Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

kryl_oceanicznyTwórca

Dołączył/a:

  • 10 wpisów
  • 135 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

91piorunów

Ojcowski Park Narodowy podaje:

ZERO TOLERANCJI dla rajdów motorowych w parkach narodowych!

Niszczenie gleby i roślin, płoszenie zwierząt oraz zakłócanie ciszy – to bezpośrednie skutki rajdów motocrossowych w obszarach cennych przyrodniczo chronionych prawem.

W dniu wczorajszym w godzinach wieczornych nieznani początkowo sprawcy w sposób jaskrawy naruszyli obowiązujące prawo wjeżdżając na motocyklach terenowych na teren leśny naszego Parku, czyniąc z niego prywatny swoisty tor wyścigowy. Z chwilą ujawnienia tego procederu pracownicy Służby Parku oraz Straży Parku podjęli szybkie i zdecydowane działania umożliwiające do zatrzymania pseudo „rajdowców” na gorącym uczynku. Okazali się nimi turyści z drugiego końca kraju, którzy pod koniec dnia szukali nielegalnej rozrywki na terenie naszego Parku. Po zatrzymaniu przez Straż Parku, na miejsce wezwano funkcjonariuszy Policji w celu weryfikacji danych osobowych tych osób i ich ukarania. Wszyscy sprawcy tego wykroczenia zostali ukarani (każdy z nich z osobna) odpowiednimi mandatami karnymi.

Niech to będzie przestroga dla innych osób żądnych wrażeń i wysokiej adrenaliny. Parki narodowe to obszary chronione prawem, w których w żadnym wypadku nie ma tolerancji dla takich zachowań – niezależnie od pory dnia czy nocy.

Co trzeba mieć za styropian pod kopułą aby crossem jeździć po parku narodowym.

Crossiarzy i szlifierkarzy uważam za pojebów, znikąd się nie bierze opinia.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Nie rozumiem wielu rasistów, choć sam mam sporo uprzedzeń rasowo-kulturowych. Dużo lol contentu kręci się w necie wokół czarnych. Bo zamieszki, kradzieże, blabla. No spoko. Może ten problem nas nie dotyczy, mamy monoetniczne państwo właściwie.

Ale ile czarnych jest profesorami, aktorami, policjantami itd? Sporo. Przejęli sporą część kulturowego dziedzictwa od białych.

A Rosjanie? Gadzia nacja. Barbarzyński tok myślenia, sowieckie standardy. Rozumieją tylko język siły. Czarny może być dyplomatą życiowym, ale gad zawsze będzie gadem - poczuje się zagrożony lub poczuje, ze jesteś słabszy, to zaatakuje, nie atakuje wtedy, kiedy czuje że jesteś od niego silniejszy.

I tacy właśnie są Rosjanie i Ukraińcy też. Po protu gadzie mózgi. Jedyny sposób, by ich ujarzmić, to batem, a nie marchewką. Oni nie rozumieją innego języka i nie praktykują. Dlatego jestem zdania, że nasza polityka wobec Ukraińców w Polsce jest turbo liberalna i to błąd. Założyć chomąto i chwycić za pysk to wręcz byłoby dużo lepsze dla ich dobra. Pies samopas wpadnie pod koła na szosie lub się zgubi w lesie, a wytresowany pies jest pożyteczny dla gospodarstwa.

Z Ruskimi to samo. Zero ustępstw, tylko twarde warunki. Nie groźby, bo to mocarstwo, ale jednak stanowczość. Oni po prostu mają 25 % intelektu ludzi białych.

Wschodnie nacje w zasadzie są nawet gorsze od murzynów z niskim IQ. Niby potrafili zbudować Państwo zamiast lepianek z gówna, ale są barbarzyńcami. Czarni w zasadzie gdyby nie bieda, to byliby bardzo pokojowi. Zresztą, przeciętny murzyn z Afryki to często-gęsto sympatyczny Makumba jako uchodźća, problemy sprawiają albo w stadzie, albo raczej nie tyle co czarni, co Arabowie i ludy z Kaukazu, przez ich wojowniczą naturę.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

147piorunów

W 1991 roku pewien 21-latek napisał na forum internetowym: „to tylko hobby, nic wielkiego z tego nie będzie”. Dziś jego „hobby” napędza większość serwerów internetowych na świecie oraz 3 miliardy telefonów. Korzystałeś z niego dziś… i nawet o tym nie wiedziałeś.

