Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dyskusje

Kategoria: Hydepark

Test

  • 8 członków
  • 33038 wpisów

Inspirator

w Dyskusje

2piorunów

Amerykanie sprzedają w niemieckim Lidlu butelki bez kaucji a ty Polaku płać kaucje za lokalne butelki!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

:fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face: :fox_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Dyskusje

1piorunów

Na dzisiaj już ostatni raz bo trzeba rodziną się zająć i graniem ale mnie Karolek Weciarz (kuweciarz? 😉 ) tak zirytował że jeszcze wrzucę fragment mojego ulubionego podcastu, tym razem o micie siły prezydencika

od

1:58:20

https://youtu.be/yCv9nBTGxIc

GURU0piorunów

Tak,Lepper wszystko wiedzial i prawde mowil.
A to byla taka sama prawda jak z tymi mercedesami:
Czy to prawda, że w Moskwie, na Placu Czerwonym, rozdają mercedesy?– W zasadzie tak, ale nie w Moskwie, tylko w Leningradzie. Nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach Dworca Warszawskiego. Nie mercedesy, tylko rowery. I nie rozdają, tylko kradną.

Fanatyk

w Dyskusje

7piorunów

Gruba ryba2piorunów

@dradrian_zwierachs są jeszcze skiny?

Fanatyk2piorunów

@PlatynowyBazant są i tacy.

Teraz anegdotka: był we Włoszczowie skin "Slayer" (to jego skinowanie to jeszcze lata 80) i na serio tak było: dopadł mnie kiedyś pod "niebieskim" <sklep_ogólnomonopolowy> i zawołał. A ja głupi podszedłem! :grinning: na to zaczął mnie osączać jakiś jego głupszy kolega (ja, młody panczurek z czerwonym irokezem), ale Slayer kazał mu wypierdalać. Pogadaliśmy o muzyce, punk rocku i racu. O dziwo, ziomek tej miał do mnie szacunek. Skąd? A stąd, że byłem w związku z siostrą jego niespełnionej miłości. Nikt mnie nie pobił (a to jest skinior -legenda w mieście!).

Fanatyk1piorunów

@PlatynowyBazant a ja z kolei zostałem zaatakowany (wypersfadowałem!) w rodzinnej miejscowości. Ludzie to DEBILE po tej bOlzdze poWiatowej. Mam szczęście, że mój wujek grał w Hetmanie Włoszczowa, inaczej byłbym się nie wyłgał smarkom. Fakt, faktem, że szepnąłem im moje ulubione hasło:

PIERDOL LECHA

SRAJ W KORONĘ

CAUSE THE HETMAN

IS KING OF POLAND

Hetmana zasadniczo nie stać na 3 ligę. Niemniej, dowiedzieli się, że Hetman w sferze wyznawców Lecha jest nieznany.

GURU1piorunów

@dradrian_zwierachs mój stryj ma działkę koło Włoszczowej, a sam osiadł na kilkadziesiąt lat w Łodzi.

także uważaj, bo jak znowu się tam pojawię, to go namówię na puszczenie kasety K88 :grinning:

Fanatyk0piorunów

@skorpion co do k88, ja nie wiem czy miałeś stan psychotyczny, niemniej ja się tej muzyki po prostu boję. Mam kilka tracków, takich wiesz, że znam! Ale będą one miękkie. Do strawienia.

Mnie muzyka porywa, to jest mój stymulant, mój crack dla mózgu. Płynę w to. I jak tego nie ma, to ja sobie stworzę w głowie to samo i zanucę, jak mudzin na polu bawełnianym. Jak przychodzi kres pługowania to ja muzykę z silnika słyszę i schodzę ze zmiany. Lubię psychodelę, lecz uważam, że K88 czyni szalonym i niezdatnym do odpowiedzi. Nie wiem jak to miałoby się dziać, ale unikam.

