Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

axel-pagodaSpecjalista

Dołączył/a:

  • 6 wpisów
  • 41 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Tramwajowe świry

192piorunów

Wczoraj w końcu otrzymałem w swoje łapki tramwaj Skoda 19T po naprawie głównej i modernizacji wykonanej przez firmę Saatz.

Tramwaje te zostały wyprodukowane w latach 2010/2011 i po przejechaniu prawie miliona kilometrów sukcesywnie wysyłane są do naprawy głównej. Polska firma Saatz jako jedyna zgłosiła się do przetargu, więc naturalnie ten przetarg wygrała.

Wóz ma 30 metrów długości i na pusto waży ponad 37 ton. Napędzany jest czterema silnikami po 95kW każdy, mieści 251 osób i rozpędza się do 56 km/h (przed modernizacją kaganiec był ustawiony na 60 km/h).

Z punktu wygody pasażera dodano ładowarki USB, znacząco usprawniono klimatyzację, dodano więcej wygłuszeń, nowy system informacji pasażerskiej, oświetlenie awaryjne na poręczach czy zlikwidowano nieporęczną półkę na rowery i wstawiono normalne siedzenia bokiem do kierunku jazdy.
**
Natomiast jak to wygląda od strony motorniczego?**

Całkowicie odnowiono kabiny. Fotele są twarde, ale wygodne. Regulowane w wielu płaszczyznach, pompowane, ogrzewane (lata temu w jednokierunkowych Skodach 16T dodano także wentylację, tutaj jej nie ma). Możemy ustawiać wysokość, długość i kąt nachylenia poddupka, kąt położenia oparcia oraz dopompowywać poszczególne partie oparcia na wysokości lędźwi czy po bokach.

Mikrofon przeniesiono z dolnego prawego pulpitu na górę po lewej, przez co jest trochę mniej miejsca na rzeczy osobiste. Mikrofon może także nadawać na głośniki wystawione na zewnątrz, czego nie było w poprzedniej wersji.

Nastawnik (wajcha odpowiadająca za sterowanie rozruchem/hamowaniem) ten sam co w tramwajach Moderus Gamma, lekko i przyjemnie chodzi.

System audio oparty o radio Continental i całkiem niezłe głośniki (chodżą plotki że właściciel Saatza jest melomanem). W Skodach 16T system był ten naprawdę niezły, tutaj nie miałem okazji przetestować pełnej mocy. Radio odbiera w każdych warunkach, jest też port AUX.

Zamiast lewego lusterka zamontowano kamerę, co jest ogromną zaletą. W tramwajach wyposażonych w klasyczne lusterka cała lewa strona to przeważnie martwa strefa.

Standardową stacyjkę zastąpiono stacyjką aktywacji pulpitu. Dzięki temu dojeżdżając do krańcówki na której zmieniamy kabinę wystarczy przekręcić i wyjąc kluczyk aby ją całą rozłączyć i automatycznie schować prawe lusterko. Wcześniej wszystko trzeba było rozłączać w mniej więcej określonej kolejności, a prawe lusterko było sterowane ręcznie.

Zamontowano oświetlenie LED, bardzo mocne. Poprzednie światełka żarówkowe dawały tyle widoczności co światła w Polonezie.

Największą poprawę komfortu obsługi tramwaju jest podtrzymanie ogrzewania i klimatyzacji w drugiej kabinie. Mordęgą było wsiadania co godzinę do przechłodzonej lub przegrzanej (zależnie od pory roku) kabiny.

Widoczność z kabiny jest niezła, choć przeciskając się na milimetry obok samochodów trzeba wstać by mieć absolutną pewność, że nikogo nie zarysujemy. Lusterko prawe pozbawione jest ręcznej regulacji wychyłu, więc trudniej je ustawić pod siebie i widoczność w nich jest taka sobie. W obsłudze pasażerskiej pomagają kamery, których podgląd przeniesiono spod sufitu na prawą stronę pulpitu, co zdecydowanie poprawia komfort. Brakuje trochę obsługi drzwi i kierunkowskazów z poziomu prawego podłokietnika, jak w Moderusach Gamma i Pesach 146N. Największą wadą jest niesamowicie długi czas otwierania i zamykania drzwi, wynoszący osiem sekund.

