QwapiGruba ryba
26piorunówDane za poniedziałek to i ilość wypadków spadła ze 136 na 135.
Źródło:

Dołączył/a:
QwapiGruba ryba
26piorunówDane za poniedziałek to i ilość wypadków spadła ze 136 na 135.
Źródło:

GilgameshFanatyk
38piorunówPo głośnej sprawie z południa Polski, sędziowie nie uczą się na cudzych błędach: Posiadał już trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów, do tego jechał pijany i próbował uciekać przed policją, pędząc przy tym ponad 200 km/h. Zatrzymano go dopiero dzięki policyjnej blokadzie. I

Mr.MarsGURU
91piorunówDecyzją sądu w Łodzi do aresztu na trzy miesiące trafił 34-latek, który dwukrotnie z premedytacją najechał samochodem na rowerzystę. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń. Po wykonaniu badań okazało się, że podejrzany prowadził samochód w stanie odurzenia, miał też w domu

Marcus-Aurelius-64Inspirator
7piorunówZainspirowany komentarzami @manstain chciałbym zapytać:
Dlaczego postuluje się likwidację Unii Europejskiej lub odejście Polski z Unii Europejskiej, skoro istnieją realne narzędzia wewnętrznego wpływu na politykę Unii?
Jeżeli nie zgadzamy się z aktualną polityką Państwa Polskiego, to nie postulujemy o jego abolicji ani o obywatelskim odejściu z Państwa. Dlaczego więc nie zgadzając się na politykę Unii nie zwiększamy wpływu polityków na lobbowanie za Polską sprawą, tylko odwracamy się od całego systemu?
#polityka #marekpyta
tosiuAutorytet
95piorunówWłaśnie widziałem jak dzieci na osiedlu objeżdżały rowerami wszystkie śmietniki żeby zebrać puszki i butelki na kaucje.
Dawniej to było zajęcie bezdomnych czy meneli. To smutne co ten kraj zrobil z ludźmi.
Czy dzieci zbierajace ze śmietnika puszki i butelki na kaucję to negatywne zjawisko?
596 głosów

