MostlyRenegadeFanatyk
2piorunów
Może ktoś stopa będzie łapał to zabierzesz;)
MostlyRenegadeFanatyk
2piorunów
Może ktoś stopa będzie łapał to zabierzesz;)
lubiespacOsobistość
0piorunówEh Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski
Zmarł dziś po długiej chorobie miał 75 lat
Nic tu po mnie Wiesławie..

boogieLider
1piorunów869 + 1 = 870
Tytuł: Avatar: Ogień i popiół (Avatar 3:)
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: James Cameron
Czas trwania: 3h 17min
Ocena: 6/10
Czy James Cameron jest w stanie nas jeszcze czymś zaskoczyć? Niestety, trzecia odsłona sagi okazuje się tak samo nudna jak pozostałe, choć obiektywnie wypada ciut lepiej niż męczący Avatar 2. Po ponownym seansie można mieć już jednak pełną jasność, z tej formuły nie da się wycisnąć ani kropli więcej. Otrzymujemy dokładnie tę samą historię po raz trzeci, tylko przemnożoną przez efekt skali, czyli więcej dobrych, więcej złych i jeszcze więcej kosmicznej „magii”.
Największą zaletą produkcji pozostaje strona wizualna. Film nadal serwuje przepiękne widoki Pandory, jej niesamowitą faunę i florę oraz kolory absolutnie nie z tej ziemi, za co należą się uczciwe punkty. Niestety, pod tą błyszczącą powłoką kryje się scenariuszowa pustka. Historia opowiadająca o głębokich wodach okazuje się płytka niczym kałuża, a zachowanie głównego bohatera bywa wyjątkowo irytujące. Jake wciąż zachowuje się jak typowy jarhead i chociaż wiemy, że nim jest, to po ponad dekadzie życia na Pandorze mógłby się wreszcie czegoś nauczyć. Cameron musi wreszcie coś zmienić w podejściu do scenariusza przy kolejnych częściach, bo tego schematu po prostu nie da się już dłużej oglądać, co zresztą doskonale widać po sporym spadku wyników finansowych w kasach kin.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

cweliatGruba ryba
5piorunówZmienił się u nas jakiś czas temu w dziale dyrektor. Tak dla zobrazowania sytuacji jestem sobie ja, szeregowy pracownik, nazwijmy to poziom P1, potem jest menadżer mojego zespołu (P2), nad nim jeszcze ktoś (P3), no i potem już wielka szycha, ten nasz ananasek (P4). Jak dołączył, to tych na P3 było 5 osób. 8 miesięcy temu wypieprzył 4 znich, była wielka kampania jak to wypłaszczamy strukturę, skracamy dystans między P1 a P4, bla bla bla. Zrobił się chaos w c⁎⁎j, zaczęły się głosy, że jednak trochę się to rozjeżdża, że brak odpowiedzialności za procesy, sraken pierdaken. Zaczęli rekrutować na stanowiska na poziomie P3 i dzisiaj dopięto karuzelę spierdolenia zatrudniając szóstą osobę na tym poziomie xD A więc wypłaszczyliśmy strukturę z 5 osób na P3 do 6 xD
Naprawdę od pewnego poziomu w biznesie, polityce, czy innych dziedzinach możesz odpierdalać co ci się rzewnie podoba i to jest zerowa odpowiedzialność. Nawet jak przegniesz pałkę, zrobisz coś totalnie bezsensownego, to szanse, że cię za to zwolnią są prawie zerowe. A nawet jak to się stanie to i tak znajdzie się ktoś, kto i tak cię zatrudni, bo przecież zdobyłeś tak cenne doświadczenie i nauczyłeś się na błędach xD
@cweliat z doświadczenia mogę powiedzieć, że optymalna liczba pracowników pod menedżerem/dyrektorem to między 6 a 8 osób. Im wyżej w organizacji, tym się bardziej tego pilnuje, bo szansa na to, że coś się spierdoli, jest dużo większa, a ktoś musi za to brać odpowiedzialność.
tomilidzonsGURU
3piorunówNie żyje Andrzej Beya-Zaborski -informuje Białostocki Teatr Lalek. Był to aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, któremu popularność przyniosła m.in. rola komendanta policji w Królowym Moście w serii filmów "U Pana Boga …". "Zmarł w wieku 75 lat po długiej