25 sierpnia 1991 roku. Helsinki, Finlandia.

Student informatyki Linus Torvalds był sfrustrowany.

Właśnie wydał swoje letnie oszczędności na nowy komputer 386 — jak na tamte czasy potężny sprzęt, ale mało przydatny bez systemu operacyjnego, który naprawdę mógłby dostosować do własnej pracy.

Używał wcześniej MINIX-a, systemu edukacyjnego stworzonego przez profesora do nauki. Działał, ale celowo miał ograniczenia. Profesor chciał, by był prosty dla studentów. Linus chciał czegoś, z czego dałoby się korzystać naprawdę.

Zrobił więc coś, co brzmiało jak szaleństwo: postanowił napisać własny system operacyjny.

Od zera. W małym mieszkaniu w Helsinkach. Jako hobby.

25 sierpnia opublikował wiadomość na mało znanym forum comp.os.minix:

„Tworzę system operacyjny — darmowy — to tylko hobby, nie będzie duży i profesjonalny jak GNU — dla klonów 386(486) AT”.

Był skromny. Niewiarygodnie, historycznie skromny.

To „hobby” miało stać się Linuksem — systemem operacyjnym, który z czasem zaczął obsługiwać większość komputerowej infrastruktury świata, choć prawie nikt spoza branży nie znał jego nazwy.

We wrześniu 1991 roku Linus miał coś ledwie działającego: 10 239 linii kodu. Wystarczająco, by uruchomić system, odpalić powłokę i wykonać podstawowe operacje.

Wtedy podjął decyzję, która z pozoru wyglądała niepozornie, ale okazała się rewolucyjna:

opublikował projekt w internecie. Za darmo. Z całym kodem źródłowym widocznym i możliwym do modyfikacji.

„Jeśli chcesz tego używać — proszę bardzo. Jeśli potrafisz to ulepszyć — zrób to”.

To było radykalne.

Rok 1991 należał do oprogramowania własnościowego. Microsoft, Apple, IBM — wszyscy strzegli swojego kodu jak tajemnicy państwowej, sprzedawali drogie licencje i trzymali pełną kontrolę.

Linus zrobił coś odwrotnego. Oddał swój kod innym.

I stało się coś nieoczekiwanego.

Programiści z całego świata zaczęli pobierać jego jądro systemu. Znajdowali błędy i je poprawiali. Dodawali funkcje. Odsyłali swoje ulepszenia z powrotem.

Powstawała społeczność.

W 1992 roku Linus podjął kolejną kluczową decyzję: udostępnił Linuksa na licencji GNU GPL. Oznaczało to, że każdy może go używać, modyfikować i rozpowszechniać, ale wszelkie ulepszenia również muszą pozostać wolne i otwarte.

Żadna firma nie mogła przejąć Linuksa i zamknąć go dla siebie. Miał pozostać otwarty na zawsze.

To przyspieszyło wszystko.

W połowie lat 90. Linux przestał być studenckim projektem, a stał się poważnym systemem operacyjnym. Firmy tworzące strony internetowe potrzebowały tanich i niezawodnych serwerów. Linux oferował dokładnie to: był darmowy, stabilny i bezpieczny.

Internetowe firmy z czasów bańki dot-com działały na Linuksie.

Potem nadszedł rok 2008: Google uruchomiło Androida, zbudowanego na jądrze Linuksa.

Nagle Linux nie był już tylko systemem dla serwerów. Trafił do miliardów kieszeni na całym świecie.

Dziś skala jego wpływu jest ogromna:

ponad 96% najważniejszych serwerów internetowych świata działa na Linuksie;
wszystkie 500 najszybszych superkomputerów na świecie używa Linuksa;
ponad 3 miliardy urządzeń z Androidem działa na Linuksie;
Amazon AWS, Google Cloud i Microsoft Azure opierają się w dużej mierze na Linuksie;
łaziki marsjańskie NASA, SpaceX i Międzynarodowa Stacja Kosmiczna również korzystają z Linuksa.

A mimo to większość ludzi nigdy o nim nie słyszała.

Korzystałeś dziś z Linuksa — prawdopodobnie wiele razy — i nawet o tym nie wiedziałeś.

