Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wolnewiersze

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

6piorunów

Ponieważ kolega @splash545 mnie podpuścił, to napisałem. Co prawda nie napisałem tego, do czego mnie kolega podpuszczał (bo tego mi się jakoś napisać nie udawało), ale za to napisałem coś innego, nawet w miarę blisko. Wytwór poniższy, pomimo że nie jest sonetem, jest wierszem zamykającym cały cykl Sonetów Grudziądzkich, no bo nie ma już takiego miasta jak Grudziądz. Jest tylko Wisła.

*

Jak Atlantyda

Słyszałeś o takim miejscu – Utopia?

Nie! Stolica Bułgarii nazywa się Sofia!

Nie! Ten kraj w Afryce to jest Etiopia!

Geograficznej wiedzy atrofia!

Cała ta wiedza już w głowach wyschła,

wyschła, jak dziwnie płynąca Wisła,

a ktoś mi jeszcze atlas przynosi!

Ktoś twierdzi, że nie ma w nim żadnej Utopii,

a przecież atlasom wierzyć nie warto! –

ot, piszą w nich choćby, że Gorzów nad Wartą…

Sucho, suchutko w mózgowych zwojach! –

co za różnica? – Sekwana, sekwoja,

Londyn czy Lądek, Andora, Angola...

Polski też nie zna co drugi Polak!–

nawet i z mapą kto wie, gdzie by polazł,

bo mapy kłamią, to mnie trzeba wierzyć,

a ja wam mówię, że Grudziądz leży

nad Wisłą. No chyba,

że poszedł pod wodę.

Jak Atlantyda.

*

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Otchłań

W wirze otchłani zapada, ma myśl brodząca w smole,

Na głos nic nie powiadam, czekam na swoją rolę,

Stoję już nad przepaścią, czeka mnie dzisiaj nowe,

Popatrz w me oczy śmiało, śmieją się choć płaczą sowie.

Mijają w myślach te chwile, dawno już zapomniane,

Czas daje mi radość teraz, zatrzymał się i mi opowie,

Jak mi minęło życie? Spotkałem przyjaciół wielu,

Kilku też pochowałem, przede mną dotarli do celu.

Stoję więc na rozdrożu, czas nastał wyboru,

Dotrzeć do celu teraz? Czy boleć mają mnie nogi?

Patrzę na szlaki ciekawie, oba kuszą niemało,

Wir mnie zabiera powoli, rusza powoli ciało.

Jaka jest moja przyszłość? krótka czy wręcz przeciwnie?

Dowiem się tego rano, czas ruszy w tedy pomału.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Możecie wierzyć, albo i nie, ale pomysł na ten wytwór wziął się stąd, że pisałem maila. Zastanawiałem się przy tym pisaniu, czy wypada, czy może jednak nie wypada mi użyć takiego żartobliwego dwuznacznego zwrotu, ale uznałem, że chyba jednak nie. Zwrot jednak żartobliwy i dwuznaczny przyszedł mi już do głowy, więc trzeba było jakoś go wykorzystać. Inaczej przecież nie dałby mi spokoju:

*

Zwyczajnie mi nie staje

Tak wszystko szybko, tak wszystko chyżo,

że ciągle w stresie – wysoki kortyzol!

I wszystko w biegu, i wszystko w pędzie,

i nawet wieczoru miłego nie będzie –

choć żona namawia mnie do wygibasów

to mi zwyczajnie nie staje

czasu.

*

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Moja żona została służbowo wysłana na szkolenie z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. W związku z czym jest teraz w tym zakresie bardzo kompetentna, ta moja żona. To nawet dobrze, bo moja wiedza o przetrwaniu sprowadza się to tego, że wiem, że "przetrwanie" rymuje się na przykład ze "spanie". Abo z(e)... "pisanie" 😉 No więc sobie napisałem.

Sztuka przetrwania

Wybrała się żona raz na szkolenie,

Gdzie surwiwalu (po polsku przetrwania),

Uczyli żołnierze przystojni szalenie,

W pełnych - na szczęście! - umundurowaniach.

