Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

1081 + 1 = 1082

Tytuł: Dni walczącej Stolicy

Autor: Władysław Bartoszewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Alfa

Format: książka papierowa

ISBN: 8370012833

Liczba stron: 376

Ocena: 7/10

Dni walczącej Stolicy to zapis sześćdziesięciu siedmiu audycji dokumentalnych poświęconych Warszawie powstańczej. Z tego co przeczytałem audycje te emitowano w Radiu Wolna Europa w 1984 roku (i być może w Polskim Radiu w 1981, ale informację mam z lubimyczytac.pl, gdzie chyba mamy przeklejony opis wydawcy). Sama książka po raz pierwszy ukazała się w 1984 roku w Londynie oraz w Warszawie, w drugim obiegu, pierwsze polskie oficjalne wydanie ukazało się w 1989 roku z okazji 45-lecia wybuchu powstania (tę miałem w dłoniach), kolejne w latach 2004 i 2008.

Książka zawiera bardzo dużo treści, a w swojej formie powinna być traktowana jako kronika, do której można wracać w miarę potrzeby. Nie ma co jej czytać od początku do końca, ilość informacji jest tak duża, że łatwo może przytłoczyć czytelnika. Sama treść jest różnie zabarwiona, nie ma tutaj suchej relacji tylko wyraźne przeżycia Bartoszewskiego, który walczył w powstaniu.

Czy pozycja obowiązkowa dla każdego interesującego się powstaniem warszawskim? Zdecydowanie tak. Czy pozycja warta przeczytania od deski do deski? No... chyba jednak nie, "Dni walczącej Stolicy" to raczej kronika-podręcznik, stanowiący dobry punkt zaczepienia do dalszych badań i lektur.

Prywatny licznik: 28/50

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk czwartego tomu Koła Czasu. "Wschodzący cień" Roberta Jordana wróci do sprzedaży 28 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 1282 strony, w cenie detalicznej 114,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk tego, który jest godny nim władać. To zaledwie początek dla Randa al'Thora, pasterza, który stał się Smokiem Odrodzonym. Przyjaciele i wrogowie mobilizują się, sporządzają plany działania, knują spiski, podczas gdy Smok studiuje teksty proroctw i z największym wysiłkiem stara się kontrolować przepełniającą go Moc. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że niebawem musi wybuchnąć wojna...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

GURU

w Hydepark

30piorunów

20:30, chillerka w łóżku, okno otwarte wpuszcza szum padającego deszczu. Idealny warun do spania.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 20.07.2026

Wydawnictwo Olesiejuk zapowiada następną powieść dla dorosłych z trzeciej fazy Wielkiej Republiki. "Pokusy Mocy" Tessy Gratton zaplanowano na 26 sierpnia 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 544 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

ZJEDNOCZENI JEDI PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO KONTRATAKU NA BEZLITOSNYCH NIHILÓW W EKSCYTUJĄCEJ KONTYNUACJI WYDARZEŃ Z KSIĄŻKI STAR WARS. WIELKA REPUBLIKA. OKO CIEMNOŚCI

Przez ponad rok mistrzowie Jedi Avar Kriss i Elzar Mann byli rozdzieleni przez Wał Burzowy Nihilów. Po brawurowej ucieczce Avar ze Strefy Okluzji bliscy sobie Jedi ponownie się spotykają. Jednak choć kres rozłąki powinien budzić w nich radość i ulgę, oboje odczuwają głęboki smutek i gorycz, wywołane poczuciem klęski: nie zdołali ochronić galaktyki przez zagrożeniem ze strony Nihilów.

Avar i Elzar starają się zmobilizować siły zakonu Jedi i Republiki, głęboko wierząc w słuszność służby światłu i życiu. Wspólnie prowadzą brawurową misję w przestrzeni Nihilów, aby wyzwolić planetę Naboo i przekazać istotom uwięzionym za Wałem Burzowym przesłanie: Jedi nigdy nie opuszczają nikogo w potrzebie. Teraz, gdy los ponownie skrzyżował ze sobą ich ścieżki, ta dwójka nie może już dłużej zaprzeczać istnieniu między nimi szczególnej więzi, która od zawsze ich łączyła i czyniła silniejszymi.

Gdy Avar i Elzar w końcu godzą się ze swoimi prawdziwymi pragnieniami, umocnieni poczuciem nowego celu opracowują plan, który ma raz na zawsze położyć kres konfliktowi z Nihilami. Wspierani przez rycerzy Jedi – Bella Zettifara, Burryagę i Vernestrę Rwoh, rozpoczynają polowanie na Marchiona Ro. Jednak aby odnaleźć tego niebezpiecznego przywódcę Nihilów, Jedi będą musieli stawić czoła bezimiennym koszmarom, których do tej pory nic nie zdołało powstrzymać…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

GURU5piorunów

@Whoresbane Oko ciemności, Pokusy mocy - te tytuły brzmią jak harlequin w kosmosie 😂

Lider

w Książki

15piorunów

1077 + 1 = 1078

Tytuł: Rzeki Londynu

Autor: Ben Aaronovitch

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: ebook

Liczba stron: 424

Ocena: 6/10

Do sięgnięcia po 1 tom serii zachęciła mnie zapowiedź premiery 3 tomu, która ma mieć miejsce za około 2 tygodnie.

Przyznam, że po "Rzekach Londynu" spodziewałem się trochę więcej. Sam pomysł na połączenie kryminału z urban fantasy jest naprawdę świetny. Główny bohater, młody policjant Peter Grant, podczas zabezpieczania miejsca zbrodni przesłuchuje... ducha. To wydarzenie sprawia, że trafia pod skrzydła inspektora Thomasa Nightingale'a – ostatniego angielskiego czarodzieja-policjanta zajmującego się sprawami, których zwykłe wydziały Scotland Yardu nie potrafią wyjaśnić. Od tego momentu Peter uczy się magii, poznaje ukryty świat Londynu zamieszkiwany przez duchy, bóstwa rzek i inne nadprzyrodzone istoty, jednocześnie próbując rozwiązać sprawę serii brutalnych morderstw powiązanych z tajemniczym Panem Punchem. Sam zarys fabuły brzmi naprawdę intrygująco i właśnie dlatego miałem wobec tej książki spore oczekiwania.