A jak to jeździ?

Zbiera się bardzo przyjemnie. Zastosowano nowy, energooszczędny i cichszy napęd. Kabina jest całkiem dobrze wyciszona,choć wciąż słychać przejazdy po zwrotnicach/krzyżakach oraz falowniki. Hamulce sprawnie zatrzymują pojazd. W sytuacji podbramkowej poza hamowaniem elektrodynamicznym mamy także dwustopniowy hamulec szynowy, dzięki czemu nie zawsze musimy przechodzić do pełnego hamowania nagłego, które skutkuje zbiórką pasażerów pod kabiną.

Absolutną nowością jest zastosowania nowych systemów elektronicznych - automatycznego ogranicznika prędkości oraz systemu antykolizyjnego. Ten pierwszy samoczynnie przyhamowuje tramwaj w miejscach z ograniczeniem prędkości, które wgrywane są do bazy danych tramwaju i uruchamiane bazując na pozycji GPS pojazdu. Ogromnym minusem jest to, że system nie jest wystarczająco szybko aktualizowany, więc tramwaj zwalnia tam, gdzie już nie musi, albo nie zwalnia samoczynnie tam, gdzie już trzeba.

Drugi system bazuje na skanowaniu LiDAR na sto metrów w przód i ma za zadanie samoczynnie wyhamować tramwaj do zera w przypadku wykrycia przeszkody. Dyplomatycznie powiem tylko, że działa on podobnie jak w samochodach i ciężarówkach.

W razie dodatkowych pytań możemy zrobić małe AMA 😁

Wybaczcie za marne zdjęcia z zewnątrz, jednak jak widać nie zdążyłem nawet się nim nacieszyć odpowiednio długo by sfotografować go od zewnątrz. :face_with_rolling_eyes: :face_with_rolling_eyes: :face_with_rolling_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (73)

Fenomen

w Hydepark

186piorunów

Opowiem wam historię o parkowaniu na moim osiedlu żeby pokazać co się dziś liczy dla typowego Kowalskiego chociaż zapewne was to nie zdziwi. I mojej walce z tym parkowaniem.

TLDR: zawnioskowałem o postawienie znaku zakazu zatrzymywania na ulicy co poprawiło bezpieczeństwo i komfort chodzenia po chodniku i wkurwiłem z 1000 sąsiadów XD

Od około 6 lat odkąd mieszkam w swoim bloku, czyli od czasu kiedy został oddany do użytku, normą było parkowanie wzdłuż ulicy. Ma ona mniej niż 400 m. Nasz blok ma szlaban oddzielający teren osiedla od ulicy. Za szlabanem jest mnóstwo ogólnodostępnych miejsc, jedne pod samymi klatkami, inne dalej, z tyłu osiedla. W kwestii wyjaśnienia: my mamy dwa samochody i wykupione pod nie miejsca parkingowe. Część mieszkańców z różnych powodów oczywiście wolała stawać na ulicy. Jak to obecnie się przyjęło, zazwyczaj tak żeby zastawić prawie połowę dwumetrowego chodnika stojąc po jednym kole na oś na chodniku. Zostawało więc około 120 cm żeby przejść, minąć się z sąsiadem idąc po trawniku a idąc z wózkiem z dzieckiem często przepuszczać się nawzajem jeśli było jeszcze węziej. Na końcu ulicy działa firma, do której dojeżdżają tiry. Zdarzało się, że taki tir przyjeżdżając wieczorem po zamknięciu bram firmy, parkował a jakże na chodniku, który zaczął przez to niszczeć. Dodatkowo ostatnio obok wybudowało się nowe osiedle w stylu chowu klatkowego gdzie nie ma żadnych ogólnodostępnych miejsc parkingowych (są tylko płatne numerowane i w garażu) i ludzie też sobie stawali na chodniku. Nie mają tam nawet możliwości dokupienia dodatkowych miejsc parkingowych a deweloper radził im w takich sytuacjach parkować na ulicy. Koszty uspołecznić, zyski sprywatyzować. W wyniku takiego parkowania ulica stała się częściowo zablokowana i samochody na niej musiały się przepuszczać, cofać, no typowy polski miejski cyrk w 2026 r.