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
6piorunów1148 + 1 = 1149
Tytuł: Ciekawe historie vol. 7
Autor: Tomasz Czukiewski
Wydawnictwo: Selfpublishing
Format: audiobook
Czas słuchania: 6 godzin 22 minuty
Ocena: 8/10
Obie części na temat Kurska moim zdaniem lepiej obejrzeć na YouTube. Głównie ze względu na archiwalne zdjęcia czy nagrania, które potrafią lepiej zobrazować wydarzenia niż własna wyobraźnia. To jest zresztą coś, o czym autor opowiedział w wywiadzie: że niektórych tematów nie da się przedstawić w formie filmu. Obraz powinien być równie ciekawy co opowiadana historia, więc w przypadku ubogich źródeł wizualnych trudniej jest ułożyć opowieść, by odbiorca nie wpatrywał się przez kilka minut w jedno zdjęcie.
Rozdział o Ludwiku XIV obfitował w wiele absurdów, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Niesamowicie dziwi mnie, że ludzie traktują kogoś lepiej tylko dlatego, że miał szczęście urodzić się w „szlachetnej rodzinie” i nadskakują mu na każdym kroku, byleby tylko skapnęła na nich odrobina wdzięczności. Doprowadzało to do mniej lub bardziej zabawnych okoliczności, jak chociażby towarzyszenie królowi podczas wizyt w toalecie, które potrafiły trwać nawet półtorej godziny. Przez ten czas poddani musieli zabawiać władcę rozmową - nic dziwnego, że mężczyźni tyle czasu spędzają w ubikacjach, skoro otrzymali taki przykład z góry.
Równie ciekawym tematem jest historia gorączki złota w Klondike. Nie spodziewałem się, że na wieść o odkryciu nowych złóż ludzie potrafili rzucić wszystko i wyruszyć w wyczerpującą, prawie że roczną podróż, podczas której wielu nie dotarło do celu. A co najsmutniejsze, że naprawdę niewielu udało się w ten sposób wzbogacić. Trochę przypomniało mi to dzisiejsze naganianie na różne inwestycje. Im później się w nie wejdzie, tym mniejsza szansa, że uda się zarobić.
Zdziwiłem się też, że ludzie chwalili się swoimi odkryciami. Gdyby udało mi się odkryć złoże złota, siedziałbym cicho tak długo, jak tylko by się dało, żeby zmaksymalizować zyski. Po co robić sobie konkurencję? ; )
Po wysłuchaniu rozdziału o upadku Muammara Kadafiego stwierdziłem jaką przewrotnością losu jest to, że w czasach jego dyktatury Libia miała się lepiej niż obecnie. Kadafi dbał o edukację obywateli, o szpitale czy nawet zlecił zbudowanie systemu doprowadzającego wodę spod Sahary na północ kraju. Nie chcę przy tym go gloryfikować, ponieważ nie był dobrym człowiekiem, jednakże w jakiś sposób dbał o swoich obywateli. Zacząłem się zastanawiać, czy rządy jednego, odpowiedniego człowieka nie są przypadkiem lepsze od demokracji, w której decyzje przypadają wszystkim, przez co łatwiej jest ludzi podzielić i doprowadzić do paraliżu w przypadku spornych kwestii. Jasne, istnieje duże ryzyko, że na czele państwa stanie tyran, którego interesować będzie wyłącznie jego interes. Ale...
W rozdziale „WW3” przedstawia, jak w czasach Zimnej Wojny planowano trzecią wojnę światową. Wiedziałem, że kiedyś było blisko jej wybuchu, sam w nieopublikowanej jeszcze recenzji opisałem przypadek pana Pietrowa, którego przeczucie sprawdziło się i nie uruchomił procedury ataku odwetowego, jednakże nie spodziewałem się, że podobnych sytuacji było więcej. To pokazuje, że tak naprawdę do zagłady ludzkości nie potrzeba dużo.
Fascynującym zagadnieniem było także to, że w przypadku wojny nuklearnej i spowodowanym tym cofnięciem ludzkości do czasów średniowiecza lub jeszcze wcześniej, trudno byłoby odbudować cywilizację z powodu braku dostępu do płytkich złóż ropy. Co z kolei mogłoby utrudnić lub wręcz uniemożliwić powrót do obecnego stanu technologicznego. I pytanie, jak ludzie by sobie wtedy poradzili? Czy próbowaliby odzyskiwać surowce z pozostałości po „poprzedniej cywilizacji” czy może opracowaliby nowe metody?
Kolejny raz z ogromną przyjemnością słuchało mi się Tomasza Czukiewskiego. Ponownie zachwycił mnie wybór tematów i sposób realizacji.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@cyberpunkowy_neuromantyk Czukiewski robi naprawdę dobre materialy, choć popełnia błędy to jednak stawia na rzetelność. Oby sie nie sprzedał, no ale nigdy nie wiadomo.
@dziad_saksonski
Myślę, że mu to nie grozi. Kiedyś opowiedział, że przeszkadzało mu, że ma temat, ba, nawet go zrealizował, a nikt nie był nim zainteresowany. Nic dziwnego, że poszedł na swoje.
lubiespacOsobistość
4piorunówHejnał 12:00