Największym problemem okazało się jednak wykonanie. Przez dużą część książki miałem wrażenie, że autor bardziej skupia się na przedstawianiu zasad funkcjonowania magicznego Londynu (a i to wychodzi mu słabo) niż na prowadzeniu samej historii. Kolejne elementy świata są ciekawe - personifikacje londyńskich rzek, magia oparta na nauce czy policyjne podejście do zjawisk nadprzyrodzonych naprawdę mają potencjał, ale sama intryga kryminalna często schodzi na dalszy plan. Tempo jest nierówne, pojawia się sporo dygresji i momentami trudno poczuć, że fabuła rzeczywiście zmierza do jakiegoś konkretnego celu. Dopiero pod koniec książka wyraźnie przyspiesza, ale dla mnie było to trochę za późno.

Jeśli chodzi o bohaterów, również pozostał pewien niedosyt. Peter Grant jest sympatycznym protagonistą i jego droga od zwykłego posterunkowego do ucznia Nightingale'a zapowiada się interesująco, jednak w pierwszym tomie nie zdążyłem się z nim mocniej zżyć. Thomas Nightingale to chyba najciekawsza postać całej książki - tajemniczy, opanowany i sprawiający wrażenie człowieka, który wie znacznie więcej, niż mówi. Szkoda tylko, że autor nie poświęca mu więcej uwagi. Podobnie jest z postaciami trzecioplanowymi. Każda z nich ma potencjał, ale na razie bardziej zapowiada przyszłe wydarzenia, niż rzeczywiście odgrywa dużą rolę w tej historii.

Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z tą książką. Świat ma spory potencjał i widać, że autor stworzył fundament pod dłuższą serię. Jestem jednak trochę zawiedziony tym pierwszym tomem. Liczę, że kolejne części rozwiną się nie tylko pod względem bohaterów, ale również samej historii. Bo na razie "Rzeki Londynu" bardziej sprawiają wrażenie długiego wprowadzenia do uniwersum niż samodzielnej, w pełni satysfakcjonującej opowieści. A potencjał jest tu zdecydowanie większy niż to, co udało się pokazać w pierwszym tomie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 142/128

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Zysk i S-ka robi dodruk książki Elżbiety Cherezińskiej. "Harda" wróci do sprzedaży 21 lipca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 592 strony, w cenie detalicznej 67,99 zł . Poniżej okładka i krótko o treści.

Mężczyzna, którego kocha. Ogień, który rozpala. Królestwa, którymi włada.
Świętosława od dziecka była harda. Od najmłodszych lat, wraz z bratem Bolesławem Chrobrym, uczyła się niuansów politycznej gry. Miała stać się pionkiem w układzie sojuszy swego ojca, księcia Mieszka. Jej ambicje sięgały znacznie dalej. Chciała zostać królową. Los okazał się nieprzewidywalny. W drodze na dwór męża spotkała kogoś, kto zawładnął jej sercem. Czy jest w stanie spełnić swe ambicje i kochać? Stawka jest wysoka – przyjaciele zmieniają się we wrogów, miłość w nienawiść. Sakrament w klątwę.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

     

Autorytet0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk1piorunów

@Hilalum Planowałem tego newsa na środę

Autorytet0piorunów

@Whoresbane to usunę żeby ci planów nie psuć, ale w środę to już będzie drożej 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada książkę historyczną. "Hetyci. Wojownicy z Anatolii" Trevora Bryce'a zaplanowano na 25 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 344 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Barwne ujęcie jednej z najbardziej tajemniczych starożytnych cywilizacji sprzed ponad trzech tysięcy lat. Trevor Bryce rzuca nowe światło na historię, kulturę społeczną, religijną i polityczną kraju Hattusa, ukazując Hetytów jako wspaniałych wojowników, mistrzów walki na rydwanach, którzy niemal zmiażdżyli Ramzesa II w bitwie pod Kadesz w 1274 r. p.n.e., gorliwych wyznawców licznego panteonu bogów, a także twórców nowego systemu dyplomatycznego, który przez stulecia umacniał ich autorytet.

Autor opiera się zarówno na zapisach historycznych, jak i na wciąż prowadzonych badaniach archeologicznych, a jednocześnie przedstawia sugestywne rekonstrukcje hetyckiego świata. Dowodzi, że choć rozwój kultury wojowników był niezbędny nie tylko do ekspansji imperium, ale i do jego przetrwania, to nie był wystarczający, a sami Hetyci byli kimś znacznie więcej niż tylko sprawnymi wojownikami.

Ta wciągająca, świetnie napisana książka ukazuje złożoność hetyckiego świata. Opisuje nie tylko podboje militarne i hierarchię społeczną, ale też życie codzienne, przesądy i zwyczaje, rolę królowej, pałace i świątynie, a nawet przestępstwa, jakich się dopuszczali. Zabiera czytelnika w niezwykłą podróż, łącząc błyskotliwą narrację z rzetelną wiedzą.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Lider

w Książki

21piorunów

1073 + 1 = 1074

Tytuł: Śmierć w Wenecji

Autor: Thomas Mann

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Wydawnictwo Eperons-Ostrogi

Format: ebook

Liczba stron: 126

Ocena: 6/10

Kontynuując czytanie Manna, tak, żeby przypadkiem nie przeczytać "Czarodziejskiej góry" - odcinek 4 😉

To jedna z tych książek, które bardziej się analizuje niż czyta. Fabuła jest tu zaledwie pretekstem do rozważań o sztuce, pięknie, starości, przemijaniu i cienkiej granicy między zachwytem, a niezdrową obsesją. To kolejna książka, którą z początku wrzuciłbym do jednego worka z "Lilitą", "Hańbą" czy "Stonerem", ale jednak obsesja i zauoczenie są tu inne.

Ale zacznijmy od początku:

Thomas Mann nie spieszy się z opowiadaniem historii i od samego początku daje do zrozumienia, że najważniejsze wydarzenia rozgrywają się nie w Wenecji, ale w głowie głównego bohatera.

Gustav von Aschenbach, uznany pisarz, przyjeżdża do Wenecji w poszukiwaniu odpoczynku i twórczego natchnienia. Tam poznaje Tadzia - młodego Polaka, którego niezwykła uroda staje się dla niego symbolem idealnego piękna. Z czasem niewinny zachwyt przeradza się w obsesję, a jednocześnie nad miastem zawisa widmo epidemii cholery, skrzętnie ukrywanej przed turystami. Mann prowadzi tę historię bardzo subtelnie, bardziej sugerując emocje i motywacje bohatera, niż nazywając je wprost.