GURU0piorunów

@dradrian_zwierachs a ja lubię cały album K88 "Wolność lub Śmierć". tak samo jak lubię cały album Włochatego "Zmowa".

a harcerskie piosenki z albumu "Europa i Azja" do dzisiaj znam na pamięć :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Dyskusje

45piorunów

W komentarzu @sireplama sugerował że było lobbowane i coraz bardziej wygląda na to, że tak.

Karolek Wetocki vel LobbyMaster.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Dyskusje

8piorunów

@Tygrysek
https://streamable.com/chhph8

Fanatyk3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

11piorunów

Ostatnio w góra 🛘 postanowiła zbadać na ile podniosło naszą wydajność. Zaczęli zadawać głupie pytania i jakoś tak się okazało, że nie stosujemy się do korporacyjnych wytycznych. Plan jest taki, żeby się dopasować.

Jak się dostosujemy to nasza wydajność najpewniej trochę spadnie.

Fanatyk

w Dyskusje

17piorunów

K⁎⁎wa mac. Wstaję rano siku, bo sikać przecież się chce. Sikam, spuszczam i wuj. Zapchane. Babe udaje niewiniątko (ma rację- nie jej wina), to zasrany kołnierz! O jprl, krecik puka mi w taborecik (no rano zdrowo!). Zwątpiłem. Poszło w orlen. Teraz żmijją trochę odetkałem, czekam na babe, bo nie ma mi kto kręcić ;(

Inspirator2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Dyskusje

34piorunów

Czasem jak patrzę na moich rodziców, to dochodzę do wniosku, że to są ludzie, którzy po prostu lubią cierpieć. Przykłady ich zachowań:

1. Kiedy byłem młodszy i wychodziłem w nocy ze znajomymi, to oni NOTORYCZNIE zamykali drzwi na klucz i nie wyjmowali klucza z zamka. Więc kiedy oni spali, to o godzinie 330 nagle musieli wstać i otworzyć mi drzwi, bo nie mogłem wejść do mieszkania.

2. Kiedy wprowadzono przymusową segregację, moi rodzice wydzielili 3 zbiorniki na odpady: mały pojemnik na bio, kubeł na ogólne i worek na recykling. Ten worek wala się od lat obok kubła i trzeba go poprawiać, w dodatku jest w bardzo niewygodnym miejscu. Schylenie się tam nad zlewem, złapanie tego worka i włożenie tam śmiecia to praktyka od lat. Nigdy nie kupili drugiego kubła, mimo że jest na to miejsce.

3. Odnośnie segregacji - być może zdziwiło was to, że mamy jeden worek do segregacji. Jeden, bo mój ojciec kiedy idzie wywalić śmieci, to bierze ten jeden worek i każdego śmiecia wrzuca po kolei do odpowiedniego kontenera. Ostatnio mu zwróciłem uwagę, że to nie powinno tak być, że papier miesza się z kubkami po śmietanie, a on wzruszył ramionami. Powiedziałem mu też, że przecież można zrobić osobne worki na każdą kategorię segregowanych odpadów, a on mi odpowiedział, że on lubi sobie poukładać.

4. Są tak uzależnieni od nikotyny, że co noc się budzą, żeby zapalić. Po zakończeniu tego procesu idą do kuchni coś przegryźć. Prawie za każdym razem wyciągają z szafki cały bochenek chleba, wyjmują z folii i robią sobie kanapki z np. serem. Po zjedzeniu dwóch kanapek zostawiają ten bochenek i opakowanie sera na środku blatu i wszystko usycha. Potem żrą twardy chleb i suchy ser.

5. Dzisiaj jak gotowałem, to chciałem użyć papryki słodkiej, w proszku. Sięgnąłem do szafki z przyprawami, wziąłem opakowanie i zacząłem sypać. Od razu po kolorze zczaiłem, że to nie jest papryka słodka, założyłem pieprz kajenski. I to był pieprz kajenski. Dla mnie to jest najmniejszy problem, bo mam największą tolerancję na kapsaicynę w rodzinie, ale oni... Mogę sobie wyobrazić, jak jednego dnia ich popierdoli po skosztowaniu dania do którego wsypali łyżeczkę tego specyfiku zamiast słodkiej papryki.

