Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

fonfiFanatyk

Dołączył/a:

  • 986 wpisów
  • 4970 komentarzy
  • 11 obserwujących

Fanatyk

w Hydepark

100piorunów

Kota walczyła bardzo dzielnie, ale niestety po krótkotrwałej poprawie nastąpiło gwałtowne pogorszenie i po ostatniej konsultacji z weterynarzem ustaliliśmy, że na tym etapie można już jedynie oszczędzić kitku cierpienia :pensive:

Była z nami przez kilkanaście lat - kiedy ją przygarnęliśmy, była już dorosła i początkowo była kotem wolno żyjącym na podwórku przy kamienicy. Dokarmiana, powoli nabierała do nas zaufania, zaczęła przychodzić pod nasze drzwi, aż pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.

Od tego czasu była traktowana jak pełnoprawny domownik. Okazała się kotem bardzo spokojnym, statecznym i kompletnie bezproblemowym - nie niszczyła rzeczy, nie wskakiwała też na meble, nie licząc krzeseł, kanapy i łóżka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek zadrapała. Była gadułą. Lubiła włączać się swoim pomiaukiwaniem do rozmów, zagadywała też po kociemu, kiedy domagała się uwagi, spaceru lub jedzenia, a kiedy na blacie w kuchni pojawiał się kurczak, odstawiała koncert, który kończył się dopiero wtedy, kiedy dostała swój przydział. Jeśli jeszcze spałam, kiedy przychodziła jej pora śniadania, wskakiwała na łóżko, pomrukiwała i delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie obudzić.

Początkowo nie była miziasta. Później tolerowała głaskanie, ale zwykle w którymś momencie sygnalizowała, że ma dość, po czym prowadziła głaszczącego ją człowieka do kuchni, domagając się smaczka za swoją cierpliwość. Zwykle trzymała się na dystans, może poza momentami, kiedy miałam kiepski nastrój lub chorowałam - kładła się wtedy tuż obok mnie i głośno mruczała. Zawsze witała powracających domowników i z jakiegoś powodu uważnie robiła inspekcję pozostawionych na progu butów.

Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu nowotworu funkcjonowała jeszcze w miarę normalnie. Nie było idealnie, ale podawane leki na jakiś czas przywróciły jej apetyt. Pewnej nocy jednak nastąpił kryzys - z jej zachowania wynikało, że odczuwa silny ból, praktycznie przestała reagować na cokolwiek, prawie nie była w stanie chodzić. Weterynarz stwierdził, że w tym stanie dalsze podawanie leków i kroplówek co najwyżej odsunie nieuniknione o kilka dni, może o tydzień i nie ma gwarancji, że poprawi jej jakość życia. Z ciężkim sercem pożegnałam się z nią i zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe 😢

Wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę, ale w przypadku zwierzaków tak łatwo zapomnieć o tym, że ich chwila jest z reguły dużo krótsza od naszej.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dobry wieczór.

Wybiła dwudziesta, w związku z tym nie ma co przedłużać, trzeba wstawić nowe zadanie.

Miłej zabawy 😛

Temat: Orzeł wylądował

Rymy: wina - wypina - ląduje - szczytuje

Zasady:

* Masz podany temat i rymy.

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.

* Szerzysz radość z tworzenia.

* Piorunujesz jak najęty.

* Odwiedź wątek jeszcze raz i daj szansę wierszom dodanym później.

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy.

* Pamiętasz o tagach i społeczności.

Powodzenia!

Fanatyk9piorunów

Nie jego to wina,

Że zadek wypina,

W nim @pingWIN ląduje,

Już Owcen szczytuje.

Te rymy są tendencyjne :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba5piorunów

To rosnącego przy drodze drzewa wina

że rozpędzone BMW na zakręcie się wypina

sekundy później w częściach zaś ląduje

z resztek nawet vin ciężko się szczytuje

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Cytat na dziś:

– Wiesz, co jest największą tragedią tego świata? – Ginger wcale nie zwracała na niego uwagi. – Ludzie, którzy nigdy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności. Synowie, którzy zostają kowalami, bo ich ojcowie byli kowalami. Ludzie, którzy mogliby fantastycznie grać na flecie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żadnego instrumentu muzycznego, więc zostają oraczami. Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Fanatyk2piorunów

@fonfi zawsze się zastanawiałem czy byłbym dobrym operatorem plazmowej koparki asteroidów. Może jeszcze będę miał szansę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

No to ja :smiley:

Temat: Nerwy

Rymy: złości - wkurza - litości - burza

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Odwiedź wątek jeszcze raz i daj szansę wierszom dodanym później

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia

Gruba ryba6piorunów

Stoik (ale nie do końca)

Nie dać się złości

odrzucić co wkurza

wrogów ubić bez litości

niech rozpęta się krwi burza!

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Skoro @jakibytulogin się nie poczuwa...

Temat: Pizza z Biedronki

Rymy:

czysty

oleisty

cysty

puszysty

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Odwiedź wątek jeszcze raz i daj szansę wierszom dodanym później

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia

Fanatyk5piorunów

Pizza z biedronki to "rarytas" jest czysty,

Wyciągam z pudełka ten wyrób oleisty,

Ser ciągnie się gęsty niczym wysięk z cysty,

A podkład? - gumolit, choć miał być puszysty...