Największym atutem tej noweli jest klimat. Wenecja staje się niemal osobnym bohaterem – piękna, elegancka, ale jednocześnie powoli gnijąca i skrywająca niewygodną prawdę. To świetna metafora samego Aschenbacha i jego stopniowego rozpadu. Podobało mi się również to, jak autor pokazuje konflikt między rozsądkiem a namiętnością oraz pytanie o to, czy pogoń za absolutnym pięknem zawsze musi prowadzić do samozniszczenia.

Jednocześnie jest to książka, która wymaga od czytelnika sporo cierpliwości. Styl Manna jest ciężki, pełen opisów i filozoficznych odniesień. Chwilami miałem wrażenie, że więcej czasu poświęca analizowaniu symboli niż prowadzeniu samej historii. Dodatkowo fabuła jest bardzo skromna, więc jeśli ktoś oczekuje dynamicznych wydarzeń, raczej się rozczaruje.

"Śmierć w Wenecji" to ponad 100-letnia klasyka, którą warto znać, ale zdecydowanie nie jest to lektura obowiązkowa. Doceniam jej warstwę symboliczną, atmosferę i ponadczasowe pytania o naturę człowieka, choć momentami brakowało mi większego zaangażowania emocjonalnego i bardziej wyrazistej historii.

To książka, która zostawia po sobie sporo tematów do przemyślenia, ale jednocześnie nie zostawia przyjemności z samego czytania. Choć to przecież nie jest obowiązek. Mnie lekko rozczarowała i była najsłabszą książką w dorobku autora.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mistrz3piorunów

@WujekAlien Mann się bardzo słabo zestarzał IMO, książki nie na nasze czasy

Lider1piorunów

@bojowonastawionaowca coś w tym jest, choć podoba mi się, że książki dostały niedawno nowe wydanie

GURU4piorunów

@bojowonastawionaowca świat poszedł do przodu... pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

16piorunów

1072 + 1 = 1073

Tytuł: Bezprawie

Autor: Remigiusz Mróz

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Format: audiobook

Liczba stron: 496

Ocena: 5/10

Jednym z moich celów czytelniczych na ten rok było sprawdzenia jak sobie radzą autorzy, od których się odbiłem oraz serie, które porzuciłem. I tu z pomocą w jego realizacji przyszedł 20 tom przygód Chyłki i Zordona.

Tak, dobrze czytacie - 20. Trudno mi trochę uwierzyć, że seria która jawiła mi się jako odtwórcza już po 4-5 tomach (bo chyba wtedy ją porzuciłem), dotrwała do 20 tomów. No ale może to tylko moje złudne wrażenie, że było aż tak źle. Po przeczytaniu kilku pierwszych tomów odłożyłem ją na bok i przez długi czas nie czułem potrzeby, żeby kontynuować tę historię.

Teraz postanowiłem sprawdzić, co słychać u Chyłki i Zordona oraz jak przez ten czas rozwinęły się ich losy. "Bezprawie" okazało się dla mnie bardziej spotkaniem ze starymi bohaterami niż książką, która rozbudziła moją fascynację tą serią.

Tym razem duet prawników podejmuje się obrony policjanta oskarżonego o śmiertelne pobicie młodego mężczyzny. Szybko okazuje się jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, bo oskarżony przed lata działał pod przykrywką w świecie przestępczym i do tego odegrał ważną rolę w życiu samych bohaterów. Równolegle Chyłka mierzy się z osobistymi problemami dotyczącymi rozwodu siostry i szansą na odebranie jej siostrzenicy, przez co zawodowe i prywatne wątki nieustannie się przeplatają. Aż do tego stopnia, że dzieci Chyłki i Zordona zostają porwane, a oni dostają prawnicze ultimatum, którego niedotrzymanie zakończy żywot maluszków.

Największym atutem książki pozostają sami bohaterowie. Ich relacja, wzajemne docinki i charakterystyczny sposób prowadzenia rozmów nadal mają w sobie coś, co wyróżnia tę serię. To właśnie ten element i ich relacja, sprawiły, że wróciłem do ich świata.

Niestety sama fabuła mnie mocno zawiodła. Miałem wrażenie, że wiele rozwiązań jest mocno przerysowanych, a kolejne zwroty akcji bardziej próbują zaskoczyć niż wynikają z naturalnego rozwoju wydarzeń. Im dalej w książkę, tym częściej łapałem się na tym, że zamiast angażować się w śledztwo, po prostu płynę z nurtem wydarzeń, czekając na kolejny obowiązkowy twist.

Być może właśnie dlatego uświadomiłem sobie, dlaczego kiedyś porzuciłem tę serię. Mróz nadal potrafi pisać bardzo dynamicznie i trudno odmówić mu umiejętności budowania tempa, ale dla mnie coraz trudniej zawiesić niewiarę i zaakceptować niektóre rozwiązania fabularne. W efekcie zamiast emocji pojawiało się raczej poczucie, że historia mogłaby być znacznie bardziej wiarygodna. Sam wątek porzucenia zwłok w lesie, tuszowania godziny śmierci denata, z oszukaniem GPSu w aucie, jest mocno naciągany. A jeszcze bardziej, to jak szybko polskie służby wpadają na to, że to była jednak Chyłka. Te same służby, które w ostatnich aferach, o których czytamy, tygodniami jak nie miesiącami, czekają na przesłuchanie kluczowych świadków i głównych podejrzanych. A tu nagle w niecały tydzień po "zbrodni" na gangusie, wjeżdzają Chyłce do biura i ją aresztują, jako jedyną podejrzaną. Bo przeciesz szczupła kobieta spokojnie sama dała sobie radę z rosłym napakowanym czeczenem, a później go jeszcze wtargała do auta, wywiozła do lasu i wyrzuciła między drzewami. Brzmi jak jedyny słuszny trop, nie ma sensu szukać dalej xD

Nie żałuję jednak tego powrotu. Fajnie było sprawdzić, co przez te lata wydarzyło się u Chyłki i Zordona, nawet jeśli nie przekonało mnie to do stałego powrotu do całej serii i nadrobienia poprzednich tomów. To było bardziej spotkanie z bohaterami, których kiedyś polubiłem, niż lektura, która na nowo rozbudziła mój entuzjazm.

