FurtoGruba ryba
12piorunówDzień 297., strona nr 543
Mosiek był bardzo pracowity. Zaczął handlować lodami na placu bankowym wprost z kartonu. Po roku sprzedawał lody z podręcznego wózka, a po trzech był już właścicielem małej lodziarni stojącej w tym atrakcyjnym punkcie. Któregoś dnia do lodziarni wchodzi znajomy Mośka, Icek:
- Mosiek, miło cię spotkać po latach! Jak idzie interes?
- Nie narzekam, a co u Ciebie?
- Nie jest dobrze. Potrzebuję pożyczki...a może Ty pożyczysz mi 1000 zł na tydzień?
- Absolutnie wykluczone!!!
- Ale dlaczego absolutnie?
- Icek, widzisz ten bank? Ja mam z nimi taką umowę: ja nie pożyczam pieniędzy, a oni nie sprzedają lodów.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto













