Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 6 godzin

gość

Typ wpisu

Lider

w Wojna wna Ukrainie

77piorunów
Obwód moskiewski (Rosja)

Wildberries RIP:blueberries: 16.08.2026

Inspirator14piorunów

2 kilometry kwadratowe spalonej powierzchni magazynowej. Wartość wraz ze zniszczonym towarem to już na pewno nie miliony a miliardy USD. Żeby nie zbankrutować Wildberries będzie musiało ile się tylko kosztów da przerzucić na handlujących na ich platformie (co robi dosyć sprawnie, wypłaca symboliczne odszkodowania). Dla Kremla to nawet ok, aby uniknąć egzekucji komorniczej wystarczy podpisać kontrakt i jechać na SWO. Niech Ukraińcy jeszcze trochę pocisną i już w 2026 będziemy mieli w Rosji recesję. W połączeniu z wyczerpywaniem się płynnych środków w funduszu dobrobytu narodowego trzeba będzie zacząć boleśnie ciąć wydatki finansowane z budżetu.

Tytan0piorunów

@Chrobry 2km2 to 2mln metrów kwadratowych, więc ponad 200tys m2 to ponad 0.2km2.

Aaaale, 200tys. m2 to 2000 arów, lub 20hektarów, a to w dalszym ciągu coś : >

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

50piorunów

361 335 + 6 + 3 + 6 + 506 = 361 856

Zgorzelec - Świnoujście vol. 2

Tryumf głowy nad rozumem

Rok temu ta trasa siadła elegancko, więc od razu wiedziałem, że przyjdzie czas ją powtórzyć. Pierwotnie miałem ruszyć w czerwcu, ale z uwagi na zapowiadany kataklizm pogodowy (non stop ulewy, burze i 6 stopni w nocy), jedynym racjonalnym posunięciem musiała być zmiana terminu. Zrekompensowałem to sobie udanym Gdańskiem tydzień później, więc nawet zbytnio nie bolało.

Letnie plany miałem mocno zagęszczone i jedyną wolną datą pozostał 15 sierpnia.

Do tego, gdy ja jechałem do Gdańska, mój znajomy z dwójką swoich znajomych miał jechać właśnie z okolic Zgorzelca do Świnoujścia, jednak musieli zrezygnować ze względu na silne burze. Ów znajomy ma parę latek na karku więcej ode mnie, jednak jest równie szybki, ale nie ma w ogóle doświadczenia w ultra. Zgadaliśmy się więc na wspólną jazdę, coś tam mu podpowiedziałem przed, a wiedziałem że więcej rzeczy przypomni mi się w trakcie kręcenia. Wyruszyliśmy ze Zgorzelca po 8 i od początku narzuciliśmy sobie dobre tempo, korzystając ze sprzyjającego wiatru. Pierwszy pit stop na 68. km zrobiliśmy bez żadnej przerwy w zaledwie 2h15min, jadąc po 15 min. zmianach. Wiedzieliśmy, że później będzie grzałka, ale mieliśmy nadzieje na sprawdzenie się prognoz, które wieściły największy upał na zachodzie Dolnego Śląska, a wyżej miały być max 32 stopnie. Takiego wała, jak trasa cała. 30 stopni było zanim wybiła 11:00, a przed 13 najpierw dobiło do 35, a później nawet 36 stopni. Dużo, bardzo dużo, a ja do tego znosiłem to o wiele gorzej niż podczas wypadu na Pomorze. Wydatnie pomagała w tym charakterystyka trasy, z nielicznymi fragmentami pod osłoną drzew. Przerwy robiliśmy czasem co dosłownie 20 minut, bo kręci się Ziemia wokół Słońca, a dostać można szału z gorąca. Na jednej z nich na ok. 140 km wypiliśmy po wiadrze wody i zamieniliśmy parę zdań z Polakami robiacymi taką samą trasę, ale rozbitą na kilka etapów. W momencie wsiadania na rower pomyślałem jedynie "o k⁎⁎wa, nie podoba mi się to", bowiem przeszły mnie silne dreszcze z zimna. 36 stopni, a mną telepie? Za⁎⁎⁎⁎ście. Następne 20 minut jechałem co prawda na przodzie, ale z każdą minutą izolowało mnie od otoczenia. Szczęśliwie wjechaliśmy właśnie do miasta, w którym oznaczone miałem netto i można było uzupełnić płyny, a także zjeść coś byle nie słodkiego. Od razu wszedłem na teren sklepu i ach, gdyby tylko zrobić coś na wzór heatmapy ze Stravy, mógłbym dostać etat w Ministerstwie Głupich Kroków. Piwo zero, izotonik, loda (nie wiem co mnie wzięło na niego xD) i słoną bułkę kupowałem przed blisko 20 minut. Kompletny nieogar. Całe szczęście, że spożycie ww. przyniosło pozytywny efekt i wróciłem do żywych. Ruszyliśmy dalej, jednak kręcenie przychodziło nam z coraz większym trudem. Po przerwie w Słubicach na domiar złego, przyszło nam jechać już nie tylko w 35 stopniach, ale także z porywistym wmordewindem. Zmiany zupełnie się posypały i mieliśmy fragmenty z jazdą po 22-24 km/h. Szczęśliwie, choć kierunek wiatru miał pozostać taki sam, na szczęście jego siła zmalała i jakoś pchaliśmy własne kropki na mapie.