Gruba ryba4piorunów

Najtańsza pizza to zysk czysty

może smak ma troszkę oleisty

za to po odpieczeniu kolor "złocysty"

tak przejdziesz drogę z "fit" do "puszysty"

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pióra Wieczne

19piorunów

_Nie wiem k⁎⁎wa od kiedy, ale rodzina Conklinów Spectra Fusion się rozrosła i to znacznie._

Zacznijmy od tego, że mój, po wimianie atramentu z Syrenki, rzeczywiście nie zasycha. Asvine C2000 do którego wlałem syrenkę co prawda zasycha mniej, niż zasychał Conklin, ale jednak pióro jest obecnie całkowicie sprawne, co bardzo cieszy, bo droższego obecnie nie mam.

Moja teza bieżąca jest taka, że Conklin jest na tyle mokrym piórem, że shimmer w stanie spoczynku osiada w kanalikach feedu i dławi całość.

No ale wracając

Tak jak były dwa (niebieski i biały) tak teraz są jeszcze

* Fioletowy

* Burgundowy

* Morski

* Zielony

Każdy brzydszy od niebieskiego moim zdaniem XD

Ale melduję, że są!

EDIT: Jest jeszcze czarny! Kurva co se deje ziom

Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mocarz

w Hydepark

4piorunów

@Legendary_Weaponsmith Tak, zgadzam się całkowicie. Ciężko jednak odpuścić, ale faktycznie rachunek zysków i strat może być jeszcze gorszy. Tak jak wspomniałeś, dochodzą emocje, dodatkowe nerwy, koszty sądowe, a na końcu może się okazać, że i tak niczego nie odzyskam.

Może faktycznie trzeba ciąć straty i iść dalej. Ale ciężko odpuścić, wiedząc, że koleś dalej sobie chodzi, żeruje na innych i może oszukiwać kolejne osoby.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @fonfi

Fanatyk8piorunów

Hej, tak na przyszłość, jak wrzucacie coś przez to Hejto wyszukuje w treści tylko po pierwszych 10 tagach. Dlatego też nie da się w Twoich postach dotyczących budowy odpowiadać przez funkcję "odpowiedz anonimowo", bo na początku wpisu dałeś długą listę tagów i API nie znajduje wpisu po ID.

Nie wierzę, że to piszę, ale: mniej tagów 😛

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

27piorunów

halo Kraków,
25 i 29 października podczas festiwalu Etiuda&Anima będzie okazja zobaczyć mój film
(o którym pisałem więcej na swoim tagu: )

po filmie będzie Q&A więc będzie okazja pośmieszkować i zadać niewygodne pytania!
niestety impreza płatna, link do szczegółów i biletów wrzucę w komentarzu

Autorytet1piorunów
Fanatyk3piorunów

@w8jek Ha! A ja w zeszłym tygodniu w Warszawie widziałem zarówno film jak i kolegę! Do teraz jestem pod wrażeniem. Filmu, bo koledze nie chciałem się narzucać 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Moje wymiary to 175cm wzrostu i przekrok 78-80cm.

Mam możliwość kupić rower grawelowy Genesis Tour de Fer, rozmiar S, według producenta jest on na wzrost 164-172cm. Zastanawiam się zatem, czy nie będzie za mały. Obecnie jeżdżę na rowerze trekkingowym Cube, rozmiar M (54 cm) i czasami wydaje się lekko zbyt duży.

Poniżej wklejam geometrię Genesisa ze strony producenta. Serdecznie proszę o opinie i porady. Niestety nie mam możlwiości przymierzyć się do roweru, stoi zbyt daleko l

Fanatyk1piorunów

@DerMirker ryzykownie, być może będziesz musiał dołożyć dłuższy mostek żeby przykurczonym nie jechać i kolanami w kierownicę nie walić przy skręcie. Może być też tak, że sztyca będzie za krótka lub na styk. Jeśli to ma być wygodnicki tourer a nie zwinny gravel do ścigania to nie schodziłbym z rozmiarem poniżej widełek.

Fanatyk2piorunów

@DerMirker IMO lepiej mniejszą. Najwyżej będziesz miał mniej agresywną (czyli wygodniejszą) pozycję, a jak coś to zawsze można założyć dłuższy mostek. Łatwiej trochę rower "rozciągnąć" niż "zmniejszyć"

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

20piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje limitowaną edycję. Sześciotomowe "Kroniki Diuny" Franka Herberta w księgarniach od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy łącznie 4219 stron, w cenie detalicznej 499 zł. Pakiet zawiera pudełko i grafikę Wojciecha Siódmiaka. Poniżej szata graficzna i, by uniknąć spojlerów, krótko o treści pierwszego tomu.

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu - substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości.
Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają planetę, swe największe źródło dochodów. Diunę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne - przejęcie planety ukartowano.
W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.


