Ech, brak sił strasznie doskwiera, najchętniej by się człowiek położył gdzieś...
W weekend byłem na weselu siostry ciotecznej. Było średnio xd
Ja to zbyt często nie chodzę na takie eventy, ale zdziwiło mnie, że ksiądz tacę zbierał. Toć skasował za mszę gruby pieniądz, ale widać by rytuał się dopełnił potrzebna była taca, jak Ojciec Pijo, gdy odmieniał nadesrała.
W ogóle średnio mi się chciało iść, z siostrą rozmawiałem może cztery razy, gdy miała pięć lat. A mieszkamy od siebie sto metrów. Inne pokolenia.
Zdziwiłem się, że ma taki zadziorny głos. Fajny nawet xd.
Czas leci, na takich imprezach widać to okrutnie. Np. Remek, mąż mojej drugiej siostry ciotecznej, całe życie był wypłoszem, co by na lepę zszedł. Trochę lat go znam, bo był z siostrą od początku liceum. Pomagał mi przy wyborze pierwszego auta. Teraz nie do poznania. Kulturysta 50 w łapie. No ale z 4 lata go nie widziałem, trochę przez ten czas się zmieniło.
A to tylko jeden z przykładów, które mnie zdziwiły.
No nic, niech im się wiedzie, a ja sobie podogorywam przy robocie. Najgorzej, brakarz przyjeżdża i będziemy cały boży dzień ganiać przy manipulacji. Już mi się nie chce xd
#blog #wesele