Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika splash545 w Memy

Lider

w Memy

82piorunów

Komentarze (40)

Gruba ryba6piorunów

@splash545 widzę ze komentujący nie rozumieją ze istnieje różnica między „wybieram ze się nie gniewam, bo c⁎⁎j mnie to boli”, a „czuje gniew, ale niczego nie rozpierdole bo umiem zachować spokój”.

To chyba bardziej chodzi o to, żeby się nie wkurwiac jak ktoś Ci zajedzie drogę, albo jak się autobus spóźni. Zrozumieć ze jeśli się spóźnisz to będziesz spóźniony, a czasu już nie cofniesz żeby zmienić rzeczywistość i możesz tylko pogorszyć swoją sytuacje zajeżdżając chłopu drogę i samemu tamując ruch, albo krzycząc na kierowcę który odmówi jechania dalej do przyjazdu policji.

To trzeba pomyśleć na spokojnie a nie się wkurwiac na OPa ze celnie nas punktuje i jeszcze tym epatować.

Autorytet3piorunów

@wombatDaiquiri bo wszyscy komentujemy mema, który jest uproszczeniem. Definicje nam się nie zgadzają.

Wg mnie, nie chodzi o kontrolowanie gniewu, tylko o kontrolowanie reakcji na powstanie emocji gniewu.

Osobistość12piorunów

To tłumienie emocji zjada od środka

Osobistość1piorunów

@splash545 tak, to jest zdrowe mieć takie podejście stoickie. Ale to jest jak mięsień, który musisz wytrenować. Wybierając stoicyzm z dnia na dzień na grubo ryzykujesz pogorwwniem swojego zdrowia psychicznego, czego jestem żywym przykładem. Emocje trzeba powoli oswajać, a nie zamyka w ścisłym rezerwacie z zakazem wstępu.

Gruba ryba1piorunów

@splash545 wszystkie emocje są OK, emocje są tylko informacjami, że coś tam się w środku zadziało. Reakcje na te emocje mogą być nie OK.

Lider0piorunów

@peposlav

jak emocja może nie powstać? możesz próbować jej nie czuć, ale to nie znaczy, że ona zniknie. tak samo jak złość, radość itp

Dzieki treningowi i przeprogramowaniu swoich automatycznych reakcji z reakcji skrajnych na te bardziej umiarkowane

: radość jest ok - ekscytacja nie; niezadowolenie jest ok - gniew nie; smutek jest ok - użalanie się nie.

Przecież gdy odczujesz trochę smutku albo niezadowolenia, to nie musisz nic z tym robić, a z wkurwieniem i głębokim żalem jak najbardziej.

Takie przeprogramowanie reakcji można zrobić przez regularne wykonywanie ćwiczeń mentalnych np. stoickich, ale też buddyjskich i psychologicznych.

Gruba ryba1piorunów

@peposlav np możesz zwalić konia jak czujesz rosnąca frustracje seksualna zamiast czekać aż zakwitnie i dokonać egzekucji szmat które nie chciały cie przelecieć

Lider2piorunów

@peposlav

Poznaj, w jaki sposób namiętności powstają, wzrastają i przybierają nadmierne rozmiary. Oto pierwsze ich poruszenie nie jest dobrowolne, jest jak gdyby wylęgiwaniem się namiętności i pewnego rodzaju groźbą. Drugie następuje za zgodą woli, jeszcze nie zaciętej w uporze: trzeba by, żebym się zemścił, skoro doznałem obrazy; trzeba by temu a temu wymierzyć karę, skoro popełnił występek. Trzecie poruszenie już nie daje się pohamować, już nie tylko pragnie się zemścić, gdy trzeba, lecz przede wszystkim oponowuje rozum. Pierwszego odruchu nie jesteśmy w stanie uniknąć za pomocą rozumu, podobnie jak objawów występujących w ciałach, o czym mówiliśmy wyżej, jak na przykład, by cudze ziewanie nie pobudzało i nas do ziewania, by automatycznie nie zamykały się oczy, gdy nagle zagrożą im palce. Takim odruchom rozum nie może zapobiec, a przyzwyczajenie i pilna uwaga osłabiają poniekąd wrażliwość. To drugie jednak poruszenie, które z rozmysłu się rodzi, rozmysłem bywa tłumione.*

Seneka, O gniewie

*I żeby nie było nie chodzi tu o tłumienie emocji, lecz wrażenia nim zdąży się w tę emocję przekształcić. I nie jest to proste i wymaga praktyki. Bo trzeba to zrobić w odpowiednim momencie, żeby nie wpaść w pułapkę i nie próbować tłumić już faktycznie powstałej emocji.

Inspirator3piorunów

Gniew może pojawić się na dwa sposoby:

* Błyskawicznie, jako reakcja na bodziec zewnętrzny.