@tosiu ej, ale ja i koledzy, za gnoja (7-8 level), to łazilismy i szukaliśmy butelek kaucyjnych, bo jeden chciał mieć na oranżadę w worku, a drugi na petardy draski. Starzy nam na to hajsu nie dawali, bo później same problemy były - jak nie ze sraczką po tych napojach, to z sąsiadami za petardy, więc i ze śmietnika zdażało się wyciągnąć takie kaucyjne butelki. Nikt nas menelami nie nazywał...
BapitanKombaFenomen
31piorunów1091 + 1 = 1092
Tytuł: Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie
Autor: Piotr Zychowicz
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Alfa
Format: Rebis
ISBN: 9788380626133
Liczba stron: 512
Ocena: 1/10
Poniższa recenzja będzie jednocześnie zawierać moje prywatne poglądy na temat powstania i innych tematów pokrewnych, do których odwoływał się Zychowicz. Same poglądy Zychowicza nie mają wpływu na tak niską ocenę książki, powody wystawienia jedynki znajdują się na samym końcu. Będzie dużo, wobec czego gdyby coś wydawało się niejasne, proszę o sygnał.
W trwającej właśnie mojej serii lektur poświęconych powstaniu warszawskiemu nie mogłem ominąć „Obłędu ’44” Zychowicza. Wypożyczając tę książkę z biblioteki doskonale zdawałem sobie sprawę, na co się pisze. Wiedziałem, że Zychowicz ma bardzo krytyczne stanowisko wobec Powstaniu Warszawskiemu. Też jestem świadomy stylu, w jakim prowadzi dyskusję. Wiem, czemu Zychowicz ma tak złe zdanie o powstaniu, ale czy jego zaangażowanie brzmi wiarygodnie?
To będzie spoiler, ale chyba umowny: spora część rodziny Zychowicza przeżyła powstanie, to wydarzenie jawiło im się jako koszmar i nie dziwi mnie, że Piotr Zychowicz wyniósł taki pogląd z domu. Problem jednak polega na tym, że przez lwią część książki Zychowicz po prostu atakuje wszystkich: Bora-Komorowskiego, Chruściela, Okulickiego, Armię Krajową jako całość, Polskę i nas Polaków. Wiem, że człowiek w nerwach potrafi napisać, że "Polacy to najgłupszy naród Europy", ale wyjątkowo głupim lub podłym wydaje mi się opluwać wszystkich na chłodno, podpisywać się tym swoim imieniem i nazwiskiem i zarabiać niemałe pieniądze (30 tys. sprzedanych egzemplarzy „Obłędu ’44” w pierwszych tygodniach!). Zychowicz miewa rację pisząc, że Polacy są impulsywni i zbytnio ufają obcym mocarstwom, ale ręce mi opadają jak zasugerował, że w historii Polski najlepszym okresem było panowanie Jaggielonów i ogólnie gdy nie Litwini to nasza historia potoczyłaby się jeszcze gorzej. Walenie jednak po Polsce i Polakach na każdej stronie jest po prostu męczące i obraźliwe. Autor czasem napisze o bohaterskiej postawie samych szeregowych powstańców, Sosnkowskim, Grocie-Roweckim ceniąc jego przenikliwość i ostrożność (z tym drugim się nie zgadzam, bo Rowecki jako lider Polskiego Państwa Podziemnego wykazywał się dość lekkomyślnym stosunkiem do swojego bezpieczeństwa, ułatwiając kilku zdrajcom wydanie go Niemcom) czy też innej postaci z naszej historii, ale to nie brzmi wiarygodnie, to wygląda jak łatka, przykrywająca niechęć do własnego kraju.
Sam uważam powstanie za przegrane militarne, ale (wbrew opinii Zychowicza) szok, jakim okazała się cena powstania, był na tyle duży, że w następnych latach „Solidarność” mająca w pamięci koszt wojny była świadoma, że jak pozwoli sobie na wiele to sprowadzi do Polski czołgi radzieckie, które powtórzą hekatombę. Zychowicz odrzuca ten pogląd sugerując, że 1980 nie ma nic wspólnego z 1944 i jeszcze rozwija ten pogląd o dygresję, że w ogóle komunizm upadł wyłącznie za sprawą Reagana, który narzucił agresywne tempo zbrojeń z ZSRR. No dzisiaj po faktach każdy jest mądry, ale w 1980 sam miałbym w głowie, że Rosjanie nie będą się patyczkować i skoro zaatakowali Afganistan to i nas zaatakują, mogąc zrobić z każdego miasta drugą Warszawę. Czy można było uniknąć powstania? Do dzisiaj nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, obawiam się, że to i tak by wybuchło, choćby była to samowola powstańców.