Pierwszy w terenie uczył orientacji,

Drugi, że wodę pić można ze spłuczki,

Trzeci coś gadał o resuscytacji,

Kolejny pokazał ze sznurkiem sztuczki.

Już wodę potrafi uzdatnić z rzeki,

I ogień brzozową korą rozpalać,

A nawet zmajstrować szałas z plandeki.

Więc cieszy mnie jej w surwiwalu supremat,

Bo kiedy tak ona nas będzie ocalać,

To ja jej pomogę - napiszę poemat!

(A jeśli poemat się zmieni w porażkę,

To może sonet. Albo choć fraszkę…)

i taki jakby sonet, chociaż nie

GURU3piorunów

@fonfi

Kolejny pokazał ze sznurkiem sztuczki.

Ciekaw jestem wspomnianych sznurkiem czarów,

Co przystojny wój uczył otoczony Waszych żon tłumem.

Oraz czy nie zadrżały tych małżeństw podstawy filarów,

W końcu za mundurem panie prą sznurem...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Jak niektórzy z Was pewnie wiedzą, zawsze marzyło mi się być jak pan Julian Tuwim. To znaczy chciałbym siedzieć sobie w kawiarni i pisać wiersze. No i ostatnio coś takiego mi się przydarzyło po raz pierwszy w życiu, bo siedzieliśmy sobie w kawiarni i rozmawialiśmy o Światowym Dniu Nagiego Ogrodnictwa, który to przypada pierwszego maja i tak od słowa do słowa, aż w końcu wyszło, że mam wiersz o tym napisać. No i napisałem, i jestem z tego powodu ogromnie zadowolony.

(Chociaż panu Tuwimowi to jeszcze za to płacono, no ale nie wymagajmy zbyt wiele.)

*

Gdy wyhodować chciałaś ogórka,

z ogródka wygnała cię gęsia skórka,

a później uparłaś się na pomidora

i cały tydzień leżałaś chora.

Bo ogrodniczki? Albo kalosze?

Stanowczo odmawiasz: – Ja ich nie noszę! –

choć do pielenia, orania, siania

zabierasz się chętnie. Lecz bez ubrania.

I tylko zimą, styczniem czy grudniem,

pasji oddawać jest ci się trudniej:

tu cię odmraża, tam cię zawiewa –

zimą pracować nago się nie da!

Kożuch cię ciśnie, kurtka cię pije,

dopiero wiosną czujesz, że żyjesz –

w majowym słońcu, jak jare żyta,

znowu w ogródku nago rozkwitasz.

*

I tak, ja pamiętam, że z kolegą @fonfi kiedyś pisaliśmy wspólnie o Szewczyku Dratewce, no ale to było w knajpie, a nie w kawiarni.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

27piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dawno w kawiarni nie było nic świńskiego, sprośnego i obrzydliwego. Postanowiliśmy więc z koleżanką @Kaligula_Minus naprawić to niedopatrzenie i zespół-wespół napisaliśmy coś, za co serdecznie z góry Państwa przepraszam... 😅

Rog(an)al

Do kuchni zajrzał popędem pchany,

Gdzie żonę zaskoczył - pichciła zupę:

No co tam misiaczku? Co chcesz kochany?

Bo wiesz, najdroższa, ja chciałbym w d⁎⁎ę...

Ależ mój mężu, czyż nie pojmujesz?

Nie jestem biegła w sztuce anala...

Lecz coś wymyślę! Wypnij się, czujesz...?

Właśnie ci w d⁎⁎ę wsadziłam rogala!

Przez szybką tę akcję lubieżnej żony,

Wnet krew napłynęła mu do konara,

I stoją tak obaj - choć on zaskoczony,

Że rogal w d⁎⁎ie aż tak go podjarał

Żona też stała z buzią zdziwioną

Z niedowierzaniem na to patrzyła

Jak odbyt męża rogala wchłonął...

Bagietka też by się tam zmieściła?