Dziwnie się na to patrzy. Tyle mnie nie było, że aż zapomniałem o tych rewelacjach. Dobrze dla mnie, że rzadko tu jestem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Debiutant

w Dyskusje

1piorunów

Cześć wszystkim! 👋 Przygotowałem kolejny materiał z cyklu historii gospodarczej, tym razem dotykający tematu, który dotyczy każdego z nas — emerytur.

Czy wiedzieliście, że aż do lat 30. XX wieku w USA w ogóle nie istniał powszechny system emerytalny?

Przez ponad stulecie Amerykanie wierzyli, że zabezpieczenie starości to wyłączna sprawa jednostki i rodziny. Państwo nie wypłacało ani centa, z jednym wyjątkiem — świadczeń dla weteranów wojennych (zwłaszcza po Wojnie Secesyjnej), które z czasem stały się potężną machiną polityczną.

Dopiero gigantyczny wstrząs, jakim był Wielki Kryzys i katastrofalna sytuacja seniorów, zmusił administrację Franklina D. Roosevelta do podpisania w 1935 roku ustawy Social Security Act.

W filmie opowiadam m.in.: • Jak wyglądało życie na starość w Ameryce XIX wieku. • Jak renty weteranów stały się pierwowzorem współczesnego Social Security. • Dlaczego wprowadzenie emerytur budziło ogromny opór i oskarżenia o niszczenie „amerykańskiego ducha wolności”.

:clapper: Zapraszam do oglądania i dyskusji:

https://youtu.be/XYNF_vCdMPE?si=4ZydxhvGjxi5IQHq

Będzie mi bardzo miło za wszelkie opinie i komentarze!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Dyskusje

40piorunów

Dziś odebrałem telefon od swojego szefa który przekazał mi że po 11 latach pracy dla firmy moje zadania przejmą koledzy z Filipin. Na usta ciśnie mi się wiele słów, lecz tu zostawię tylko część. Chowając wielki wstyd chciałbym zapytać:

* znacie kogoś (lub sami nim jesteście) kto szuka analityka AML?

* znacie kogoś kto przyjmie do pracy osobę analityka AML który podejmie każde zadanie pod warunkiem że zatrudnienie będzie na umową o pracę?

PS. Tak, szukam pracy na linkedinie, pracuj.pl etc

PS2. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Te śmieszne jak i pomocne

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Dyskusje

34piorunów

MOJ TATA TO JANUSZ BIZNESU....

Eh muszę się pożalić bo mi aż rynce opadają...

Bardzo szanuję mojego tatę za to, że jest niezwykle pracowity, ma 71 lat i dalej pracuje fizycznie jako rzeźbiarz i gdyby miał rękę do biznesu i słuchał się innych ludzi co mu życzą dobrze to bysmy żyli jak paczki w maśle, no ale...

Wracając do tematu, jak moja babcia zachorowała na Alzheimera to się przeprowadzila do nas, a jej mieszkanie wykupili moi rodzice za niestety oszukaną kwotę od Miasta, no po prostu ktoś ich naciągnął na hajs i zawyżył wartość mieszkania.

Byłam wtedy dość mała, ale razem z moimi siostrami i rodzicami, remontowaliśmy to mieszkanie w poniemieckiej kamienicy, nosiliśmy gruz, zdzieralismy stara farbę itp. Mam trochę do tego uraz bo jak na dziecko nie powinnam nosić takiego ciężaru, no całe wakacje prawie tak spędziłam.

Od tych już ponad 20 mój tata zajmuje się wynajmem tego mieszkania, a to, że są to warunki dość spartańskie to decydują się na nie ludzie zdesperowani.

Piec kaflowy i drugie piętro po stromych schodach - to w zasadzie największe wady, no i trzeba samemu sobie meble zorganizować xd co raczej kłóci się z wygodną przeprowadzką.