Szukałeś czegoś w Google? Serwery Linuksa.
Używałeś telefonu z Androidem? Jądro Linuksa.
Oglądałeś Netflixa? Serwery Linuksa.
Korzystałeś z bankowości internetowej? Linux.

Współczesne jądro Linuksa zawiera ponad 27 milionów linii kodu — zaczynając od tamtych pierwotnych 10 239. W jego rozwój zaangażowało się ponad 19 000 programistów z przeszło 1 400 firm.

To największy projekt współpracy w historii ludzkości.

Ale Linux był rewolucyjny nie tylko z powodu technologii. Rewolucyjna była jego filozofia.

Przed Linuksem wszyscy „wiedzieli”, że złożone oprogramowanie wymaga kontroli korporacji, zamkniętego rozwoju i nastawienia na zysk. Jak niby jakość miała powstać dzięki rozproszonym po świecie ochotnikom, którzy pracują po godzinach i często bez wynagrodzenia?

Linux odpowiedział: zaskakująco dobrze.

Współpraca open source pokonała korporacyjną kontrolę. Tysiące ekspertów analizujących kod oznaczało szybsze naprawianie błędów. Różnorodność perspektyw dawała lepsze innowacje. Wspólna korzyść stała się silniejszą motywacją do działania niż sam zysk.

Linux zainspirował niezliczone projekty: Apache, Firefox, Python, Wikipedię — cały ekosystem darmowych, społecznościowo rozwijanych narzędzi, które napędzają współczesną informatykę.

Jego wpływ kulturowy wyszedł daleko poza oprogramowanie. Idea, że wartościowe rzeczy można tworzyć wspólnie, bez korporacyjnej struktury i bez nastawienia na zysk, wpłynęła na naukę, treści cyfrowe, a nawet sprzęt.

Sam Linus nigdy nie próbował uczynić z Linuksa prywatnego imperium. Pracuje dla Linux Foundation, koordynując rozwój projektu. Zarabia dobrze, ale nie jest miliarderem z Doliny Krzemowej.

Słynie z bezpośredniości, technicznej błyskotliwości i niewielkiego zainteresowania polityką korporacyjną. Nadal przegląda kod i podejmuje ostateczne decyzje — pełni tę samą rolę od 1991 roku, tylko na nieporównywalnie większą skalę.

Jego model przywództwa analizują eksperci od zarządzania: zdecentralizowana koordynacja, techniczna merytokracja i pozwalanie, by wygrywały najlepsze pomysły. Przywództwo przez umożliwianie, a nie przez kontrolowanie.

Linux udowodnił kilka rewolucyjnych zasad:

nie trzeba korporacyjnej własności, by stworzyć coś, co zmienia świat;
nie trzeba nastawienia na zysk, by inspirować doskonałość;
nie trzeba zamkniętego rozwoju, by zapewnić jakość.

Potrzebni są utalentowani ludzie, wspólny cel i wolność współpracy.

Linux pokazał, że 10 239 linii kodu, udostępnionych za darmo przez studenta, który powtarzał, że to „tylko hobby”, może stać się fundamentem globalnej infrastruktury.

Pokazał, że dzielenie się czyni rzeczy silniejszymi, a nie słabszymi.

Każde wyszukiwanie w Google, każda interakcja z Androidem, każda wizyta na stronie internetowej — istnieje duża szansa, że gdzieś w tle po cichu pracuje Linux.

Wszystko dlatego, że fiński student uznał, iż jego hobby może przydać się innym, i podzielił się nim bez ograniczeń.

Najbardziej udany system operacyjny świata jest zarazem najbardziej hojny: zbudowany przez tysiące ludzi, bez jednego właściciela, dostępny dla wszystkich.

Od „nic wielkiego z tego nie będzie” do kręgosłupa współczesnej informatyki.
Od 10 239 linii do 27 milionów.
Od studenckiego hobby do 3 miliardów urządzeń.

Linux nie tylko zmienił oprogramowanie. Zmienił nasze wyobrażenie o tym, co jest możliwe, gdy ludzie pracują razem w wolności.

A wszystko zaczęło się od skromnej wiadomości na forum, niewielkiego pliku do pobrania i programisty, który pomyślał, że jego kod może komuś się przydać.