Czy zaskoczyło mnie to, że ich ralacja jest dalej w trybie, jak status związku "to skomplikowane" na Facebooku, mają 2 dzieci i co chwilę wpadają w tarapaty, które mogą się zakończyć śmiercią kogoś z członków rodziny? Nic a nic. Bo już to czytałem w pierwszych tomach.

Ostatecznie "Bezprawie" pozostawiło mnie z mieszanymi odczuciami. To książka, którą czyta się szybko (audiobooka wciągnąłem w nieco ponad 3h), ale zapewne równie szybko o niej zapomina. Dla wiernych fanów serii będzie kolejnym rozdziałem dobrze znanej historii. Dla mnie okazała się raczej potwierdzeniem, że choć do Chyłki warto czasem zajrzeć z ciekawości, to dalej mam do niej takie zarzuty, jakimi kończyłem poprzednią z nią przygodę.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Sum3piorunów

@WujekAlien what, Chyłka i Zordon mają dzieci? :hushed: Czy ona czasem już w 1 tomie nie była w wieku menopauzalnym?

Lider3piorunów

@Telezajaczek najmarniej od kilku tomów, bo w 20 tomie dzieci (bliźnięta - córka i syn) mówią swoje pierwsze słowo (oboje takie same) 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG dodrukowało czwarty tomu Archiwum Burzowego Światła. "Rytm wojny. Tom 1 i 2" Brandona Sandersona ponownie w księgarniach od 16 lipca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 636 i 720 stron, w cenach detalicznych po 55 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

Tom 1

Po utworzeniu koalicji ludzkich monarchów stawiających opór wrogiej inwazji, Dalinar Kholin i jego Świetliści Rycerze przez rok prowadzili przeciągającą się, brutalną wojnę. Żadna ze stron nie zyskała przewagi, a nad każdym strategicznym posunięciem wisi cień zdrady przebiegłego Taravangiana.
Teraz, gdy nowe wynalazki uczonych Navani Kholin zaczynają zmieniać oblicze wojny, wróg przygotowuje odważną i niebezpieczną operację. Następujący później wyścig zbrojeń może rzucić wyzwanie samemu sednu ideałów Świetlistych, a być może wyjawić również tajemnice starożytnej wieży, która niegdyś była sercem ich potęgi.

Tom 2

W opanowanym przez pieśniarzy i Stopionych Urithiru Kaladin i Navani walczą o ocalenie Rodzeństwa, sprena wieży, przed całkowitym zepsuciem. Upadek wieży, stanowiącej główny punkt przerzutowy dla wojsk koalicji monarchów, oznaczałby katastrofę i ostateczne zwycięstwo sił Odium. Aby osiągnąć swój cel, Navani decyduje się na niebezpieczną grę z Raboniel, Stopioną zwaną niegdyś nie bez powodu Panią Bólu.
Tymczasem nieświadome sytuacji w Urithiru wojska koalicji prowadzą wojnę w Emulu, Dalinar próbuje poznać głębię swoich mocy Kowala Więzi, a Jasnah umocnić swoją pozycję królowej Alethkaru. Zaś w Cieniomorzu Adolin i Shallan trafiają do fortecy honorsprenów, Nieprzemijającej Prawości, gdzie każde ma swoje niebezpieczne zadanie do wypełnienia.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Autorytet

w Książki

18piorunów

1069 + 1 = 1070

Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Autor: Stieg Larsson

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: ebook

Liczba stron: 500

Ocena: 7/10

Miałem tego ebooka na półce już od jakiegoś czasu ale za pierwszym razem jakoś się od niego odbiłem. Teraz przy drugim podejściu poszło już o wiele lepiej i bawiłem się na tyle dobrze, że na pewno sięgnę też po kolejne tomy.

Kiedyś oglądałem też ekranizację z Danielem Craigiem (swoją drogą nie wiem kto wpadł na pomysł ekranizacji tej książki bo wydaje się ona wybitnie do tego nie nadająca) ale było to na tyle dawno że zapamiętałem w sumie tylko jedną dość pewnie wiadomą scenę, nie mając za bardzo pojęcia o reszcie fabuły.

W książce przyjdzie nam śledzić poczynania Mikaela Blomkvista, zniesławionego dziennikarza gospodarczego który aby nie przysparzać redakcji gazety Millenium, której zresztą jest wydawcą, kłopotów daje się namówić pewnemu podstarzałemu magnatowi przemysłowemu na prywatne śledztwo mające na celu odkrycie co stało się z jego wnuczką Harriet, która niemal 40 lat temu w tajemniczych okolicznościach zniknęła z wyspy na której zamieszkiwała cała rodzina, a raczej klan Vagnerów.

Akcja książki rozgrywa się głównie na wspomnianej wyspie gdzieś na północy Szwecji, skutej lodem i owianej mgłą, w otoczeniu starych i zmurszałych ludzi i w większości skupia się na żmudnej, detektywistycznej pracy. Mikael czyta zapiski, ogląda stare fotografie, rozmawia z dziadkami i nieco młodszymi członkami rodu Vagnerów i pije kawę. Wszyscy piją kawę, dosłownie hektolitry kawy xD Akcja rozgrywa się dwutorowo, bo oprócz Mikaela śledzimy też poczynania Lisbeth Salander, nieco autystycznej ale wyjątkowo błyskotliwej hakerki której losy gdzieś w połowie książki krzyżują się z losami Mikaela.

Ogólnie brzmi to nudno, ale czyta się to naprawdę dobrze mimo że z powyższego opisu może się wydawać że to nic ciekawego. Główny bohater nie za bardzo wierzy w powodzenie swojej misji ale wkręca się w nią tak samo jak ja wkręcałem się razem z nim. Niektóre wątki są trochę naciągane, największy plot twist w książce trochę mnie zniesmaczył i wydawał się mocno z czapy, no ale jakoś to łyknąłem. Reszcie nie idzie za bardzo niczego zarzucić, to kawał dobrego, wielowątkowego kryminału, autor ma lekkie pióro, a fakt że akcja jest osadzona w Szwecji dodaje książce ciekawego, nieco egzotycznego z braku lepszego określenia sznytu.