jarezzGruba ryba
5piorunów
mannorothLider
10piorunów
WujekAlienLider
17piorunów
Frodo po 10 latach w izraelu
Felonious_GruLider
1piorunów
Znam taki przypadek z mojego podwórka.
Właściciel całkiem dobrej aspirującej do bycia włoską restauracją knajpki w pewnym momencie zauważył że wielu ludzi przychodzi tylko na kawę ewentualnie Ciastko albo lampkę wina i piwo.
Zaczął wtedy otwierać o godzinie 13/14 i serwować tylko lunch i obiady.
Jeżeli ktoś siadał i prosił o kawę albo piwo było pytanie czy będzie zamawiał jakiś obiad danie główne w momencie gdy słyszał że nie był proszony o opuszczenie lokalu ponieważ po prostu nie serwują jedzenie i napoje a nie tylko napoje.
Jaki efekt?
Wszyscy miejscowi się obrazili i przestali tam przychodzić.
Zrobiło się więcej miejsca i wzrosły zarobki.
Sądzę że w przypadku tej restauracji Bramka jest śmieszna i tak samo tabliczka jak na jakimś festynie.
Da się to zrobić znacznie ładniej i bardziej profesjonalnie.
bojowonastawionaowcaMistrz
7piorunówSąd w Syrii skazał byłego prezydenta Baszara Asada oraz jego kuzyna Atefa Nadżiba na karę śmierci. To jeden z najważniejszych procesów dotyczących odpowiedzialności za represje podczas rządów obalonego przywódcy. Były prezydent Syrii Baszar Asad został skazany na karę śmierci. Taki

kopytakoniaGruba ryba
9piorunów868 + 1 = 869
Tytuł: Fontanna Młodości
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Przygodowy
Reżyseria: Guy Ritchie
Czas trwania: 2h 05m
Ocena: 6/10
Film przygodowy familijny, klasyczne przygody, na plus to, ze rzeczywiscie bylo to kręcone w krajach, w których sie dzieje a nie jakis greenscreen. Moim zdaniem ocena na filmweb jest zaniżona. Przyjemnie sie to oglada, ladne aktorki i czasem nawet humorystyczne sceny. Taki Indiana Jones z temu. Ogolnie polecam
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@kopytakonia Jim wracaj do biura, zakładaj garniak i dzwoń do naszych klientów, papier się sam nie sprzeda
Komentarz usunięty
mannorothLider
7piorunów
brakuje Enrico Pallazzo
WujekAlienLider
9piorunów
@WujekAlien - people hate sombody else's progress and achievements 🤷
WujekAlienLider
7piorunów
@WujekAlien - czasem?
ShagwestGruba ryba
10piorunówOwadki, proszę Państwa.