Niestety wraz z zapadaniem zmroku, zauważyłem że lampka znajomego zostaje coraz częściej z tyłu. Spowodowane to było wyczerpaniem i problemami żoładkowymi. Niestety na 270 km., na kolejnej przerwie, podjął decyzję, że nie warto ryzykować rozwalenia sobie mordy o beton w letargu i ogarnął sobie nocleg 15 km dalej. Bardzo mądra decyzja, a przy okazji rzucona pułapka w moją stronę, bowiem nocleg był atrakcyjny cenowo, w pokoju były 3 łóżka, a w nocy istniało spore ryzyko kilkugodzinnych opadów deszczu. Walka jaką stoczyłem ze sobą, zdając sobie sprawę, że pękła ledwo połowa trasy, a ja zdecydowanie nie mam dobrego dnia, to były poważne ciężary.

Wygrałem ją jednak, w czym istotny wpływ miał nasz forumowy koleżka @npnptcn, który z d⁎⁎y wywołał mnie do tablicy na privie. Lepiej sprawdźcie swoje telefony, czy nie macie pod klapką od baterii włożonej pluskwy. Pocieszył mnie, że może lać przez wiele godzin lub tylko chwilę... co sprawdziło się w najoptymistyczniejszym wariancie i zaledwie 20 minut jechałem w deszczu. Los był aż nadzbyt łaskawy, bo przez kolejne 2 godziny jechałem nonstop po kałużach, które wskazywały na potężną ulewę, która tamtędy przeszła. W nocy szło mi całkiem w porządku, przerw nadal było dużo, ale waty ruszyły się nieco w górę. Odliczałem czas do wschodu słońca i gdy zaczynało powoli jaśnieć, wiedziałem że już dokręcę do końca. Niewiele robiłem sobie nawet z wiatru, który tylko na nielicznych fragmentach pokazywał rogi i miał coś do powiedzenia. Ostatnie 4 godziny jazdy nieśmiało określę jako mój popis, bowiem całkowicie udało mi się zdominować zmęczenie i wykręcić ok. 230W NP. Jeszcze rok temu w moim stałym programie dłuższych wypadów było to, że nie miałem siły na depnięcia w końcowych fragmentach, a dzisiaj jedynie bardzo słaby tydzień pod kątem snu i upał, spowodowały męczarnie. Ostatecznie po ponad 26 godzinach udało mi się dojechać do celu podróży i zeżreć na plaży najpyszniejszą pizzę świata, popitą równie dobrym browcem. Kwestia ta nie jest kwestią sporną xD

PS. W jakiś sposób Bryton ukradł mi kilka km, ale jak dokładnie, to pozostanie już jego słodką tajemnicą.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Humor obrazkowy

46piorunów

Osobistość17piorunów

Memy źródłem wiedzy wszelakiej. Nawet bym nie wiedział, że nasz narodowy kibol to powiedział.