Specjalista3piorunów

8/10

Lider1piorunów

@piotrx65 @hellgihad ja dałem 9/10, ale ja lubię takie powolne klimaty i z tajemnicą w tle

Autorytet1piorunów

@WujekAlien Powolny klimat mi nie przeszkadzał bo w sumie pasował i do klimatu i miejsca akcji, tylko tak jak pisałem tajemnica którą bohaterowie odkrywają "przy okazji" nie bardzo mi siadła. Trochę to zbyt naciągane było żeby nikt się nie kapnął że coś się dzieje przez tyle lat.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1068 + 1 = 1069

Tytuł: Pharos

Autor: Guy Haley

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10

“Rodzimy się, cierpimy, a potem umieramy.”

XXXIV część cyklu Herezja Horusa kontynuuje temat Imperium Secundus zapoczątkowany w “Niezapomnianym Imperium”. Bezpośrednim wstępem do “Pharos” są zaś dwa opowiadania: “The Laurel of Defiance” oraz “A Safe and Shadowed Place”.

Zaczyna się intrygująco: W systemie Sotha na obrzeżach 500 Światów patrolujący samotnie niszczyciel Ultramarines odnajduje opustoszały wrak potężnego krążownika Władców Nocy. Czujniki nie znajdują śladów życia.

Jak widać jeden wątek początkowo przypomina kosmiczny horror pokroju “Event Horizon”, Drugi zaś jest niemal sielski niczym powieść przygodowa opowiedziana z punktu widzenia grupy cywili rozpoczynających czteromiesięczne szkolenie wojskowe. Jeszcze inny jest perspektywą rekrutów Astartes w trakcie treningu. Dzięki temu udało się po części uniknąć typowego dla serii przesadnego heroizmu i ogólnej zajebistości kosmicznych he-manów. Na szczęście nie całkiem, bo wiadomo, że niebiescy są dzielni, a bolter musi robić brrr. Oczywiście wszystkie te wątki łączą się w większą spójną historię.

Autorowi udało się też stworzyć wiarygodne postaci. Nie miał również skrupułów, żeby kilka ukatrupić.

Plus za świetny epizod z Aniołem i Nocnym Upiorem. Minus za kilka niewielkich dziur logicznych i fragmentów bardziej naiwnych. Wrażliwych muszę ostrzec, że skoro są Władcy Nocy, to musi być skórowanie i ogólnie plastyczny gore, ale jeśli ktoś dotarł do tej części, to raczej go to nie rusza.

Poza wspomnianymi opowiadaniami nie znałem nic od tego autora, ale muszę przyznać, że przyjemnie pisze, zachowuje dobrą płynność opowieści i czyta się go po prostu dobrze.

Nie jest to w żadnej mierze pozycja obowiązkowa dla zrozumienia Herezji, ale została napisana rzetelnie i z pomysłem.

Gruba ryba

w Książki

22piorunów

1066 + 1 = 1067

Tytuł: War Without End

Autor: praca zbiorowa

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 624

Ocena: 6/10

“Keep your secrets, [...] the galaxy’s more interesting that way.”

Antologia stanowiąca XXXIII część cyklu Herezja Horusa zawiera aż 21 opowiadań:

Graham McNeill - The Devine Adoratrice - 6/10

Aaron Dembski-Bowden - Howl of the Hearthworld - 8/10

Aaron Dembski-Bowden - Lord of the Red Sands - 6/10

Nick Kyme - Artefacts - 5/10

Rob Sanders - Hands of the Emperor - 6/10

Nick Kyme - The Phoenician - 3/10

David Annandale - Sermon of Exodus - 3/10

Gav Thorpe - By the Lion's Command - 6/10

Rob Sanders - The Harrowing - 5/10

James Swallow - All That Remains - 5/10

James Swallow - Gunsight - 5/10

Chris Wraight - Allegiance - 6/10

Chris Wraight - Daemonology - 7/10

John French - Black Oculus - 4/10

Andy Smillie - Virtues of the Sons - 7/10

Guy Haley - The Laurel of Defiance - 6/10

Guy Haley - A Safe and Shadowed Place - 6/10

Nick Kyme - Imperfect - 6/10

Nick Kyme - Chirurgeon - 8/10

Guy Haley - Twisted - 8/10

Graham McNeill - Wolf Mother - 9/10

Wyjątkowo dużo tytułów, niektóre bardzo krótkie, dosłownie na kilka stron (Lord of the Red Sands, Black Oculus), inne dłuższe, a większość o znikomym znaczeniu w szerszej perspektywie fabularnej. Jedne wydają się całkowicie zbędne. Inne pozwalają uzupełnić obraz uniwersum o dodatkowe drobne detale. Tematyka przeróżna: prolog “Mściwego Ducha”, niewdzięczna misja Wilków, ciąg dalszy przygotowań do obrony Terry, kolejna niepotrzebna powtórka z Isstvana V, ruchy Malcadora, dalsze losy Arvida, wspomnienia nawigatora, wstęp do “Pharos” (niedługo skończę), wspomnienia konsyliarza podczas sekcji zwłok czy epilog “Mściwego Ducha”. Spotykamy m.in. Yesugeia, Luciusa, Amira, Kharna, Fabiusa, Maloghursta, Alivię, Sevariana. Aaron Dembski-Bowden pokazał, że nawet bardzo krótka forma czasem wystarczy by namalować w głowie obrazy, a Graham McNeill zapewnił znakomite domknięcie.

Średniej jakości zbiór ciekawostek, spokojnie można pominąć, chyba że ktoś jest pazerny na lore, to wówczas warto rozważyć.

Lider

w Książki

17piorunów

1065 + 1 = 1066

Tytuł: Zmuś mnie

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 448

Ocena: 7/10

Po dwudziestu tomach przygód Jacka Reachera trudno oczekiwać rewolucji. I całe szczęście, bo „Zmuś mnie” wcale nie próbuje nią być. Wbrew tytułowi, wcale się nie czuję być zmuszony czytać ją i kolejne tomy. To książka, która bardzo dobrze pokazuje, dlaczego ta seria od tylu lat cieszy się taką popularnością. Dla jednych będzie kolejną powtórką sprawdzonego schematu. Dla mnie jest natomiast esencją tego, czym Reacher zawsze był.

