ilość szurów i pożytecznych idiotów, że mam całą masę nowych danych do wyuczenia systemu antyspamowego. Część to widać że od razu boty. Reszta to ruch z całego kraju. 80% z mobile, w połowie pewnie wifi bo widać lokalnych isp.
Wcale bym się nie zdziwił, że adresy email też są prawdziwe. Główna część komentarzy jest antyrządowa i antyukraińska.

Widać jak działa 5 kolumna w kraju. Wyprali puste łby tym kretynom a ci klepią.

Tu tnie syf mój mechanizm. Na FB mają pełne spektrum spierdolenia umysłowego. Ostatni raz było tak przy informacjach o szczepionkach.

Nawet po gówno stronce widać jak internet stał się syfem.

Lider15piorunów

@30ohm Tak to jest, jak się ma IQ kury xD

Lider17piorunów

@30ohm daj spokój. Antyukraińskie gówno z tiktoków i szurskie teorie to mój chleb powszedni, a robię i tak z tą kapkę lepszą częścią emigracji bo największy beton eliminuje mi tutaj wymagane znajomości języka przynajmniej angielskiego w stopniu przynajmniej podstawowym.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Internet

8piorunów


**https://killertools.net/**

GitHub: **https://github.com/SteveTheKiller**

GURU

w Wiadomości Świat

36piorunów

Dzieci rysują wąsy na twarzach, żeby oszukać weryfikację wieku w sieci – i to działa

Nowy raport ujawnia, że dzieci w całej Wielkiej Brytanii obchodzą zabezpieczenia online, używając fałszywych dat urodzenia, pożyczonych dowodów i zaskakująco kreatywnego zarostu. Jedna trzecia dzieci przyznaje, że w ostatnich dwóch miesiącach obchodziła internetowe weryfikacje wieku.

Fanatyk

w Technologia

67piorunów

Brzoska wygrywa z Facebookiem. "Przełomowy wyrok"

Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał przełomową decyzję w sprawie Mety. Sąd uznał, że właściciel Facebooka i Instagrama ponosi odpowiedzialność za treści reklamowe na swoich platformach — poinformował Rafał Brzoska. #facebook #instagram #socialmedia #reklama #deepfake #inpost

Gruba ryba

w Internet

10piorunów

Jakiego maila polecacie?
Zamierzam sie ewakuowac z gmaila czym predzej, a mialem wyjebane w temat przez jakies dwie dekady xd

Wirtuoz3piorunów

Od dawna mam protona, jest okej, jedyny problem jaki mam to szukajka która działa ponprostu kiepsko, nie zawsze znajdzie to co potrzebuję

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Dyskusje

2piorunów

jprdle !!!!!!

właśnie doznałem szoku gorszego niż bomba milenijna dla uf w 1999r.....

wchodząc na goowno stronę z googla pod hasłem:


K-Lite Codec Pack dobreprogramy

zauważyłem jak strona się rysuje,,,,

ku r wa!!!!!!!!!!!

na commodore c64 takie cuda się nie działy jak się teraz od pier dala na

jeszcze do hu ja pisząc ten post zamroziło mi wpis

kur wa... jprdle.... dokąd ten świat zmierza? toż to idiokracja na pełnej kur wie,,,,

PS

kur/// waa...!!

jeszcze i tu mrozi wpisy i edycje....!!!!

i jeszcze te goo wno obsługa formatowania na tej witrynie....

co za problem jak zaznaczę linijkę i dam by była w cudzysłowie..,, to czemu mi zaznacza do końca wpisu a nie tylko tą linijką?????????

kaj jest @bojowonastawionaowca czy jak jest tam...?????????