GURU19piorunów

@kainserezc ALE ON NIE CZYTA Z KARTKI!!111одинодинодин

Chuj tam, że nawet tego co ryje na pamięć nie potrafi wyrecytować bez przejęzyczenia i nie chodzi mi nawet o to Monte Cassino. On najzwyklejsze polskie słowa myli.

Ale ryknął xd

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

45piorunów

Praga w pobliżu ruskiej ambasady

i chyba

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Dyskusje

38piorunów

Takie o sobie wczoraj po nocy robiłam - nie to żeby to był jakiś odkrywczy kształt ale wydaje mi się przyjemny np na kolczyki :3
Najchętniej bym jakieś wielkie/ciężkie kloce zrobiła siedząc nad nimi miesiąc ale to chyba nie będzie dobry model biznesowy - zwłaszcza na początek - może kiedyś będzie na to przestrzeń.
Z poleru jestem zadowolona bardzo (fajnie na drugim zdjęciu widać) bo pojechałam to chyba najdrobniejszą pastą -Luxor pomarańczowa 0,1μ - trochę to trwało ale kurcze, chyba było warto :D
Wybczcie pseudomacro pooranych palców - coś musi być porysowane żeby coś mogło sobie błyszczeć :P

GURU3piorunów

@Vacua hmm... Czy to się nie brudzi?

GURU1piorunów

@Vacua no tak, tak, ale tak sobie pomyślałem - masa otworów, jakaś pusta przestrzeń otoczona ta "siatką", to musi pięknie łapać kurz i pot/naskórek z dłoni...

Stąd moje pytanie - to można myć? A jeśli tak, to jak?

Zawodowiec1piorunów

@sireplama myślę, że taki wisiorek to musiałby lata zbierać kurz żeby to faktycznie był problem do wyczyszczenia domowymi metodami, co by wleciało tam z atmosfery to którąś strona też wyleci, jak się raz na jakiś czas przeleje wodą z kranu i wysuszy dokładnie to wystarczy :)
Gdyby się już zebrało naprawdę, naprawdę dużo po wielu latach leżenia pod ziemią to jakąś delikatną szczoteczką z włosia i ciepła wodą pewnie można, chociaż wszystkie wyroby zawsze można dać na odświeżenie też.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Specjalista

w Dyskusje

34piorunów

Mój pierwszy tak duży obraz - tym razem poeksperymentowałem też z metalicznymi odcieniami co całkiem spoko wygląda w zależności od światła - Veins II

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wybierz Społeczność

28piorunów

Nie chcę nic mówić, ale polscy pielgrzymi udający się do miejsc świętych to albo jakiś błąd w matrixie albo znak od Boga, że może lepiej siedzieć w domu. W latach 2001-2026 odnotowano łącznie 42 poważne wypadkipolskich autokarów. Zginęło w nich 148 osób, a około 846 zostało rannych. Osiem z tych zdarzeń dotyczyło wyjazdów pielgrzymkowych, co stanowi około 19 proc. wszystkich wypadków. Ich skutki były jednak nieproporcjonalnie tragiczne: w katastrofach autokarów z pielgrzymami zginęło 85 osób, czyli ponad 57 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych, a około 233 zostały ranne - mniej więcej 28 procent ogółu rannych.

[Tu można włączyć podkład muzyczny z Archiwum X]
W Europie działa co najmniej kilkadziesiąt dużych sanktuariów maryjnych, a po uwzględnieniu lokalnych miejsc kultu ich liczba idzie w setki. Miejsca te są odwiedzane każdego roku przez tysiące Polaków. Spośród ośmiu opisanych wypadków polskich autokarów pielgrzymkowych aż cztery były związane z wyjazdami do Medziugoria. Oznacza to, że cel ten odpowiada za 50 procent wszystkich zdarzeń uwzględnionych w zestawieniu.