Historia zaczyna się bardzo po reacherowemu. Jack trafia do niewielkiego miasteczka o intrygującej nazwie Matczyny Spoczynek. Nie kieruje nim żaden wielki plan ani misja. Jest po prostu ciekawy. A jak wiadomo, ciekawość Reachera niemal zawsze kończy się odkryciem czegoś, czego lokalni mieszkańcy bardzo nie chcieliby ujawniać. Szybko okazuje się, że pod pozornie spokojną powierzchnią kryje się kolejna mroczna tajemnica.

I właśnie za to lubię tę serię.

Nie potrzebuję, żeby Reacher ratował świat, współpracował z międzynarodowymi agencjami wywiadowczymi czy latał prywatnymi odrzutowcami. To już przerabialiśmy i jak pisałem przy Sprawie osobistej, zupełnie mnie to nie przekonało. Reacher najlepiej działa wtedy, gdy trafia do małego miasteczka, zadaje jedno pytanie za dużo i nagle okazuje się, że ktoś bardzo chciałby, żeby już więcej żadnych pytań nie zadawał, bo nadepnął mu na odcisk. Zmuś mnie wraca właśnie do tego sprawdzonego schematu.

Oczywiście można zarzucić Childowi, że po raz kolejny korzysta z tych samych motywów. Samotny włóczęga. Małe miasteczko. Piękna kobieta (o egzotycznej urodzie) pomagająca w śledztwie. Lokalna tajemnica. Grupa ludzi, którzy myślą, że uda im się zastraszyć Reachera. To wszystko już było. I pewnie jeszcze będzie.

Tylko że… ja właśnie po to sięgam po kolejne tomy.

Mam wrażenie, że Reacher jest dla mnie trochę jak ulubiony serial oglądany po raz kolejny. Nie chodzi o zaskoczenie, tylko o komfort powrotu do czegoś znajomego. Wiem, czego mogę się spodziewać, a Lee Child bardzo rzadko zawodzi w dostarczeniu dokładnie tego, po co sięgnąłem. Do tej pory tylko 1 z 20 tomów mnie serio zawiódł, więc 95% skuteczności i ja to kupuję 😉

Może to moje guilty pleasure. A może po prostu jedna z tych serii, które przez lata wypracowały własną tożsamość i nie próbują na siłę udowadniać, że potrafią być czymś innym. Kiedy dopada mnie zastój czytelniczy, Reacher jest jednym z pierwszych bohaterów, po których sięgam. Wiem, że dostanę dynamiczną historię, kilka świetnych dialogów, bohatera rozwiązującego problemy pięściami i głową oraz satysfakcję z kolejnej dobrze opowiedzianej sensacyjnej historii.

I chyba najbardziej cieszy mnie to, że przede mną wciąż jeszcze sporo tej serii. Choć głównych powieści jest już 31, ja dopiero dotarłem do dwudziestego tomu. Do tego dochodzą jeszcze nowelki i opowiadania, których nawet nie zacząłem. To bardzo przyjemna świadomość - wiedzieć, że z ulubionym bohaterem czeka mnie jeszcze setki godzin wspólnych przygód.

„Zmuś mnie” nie jest najlepszym tomem serii. Nie próbuje też wywracać jej do góry nogami. Jest za to bardzo dobrym przypomnieniem, dlaczego od dwudziestu książek z taką przyjemnością wracam do Jacka Reachera. Gdyby mnie ktoś zapytał, czy jest seria o Reacherze, to „Zmuś mnie”, idealnie odpowiada na te pytanie.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka wznawia kolejną powieść ze Świata Dysku. "Prawda" Terry'ego Pratchetta trafi na sklepowe półki 3 września 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 512 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

William de Worde jest przypadkowym wydawcą pierwszej gazety na Dysku. Musi sobie radzić z tradycyjnymi problemami dziennikarskiego życia – ludźmi, którzy chcą, by zginął, wampirem na odwyku, żywiącym samobójczą fascynację fotografowaniem z lampą błyskową, innymi ludźmi, którzy też chcą, by zginął, choć w inny sposób, oraz, co najgorsze, człowiekiem, który błaga go, by publikował zdjęcia jego ziemniaków o zabawnych kształtach.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Osobistość0piorunów

Dlaczego ja tego nie znam? Będę musiał sprawdzić na netach całość jego twórczości.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Olesiejuk przedstawia następny element Kolekcji Legend. "Darth Maul. Łowca z mroku" Michaela Reavesa rozpocznie łowy 26 sierpnia 2026 roku. Wydanie w dwóch wersjach - miękkiej oprawie i twardej z barwionymi brzegami - ma 320 stron, w cenie detalicznej 44,99 za miękką i 129,90 zł za twardą. Poniżej okładki (miękka z lewej, wizualizacja twardej z prawej) i krótko o treści.

ŻĄDNI WŁADZY I ODDANI CIEMNEJ STRONIE MOCY SITHOWIE WRACAJĄ, BY PONOWNIE SIĘGNĄĆ PO WŁADZĘ.

Po latach oczekiwania w cieniu Darth Sidious powoli wciela w życie swój plan zawładnięcia galaktyką. Kluczową rolę w jego intrydze odgrywają Neimoidianie z Federacji Handlowej. Ale gdy jeden z nich znika, lord Sithów nie potrzebuje sięgać po Moc, by wyczuć zdradę. Wysyła swojego ucznia, Dartha Maula, aby wytropił zdrajcę.

Jest już jednak za późno. Zawierający sekret holokron znalazł się w rękach handlarza informacjami, Lorna Pavana, co sprawia, że mężczyzna natychmiast trafia na szczyt listy celów Dartha Maula. W labiryncie uliczek i kanałów Coruscant, stolicy Republiki, Lorn krzyżuje drogi z padawanką Darshą Assant.

Teraz przyszłość Republiki zależy od tej dwójki. Ale jak niedoświadczona adeptka Jedi i zwykły człowiek, niemający pojęcia o potędze Mocy, mogą liczyć na zwycięstwo nad jednym z najgroźniejszych zabójców w galaktyce?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Gruba ryba

w Książki

15piorunów

1064 + 1 = 1065

Tytuł: Przypadek Adolfa H.

Autor: E. E. Schmitt

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324017041

Liczba stron: 480

Ocena: 6/10

A co by było gdyby on się jednak dostał na tę Akademię Sztuk Pięknych?

Na to pytanie próbuje odpowiedzieć E. E. Schmitt i podchodzi do tego dość rzeczowo.