Mieszkanie jest dość duże i uważam, że ma za⁎⁎⁎⁎ście duży potencjał. Kamienica ma tylko dwóch lokatorów i do tego mieszkania jest przypisana połowa strychu, która śmiało można przerobić na cześć mieszkalną(konserwator dopuszcza zmianę dachu z płaskiego na trójkątny), czasem sama sobie lubię wyobrażam jak bym je przerobiła gdybym miała hajs. Jest też dostępna spora piwnica.

Plusem jest też to, że jest to centrum miasta i jakby się chciało zaangażować, to urząd daje dofinansowanie na naprawę elewacji, trzeba tylko najpierw wyłożyć hajs, a potem dostaje się zwrot.

No generalnie, dla kogoś kto lubi mieszkania w kamienicach to jest to fajna opcja do remontu od prawie zera.

Dałam mojemu tacie kiedyś propozycje, żeby sprzedał to mieszkanie, podzielił zysk ze sprzedaży na nas 3( nigdy nic od rodziców na start w życie nie dostaliśmy więc to byłby pierwszy raz), ja bym za swoją część miała na wkład własny na kawalerkę w mieście wojewódzkim, wynajelbym ja, a tyle ile on dostaje za czynsz od lokatorów, płaciłbym mu - czyli 1500 zł.

Powiedział tylko, że to dobra propozycja ale i ona umarła w zarodku...

Co wybrał mój tata? Wynajmowanie mieszkania patologii i ciągła walka z kosztami po ich wyprowadzce. Aktualnie już ma entego z rzędu lokatora, który nie płaci czynszu i tylko liczy że dług zostanie spłacony xd jednak apogeum patologi i jego naiwności sięgnęło zenitu, bo wynajął mieszkanie małżeństwu, któremu odebrano 5 dzieci za złe warunki mieszkania w poprzednim miejscu, więc wynajęli mieszkanie u mojego taty i zrobili sobie 6 dziecko xd

Dlaczego jest mi przykro?

A to dlatego, że mój tata nie widzi powodu dla którego miałby wspierać swoje dzieci finansowo. On dostał po rodzicach w młodym wieku mieszkanie, ktorego zysk podzielił ze swoimi braćmi i dzięki temu mógł wybudować dom w którym mieszkamy, co prawda kosztem tego, że jego rodzice młodo umarli. Moja mama dostała po swoich rodzicach możliwość wykupienia mieszkania od miasta. Więc jak dla mnie to i tak dużo. Jest mi zwyczajnie przykro, że dla rodziców robię bardzo dużo ( z ojcem całe dzieciństwo miałam chłodne relacje, ale teraz jest super) to mam wrażenie, że ojciec na mnie trochę patrzy jak Stary Boryna na swojego Antka, nie dostrzegając, że Antek nigdy by go nie wyrzucił na tułaczkę, ale tak sobie ubzdural i tak chyba mój ojciec myśli o swoich córkach.

Nawet doradzał się mnie jakiego lokatora wybrać i chodziłam z nim na castingu, ale co z tego jak jeden lepszy od drugiego xd w tym złym znaczeniu.

Eh może wy mi coś doradzicie bo nawet nie chodzi o to, że chciałabym już mieć możliwość kupienia czegoś swojego, ale o to, że mój ojciec nie nadaje się na landlorda i widzę jak przez swój brak wiedzy wpada tylko w większe problemy ze swoją upartością i jak dużo stresu w nim to generuje.

On twierdzi, że to mieszkanie będzie zyskiwać na wartości, no ale nie bardzo. Mieszkamy w małym mieście, dzietność spada, a kamienica wymaga dbania o nią żeby się nie rozpadła ... Nie mówiąc o tym że ci lokatorzy niszczą to mieszkanie...

Fenomen0piorunów

@Cori01 będę kolejnym który się czepia, ale kto powiedział że rodzice mają zapewnić coś "na start" swoim dzieciom? Przez co, w domyśle jest to jakieś mieszkanie czy coś w ten deseń.