1 lipca 2002, Balatonszentgyörgy, Węgry
20 zabitych, 31 rannych. Autokar przewrócił się i wpadł do rowu w trakcie wyjazdu do Medziugoria.
Źródło: https://www.gov.pl/web/wegry/pamiec-o-ofiarach-wypadku-autokaru

30 września 2005, Jeżewo Stare, Polska
Autokar z maturzystami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy zderzył się z ciężarówką i spłonął. Zginęło 13 osób, w tym 10 uczniów, a ponad 40 zostało rannych.
Źródło: https://tvn24.pl/polska/wypadek-autokaru-pod-jezewem-jedenastu-maturzystow-zginelo-wyroki-ws-katastrofy-ra484467-ls3415945

16 czerwca 2007, Beled, Węgry
W trakcie powrotu z Medziugoria do Łodygowic, autokar zjechał z drogi i dachował; podejrzewano zaśnięcie kierowcy. 1 osoba zginęła, 28 pielgrzymów zostało rannych.
Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-tragiczny-wypadek-polskiego-autokaru%2CnId%2C821400

22 lipca 2007, Vizille koło Grenoble, Francja
26 zabitych i 24 rannych. W drodze powrotnej z sanktuarium La Salette, autokar wypadł z górskiej drogi, spadł w przepaść i stanął w płomieniach.
Źródło: https://tvn24.pl/swiat/tragiczny-wypadek-polskich-pielgrzymow-we-francji-ra29025-ls3602400

29 sierpnia 2019, Klewki pod Olsztynem, Polska
Autokar z 41 pielgrzymami jadącymi do Gietrzwałdu przewrócił się podczas unikania samochodu wykonującego niebezpieczny manewr. Do szpitali przewieziono 29 osób, bez ofiar śmiertelnych.
Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-wypadek-autokaru-z-pielgrzymami-29-osob-w-szpitalach%2CnId%2C3174676?

5 lipca 2022, Moisei, Rumunia
Pielgrzymka do sanktuariów Rumunii i Bałkanów. Autokar z 49 Polakami zjechał z drogi i uderzył w budynek. Zginął kierowca, 8 osób zostało rannych.
Źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-07-05/rumunia-wypadek-polskiego-autokaru-media-nie-zyje-kierowca/

6 sierpnia 2022, autostrada A4 koło Varaždinu, Chorwacja
12 zabitych i 32 rannych, w tym 19 ciężko. Autokar udający się do Medziugoria zjechał z autostrady do rowu.
Źródło: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1391755%2Cpilne-wypadek-polskiego-autobusu-w-chorwacji-zginelo-11-osob-wielu-rannych

16 sierpnia 2026, Mezőkeresztes, Węgry
12 zabitych, kilkadziesiąt osób rannych, 40 pozostawało pod opieką medyczną. Autokar zjechał z autostrady M3 i przewrócił się. Poalcy wracali z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny na Podkarpacie.
Źródło: https://rzeszow.uw.gov.pl/aktualnosci/tragiczny-wypadek-na-wegrzech-zgineli-mieszkancy-podkarpacia

Inne głośne wypadki polskich autokarów:
29 lipca 2001, okolice Kostenca, Bułgaria
Polski autobus zderzył się z jadącą przed nim ciężarówką. Zginęła 1 osoba, a 5 zostało rannych.

26 sierpnia 2001, Nowe Miasto nad Wagiem, Słowacja
Kierowca autokaru, próbując uniknąć zderzenia z szybko nadjeżdżającym samochodem osobowym, zjechał z dwumetrowej skarpy. Pojazd przewrócił się na bok. Zginęła 1 osoba, a 15 zostało rannych.

4 lipca 2002, Górna Austria
Polski autokar jadący na wycieczkę do Włoch i San Marino uległ wypadkowi. Zginęły 2 osoby, a 5 zostało ciężko rannych.

14 lipca 2002, okolice Devy, Rumunia
Autokar wiozący 47 polskich dzieci na kolonie do Bułgarii uległ wypadkowi około 400 kilometrów od Bukaresztu. Zginęło 6 osób, w tym pięcioro dzieci, a kilkanaście zostało rannych.

27 października 2003, Egipt
Autokar z polskimi turystami, wracający z wycieczki z Kairu do hotelu w Hurghadzie, wypadł z drogi i dachował. Zginęło sześciu polskich turystów, egipski kierowca oraz przewodnik. Rannych zostało 21 osób.

20 stycznia 2005, autostrada na północ od Chemnitz, Niemcy
Autokar kursujący z Wałbrzycha do miast w południowych Niemczech uległ wypadkowi. Ciężko rannych zostało 9 osób, a kolejnych 20 odniosło lekkie obrażenia.

14 maja 2005, Czechy
Polski autokar spadł z trzymetrowej skarpy po tym, jak pod jadącym pod górę pojazdem zarwało się pobocze. Rannych zostało 15 osób, w tym 3 ciężko. Autokarem podróżowali głównie rodzice z dziećmi uczestniczący w Rajdzie Poczty Polskiej.

koniec maja 2005, Mohelnice, Czechy
Autokar przewożący polskich turystów wracających z Chorwacji uległ wypadkowi niedaleko Szumperka. Lekkie obrażenia odniosło 19 osób.

13 kwietnia 2006, Egipt
Autokar z 20 polskimi turystami, jadący z Szarm el-Szejk do Kairu, uległ wypadkowi. Zginęła 1 osoba, a 9 zostało rannych.

czerwiec 2007, Niemcy
Autokar jadący z Olsztyna do Paryża uległ wypadkowi. Rannych zostało 9 osób.

8 sierpnia 2007, okolice Dunkierki, Francja
Polski autobus przewrócił się na zjeździe z autostrady prowadzącym na parking. Zginęły 3 osoby, a około 25 zostało rannych.

29 marca 2008, okolice Wels, Austria
Polski autokar zjechał z autostrady i przewrócił się. Zginęła 1 osoba, a około 40 zostało rannych.

11 lipca 2008, okolice Inđiji, Serbia
Autokar przewożący 66 polskich turystów wracających z Bułgarii uległ wypadkowi około 20 kilometrów od Belgradu. Zginęło 6 osób, a 13 zostało ciężko rannych.

27 lipca 2008, San Donà di Piave, Włochy
Polski autokar przewożący 71 turystów przewrócił się na północy Włoch. Rannych zostało ponad 20 osób.

15 sierpnia 2008, zachodnia Rumunia
Autokar wiozący 46 polskich uczniów wpadł do rowu. Rannych zostało 26 uczniów oraz bułgarski kierowca pojazdu.

5 września 2009, autostrada Stambuł–Ankara, Turcja
Autokar, którym podróżowało po Turcji 45 Polaków, uległ wypadkowi. Rannych zostało 6 osób.

26 czerwca 2010, okolice Antwerpii, Belgia
Polski samochód dostawczy uległ wypadkowi na autostradzie E34. Zginęły 3 osoby, a 4 zostały ciężko ranne.

1 lipca 2010, Bawaria, Niemcy
Polski autobus jadący w kierunku Norymbergi zderzył się z ciężarówką. Poszkodowanych zostało około 30 osób.

26 września 2010, autostrada A10 pod Berlinem, Niemcy
Samochód osobowy uderzył w polski autokar przewożący 47 pasażerów. Zginęło 14 osób, a 28 zostało rannych.

4 października 2010, okolice Wollina, Niemcy
Polski bus uległ wypadkowi na autostradzie A2 niedaleko Poczdamu. Zginęły 2 osoby, a 5 zostało rannych.

4 grudnia 2010, okolice Brunszwiku, Niemcy
Polski autokar liniowy jadący do Brukseli uległ wypadkowi na autostradzie A2. Rannych zostało 14 osób, w tym 3 ciężko.

noc z 15 na 16 kwietnia 2011, okolice Chemnitz, Niemcy
Polski autokar liniowy zjechał z pasa, wpadł do rowu i przewrócił się na bok na autostradzie A4. Rannych zostało 11 osób.

4 sierpnia 2011, pogranicze stanów Nowy Jork i Pensylwania, USA
Autokar przewożący 28 Polaków uległ wypadkowi. Rannych zostało 17 pasażerów; ich obrażenia nie były poważne.

12 sierpnia 2011, Magyarcsanád, Węgry
Autokar na polskich tablicach rejestracyjnych wypadł z drogi i uderzył w przydrożne drzewa. Nikt nie został ranny.

30 sierpnia 2011, okolice Sebeș, Rumunia
Autokar wiozący uczniów łódzkiej szkoły muzycznej z festiwalu w Bułgarii zderzył się z ciężarówką. Rannych zostało 20 osób.