Jest sobie Adolf Hitler. Nie udaje mu się dostać na Akademię Sztuk Pięknych i resztę historii znamy. Ale jest też Adolf H., któremu udaje się i spędza swoją młodość we Wiedniu, obracając się wśród artystycznej śmietanki początku XX wieku. Jego naukę przerywa wojna, w trakcie której zauważa bezsens i tragedię tego co się dzieje. Następnie burzliwy okres powojenny, rozwój kariery, tragiczne życie miłosne.

Główny bohater w książce się nie zmienia, jest to ta sama osoba, po prostu jej życie bierze zupełnie inny obrót w pewnym momencie. Zaczyna spotykać innych ludzi, o innych ideach, światopoglądach, sam się do nich ukierunkowuje. Książka przypomina mi mocno "Przypadek" Kieślowskiego z Lindą w roli głównej. Linia czasu dotycząca tego faktycznego Hitlera-dyktatora jest opisana bardzo dokładnie, z historyczną starannością. Ta linia alternatywna, w mojej ocenie, jest dość na wyrost. Autor zdawał sobie sprawę z młodości Hitlera, jego wychowania, warunków domu rodzinnego i tego jak dzieciństwo ma duży wpływ na nas w wieku dojrzałym, ale i tu dość sprytnie i zabawnie to rozwiązał - Adolf H. napotyka pewnego razu mieszkającego i pracującego przecież wtedy we Wiedniu Freuda, dzięki czemu może przepracować traumy. Zabieg sprytny, który umożliwił uwiarygodnienie dalszej części historii, ale nie obyło się bez wątków totalnie przesadzonych (pominę je celowo, aby nie robić spoilerów), bez których historia totalnie by sobie poradziła, a z którymi z Adolfa H. wyrósł wręcz bohater w niektórych aspektach życia, tak jakby autor chciał pokazać, że skoro w rzeczywistości Hitler był potworem, to w alternatywnej jej wersji będzie totalnym przeciwieństwem i według mnie trochę tu przedobrzył. Uniwersum Europy bez Nazizmu i II Wojny Światowej wyszło autorowi całkiem zgrabnie - jest ciekawy wątek wojny Niemców z odrodzoną Polską o Śląsk i Wielkopolskę.

Książka przyjemna, miło się czytało, lubię taki koncept alternatywnych linii czasu

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

18piorunów

1064 + 1 = 1065

Tytuł: Dusza Cesarza

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 112

Ocena: 9/10

Moja pierwsza styczność z Sandersonem, polecanym mi wielokrotnie przez różne osoby (pierwsza była moja fizjoterapeutka, ale ona czyta chyba z 2 książki dziennie więc poleca pół biblioteki xD).

Mam problem z długimi książkami, nie wpisują się w moją naturę, i gdy widzę że zostało mi jeszcze 500 stron to jest szansa że w ogóle odpuszczę niż że złapę za nią, a pan Sanderson to pisze po 1100, więc nic dziwnego że go unikałem.

Niemniej, byłem zainteresowany jego postacią, bo podobno bardzo dobrze rozbija zawód pisarza na składowe, robi wykłady światotwórcze, o warsztacie pisarskim, o konstrukcji postaci, czy o kreowaniu magii. I w trakcie czytania o nim usłyszałem że jego najlepiej napisaną książką jest... Studwunastro stronnicowa Dusza Ceszarza. W to mi graj!

Czy serio jest najlepsza to wam nie odpowiem, przecież tylko ją czytałem, ale mogę opisać czy jest ogólnie 'dobra'.

Krótko: jest xd

Świetnie zaplanowana, spójna, przemyślana, satysfakcjonująca, i kompletna. Czyta się świetnie, i zostaje w pamięci.

Opowiada ona o kobiecie skazanej za zuchwałą kradzież z cesarskiego pałacu, która specjalizuje się w magii Fałszerstwa, czyli podmieniania historii przeróżnych obiektów tak żeby były inną wersją siebie. Może na przykład odkryć że krzesło na którym siedzi pochodzi było robione z odpadków po królewskim łożu, i nadpisać jego historię delikatnie w taki sposób że ono też zostało zrobione w sposób majestatyczny i królewski. I bam, jeśli krzesło kupi te historyjke, oto mamy pod d⁎⁎ą tron. Fajny system, i fajnie opisany.

I ta złodziejka dostaje tytułowe zadanie: ma sfałszować nie krzesło, lecz Duszę Cesarza. A czasu ma na to niewiele.

Rozdziały mają w nazwie informacje który dokładnie dzień opisują, więc osadzenie sceny w osi czasu jest bardzo proste i wygodne.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

Bierz się za cykl archiwum burzowego światła.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG dodrukowało trzeci i czwarty tom Malazańskiej Księgi Poległych autorstwa Stevena Eriksona. "Wspomnienie lodu" wróciło do sprzedaży 9 lipca, a "Dom łańcuchów" 14 lipca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 1056 i 896 stron, w cenie detalicznej 89 i 79 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Wspomnienie lodu"

Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też sojusznicy muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników, noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta Capustan przed oszalałymi hordami.

"Dom łańcuchów"

Od wydarzeń opisanych w „Bramach Domu Umarłych" minęło kilka lat. Sznur Psów uległ zagładzie. Coltaine, otaczany czcią dowódca malazańskiej Siódmej Armii, nie żyje. Tavore, siostra Ganoesa Parana i przyboczna cesarzowej, przybyła do ostatniej malazańskiej placówki w Siedmiu Miastach. Choć brak jej doświadczenia, musi uczynić z niewielkiej armii, złożonej głównie z rekrutów, sprawną machinę wojenną i poprowadzić ją przeciwko hordom Tornada sha'ik. Jej jedyną nadzieją jest wskrzeszenie zniszczonej wiary garstki weteranów ocalałych z legendarnego marszu Coltaine'a. 