I cierpi mąż teraz łzami zalany,

Już więcej z bagietką nie chce próbować,

Bo rogal z poślizgiem - wszak on maślany,

Bagietkę za to na sucho wpakował.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Od dłuższego czasu chodził za mną pomysł, żeby zrobić coś, żeby cała ta nasza "twórczość" nie zginęła jakby komuś w serwerowni przyszło do głowy wyjąć wtyczkę. Zacząłem nawet zgrywać wszystkie wpisy spod tagu , żeby zrobić jeden wielki “almanach”. Jednak kiedy przy XX edycji (a przypomnę, ze obecnie mamy edycję CXL) miałem już ponad 200 stron dotarło do mnie, że to nie jest najlepszy z moich pomysłów.

Tutaj z pomocą przyszedł - jak zawsze genialny - kolega @splash545, który zaproponował, żebyśmy zrobili sobie pamiątkowy tomik, do którego każdy z nas sam wybierze sobie po kilka utworów, które mu najbardziej odpowiadają.

I ja właśnie w tej sprawie.

Czy jesteście zainteresowani taką pamiątką tej naszej wspólnej tutaj zabawy? Przygotowanie formy i “składu”, druk i kolportaż biorę na siebie. Bardzo z grubsza szacuję, że koszt pojedynczego tomiku nie powinien przekroczyć 50pln (im więcej zamówimy tym pewnie będzie taniej).

Jeśli pomysł Wam się spodoba, to fajnie by było ogarnąć się w październiku, żebym miał czas to poskładać i wysłać do druku. Mielibyśmy fajny prezent dla siebie pod choinkę.

Biorąc pod uwagę, że w sumie jest nas niewiele, to żeby nie wyszła nam cieniutka ulotka proponuję po 6 - 8 utworów. Parzysta liczba dlatego, że koncepcję mam taką, aby na jednej stronie umieścić hejto-awatar autora, a na kolejnych 6 lub 8 utworów i zostawić pustą stronę jako separator.

Wstępnie wołam: @George_Stark @splash545 @bojowonastawionaowca @KatieWee @Wrzoo @Kaligula_Minus @plemnik_w_piwie @CzosnkowySmok @Umypaszka @ErwinoRommelo @Piechur @jakibytulogin @moderacja_sie_nie_myje3 @npnptcn (kolejność zupełnie przypadkowa)

Jeśli kogoś pominąłem to niecelowo - przepraszam. Proszę wołać w komentarzach. I jako, że kilku osób już z nami na portalu nie ma, albo rzadko zaglądają to gorąca prośba, żeby dać im znać jeśli macie jakieś inne formy kontaktu.

Na razie robię rozeznanie, jak/jeśli zbiorą się chętni, to ustalimy sobie szczegóły komunikacji, etc.

Aha, tomik będzie miał normalnie nadany numer ISBN, żebyśmy zaistnieli w annałach Biblioteki Narodowej :smiley:

Co Wy na to?

Fanatyk4piorunów

Idę w to. Biorąc pod uwagę, że dzięki Wam odkryłam na nowo licealną miłość i dowiedziałam się, że te wypociny mogą się komuś podobać, to jak najbardziej wezmę udział w tym projekcie. Jestem zaszczycona, że mogę zaistnieć obok tuzów hejtopoezji

Pokaż więcej komentarzy (43)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Babciu

Dałaś mi wszystko, co ukochane

Dobroć, tożsamość, serce na dłoni,

Wspomnienia, nieco już rozmazane,

Których z mej głowy nic nie przegoni.

Chociaż wiedziałam, że to nastąpi,

Bo każdy rodząc się już umiera,

Ból teraz jakoś łez mi poskąpił

Jednak żałoba bardzo doskwiera.

Odeszłaś cicho, jako i ja marzę,

We własnym łóżku wśród nocnej ciszy...

Może widziałaś "przed" nasze twarze?

Albo sekwencje życia jak w kliszy...

Palące myśli winem zalałam,

Toż wszystko płynie. Tak, Heraklicie?

Teraz, choć bardzo Ciebie kochałam,

Muszę niestety zająć się życiem.

Nie splączesz się w niepamięci matni.