26 września 2011, Černá Hora pod Brnem, Czechy
Autokar z 29 polskimi turystami wracającymi z wakacji w Chorwacji wpadł do rowu. Wszyscy poszkodowani odnieśli lekkie obrażenia.

28 listopada 2011, Porta Westfalica, Niemcy
Autokar przewożący ponad 40 Polaków najechał na ciężarówkę ze żwirem na autostradzie A2. Lekkie obrażenia odniosło 12 osób.

15 lutego 2012, Saksonia, Niemcy
Polski autobus z 49 osobami na pokładzie wpadł w poślizg i uderzył tyłem w filar wiaduktu na autostradzie A4. Zginęła 1 osoba, a 7 zostało lekko rannych.

22 maja 2012, okolice Šumperka, Czechy
Autokar wypadł z drogi między miejscowościami Rovensko i Postřelmůvek. Kierowca najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem. Rannych zostało 6 osób.

6 czerwca 2012, okolice Drezna, Niemcy
Autokar zderzył się z ciężarówką na autostradzie A4. Lekko rannych zostało 25 pasażerów; nikt nie zginął.

25 sierpnia 2012, północna Serbia
Polski autokar wycieczkowy wracający z Bułgarii uległ wypadkowi na autostradzie. Pasażerowie nie odnieśli obrażeń, lecz zginęło trzech serbskich policjantów, w których wjechał pojazd.

11 września 2012, okolice Miluzy, Francja
W wypadku polskiego autokaru w Alzacji zginęły 2 osoby, a ponad 40 zostało rannych.

19 lipca 2014, okolice Drezna, Niemcy
Polski autokar zderzył się z ukraińskim autokarem oraz mikrobusem. Zginęło 11 osób, a 69 zostało rannych.

11 lipca 2017, okolice Feketića, Serbia
Polski autokar wracający z Grecji wypadł z drogi i przewrócił się na autostradzie. Zginęła 1 osoba, a 25 zostało rannych.

Źródło: https://www.rp.pl/wypadki/art45004551-katastrofy-polskich-autokarow-bilans-najgrozniejszych-zdarzen-od-dekad

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

32piorunów

Idę na Klimcoka, hej

Autorytet2piorunów

@Zielczan Trzymaj dutki w różnych miejscach, coby miejscowe gorolskie pomioty Tobie nie rozkradły, hej!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Rowerowy Równik

24piorunów

361 295 + 5 + 35 = 361 335

Miałem dzisiaj jechać tylko po bułki, ale trochę mnie poniosło

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Sprawdziłem to kilka razy. Niestety nadal wychodzi, że zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (100 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

23piorunów

28 875,40 + 12,16 + 12,73 + 13,27 + 5,27 + 21,37 + 21,37 + 31,72 = 28 993,29

Minął tydzień - i chyba mam wypaczone postrzeganie, bo miałem wrażenie że było słabo a w sumie tylko jeden dzień był kiepski xD Może to dlatego, że planowałem parę papatonów na początku tygodnia i nie bardzo wyszło,  a może dlatego że Becia mnie odstawiła w wyzwaniu o parę długości 😅

No w każdym razie jeśli chodzi o tempo to było bardzo średniawo, natomiast dystans wyszedł nawet przyzwoity - z dość mocnym zamknięciem dwoma papatonami i jednym uberpapatonem czeskim 😊 Oczywiście najwięcej radochy dał ten ostatni, tym bardziej że w końcu się przebiegłem po moich ukochanych okolicach Makowa Podhalańskiego - tym razem pętelka przez Grzechynię, Stryszawę i Suchą Beskidzką. Wyruszyłem trochę później niż planowałem,  bo o 4:56 - w sumie ze 30 minut wcześniej to by były totalne ciemności, więc nawet dobrze wyszło. Tradycyjnie miałem lekkiego pietra na pierwszym kilometrze przez las, bo oczywiście przepłoszyłem jakieś dziki i latały na różne strony - jeden leciał równolegle do drogi, aż zacząłem odruchowo wypatrywać za drzewami na które by można się ewakuować 😵💫 Szczęśliwie każdy pobiegł w swoją stronę, a na dalszych kilometrach już tylko płoszyłem sarny i wkurzałem lokalne burki xD