Zychowicz obficie dyktuje, po jakiej stronie Polska powinna opowiedzieć się podczas wojny. Nie podzielam jego poglądów co do relacji z Niemcami. Nie znam treści jego poprzedniej książki, tj. „Paktu Ribbentrop-Mołotow”, ale domyślam się, że w „Obłędzie” się powtarza. Generalnie Zychowicz uważa, że sojusz z Niemcami sprawiłby, że Polska nie zostałaby tak zniszczona, nie doszłoby do zniszczenia Warszawy (dygresja: zdaniem Zychowicza bardzo ładnego, czego też nie podzielam, gdyż miasto było ładne tylko na zdjęciach. Prawdziwa Warszawa to nędza społeczna), czy też nie doszłoby do mordów na Wołyniu (sic! Zychowicz kompletnie nie rozumie relacji polsko-ukraińskich, które doprowadziły do tego nieszczęścia). Cóż, przed wojną Niemcy widzieli w nas wroga, może co najwyżej szanowali Piłsudskiego, ale po jego śmierci od razu ujawnili swoje stanowisko co do nas. Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow i wspólne zaatakowanie ZSRR mogło by nic nie dać. Skoro III Rzesza potrafiła zerwać pakt z ZSRR to co by jej szkodziło po opanowaniu Białorusi zaatakowanie Polski z dwóch stron, zwłaszcza gdybyśmy byli wykrwawieni po walach na Białorusi i Ukrainie? I czy Ukraińcy omamieni propagandą sowiecką i obietnicą niepodległej Ukrainy nie doprowadziliby do mordów na Wołyniu wcześniej?
Tyle alternatywna historia, skoro Zychowicz ją stosuje to i ja się pobawię. Ale nadmierna wiara w Niemców po prostu boli, zwłaszcza że jako Pomorzanin doskonale pamiętam, że kilka tygodni po wybuchu wojny w zbrodni pomorskiej Niemcy zamordowali ponad 50 tys. Polaków, w większości przedstawicieli klas wyższych i elit intelektualnych. W następnych miesiącach na Pomorzu terror był niewyobrażalny, Niemcy śmiało stosowali odpowiedzialność zbiorową, gdzie za „działalność przestępczą” cała rodzina była wysyłana do obozu koncentracyjnego. A teraz paradoks. Sny Zychowicza o Polakach walczących z Niemcami bardzo się ziściły właśnie na Pomorzu. Jak Niemcy zmuszali Polaków do wcielania się do Wehrmachtu. Kto mógł to uciekał i jako dezerter zasilał Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, „wnosząc w posag” broń zdobyczną. Ale nie wszyscy mieli to szczęście i część Polaków zginęła jako żołnierze Wehrmachtu pod Monte Cassino czy Stalingradem. Na Pomorzu Sowieci uchodzili za dzikusów, ale zdecydowanie byli mniejszym złem, gdyż nie stosowali takiego terroru jak Niemcy. Tyle, jeśli chodzi o natarczywe pisanie przez Zychowicza, że ZSRR to zło wcielone, a chwała należy się Narodowym Siłom Zbrojnym, bo pod koniec wojny zawarły taktyczny sojusz z Niemcami.
Nie będę negować poglądów Zychowicza na temat dowódców AK, bo ich decyzje podczas powstania nie były dobre. Tylko no tak jak pisałem, dzisiaj po czasie wszyscy są mądrzy i nie czuję się na tyle pewny, by kogokolwiek atakować personalnie i za konkretne czyny. Powiem więcej, pisząc "ich decyzje podczas powstania" to w rzeczywistości "podzielam ogólny pogląd historyków, którym w tej sprawie ufam i wierzę, że ich poglądy mają oparcie w faktach". Ale gdybym poświęcił cały rok na studiowanie całej dostępnej literatury i podjęcie jednoznacznej dyskusji, to hamowałbym język, pisząc ostrożniej.
Ocenę jednak zacząłbym od opisania nastrojów społecznych. Bo o tych Zychowicz nigdzie nie wspomina. Atakując wszystkich właściwie nigdzie nie poruszył tego temu, nie uwzględnił go w ocenie. Brak ten dyskwalifikuje książkę. W tym miejscu esej historyczny staje się pamfletem.
Styl, jakim jest napisana ta książka, jednoznaczne oceny, pomijanie wielu czynników, mających wpływ na powstanie czy historię Polski podczas wojny w ogóle skreślają tę książkę. Do tego dorzucam całkowity brak przypisów. Jest bibliografia, ale przy tak kontrowersyjnych poglądach wydaje mi się konieczne jasne zasygnalizowanie, skąd autor czerpał wiedzę. Bez przypisów uważny czytelnik może oskarżać Zychowicza o celowe manipulacje, byle tylko teza się zgadzała. Nie interesuje mnie, że esej nie wymaga przypisów, jeśli oskarżamy kogoś o coś najgorszego to oczekuję jednoznacznych dowodów.
Zychowicz żerując na sensacjach nie jest historykiem tylko populistą i demagogiem, dokonujących znacznych szkód w polityce historycznej. Niech ma swoje poglądy, tylko niech nauczy się je głosić na spokojnie, z jednoznacznymi dowodami i w szerszym zakresie. Niestety krytyka ze strony historyków nie przyczyniła się do zmiany stanowiska Zychowicza. Temu nadal dobrze jest być Stanowskim badań historycznych. Szkoda tylko, że na ten cynizm nabiera się tysiące Polaków, gotowych kupić jego najnowszą książkę. Ja tymczasem poczekam, aż ukaże się inna książka o podobnej tematyce, ale napisana na chłodno.
Prywatny licznik: 29/50
#bookmeter #czytajzhejto #historia #powstaniewarszawskie #bapitankombaczyta