* Powoli narastać, poprzez wewnętrzny dialog, myśli.

Ten pierwszy może być niezależny od nas, trzeba włożyć trochę energii i myślenia, aby go skontrolować.

Ten drugi jest kontrolowany przez nas i sposób w jaki myślimy, dlatego można go powstrzymać np. poprzez stoicką czy chrześcijańską praktykę i naukę

Gruba ryba2piorunów

@splash545 jak emocja może nie powstać? możesz próbować jej nie czuć, ale to nie znaczy, że ona zniknie. tak samo jak złość, radość itp

Lider4piorunów

@ruhypnol a czy nie ma nic po środku? Nie można by zrobić tak, żeby gniew nie powstał? Na przykład przez złapanie odczucia gdy jest w zalążku i nie identyfikowanie go z automatu jako krzywdy. Można zacząć jeszcze wcześniej i zastanowić się w jakich sytuacjach wpadamy w gniew i gdy uznamy, że nie jest to informacja do konieczności życiowej zmiany, to przygotować się na to zawczasu, żeby nie musieć później odreagowywać swojego rozchwiania emocjonalnego.

Gruba ryba4piorunów

@splash545 co za pierdololo, gniew to emocja, wyrażone emocje nie zjadają od środka.

zamiast powinno być

Kompan0piorunów

@splash545 motywacja zawsze wychodzi z potrzeb a te odczytujemy dzieki emocjom. Racjonalizowanie emocji może być szkodliwe. Intelekt jest nadbudówką nad emocjami. Dzikie dzieci nie potrzebują języka by wiedzieć czego im potrzeba. Kastrowanie emocji prowadzi do... no właśnie np. nadmiernego gniewu 😉

Lider0piorunów

@Taxidriver oczywiście, że się da. Ja wychodzę z założenia, że istnieje pewna grupa osób, która będzie się zachowywać jak debile i nic na to nie poradzę. A takie wkurzanie się i wyzywanie kogoś bo coś zrobił na drodze, to nie sądzę, że taka osoba po opierdolu się zreflektuje, weźmie do serca i już więcej nie będzie tak robić, więc po prostu to olewam. Mogę machnąć ręką albo zatrąbić jak widzę, że ktoś mógł nie zauważyć swojego błędu, ale na pewno nie będę się bawić w wychowawcę jakiegoś randoma na drodze, oburzał się i wyzywał.

Lider2piorunów

@Taxidriver tylko, że pod wpływem gniewu nasze reakcje są często przesadzone. Można powiedzieć coś czego wcale się nie myśli. Zamiast krzyku proponowałbym rozmowę i zdrową komunikację w związku. Można się dogadać i nawet wyznaczyć twarde granice i nie trzeba przy tym się wkurwiać i krzyczeć.

A w ryj można komuś dać za mocno i spieprzyć sobie życie przez wyrok przez odreagowanie w jakiejś głupiej sytuacji.

Kompan1piorunów

@splash545 złość motywuje do działania i zmiany. Wszystkie emocje są potrzebne do odnalezienia i zaadoptowania się do rzeczywistosci i swoich potrzeb

Gruba ryba3piorunów

@splash545 jak to nie dać paliwa by zmieniło się w emocje? XD

Co to za brednie. Emocje to emocje, czy chcesz czy nie - pojawiają się. Możesz dopiero modyfikować swoje zachowanie pod wpływem emocji, a nie same emocje. Gniew może np informować, że ktoś znacząco przekroczył Twoje granice, co nie oznacza od razu, że masz komuś dać w pysk XD

Gruba ryba1piorunów

@peposlav wydaje mi się że chodzi tu o taki choleryczny gniew typu "stary wziął się za robotę w sobotę, nie do końca wiedział jak się za to zabrać, teraz coś co działało całkowicie poprawnie leży rozpierdolone, a stary drze na wszystkich morde".

Lider4piorunów

@Taxidriver żeby nie dać przypadkiem komuś w ryj; albo nie nakrzyczeć niepotrzebnie na bliską osobę; lub po prostu, żeby być w dobrym humorze zamiast się wkurzać? ¯\\(ツ)

Lider5piorunów

@peposlav chcesz, to pozwalaj się wzburzać i wyrażaj później te swoje emocje, natomiast stoik nie dopuszcza by powstały. Po co wyrażać gniew i pilnować się, żeby nie przesadzić – a o to wcale nie trudno – skoro można sprawić by w ogóle nie powstał. Złapać to odczucie w odpowiednim momencie kiedy jest w zalążku i nie dać mu paliwa by zmieniło się w emocje, z którą wtedy trzeba coś zrobić. Na tym polega stoicyzm, żeby zachować wewnętrzną równowagę w różnych okolicznościach, a nie bujać się od wzburzenia do wyładowania.