g0r0madskaSum
13piorunówNajmłodszy domownik wrócił do placówki po wakacjach. Cisza i spokój, słoneczko i kocyk, wiecej nie potrzeba do szczęścia. No dobra, moze jeszcze saszeta i troche miziania. #pokazkota #koty #zwierzeta

MaciekGruba ryba
13piorunówJa nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.
No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD
Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD
Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.
No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.
Mam jeszcze zakodowane w głowie że nie wolno chodzić w koszulce piłkarskiej (chyba że jakiś klub zagraniczny), bo wszędzie znajdzie się grupka honorowych pojebów, którzy honorowo w kilka osób skopią ci d⁎⁎ę i ukradną koszulkę. Raz na rynku wrocławskim widziałem typa w koszulce Pogoni Szczecin. No gość dosłownie bez instynktu samozachowawczego. A raz jadąc tramwajem na Pilczyce niedługo przed meczem zostałem przepytany przez najebanego prawilniaka gdzie jadę XD Wrocław jest mega bezpiecznym miastem, przez 9 lat miałem dwie stresowe sytuacje i to wszystko z prawilnymi ludźmi honoru. Gdyby nie oni, to żył bym totalnie bez stresu xD
Za to też pokochałem żużel, że nie ma tych zjebów, atmosfera jest przemiła, a obok ciebie siedzi gość w innym szaliku i normalnie się cieszy ze zwycięskiego biegu swojej drużyny i nikt mu nie robi krzywdy z tego powodu. To jest niemożliwe na piłce nożnej, chyba że na "meczach przyjaźni". Ale te przyjaźnie to też trwają dopóki jakieś inne prawilniaki nie napiszą na fejsbuku że już nie lubimy Wisły Kraków i od następnego meczu zamiast pozdrowień do Krakowa są bluzgi i wyzywanie ich od kurew, że zawsze tacy byli XD i vice versa, bo przecież Wisła się nie lubiła z Ruchem Chorzów a teraz się kochają. Naprawdę trzeba mieć dziury w mózgu żeby zrozumieć ten patusiarski świat.
@ZohanTSW Dziury w mózgu, czyli założyłeś, że oni mają mózg, odważnie xD
Edit: Tam jest pustka xD
@suseu no wiesz, jednak mózg jest potrzebny do takich rzeczy jak trafić jedzeniem do buzi, napić się, a w ich przypadku, najbardziej skomplikowaną czynnością jest kupić bilet na mecz. Ale spokojnie, na tym koniec, dalej to już czysta biologiczna automatyka.
Jo, dlatego Impuls w barwach Pogoni Szczecin jeździ tylko na odcinku Szczecin - Świnoujście, mimo że normalnie Impulsy jeżdżą od Świnoujścia aż do Poznania. ; )
@ZohanTSW Śmieszki z troglodytów zawsze na propsie xD
@Maciek a w Toruniu to się w ogóle Elana bije z Apatorem, dwa całkowicie różne sporty xd
Kaligula_MinusFanatyk
18piorunów
Hobbity to najpotezniejsze istoty srodziemia
@ErwinoRommelo bo butów nie noszą tak? Nas nie nabierzesz xD
@AdelbertVonBimberstein ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@Kaligula_Minus masz owłosione st00pki?
@Opornik tak, ale za darmo nie pokazuję xD
@Kaligula_Minus erwinek się zgodzi na każdą zadaną przez ciebie kwotę xd
@Endrevoir jaką masz pewność że lubi włochate giry?
Hejtopismak
0piorunówHiszpania i Francja zmagają się z rekordowymi pożarami lasów. W regionie Madrytu ewakuowano 63 tys. osób, a w południowo-zachodniej Francji – 140 tys. Ogień zagraża stolicom obu krajów.

Hejtopismak
0piorunówSpaceX po raz trzynasty wystrzeliło swoją rakietę Starship. Tym razem z najnowszą generacją satelitów Starlink na pokładzie – i z nadziejami na udany lot.

Hejtopismak
0piorunów19-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce policji na Pradze Południe, gdy próbował wyłudzić 80 tys. zł od starszego mieszkańca Wawra. Metoda „na inwestora” okazała się skuteczna tylko do momentu przekazania koperty.
