Chyba pokonałem chorobę. Czuję się dużo lepiej, tylko za cholerę nie chce mi się spać. Spałem większość dnia, o 16 wypiłem kawkę i mógłbym teraz w sumie pójść na siłownię. #zdrowie#bezsennosc
Jako że już po 23, zwycięzca i wice wczorajszej edycji nie dają znaku życia a ja zająłem (ex aequo) trzecie miejsce to wezmę na swoje barki to brzemię.
Temat: początek roku szkolnego
kanapka
prymusa
babka
lamusa
Zasady:
* Masz podany temat i rymy
* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Po wczorajszej miałem dziś dość ale trafiłem na inny wydział. Przejmuje zmianę i dowiaduje się że maszyny na pół gwizdka idą bo coś tam coś tam. Pytam Janusza czy coś z tym zrobił ale on mówi że się nie zna i on gadał z technikiem a i z kierownikiem i ma tak iść puki się kręci. Myślę sobie nie mój cyrk nie moje małpy ale w obecnej sytuacji wprowadziłbym procedurę XYZ i zobaczył co się stanie. No ale pyrkolą sobie te maszynki i alarm bo kolejna sekcja grzewcza się wyłączyła. No to sobie myślę że krytyczny błąd i będę zatrzymywał halę. Ale przypomniałem sobie o procedurze XYZ i ja wprowadziłem bez konsultacji. No i maszyna wraca na pełną wydajność właśnie. I nie nikt mi nie podziękuję xd
Się ciesz że nagany nie dostałeś za nieuprawnione działanie.
Ja pracuję w korpo prawie pół życia i nauczyłem się że masz dwa wyjścia: możesz trzymać się procedur, strategii i poleceń i dostawać po d⁎⁎ie jeśli efekty będą słabe. Albo robić tak żeby było dobrze, nawet jeśli to oznacza omijanie powyższych, tylko nie wolno robić tego jawnie i pod żadnym pozorem o tym nie mówić. Tak żeby przełożeni w razie czego mogli twierdzić że o niczym nie wiedzieli :innocent:
Wiceprezes Bank of America, 32-letnia Erin Piacenti, została śmiertelnie dźgnięta nożem na Times Square w Nowym Jorku w pozornie przypadkowym i niesprowokowanym ataku. Według policji 49-letnia Pamela Cisneros wyjęła z torby dwa noże, najpierw zaatakowała 68-letniego mężczyznę, a
Odbanowałem se ICD10F20, bo to dobry człowiek jest tylko spamował czasem w nocy. Ale pozostałych trzech barabaszy nie uwolnię nigdy. Tych chinacebula itp nie liczę, bo to oczywiste
W trzecim tomie kończymy drugą grę. Tutaj poznajemy przeszłość głównego bohatera oraz bezpośrednio widzimy jego starcie ze zdrajcą. Dowiadujemy się sporej dawki informacji o pozostałych i o motywach dlaczego wciągnął swoich przyjaciół do gry. Główny bohater rzeczywiście zaczynał dość niepozornie ale się rozkręca, a panele przedstawiające twarze potrafią stawać się momentami niepokojące i bardzo mi się spodobały. Kończymy przygotowaniami do trzeciej gry.
|| Wyznaje, że jego wcześniejsze oskarżenie Makoto o morderstwo było kłamstwem, a to on sam jest mordercą. Choć przyjaciele, szukając wymówek, mają nadzieję, że był to wypadek, obsługa potwierdza, że Yuuichi zabił z premedytacją trzy osoby. Odsuwają się od niego przerażeni, że go w ogóle nie znają. Zmęczony ich narzekaniem stwierdza, że trzymał się z nimi tylko dlatego, iż ktoś dla niego ważny uczył go, że przyjaźń jest najważniejsza. Mimo, że tego nie rozumie to starał się postępować zgodnie z jej słowami.||