I rzeczywiście się przydał. Miliardom ludzi.



źródło: facebook. com /photo.php?fbid=968194786128858

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gruba ryba

w Hydepark

132piorunów

Ale wujas się wpierdzielił po uszy. Gość ma ponad 60 lat i żona go zostawiła dla typa co słynie z tego że uwodzi kobiety w okolicy i ona stara kobita poszła za 20 lat młodszym bo się nawinął. Maja 4 dzieci. Była sprawa rozwodowa z orzeczeniem ciotki winy. Ale teraz była sprawa podziału majątku. Wujas wziął jakiegoś taniego adwokata, który generalnie miał wszystko w pompie i w sądzie podpisał ugodę na 300 k PLN że spłaci ciotkę. Najgorsze że cała chata warta może 400k, to taka budowany przez 40 lat metoda z oszczędności i po pracy jak umiał tak zrobił... Nie wiem po co on to podpisał ale mówi że w sądzie była mega presja i nie pomyślał. Dostał terminy, nie ma tych pieniędzy i idzie na bruk. A najgorsze że wszyscy się od niego odworócili, jego dzieci, siostry zwyzywały go od głupka bo po co to podpisał. W samie racja ale każdy to widzi i na głos tego mówić nie trzeba xD zresztą jest nerwowo wykończony a człowiek w nerwach robi różne rzeczy. Pomogłem mu napisać pismo z zażaleniem i prośba o odwołanie bo jest na to 7 dni. Nie wiem czy coś z tego będzie. Trzymam kciuki żeby tak było. Mój brat też zachował się po chamsku wobec mnie bo stwierdził że "ch⁎⁎⁎wy dokument" ale sam nic nie zrobił ale mnie zjebał. Ehhh tak to jest. Znam to z autopsji. Jak zaczynają się problemy to ludzie zaczynają odwracać głowę. Najbliższa rodzina będzie udawać że problemu nie ma.

Fanatyk3piorunów

Przykre. Dziś śluby to nie to co kiedyś, wystarczy drobnostka i życie się przewraca.

Osobistość2piorunów

@DexterFromLab Jakim cudem jego własne dzieci się od niego odwróciły po tym co zrobiła mu żona. Nah istnieje szansa, że tu jest jakieś drugie dno i on wcale takim dobrym mężem i ojcem nie był bo inaczej własne potomstwo tak po prostu by go nie zostawiło.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Ciekawostki

90piorunów

Smocze dzieci :dragon: W 1689 roku słoweński przyrodnik Janez Vajkard Valvasor napisał, że po intensywnych opadach deszczu w okolicach Vrhniki woda wypłukuje czasem na powierzchnię dziwne stworzenia zamieszkujące jaskinie – blade, ślepe, podobne do węży „smoczęta”, które lokalna ludność bierze za nierozwinięte potomstwo smoków.

Stworzenia te to tak zwane odmieńce jaskiniowe (Proteus anguinus), ślepe płazy jaskiniowe o bladych, wężowatych ciałach i małych, cienkich kończynach, dorastające zwykle do 20 – 30 cm długości i występujące w jaskiniach krasowych Alp Dynarskich. Ich bladoróżowa, częściowo przezroczysta skóra sprawia, że w niektórych językach określa się je czasem jako „ludzkie ryby”.

Odmieńce prowadzą całkowicie wodny tryb życia i są znakomicie przystosowane do życia w całkowitych ciemnościach – mają mocno wyostrzony węch i smak, potrafią wykrywać bardzo małe stężenia związków organicznych zawartych w wodzie, a także odbierać fale dźwiękowe i wibracje podłoża w taki sposób, by łatwo lokalizować ich źródło. Posiadają wyspecjalizowane narządy zmysłowe umożliwiające im wykrywanie słabego pola elektrycznego innych zwierząt, możliwe też, że wyczuwają pole elektromagnetyczne Ziemi i wykorzystują je w orientacji.

Odmieńce znakomicie pływają, jednak bardzo rzadko ruszają się z miejsca, choć ich siedliska z reguły są ubogie w pokarm. Rekordowy odnotowany jak dotąd osobnik nie opuścił swojego „domu” przez 2569 dni, czyli przez ponad siedem lat, mimo że mógłby w tym czasie popłynąć gdzie indziej, żeby poszukać pokarmu czy towarzystwa. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach odmieńce rozmnażają się w naturze, ponieważ ich gody zaobserwowano jak dotąd jedynie u osobników trzymanych w niewoli.