Na odległej Raraku, w sercu Świętej Pustyni, czeka jasnowidząca sha'ik ze swą armią buntowników. Jej skłóceni przywódcy - plemienni wodzowie, wielcy magowie, malazański renegat i służący mu czarodziej - toczą zaciekłą walkę o władzę, która w każdej chwili może zniszczyć powstanie od środka.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Lider

w Książki

33piorunów

1062 + 1 = 1063

Tytuł: Harry Potter and the Methods of Rationality - Book 1

Autor: Eliezer Yudkowsky

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: HPMOR.com

Format: ebook

Liczba stron: 357

Ocena: 8/10

Nie wiem, czy kiedykolwiek czytałem fanfik, który z taką łatwością przekracza granicę między zabawą cudzym światem, a pełnoprawną powieścią. HPMOR bierze na tapet dobrze znane uniwersum Harry’ego Pottera i zadaje jedno, pozornie proste pytanie: co by było, gdyby Harry wychował się nie u Dursleyów, ale w domu naukowca? Efekt jest zaskakująco wciągający. Zamiast chłopca, który intuicyjnie pakuje się w kolejne przygody, dostajemy jedenastoletniego racjonalistę, który próbuje zrozumieć magię metodą naukową, kwestionuje wszystko, co słyszy i każdą hipotezę próbuje zweryfikować eksperymentalnie.

Fabuła pierwszej księgi w dużej mierze pokrywa się z początkiem "Kamienia Filozoficznego" - do czasu. Harry odkrywa, że magia istnieje, trafia na Ulicę Pokątną, poznaje Draco Malfoya, otrzymuje różdżkę, zostaje przydzielony do domu - Ravenclaw i rozpoczyna naukę w Hogwarcie. Tyle że niemal każda z tych scen została napisana od nowa. Autor nie próbuje opowiedzieć historii Rowling własnymi słowami - wykorzystuje jej wydarzenia jako punkt wyjścia do zupełnie innych rozmów, przemyśleń i relacji między bohaterami. Dzięki temu nawet doskonale znając oryginał, nie miałem poczucia, że czytam to samo, wręcz przeciwnie. Sporą zmianą jest jednak to, że do świata magii, Harrego wprowadza Profesor McGonagall i to ona ma za zadanie udowodnić mu, że świat magii istnieje i jest wart pozniania.

Największą siłą tej książki są dialogi. Uwielbiałem momenty, w których Harry dyskutuje z McGonagall o metodzie naukowej, rozkłada na czynniki pierwsze poglądy Draco Malfoya, prowadzi psychologiczne eksperymenty na jego ojcu Lucjuszu czy zadaje nauczycielom pytania, których nikt wcześniej nie odważył się postawić. Bardzo podobało mi się również to, że autor nie sprowadza bohaterów do prostych ról. Draco nie jest po prostu zarozumiałym antagonistą, Lucjusz okazuje się znacznie bardziej złożony niż u Rowling, a profesor Quirrell od pierwszego pojawienia się, kradnie każdą scenę, w której występuje. Mam też wrażenie, że relacja Harry'ego z Hermioną została napisana znacznie ciekawiej niż w oryginale - opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i intelektualnym partnerstwie, oboje są potwornie inteligentni i oboje kwestionują zastaną rzeczywistość, poznając ją z perspektywy wychowania z mugolami. U Rowling w pierwszym tomie Hermiona była kujonką, która musiała nadrobić dzieciństwo, które inni czarodzieje mogli poświęcić na poznawianie świata magii, a Harry był ciamajdo-fajtłapą z piętnem w postaci 2 blizn - nazwiska i tej na czole, który leciał głównie na farcie. Tu jest zupełnie inaczej.

Jednocześnie HPMOR nie jest książką dla każdego. Momentami bardziej przypomina wykład z psychologii poznawczej, teorii decyzji czy rachunku prawdopodobieństwa niż powieść fantasy. Autor regularnie zatrzymuje akcję, aby pozwolić Harry'emu tłumaczyć błędy poznawcze, twierdzenie Bayesa czy mechanizmy manipulacji. Mnie to w większości przypadków bawiło i angażowało, ale były fragmenty, w których miałem ochotę wrócić do samej historii zamiast kolejnego eseju o racjonalności. Harry również bywa chwilami aż za błyskotliwy – trudno uwierzyć, że jedenastolatek potrafi prowadzić rozmowy na takim poziomie z praktycznie każdym dorosłym.

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że autor nie próbuje udowodnić, iż racjonalność daje odpowiedź na wszystko. Wręcz przeciwnie. Im więcej Harry wie, tym częściej odkrywa, jak wiele jeszcze nie rozumie. Jego największą siłą nie jest inteligencja, ale gotowość do zmiany zdania, kiedy pojawiają się nowe dowody. To podejście bardzo dobrze współgra z motywem badania magii jak nieodkrytej gałęzi nauki i sprawia, że świat Rowling zyskuje zupełnie nową perspektywę.

Pierwsza księga kończy się bardziej obietnicą niż kulminacją. To dopiero początek większej historii, ale już na tym etapie widać, że autor ma bardzo konkretny plan i konsekwentnie go realizuje. Jeśli ktoś szuka wiernej adaptacji Harry’ego Pottera, raczej się odbije. Jeśli jednak lubi czytać książki, które bawią się znanym materiałem i zmuszają do myślenia, HPMOR jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.

Dla mnie 8/10. To jeden z najbardziej oryginalnych retellingów znanego świata, jakie czytałem w życiu. Nie wszystkie filozoficzne rozważania mnie porwały i czasami autor przesadza z intelektualnymi popisami Harry'ego, ale liczba świetnych pomysłów, błyskotliwych dialogów i świeżego spojrzenia na uniwersum Pottera zdecydowanie wynagradza te słabsze momenty. Na pewno sięgnę po kolejne tomy, bo bardzo spodobała mi się ilość róznic względem materiału źródłowego.

Jest to fanfik, więc musicie pamiętać, że nie dostaniecie go w polskim tłumaczeniu, ale za to jest za darmo, zarówno w formacie PDF, EPUB, jak i w audiobooku na Spotify.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

dużo skomplikowanego słownictwa?

Lider6piorunów

@Hoszin nie, może nie jest to książka dla 11-latków, ale z punktu widzienia dorosłego, nie ma w niej nic trudnego :smiley:
Mieszanka podstaw filozofii, psychologii, analizy czy ekonomii, ale bez bariery wejścia.

Mistrz3piorunów

@WujekAlien kolega prosi o link

Lider1piorunów

@bojowonastawionaowca jest jeszcze kilka innych wariantów retellingu HP, m.in. Historia Harrego widziana oczami Hermiony lub Rona, czy seria, która zaczyna się od finalnej bitwy (z 7 tomu), która kończy się śmiercią wszystkich po za 3 bohaterów.

Pokaż więcej komentarzy (9)