Jednej wszak linii my odcinkami

Poczekaj na mnie w zaświatów szatni.

Znów cię przytulę, jak przed latami.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No i tak to jest. Człowiek dobiega już do czterdziestki, a ciągle się zastanawia co będzie w życiu robił, kiedy już będzie duży. A tutaj kolejne drzwi się zamykają. Z różnych powodów:

*

Nie będę

Przed chwilą wstałem, by się wysikać,

do toalety udałem się pędem

i tam ujrzałem w kącie kątnika

i pomyślałem sobie, że będę

hodowcą pająków,

kiedy już będę duży, jak Splasz...

Nie! Nigdy tak duży nie będę aż. :confused:

*

Lider3piorunów

@George_Stark

A to zależy jak to pojmujesz

Bo w kiblu już pająka hodujesz

Gruba ryba5piorunów

@splash545

I na tym kończy się polemika,

bo pilnie muszę iść się wysikać.

A może znowu znajdę kątnika?

I może skończy się moje cierpienie

bo go wybłagam o przebaczenie

i moze zaniecha zemsty za brata?

No ale, póki co, pęcherza mam atak.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Ciemna noc za oknem, burza mruczy gdzieś w oddali i nagle słychać jakieś Nawoływanie. No to skoro już ten krzyk usłyszałem , to przecież nie mogłem go tak zostawić bez odpowiedzi. Z dedykacją dla @Kaligula_Minus :smiley:

Odpowiedź na nawoływanie

“Ludzkie - nieobce, to sztuki jest treść!” -

Mądrość ulała się Kaliguli,

Że znów się ulewa - to dobra wieść,

Bo brak jej boleśnie żeśmy odczuli.

I niech się ulewa (nawet ponuro),

Wszak niestrawności nie wolno dusić,

Nie ma co walczyć ze swoją naturą,

Palec do gardła i smutki wyrzucisz.

Czekamy cierpliwie na wiersze “obsrane”,

Na gwałty prawideł wszelakich,

Lirykę brudną i zarzyganą,

Lepką jak strzały z siusiaków!

A tabu? Dymać! Świętości? Brukać!

Do tego właśnie ma służyć sztuka!

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

*

Nie walczę

Życie oglądam przez palce

Nie walczę

Gdy wychodzi mi ciasto z zakalcem

Poddaję siebie

gdy wszystko zawodzi

Zawodzą we łbie

Głosy od narodzin

W pułapce

Jak mysz duszona

Nie chcę walczyć

Jednak walczyć zmuszonam

GURU1piorunów

Zmuszonam? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Zaraz wsiadam do mojego opla perłowowczarnego

i na północ będę gonił, w ceglanokrzyżackie strony.

Wcale jednak nie zamierzam zwiedzać wieży czy spichlerza –

inne w głowie mam pomysły! To za sprawą syren z Wisły,

bowiem kiedyś tak słyszałem (i to prawda, jak sądzę),

że oddają się kieleckim turystom pod Grudziądzem.

*

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Cieszyć się życiem? To już nie dla mnie

Bo życie nie chce już dać mi się cieszyć

A ja mam dosyć wciąż prosić i skamleć

I głosić poprawę a jednak wciąż grzeszyć

Ckliwe gadanie i farmazony

O słońcu ciepłym, głębokich oddechach

Trzeba chyba być głupcem skończonym

By wierzyć, że piękno tkwi w takich uciechach.

Jeżeli cel to dawanie miłości

Kosztem strat, bólu i wielkich dziur w środku

To ja już wolę utonąć w nicości

A uniesienia zatopić w wychodku

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

6piorunów

Jeśliby mnie ktoś zapytał dlaczego dzisiaj nie zrobiłem niczego pożytecznego

Popatrz!

zakwitły na wiśniach wiśnie

i gruszki na gruszach w sadach.

Mnie zaś pytanie na usta się ciśnie:

kto nazwy im ponadawał?

Dlaczego wiśnia na wiśni,

a gruszka jednak na gruszy? –

może odpowiedź jakąś wymyślisz,

jeśli byś głową chciał ruszyć?

