Nikt nie wie, dlaczego krasnoludy, które w domu, w górach prowadzą spokojne, uporządkowane życie, zapominają o nim natychmiast, gdy tylko przeniosą się do miasta. Coś nachodzi nawet najbardziej nieskazitelnego górnika rudy i każe mu stale chodzić w kolczudze, nosić topór, zmieniać nazwisko na coś w rodzaju Gardłołapa Łydkopacza i zapijać się do ponurej nieprzytomności. Może powodem jest właśnie to, że w domu prowadzą życie spokojne i uporządkowane. Zapewne pierwszym marzeniem każdego młodego krasnoluda, który - po siedemdziesięciu latach pracy dla ojca gdzieś na dnie szybu — trafia do wielkiego miasta, jest najpierw napić się porządnie, a potem komuś dołożyć.
Jeżeliś widział kiedy rękę odciętą albo nogę, albo głowę odciętą, leżącą gdzieś tam z dala od reszty ciała, to w takim położeniu stawia sam siebie człowiek – o ile to od niego zawisło – który nie godzi się na to, co go spotyka w życiu,(...) Jakbyś się sam oderwał od jedności nakazanej przez naturę! Jako członek jej bowiem urodziłeś się, a teraz sam siebie odrąbałeś. Ale w tym wypadku podziwienia godną jest ta okoliczność, że możesz znowu sam siebie z nią zjednoczyć.
Po wczorajszej miałem dziś dość ale trafiłem na inny wydział. Przejmuje zmianę i dowiaduje się że maszyny na pół gwizdka idą bo coś tam coś tam. Pytam Janusza czy coś z tym zrobił ale on mówi że się nie zna i on gadał z technikiem a i z kierownikiem i ma tak iść puki się kręci. Myślę sobie nie mój cyrk nie moje małpy ale w obecnej sytuacji wprowadziłbym procedurę XYZ i zobaczył co się stanie. No ale pyrkolą sobie te maszynki i alarm bo kolejna sekcja grzewcza się wyłączyła. No to sobie myślę że krytyczny błąd i będę zatrzymywał halę. Ale przypomniałem sobie o procedurze XYZ i ja wprowadziłem bez konsultacji. No i maszyna wraca na pełną wydajność właśnie. I nie nikt mi nie podziękuję xd
W trzecim tomie kończymy drugą grę. Tutaj poznajemy przeszłość głównego bohatera oraz bezpośrednio widzimy jego starcie ze zdrajcą. Dowiadujemy się sporej dawki informacji o pozostałych i o motywach dlaczego wciągnął swoich przyjaciół do gry. Główny bohater rzeczywiście zaczynał dość niepozornie ale się rozkręca, a panele przedstawiające twarze potrafią stawać się momentami niepokojące i bardzo mi się spodobały. Kończymy przygotowaniami do trzeciej gry.
|| Wyznaje, że jego wcześniejsze oskarżenie Makoto o morderstwo było kłamstwem, a to on sam jest mordercą. Choć przyjaciele, szukając wymówek, mają nadzieję, że był to wypadek, obsługa potwierdza, że Yuuichi zabił z premedytacją trzy osoby. Odsuwają się od niego przerażeni, że go w ogóle nie znają. Zmęczony ich narzekaniem stwierdza, że trzymał się z nimi tylko dlatego, iż ktoś dla niego ważny uczył go, że przyjaźń jest najważniejsza. Mimo, że tego nie rozumie to starał się postępować zgodnie z jej słowami.||
Odbanowałem se ICD10F20, bo to dobry człowiek jest tylko spamował czasem w nocy. Ale pozostałych trzech barabaszy nie uwolnię nigdy. Tych chinacebula itp nie liczę, bo to oczywiste
Chyba pokonałem chorobę. Czuję się dużo lepiej, tylko za cholerę nie chce mi się spać. Spałem większość dnia, o 16 wypiłem kawkę i mógłbym teraz w sumie pójść na siłownię. #zdrowie#bezsennosc