pokeminatourOsobistość
2piorunówChociaż wiem, to jednak próbuje i łudzę sie ze bedzie inaczej.
Ale inaczej nie jest za kazdym razem jak odpalam nowa gre akcji AAA to nie ma tam ANI GRY ANI AKCJI
Te "gry akcji" są jak swinka morska, ani swinka, ani morska.
"Gra" - gdy "grając" masz po kolei cutscenka na silniku gry, chodzenie i słuchanie dialogu miedzy postaciami pózniej znów cutscenka, wkoncu dostaniesz jakas szczątkowa ilość gameplayu, jak masz szczeście to nie będzie to skradanie, a pózniej znów, to samo. Czemu hejtuje te skradanie ? Bo zabija ono i tak już martwe tempo rozgrywki.
"Akcja" - czesto jest to jak jakis rozwleczony serial, co z tego ze może i ma jakieś momenty, skoro generalnie emocje są jak na grzybobraniu.
I nawet jeżeli któraś przełamuje ten schemat, to i tak nie umie znależc tego balansu pomiedzy "grą" - gameplayem a "akcja" - fabuła, zmianami środowiska, tempem gry.
Tym razem szambo u mnie wybiło przy Mafia the old country.
Jasne, miała sie skupić na fabułe ale nie oznacza to braku gameplayu. Czy mafia 1 nie miała fabuły ? Miała i fabułe i gameplay i tak powinno być.
Można robić gre bez gameplayu która wyjdzie dobrze np Mixtape, albo jakas hybryde jak Red Dead Redemption 2 i też to wyjdzie dobrze. A tutaj dobrze nie wyszło. Gra opisana jak wyżej, co z tego ze są jakies szczątkowe ilości strzelanin, wyscigów, poscigów jak tego realnego gameplayu jest na jakies 2h z 10h gry.
I czuje ze już dobrze nie bedzie, juz nigdy w swiecie gier AAA, zostaja indie które takich gier sie nie podejmą. Samo nazywanie tego grą akcji jest tego zwiastunem.
Gra akcji stała sie okresleniem gry dla mas, gry bez konkretnego gatunku w której ma byc prosto by ogarnał to niedzielny gracz na padzie, duzo cutscenek, prymitywnego gameplayu by jakoś godziny gry leciały. bo gra nie może być za krótka.
Czesto jest tam pomieszanie gatunków, w efekcie zamiast gry dla kazdego robi sie gra dla nikogo, bo jednego będą wkurzać sekcje skradania, innego sekcje logiczne itp. Grasz w takiego spider mana i jest całkiem całkiem ? Prosze bardzo, tutaj masz skradanie. Fajnie ci sie strzela w Resident Evil 4 ? Tu masz gre logiczna (to juz hejtuje mniej, bo są gameplaye)
I tak o to wychodzimy od Mafii 1 gry opartej na trudnym kanciatym gameplayu, ale z poczuciem jego wzglednej swobody. Do mafii 4. gdzie tego gameplayu albo nie ma, albo jest, ale za to mega oskryptowany, zrobiony gorzej niż w jedynce sprzed cwiercwiecza, bo porównując
Wyscigi - w jedynce bez patchy był mega trudny (nie grałem), po patchach normalny wyscig gdzie czułem ze sie scigam, wrogowie poprostu jadą, robią swoje a tutaj ? widząć jak to wszystko jest oskryptowane specjalnie go przegrałem, efekt był taki ze wczytało mi checkpoint pod koniec wyscigu, na wyższym miejscu niż zajmowałem, smiechu warte. I ta ogólna jazda w trakcie roznych misji gdzie nie możesz nawet zaparkować i wysiaść, tylko gra przejmuje kontrole. To już wolałem jedynke i rozbijanie sie w bramie przy barze Saliliego i jasny podział na gameplay i cutscenki.
Poscigi - w jedynce pamietam misje gdzie poprostu jechało sie po miescie i trzeba było zniszczyć pojazd przeciwnika. Tutaj każdy poscig to skrypt, w którym nie warto robić czegokolwiek, bo i tak gra ma jeden słuszny skrypt na tą sytuacje, by dało się jakoś wcisnąć walke na noże.
Strzelanie - w jedynce było to wszystko mega drewniane, wrogowie po trafieniu smiesznie sie kulili, ale tutaj jest coś gorszego, znikające pociski - gdy wróg miesci sie w celowniku i strzelasz i nic sie nie dzieje, jakiś bug, plus ten aimbot wrogów jakby działał jakiś skrypt że jeżeli wróg strzeli a gracz nie jest skitrany to go traf. W zadnej z 3 cześci, łacznie z remasterami nie czułem tak denerwującego strzelania.
Całość można podsumować tym memem.
#gry




