Fakt, że odmieńce żyją na mocno zwolnionych obrotach, przekłada się w pewnym stopniu na długość ich życia, która jest znacznie większa niż przeciętna długość życia u innych zwierząt podobnych rozmiarów. Przeciętnie żyją 58 – 68 lat, a według niektórych źródeł mogą żyć nawet ponad 100 lat.

W 1986 roku odnaleziono specyficzną odmianę odmieńca jaskiniowego, która występuje wyłącznie w jaskiniach w okolicy Črnomelj na Słowenii, na obszarze mniejszym niż 100 km². Czarny odmieniec jaskiniowy (Proteus anguinus parkelj), jak wskazuje nazwa, ma czarną lub ciemnobrązową skórę, osiąga też większą długość ciała i ma prawie normalnie rozwinięte, wrażliwe na światło oczy.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Tytan5piorunów

@Apaturia świetne zwierzę domowe. Na rok o nim zapomnisz, a ten się nawet z miejsca nie ruszył.

Fenomen1piorunów

@Apaturia to sa aksolotle inaczej? Z tego co pamiętam larwalne postacie innego gatunku, który po prostu nie rozwija się dalej i zawsze pozostaje w niedorozwiniętej formie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Nie mam zbyt dużego doświadczenia z inwestowaniem: tylko kupno-sprzedaż na poziomie basic.

I myślałem, że tak się da z ropą. No nie bardzo. Albo CFD na dźwigni, albo jakieś rzadkie ETC, które jest otwarte od 14:01 do 16:18. Smutne to jest. A potem się dziwią, że ludzie jeżdżą z mauzerami na stacje benzynowe.

Twórca0piorunów

Nie można sobie kupić ETF na ropę?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

23piorunów

Trump może i nie jest intelektualistą ani wybitnym strategiem, ale potrafi być bardziej cwany niż wielu podejrzewa. Myślę, że narracja o negocjacjach była tylko po to by uspokoić rynki i dać czas na przygotowanie się do kolejnego zmasowanego uderzenia. Raczej nikt nie podejrzewał faktycznego sukcesu na tym polu. Dlatego też faktycznie spodziewam się jeszcze większego zaostrzenia wojny w ciągu następnych dni. Narracja o nieudanych negocjacjach prawdopodobnie jest też mu potrzebna jako usprawiedliwienie tego co faktycznie USA szykuje czyli masowe niszczenie elektrowni, mostów i dróg. Czy mam racje? Możliwe, że dowiemy się tego jeszcze tej nocy.

Gruba ryba20piorunów

@Al-3_x w sumie rynki to od pewnego czasu już średnio reagowały na jego wypowiedzi. jakieś śmieszne spadki o -2% w sesji, gdzie chłop pcha świat w stronę recesji xD. zwykły pomarańczowy debil, dla którego liczy się tylko jego kabza i kabzy jego koleszków.

Twórca2piorunów

Szachy 5D tak zwane.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Aryocontent

141piorunów

Rosyjski kapitan w rosyjskim radiu na żywo "Polska armia silniejsza od rosyjskiej"

„Rosja na wielką wojnę z Europą nie jest gotowa. W obecnym kształcie to katastrofa wojskowo-polityczna. Nawet możliwości sił zbrojnych Polski przewyższają rosyjskie”. Kapitan 3. rangi w rezerwie i rosyjski turbopatriota Maksim Klimow zaczął mówić jak jest skutkiem czego dziennikarz

Lider

w Wiadomości Polska

83piorunów

"Bluźnierczy spęd w Boże Ciało". Katolicka fundacja chce odwołać festiwal w Gdańsku

Fundacja "Polska Katolicka, nie laicka" domaga się odwołania Mystic Festivalu - największej w tej części Europy imprezy prezentującej muzykę metalową. Festiwal ma się odbyć na terenie Stoczni Gdańskiej w dniach 3-6 czerwca. I w tej dacie m.in. widzą problem działacze fundacji.

Lider

w Heheszki

72piorunów

Twórca0piorunów

W jakimś sensie oba prawdziwe.

Pokaż więcej komentarzy (9)