 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Fotografia

17piorunów

Tak mi te zdjęcia podpasowały do mojego wiersza z jednej z naszych kawiarnianych edycji sonetów, że pozwoliłem sobie na mały recycling 😅

Jesienią

Gdy w kalendarzu kartka się zmienia,

I zaczynają się liście czerwienić,

Wtedy powoli, tak od niechcenia,

Poeci wychodzą się pojesienić.

Zwiędłego liścia im estetyka

Każe malować złotym kolorem,

I gdy przed deszczem każdy umyka,

Że "krople się perlą”, piszą z uporem.

A kiedy w korku ponownie utykasz,

Z powodu tej mgły, co tworzy zatory,

Dla nich to aura magiczna, mistyka...

Epitety wciąż tworzą i metafory,

Z wdziękiem grafomana, czy wierszoklety,

Gdy ja tu moknę. Po prostu. Jak kretyn.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry,

z racji okrutnego podstępu, jakiego stałem się ofiarą, mam przyjemność zainaugurować CXLII edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem).

Z racji zbliżające się święta zmarłych, proponuję na warsztat wziąć coś w tematyce funeralnej:

Mikołaj Sęp Szarzyński

Sonet V

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

I nie miłować ciężko, i miłować

Nędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzione

Myśli cukrują nazbyt rzeczy one,

Które i mienić, i muszą się psować.

Komu tak będzie dostatkiem smakować

Złoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzone

Piękne oblicze, by tym nasycone

I mógł mieć serce, i trwóg się warować?

Miłość jest własny bieg bycia naszego;

Ale z żywiołów utworzone ciało,

To chwaląc, co zna początku równego,

Zawodzi duszę, której wszystko mało,

Gdy ciebie, wiecznej i prawej piękności,

Samej nie widzi, celu swej miłości.

*

Bawimy się do niedzieli 01.11.2026.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Fotografia

47piorunów

Dzień jak co dzień... 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Moja żona została służbowo wysłana na szkolenie z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. W związku z czym jest teraz w tym zakresie bardzo kompetentna, ta moja żona. To nawet dobrze, bo moja wiedza o przetrwaniu sprowadza się to tego, że wiem, że "przetrwanie" rymuje się na przykład ze "spanie". Abo z(e)... "pisanie" 😉 No więc sobie napisałem.

Sztuka przetrwania

Wybrała się żona raz na szkolenie,

Gdzie surwiwalu (po polsku przetrwania),

Uczyli żołnierze przystojni szalenie,

W pełnych - na szczęście! - umundurowaniach.

Pierwszy w terenie uczył orientacji,

Drugi, że wodę pić można ze spłuczki,

Trzeci coś gadał o resuscytacji,

Kolejny pokazał ze sznurkiem sztuczki.

Już wodę potrafi uzdatnić z rzeki,

I ogień brzozową korą rozpalać,

A nawet zmajstrować szałas z plandeki.

Więc cieszy mnie jej w surwiwalu supremat,

Bo kiedy tak ona nas będzie ocalać,

To ja jej pomogę - napiszę poemat!

(A jeśli poemat się zmieni w porażkę,

To może sonet. Albo choć fraszkę…)

i taki jakby sonet, chociaż nie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Hydepark

67piorunów

Dzisiaj randka z żoną

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Jak niektórzy z Was pewnie wiedzą, zawsze marzyło mi się być jak pan Julian Tuwim. To znaczy chciałbym siedzieć sobie w kawiarni i pisać wiersze. No i ostatnio coś takiego mi się przydarzyło po raz pierwszy w życiu, bo siedzieliśmy sobie w kawiarni i rozmawialiśmy o Światowym Dniu Nagiego Ogrodnictwa, który to przypada pierwszego maja i tak od słowa do słowa, aż w końcu wyszło, że mam wiersz o tym napisać. No i napisałem, i jestem z tego powodu ogromnie zadowolony.

(Chociaż panu Tuwimowi to jeszcze za to płacono, no ale nie wymagajmy zbyt wiele.)

*

Gdy wyhodować chciałaś ogórka,

z ogródka wygnała cię gęsia skórka,

a później uparłaś się na pomidora

i cały tydzień leżałaś chora.

Bo ogrodniczki? Albo kalosze?

Stanowczo odmawiasz: – Ja ich nie noszę! –

choć do pielenia, orania, siania

zabierasz się chętnie. Lecz bez ubrania.

I tylko zimą, styczniem czy grudniem,

pasji oddawać jest ci się trudniej:

tu cię odmraża, tam cię zawiewa –

zimą pracować nago się nie da!

Kożuch cię ciśnie, kurtka cię pije,

dopiero wiosną czujesz, że żyjesz –

w majowym słońcu, jak jare żyta,

znowu w ogródku nago rozkwitasz.

*

I tak, ja pamiętam, że z kolegą @fonfi kiedyś pisaliśmy wspólnie o Szewczyku Dratewce, no ale to było w knajpie, a nie w kawiarni.

Lider1piorunów

@George_Stark a w Lublinie jak wszyscy w kawiarni pisaliśmy naczterymy, to co? Nie liczy się?! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (4)