Naturalnie po drodze odwiedziłem warownię Natanka, ale że nie jestem dziennikarzem z TVNu to nie zapadła się pode mną ziemia 😏 Stamtąd trzeba było się jeszcze tylko trochę powspinać i po niespełna 13 kilometrów 95% podbiegów była za mną, a ja mogłem się z radością puścić w dół doliny  Stryszawy 🤩

Doleciawszy do dolnej Stryszawy skręciłem już na Suchą Beskidzką - tam zamiast lecieć wzdłuż głównej drogi poleciałem górnymi uliczkami osiedlowymi, okrążyłem szpital i zauważywszy, że coś za mało tych kilometrów jest skręciłem w kierunku Rynku i stamtąd na trasę do punktu widokowego. Sam punkt widokowy sobie odpuściłem, bo podejście jest arcymordercze i nie chciałem przechodzić do marszu - nawet pierwszy segment podejścia był taki, że prawie się poddałem 🤪 Ale to tyle z podbiegami, stąd już było tylko z górki j płasko 😎

Po drodze trafił się 😍

Doleciałem w sam raz na czeski uberpapaton, obudziłem rodzinę, wykąpałem się i wtranżoliłem ćwiartkę wielgachnego arbuza 😋

Wyszło niecałe 600 metrów pod górę ☺️

A teraz relaksik na leżaczku, niech się śniadanko w bebzonie układa 😁

Miłej niedzieli! ❤️

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów


Plaża FKK (nudystów). Wtarabania się Helga jakieś 40lat, 130kg wagi żywej wraz z Hansem, wygląd normalny obładowanym dobytkiem. Rozbijają się niedaleko, ciuchów (na szczęście) nie zrzucają. Nikomu to nie przeszkadza że textylni siedzą, normalne.
Jednakże Helga co chwilę napierdala Hansa po głowie gazetą i opierdala że się za cyckami ogląda... Dosłownie co minutę Hans dostaje zjobę "co, młode Ci w głowie?", "Nie gap się na nią, ja już Ci się nie podobam" Cringe w uj.
Hans chce iść popływać to nie, bo będzie za dupami się oglądał a dla jego hipopotamicy woda jest za zimna. I tak qrwa w kółko.
Zebraliśmy dobytek i przenieśliśmy się 100 metrów dalej
Pozostało jedno, wielkie Wtf. Po c⁎⁎j w ogóle iść na plażę? Hans na opaskę na oczy nosić czy jak? Do tego jeszcze fkk?
Ludzie są po⁎⁎⁎⁎ni.

GURU14piorunów

Nie rozumiem jak mozna siedziec w zwiazku jak w wiezieniu, wiadomo ze nie zawsze jest rozowo ale jak typ ma takie pieklo na plazy to coto za zycie, na⁎⁎⁎ac nadgodzin i malpka przy smietniku jak wynosisz smieci bo wez z taka osoba wysiedz.

Autorytet2piorunów

@ErwinoRommelo Pytałem zawsze o to klientów narzekających w moim spożywczaku jak kupowali małpkę z naciskiem, bym nie mówił ich żonom, jak będą robiły zakupy.

Zawsze ripostowałem, że ja nawet nie mam pojęcia która z 500-600 osób codziennie przychodzących do sklepu to jego żona.

GURU2piorunów

@Alembik z jednej strony samotnosc przejebana a z drogiej skonczyc tak jak Hans... Juz sie nawet nie bede odpala z teoriami ze jakby o takim traktowaniu przez swojego faceta napisala jakas aktoreczka na X to typo by byl bez pracy i z wezwaniem do sadu tak w max tydzien.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Spełniłem dwa marzenia za jednym zamachem.

Kupiłem największy (kiedyś) zestaw Lego, Sokoła Millenium. A drugie, kupiłem klocki na raty 0%

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Ah shit here we go again. Znów boty i pożyteczni idioci zaczynają.

Tym razem też sprawa gdzie znam kogoś kto zna kogoś. Kierowcy Polacy a pasażerowie jechali bez pasów.

FB do zbanowania jest.

Pokaż więcej komentarzy (8)