Ja dostałem działkę rolną, małą, na razie (albo i a ogóle) niewiele wartą, ale w sumie tylko dlatego żebym jak mi się noga powinie mógł się ubezpieczyć jako rolnik w KRUS (jako bezrobotny w PUP nie mógłbym nigdzie dorabiać a muszę zarabiać z racji nieuleczalnej choroby). Niemniej uważam że spadek spadkiem, kiedyś tam, ale reszta - to moje życie. Rodzice dali mi dach nad głową, nakarmili, ubrali, do osiągnięcia pełnoletniości. Wysłali do dobrej szkoły. Co więcej - wspierali na studiach, bo studiowałem "dojeżdżając" lokalnie - choć marzył mi się UJ. Więc - to jest chyba wszystko co mogą zrobić w celu usamodzielnienia dziecka. Pomogli dając na prawo jazdy, na OC jak raz nie miałem, stare auto dostałem od taty na studia. Ale więcej? To nie ich rola.

Osobistość0piorunów

@jedzczarnekoty kwestia spojrzenia na rzeczywistość i też na ewolucję. Trochę z innej beczki, ale babcie "powstały" po to żeby wspierać swoje dzieci w wychowaniu wnuków, co zapewniało większy sukces w przekazywaniu swoich genów dalej. Tak samo jest z dziećmi, część owszem urodzi się geniuszami, którzy bez żadnego wsparcia finansowego dorobią się majątku przed 30-40. Jednak większość ludzi jest przeciętnych, w tym ja i moje rodzeństwo, co nas wyróżnia? Odziedziczona po ojcu pracowitość i żadna z nas nigdy w życiu się nie obijala, niestety traw chciał że, żadna z nas nie została lekarzem czy programista(bo nie mamy do tego talentu). Moja siostra jakimś cudem uzbierała na wkład własny, ale kosztem swojego zdrowia i trochę też szczęściem, aktualnie jakby zaczynała z tego samego pułapu na wkład własny zbierałaby dwa razy dłużej, zdążyła jeszcze przed tym szaleństwem cenowym, ale wszystko kosztem zdrowia. Ja też już bym miała na wkład własny gdyby mi się zdrowie nie rozpierdzielo od stresu i nieszczęśliwego wypadku.

Co bym zrobiła gdybym miała dzieci? Dała im dobry start w życie tak żeby o założeniu rodziny nie musiały myśleć po 30-40.

Moim rodzicom również mogła się w międzyczasie podknac noga, ale większość tych potknięć to upartość mojego taty i nie słuchanie dobrych rad, czy to rodziny czy przyjaciół. Generalnie czasem mnie tata posłucha i wtedy jestem z siebie dumna ze przebilam ścianę...

A z takich zabawnych inwestycji, to mój tata zainwestował w dom gospodarczy na który wydał ok 70 tysięcy i uwaga... Nie korzysta z niego xd

Podsumowując każdy ma swoją filozofię, ja uważam że sprowadzenie na świat nowe istosty tylko po żeby jakaś sobie radziły jest smutne i egoistyczne i trochę odzwierzęce, ale czy jesteśmy czymś więcej? No i też nie chce żeby moje dziecko było niewolnikiem dziedzica, który ciula zrobił, żeby mieć co ma :)

Osobistość0piorunów

@jedzczarnekoty a abstrahując dużo bym dała żeby chociaż na prawo jazdy mi dali rodzice. Owszem dali ale jak nie zdałam za pierwszym razem to zrobil mi ojciec awanturę i powiedział że nie da mi na kolejne lekcje czy egzamin, niestety na tamten moment nie miałam na tyle oszczędności żeby dawać je na prawo jazdy, którego myślałam że nigdy nie zdam. Po 10 latach od pierwszego kursu sama zarobiłam na kolejny, bez stresu że jak nie zdam za pierwszym razem to nie będę mieć kasy na kolejny egzamin ... Fajnie też by było dostać ziemię, nawet nic niewiele wartą:) o samochodzie nawet gruzie nie wspomnę

Pokaż więcej komentarzy (17)