Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ruhypnolOsobistość

Dołączył/a:

  • 47 wpisów
  • 1423 komentarzy
  • 3 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

41piorunów

Ale wczoraj miałam towarzyski dzień na siłce, jak nigdy. Najpierw w szatni spotkałam kuzynkę, a na sali jedna z babek, którą już widziałam tu kilka razy, powiedziała do mnie "cześć".

Jeszcze trochę i będę przybijać piąteczki z koksami XD

Gruba ryba17piorunów

@Mahjong

Mnie zaskoczyła, gdy dziewczyna powiedziała mi, że w damskiej szatni nikt nie mówi sobie „cześć”, jeśli się nie znają.

Tymczasem w męskiej większość chłopów mówi.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kosmonauta

w Heheszki

39piorunów

kurcze, nie planowałem aż tyle, no ale dobiorę do smarta

Mocarz8piorunów

Nie ma w powiązanych szpadla lub wapna gaszonego? 😂

Swoją drogą w jakimś budowlanym markecie jest gruba czarna folia 20 m kw. Dexter 😂

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Dyskusje

21piorunów

Może ktoś uzna mnie za dziwną, ale nie podoba mi się serial "Życie oczami Cunk". Zupełnie nie bawi mnie konwencja programu, gdzie prowadząca zadaje głupie pytania specjalistom w swojej dziedzinie. Nie mam poczucia, że pytania te choć głupie, to jednak ciekawe, wręcz przeciwnie. Na większość z nich odpowiedzi są znane i oczywiste, więc nie czuję, że mimo prostej formy prowadzą do poszerzenia wiedzy na jakiś temat, a i ich komediowy wydźwięk przez to zupełnie mi nie siada.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Psychologia

84piorunów

Teoria dysonansu obaliła również pochlebny dla nas pogląd, że my, ludzie – Homo sapiens – przetwarzamy informacje w sposób logiczny i racjonalny. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Jeśli nowe informacje są zgodne z naszymi przekonaniami, to uznajemy je za wiarygodne i użyteczne – myślimy: „Zawsze to mówiłam!” Jeżeli jednak napływające informacje są niezgodne z naszymi przekonaniami, to uważamy je za błędne lub głupie: „Co za idiotyczny argument!”. Nasza potrzeba zgodności jest tak silna, że kiedy jesteśmy zmuszeni rozważyć dowody sprzeczne z tym, w co wierzymy, na ogół potrafimy znaleźć sposób, aby skrytykować, wypaczyć lub zignorować te informacje, a co za tym idzie – podtrzymać, a nawet umocnić, swoje dotychczasowe przekonania. Tę gimnastykę umysłową określa się mianem „błędu konfirmacji”.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Inspirator

w Dyskusje

32piorunów

[Opisuję śmieszne, nietypowe, zaskakujące sytuacje wynikające z ZA mojego syna. Każda osoba z Aspergerem jest inna, każdy z inną intensywnością odczuwa trudności w poszczególnych sferach. To, co charakterystyczne dla mojego syna, może zupełnie nie odzwierciedlać problemów i mocnych stron innych osób z ZA.]

Mój syn od dawien dawna ma bardzo atawistyczną relację z wodą. Woda wyzwala w nim potrzebę eksperymentowania sensorycznego. Już w przedszkolu panie regularnie relacjonowały, że jak idzie umyć ręce przed posiłkiem, to spędza w łazience bardzo dużo czasu, leje wodę, nierzadko jest potem mokra podłoga i on sam.

Działo się tak w przedszkolu, działo się i w szkole, głównie w klasach 1-3. Wtedy również wysłuchiwałam skarg, że syn wychodzi z lekcji za potrzebą, nie ma go 20-30 minut, po czym okazuje się, że jest zalana łazienka. Niestety zdarzało się, że wodę wykorzystywał też do żartów w szkole, które tylko jemu wydawały się przezabawne. Chłopaki z klasy jakoś nie wybuchali entuzjazmem, kiedy musieli w mokrych koszulkach spędzić jeszcze kilka godzin w szkole. Młody miał epizod, gdy w zakrętce od butelki z wodą, którą dostawał z domu, wydłubywał dziurkę i psikał tym na różne strony.

Apogeum nastąpiło, gdy napsikal do gniazdka elektrycznego w szkole, z ciekawości, czy takim wąskim strumieniem trafi do takiej małej dziurki. Choć konsekwencje takich działań zna doskonale i potrafiłby je wyłożyć niczym profesor na wykładzie, to nie zmienia faktu, że czasem jakiś nagły impuls jest szybszy od rozsądku. Tak, było w szkole zwarcie instalacji. Tak, po raz kolejny miałam wtedy telefon od dyrekcji.

Z biegiem czasu i setką odbytych rozmów, te zachowania - przynajmniej poza domem - się wyciszyły. Ale wieczorne prysznice nadal trwają w nieskończoność. Co on tam robi? Woda leje się i leje, my z mężem mamy przed oczami pieniądze wylewające się właśnie z naszych kont, a młody? Wiem, od razu nasuwa się, co trzynastolatek może robić pod prysznicem. Poza tym, że jestem świadoma, że natura już się pewnie w nim odzywa, to robi tam również takie rzeczy:

- medytacje siedząc po turecku na podłodze z wodą lejącą się na plecy

- siedzenie po turecku i nalewanie wody do nóg jak do miski

- zatykanie pojedynczych dysz w słuchawce prysznicowej, aby sprawdzić, czy pozostałe będą sikać mocniej

I moje ulubione:

- namydlanie całego ciała, tworzenie wielkiej bańki mydlanej między ręką a korpusem i przybliżanie jej do strumienia wody

Swego czasu w wakacje, już bardzo dawno temu, syn miał przygodę z małym podtopieniem się w jeziorze. Wtedy zapisaliśmy go na indywidualne lekcje pływania, co by się o niego nie martwić w takich sytuacjach. Syn się nauczył pływać naprawdę błyskawicznie i do tego naprawdę czuje się jak ryba w wodzie. Nurkuje, fika koziołki, nawet nie widać, kiedy nabiera powietrza. Co chwilę jest nad, co chwilę pod wodą. Gdyby mógł, to by najchętniej w tej wodzie siedział non stop.

Ot takie dziwactwo.

Gruba ryba0piorunów

@Musztarda

Tak, było w szkole zwarcie instalacji. Tak, po raz kolejny miałam wtedy telefon od dyrekcji.

A słyszał Ty kiedyś o czymś takim jak szkoła specjalna dla takich dzieci?

Pokaż więcej komentarzy (11)