Moim ulubionym epizodem tego świetnie zaplanowanego powstania jest akcja, jak oddział na samym starcie bez podjęcia walk uznał, że nie ma sił na jakiekolwiek działania zaczepne, po czym zacząć odwrót do Lasów Chojnowskich, a podczas ewakuacji został zdziesiątkowany w podwarszawskiej wsi gdzie sam wpadł na niemiecki garnizon.
PW rozpoczęła decyzja dowódców. Nie nastroje społeczne. Decyzja była absurdalna, opierająca się na życzeniowym myśleniu. Oczywiście nie czyni to tez Zychowicza mądrzejszymi.
że w następnych latach „Solidarność” mająca w pamięci koszt wojny była świadoma, że jak pozwoli sobie na wiele to sprowadzi do Polski czołgi radzieckie
Myślę że przeceniasz wpływ jaki miało to na „Solidarność”, raczej bardziej wpłynęła na to Praska Wiosna i operacja Dunaj z '68.
Generalnie Zychowicz uważa, że sojusz z Niemcami sprawiłby, że Polska nie zostałaby tak zniszczona, nie doszłoby do zniszczenia Warszawy
Jest tutaj ziarno prawdy - tak na chłodno patrząc to w tym scenariuszu Polska miała największe szanse na przetrwanie i ugranie czegoś, ale raczej wymagałoby to akceptacji dużych ustępstw (pogodzenia się np. z utratą pomorza) oraz wyczucia politycznego. Obydwu rzeczy nie widzę patrząc na międzywojenną elitę polityczną. Nie mówiąc już o tym że tak nie na chłodno to nie byłby kraj który chciałbym widzieć jako swoją ojczyznę.
Cóż, przed wojną Niemcy widzieli w nas wroga, może co najwyżej szanowali Piłsudskiego, ale po jego śmierci od razu ujawnili swoje stanowisko co do nas. Podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow i wspólne zaatakowanie ZSRR mogło by nic nie dać. Skoro III Rzesza potrafiła zerwać pakt z ZSRR to co by jej szkodziło po opanowaniu Białorusi zaatakowanie Polski z dwóch stron
Zauważ że w przypadku gdy zakładamy sojusz z III Rzeszą, jest to scenariusz w którym wykorzystujemy to do "dopakowania" armii jako front przeciw ZSRR. W takim wypadku Niemcy raczej przenieśliby ciężar na front zachodni i kolonie, a Polska miałaby czas na ogarnięcie się militarnie na tyle żeby nie byłoby to tak łatwe. A zakładając wczesny wpierdol dla ZSRR i silniejszą polską armię to możliwości geopolityczne są całkiem niezłe.
vrkrGruba ryba
81piorunów
@vrkr no i nie przybije chamidło :smiley:
cyber_bikerFenomen
9piorunówCzy to znaczy, że dla starszych użytkowników hejto jest jeszcze nadzieja? Jakie umiejętności rozwijać na dzisiejszym rynku pracy - podobno w kryzysie jak większość uważa? Jakie nisze są warte poświęcenia na nie czasu? Jakie obszary w IT i nie tylko mają jeszcze potencjał?
Ma 78 lat, sam nauczył się obsługi sztucznej inteligencji, a dziś jest dyrektorem handlowym w argentyńskiej firmie technologicznej. Norberto Bruno Worobeizyk zdobywał wiedzę dzięki kursom internetowym i materiałom na YouTubie. Jego zdaniem rozwój AI nie wykluczy starszych pracowników. Wręcz przeciwnie, może sprawić, że doświadczenie osób po sześćdziesiątce stanie się szczególnie cenne
#pracbaza #praca #motywacja #it #technologia #rozwojosobisty #ciekawostki
Czego warto się uczyć myśląc o zmianie brażny w 2027?
54 głosów