Myślałem o tym od rana

i wyczerpany się czuję –

a sprawa nierozwiązana!

Ja jednak chyba spasuję,

bo skacze ciśnienie w aorcie

i miesza już mi się w łbie –

dzień bez wisienki na torcie,

za to z gruszkami na wierzbie.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

To nie moje auto. Po prostu zauważyłem je po drodze, kiedy wracałem dziś z pracy i jakoś mi się tak sama ta historyjka do tego widoku ułożyła. A dzień miałem, dziękuję, całkiem udany.

*

Codziennie od rana melodia ta sama

Jeszcze nie całkiem się obudziłeś,

a już kawę w kuchni rozlać zdążyłeś,

i kiedy poszedłeś się później wysiurać

w łazience zastała cię pęknięta rura.

Lecz nie masz czasu – zakręcasz zawór,

ciuchy zakładasz, wybiegasz na dwór

i chociaż wcale nie masz ochoty,

to musisz pędzić znów do roboty

jakoś zarobić tę marną pensję

choć znowu mieć będą pretensje

bo znowu zdarzy ci się spóźnienie –

bo w aucie pękło ci ogumienie.

Nie miałeś czasu by założyć zapas –

na autobus musiałeś człapać,

a biletomat znowu nie działał!

I miałeś pecha! – trafiłeś kanara,

który na żaden nie kupił się bajer

więc dziś – per saldo – pracujesz za frajer.

W robocie znowu to samo to wczoraj –

robota, wiadomo: człowieka zmora

więc nie ma się nad nią co tu rozwodzić,

tak że: piętnasta! Czas już wychodzić!

I humor nagle jakby masz lepszy

i myślisz sobie – „Wszystko to pieprzyć!”,

i nawet spaceru ci się zachciewa

i wtedy się właśnie zaczyna ulewa.

Wracasz do domu więc mocno zmęczony,

w podłym humorze i przemoczony,

lecz odpoczynek ci nie przeznaczony

bo zabrać się musisz za zmianę opony,

a nie dość, że już to bardzo cię wkurza

to jeszcze patrzysz – w aucie kałuża!

Bo kiedy wszystko i tak jest nie tak,

to jeszcze zepsuł ci się szyberach.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Przecieki

(znad tej samej rzeki)

cholernie mi szkoda

wracać z Krakowa

siedząc na dworcu

po zbyt szybkim końcu

spotkania

(ponownego w końcu)

bo miłe to było

lecz się skończyło

wspomnienie zostało

i żal że za mało

czasu

(zawsze za mało)

lecz uprawnione nadzieje jak sądzę

powoli łączyć można z Grudziądzem

(specjalnie dla Smoka naszego z Krakowa

autor z przecinków był zrezygnował)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Skromność Smoka

Przybył tu do nas w skromnej osobie

i opowiada nam ciągle o sobie

i schodzi mu na tym kolejna godzina –

Katie już ziewa, a Spalsz już kima.

I opowiada jak dali po mordzie

ten mu na Hejto, on na Discordzie…

I choć uprzejmie słuchać się staram,

to jednak pójdę znów po browara.

@CzosnkowySmok

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Połowę poniższego sonetu ukradłem, ale leżało sobie to tylko głupi by nie wziął :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gdzie jest Owca

Niby że strefa czystego transportu

i jeszcze zakaz użycia kopciuchów

i nie jest to miasto już gorszego sortu,

a wieczorami wciąż gęsto od duchów.

To nie są zjawy od Wyspiańskiego

i nie są to duchy od Charlesa Dickensa

to efekt opału, niezbyt czystego –

pelletu z domieszką owczego mięsa.

Bo owce w Krakowie nie mają lekko,

(choćby przez akcję z szewczykiem Dratewką)

Więc się chowają po krzakach w lesie.

Choć Owca Bojowa, w obawie przed Smokiem,

Zwiał do Katowic pośpiesznym krokiem,

A tak przynajmniej wieść gminna niesie…

Pokaż więcej komentarzy (3)