Koszt AI na tyle rośnie, że firmy zaczynają się znowu rozglądać za juniorami.
Czy warto się pchać w IT? Nie wiem. Albo trafisz do software house w którym będzie zapieprzał jak w jakiejś fabryce smrodu albo do korpo gdzie, żeby zrobić cokolwiek będziesz potrzebował akceptacji 5 menadżerów.
Dobry elektryk, kazdy na chacie potrzebuje czasem elektryka, a domkow ze starymi instalacjami ktore beda wymagaly serwisu/przegladu jest co raz wiecej, plus moze automatyka domowa, retrofity itp
KrolPolskiSpecjalista
33piorunówPortal Zero.pl ujawnił, że Dawid Kacprzyk negocjował wejście swojego zespołu na szpitalny oddział ratunkowy w Mińsku Mazowieckim. Dyrektor placówki Artur Więckowski zerwał jednak rozmowy. Nastąpiło to po tym, gdy pracownicy SOR-u zaalarmowali go, że Kacprzyk podczas wizyty na oddziale

manstainOsobistość
21piorunówEuropejska Unia Nadawców (EBU) opublikowała oficjalny przewodnik „Raising the Bar", który ma na celu eliminację seksualizacji kobiecych sportowców poprzez odpowiednie ujęcia kamery podczas transmisji lekkoatletycznych. Główne założenia przewodnika: Zawiera konkretne wskazówki

nietzscheGruba ryba
43piorunów
wolny rynek czy k⁎⁎wa coś tam :rolling_on_the_floor_laughing:
że oni sie nie wstydzą
keborganGruba ryba
143piorunówPamiętacie gen. Szymczyka, co rozdupcył komendę granatnikiem przemyconym z Ukrainy, następnie zacierał ślady, a potem pisowska mafia mianowała go poszkodowanym?
Miał być proces.
Dzisiaj 10 raz został przesunięty, bodaj na wrzesień, ale wszyscy wiemy, że proces nie zakończy się w terminie, bo w tej k⁎⁎⁎ie, odpowiadać to może co najwyżej zwykły polaczek śmieć.
A tutaj widać, człowiek na poziomie - ma jakieś materiały, więc jest nietykalny.
Pamiętajcie, rozliczenia, a co najważniejsze każdy głos się liczy - czy coś tam.

@keborgan rozliczenia? Koalicja doszła do głosu właśnie na obietnicach rozliczeń. I wiesz co?
Zawiodła.
Czy ktoś z PISu został rozliczony? Poszedł do pierdla?
walus002Fanatyk
160piorunówPracę już stracił.
Bielsko-Biała to nie jest wielka miejscowość więc mam nadzieję, że nowej nie znajdzie zbyt szybko.
PS. Na L4 z browarem, ZUS mógłby się zainteresować prawidłowością L4 :smiley:

@walus002 ja na l4 robilem wszystko xD takie mialem l4 ze nie wskazany byl tylko dlugotrwaly wysilek fizyczny a takiego wymaga teoretycznie moja praca wiec xd
@walus002 śmierć frajerom... pieprzony idiota
Miszcz_JodaFenomen
13piorunówZawsze byłem pro-unia, ale to co zrobili z cłem to po prostu szmaciarstwo i tyle...

@Miszcz_Joda przy jakim produkcie naliczyło ci tyle cła?
@Miszcz_Joda przecież Ali miało sprawę rozwiązać przez masowe wysyłki, clenie jako jednego transferu i przepakowywanie dalej do docelowych użytkowników.
SpleenFenomen
41piorunów776 + 1 = 777
Tytuł: Project Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Familijny / Sci-Fi
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Czas trwania: 156 min
Ocena: 8/10
Budzisz się w kapsule hibernacyjnej na statku kosmicznym i nie wiesz skąd się tu wziąłeś. Z czasem jednak zaczynasz odkrywać, że jesteś zdolny wyliczyć ze wzorów swoje położenie w kosmosie, więc chyba nie jesteś pierwszym z brzegu debilem.
Oto rozpoczęcie ciekawej historii o nietuzinkowej przyjaźni w otoczonym pustką bezkresie próżnej przestrzen... ej jednak chyba ta przestrzeń nie jest wcale taka pusta, bo jak się okazuje, dość obficie jest wypełniona astrofagami. Czym one są? Dowiesz się oglądając film.
Ja to w ogóle jestem miłośnikiem historii Andy-ego Weir-a. A ta fascynacja zaczęła się dawno temu, zanim jeszcze stał się bardzo sławny - po przeczytaniu opowiadania Jajko - bardzo polecam, da się to znaleźć w necie. Jak tylko się dowiedziałem, że będzie kolejna ekranizacja jego prozy, bardzo się ucieszyłem.
Czy efekt końcowy sprostał moim oczekiwaniom? Jak najbardziej! Świetna rozrywka, jakiej bardzo wszystkim trzeba. Nie jest to przygnębiające hard s-f, nie jest to klaustrofobiczny horror, a bardzo zgrabna przygodówka - czuć w tym podobieństwo do Marsjanina, Interstellar czy nawet do Cast Away, bo samotność w tym filmie odgrywa dużą rolę.
Są fajne, bardzo oryginalne motywy - zarówno wiszącego w powietrzu zagrożenia, ale także takiej fascynującej tajemniczości - bo wraz z bohaterem odkrywamy o co tutaj w tym wszystkim chodzi.
Dwa momenty utknęły mi w pamięci przede wszystkim. Pierwszy to piosenka karaoke. Ależ dobrali słowa, no po prostu wzruszenie na maksa. W ogóle lubię, jak w filmie pojawia się piosenka, a jak jest tak mistrzowsko wkomponowana, to już w ogóle sztos. Drugim motywem, było to jak w retrospekcji przekonali bohatera do misji. Nie będę tu spoilerował, ale przyznaję, że to było dobre!
W ogóle ładne są kolory, ładne ujęcia i główny bohater też ładny 😋
Na minus to zdecydowanie długość filmu. Jak już sofa zaczynała gnieść w dupsko, myślałem, że zbliżamy się powoli do końca i jak sprawdziłem, okazało się, że jeszcze nawet połowa filmu nie minęła, to aż poczułem skręt kiszek, że jeszcze tyle siedzenia.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter

@Spleen oryginał miał prawie 4 godziny
Czy tylko mi ten film przypomina "Astronauta" z Adamem Sandlerem - tylko w weselszej wersji?
AniaSInspirator
4piorunów
@AniaS POV: "wyrabiasz" 72 godziny na dobę, kasujesz szpital na 26 tysięcy za godzinę, ale i tak robisz z siebie ofiarę hejtu ¯\\(ツ)/¯
mertiOsobistość
3piorunów
@merti to poczekaj na podatki jak będziesz miał wojnę w kraju.
Przeznaczanie środków na osłabianie rosji to nie wydatki tylko inwestycja. Tak to nalezy rozumieć.
THC-THCKoneser
38piorunówCzy projekt depenalizacji marihuany właśnie otrzymał poważny cios? Sejmowi eksperci z Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji opublikowali krytyczną opinię dotyczącą projektu ustawy. W dokumencie wskazano liczne problemy prawne, niespójności oraz brak odpowiedniego uzasadnienia dla

jarezzGruba ryba
52piorunówChcieli "sprawdzić" biuro Ukrainki. Jeden z nich był zatrzymany przez ABW - PolsatNews.pl https://share.google/HdMbJGfbYi69uJr6b
Jeden z tytanów intelektu, którzy chcieli bezprawnie skontrolować firmę Ukrainki w Poznaniu był zatrzymany w marcu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. W sumie dla ludzi Braunienki to normalne ale teraz to bardziej się klei. Kolejny epizod wojny informacyjnej.
Szkoda, że ABW nie znalazła mocniejszych dowodów na typa albo nie chciała ich ujawnić w ramach jakiejś wywiadowczej gry.
Szkoda, że dwa debile, którzy zostali zaorani przez Ukrainkę (nota bene zakładam, że opłacającą ZUS i podatki więc imigrantka netto) opublikowali to nagranie.
Szkoda, że nagranie debili jest dla innych debili, a ci ostatni mają prawo wyborcze czynne i jest ich dużo, w porównaniu do rozsądnych wyborców.
Szkoda, że Zelenski wykorzystuje UPA, zeby ratować się na wewnętrznej scenie polityki.
Szkoda, że polska "prawica" wykorzystuje Ukraińców do zbierania profitów wyborczych. Tak samo jakby Holendrzy czy Irlandczycy zaczęli W taki sposób prześladować Polaków z Polski, tych prawdziwych, to wszystkie konfederacje i PiS biliby pianę o dyskryminacji.
Szkoda, że zbrodnie UPA są rozgrywane W ten sposób, zamiast być udowadniane ekshumacjami są tylko politycznym tematem.
Najbardziej mi szkoda tego, że Putin i jego poplecznicy wykorzystują to do rozgrywania Polaków z Ukraińcami, a także wewnętrznie Polaków czy Ukraińców między sobą.
Trudne się wylosowało.
no szkoda.
100mphLider
53piorunówPolicyjny Ford Mustang z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu uczestniczył w kolizji w Milejowicach pod Radomiem. - Potwierdzam. Nikt nie został ranny - mówi o2.pl Justyna Jaśkiewicz, rzecznik radomskiej komendy. #wiadomoscipolska #polskiedrogi