Zaczęła mnie ta sytuacja niesamowicie wkurwiać i postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Najpierw opisałem sytuację, załączyłem zdjęcia i zawnioskowałem do ZDIUM o postawienie słupków wzdłuż całej ulicy. Po kilku miesiącach dostałem odpowiedź, że słupki to nie ale zgodzą się na znak zakazu zatrzymywania. Kolejne miesiące później, po moim przypomnieniu o sprawie, w końcu zamontowano znaki. Dodali nawet tabliczkę o możliwości odholowania nieprawidłowo parkującego samochodu.

I wreszcie przechodzimy do sedna. Na grupce osiedlowej ryk XD kto to wymyślił, to chyba żart itd. Zarząd osiedla Pikachu_face.jpg, o niczym nie wiedzieli. Najgłośniej płacze baba, która nie potrafi parkować tyłem i od 6 lat stawała na tym właśnie chodniku wjeżdżając na niego 20 metrów wcześniej XD Nieoficjalnie wiem, że część ludzi myśli, że to wina sąsiada, który zadzwonił po policję, kiedy tir jednego wieczoru zaparkował częściowo na trawniku uszkadzając przy tym lampę na naszej ulicy. Policja korzystając z okazji przeszła wzdłuż ulicy, pomierzyła odstępy między samochodami a krawężnikiem i wystawiła parę mandatów. No i, że niby to psiarnia zawnioskowała o te znaki, więc sąsiad c⁎⁎⁎em jest. Rozumiecie to? Dla ludzi taka reakcja na reagowanie na niszczenie wspólnego mienia, to coś godnego pogardy, po co on dzwonił, co on narobił przez to. Płaczą też ludzie posiadający cztery (!) samochody, w tym dwa duże suvy, na jedno mieszkanie z dwójką dorosłych. Absurd goni absurd.

Tymczasem sytuacja na ulicy zmieniła się o 180 stopni. Na całej jej długości nie ma ani jednego zapakowanego samochodu. Po chodniku można swobodnie chodzić, dzieci mogą po nim jeździć rowerkami i hulajnoga mi. Najbardziej zrobił mi dzień moment kiedy przejeżdżająca matka z dzieckiem na rowerach ucieszonym głosem powiedziała do niego: o, zobacz, w końcu nie ma samochodów. Zniknęły zatory i cofanie żeby się przepuścić. Wygoda 20 osób w końcu ustąpiła wygodzie kilkuset osób. Miejsca u nas za szlabanem stały się prawie w 100% użyte ale nawet teraz można znaleźć miejsce do zaparkowania.

Oczywiście sąsiedzi nie zamierzają tak zostawić tej sprawy XD chcą wnioskować o dodanie tabliczek z czasowym wyłączeniem zakazu na czas nocy, czyli dajmy na to między 18 a 8 rano. Jestem przekonany, że godziny te będą naruszane i pomału wrócimy do sytuacji sprzed postawienia znaków. Zamierzam monitorować raporty z komisji dot. organizacji ruchu w mieście i jeśli pojawi się taki wniosek z naszej ulicy to zamierzam go skontrować.

Tak, jestem społeczniakiem i donosicielem jeśli trzeba zadbać o swoje otoczenie. Uważam, że mentalność azjatycką trzeba w Polsce eliminować i tępienie takich sytuacji powinno być powodem do dumy.

Pokaż więcej komentarzy (70)

Fenomen

w Hydepark

62piorunów

Wracam do czytania, chcę i muszę wrócić. Od tego miesiąca spada z moich barków parę obowiązków i nareszcie będę miał czas i spokojniejszą głowę, by oddać się temu hobby. Sęk w tym, że nigdy nie umiałem na chybił trafił wybierać książek, jestem typem który musi sobie ułożyć listę "must read" - i dlatego szukam polecajek od was. Mógłbym kierować się opiniami z innych stron, ale z biegiem lat przestaję ufać jakimkolwiek rankingom przez płatne recenzje itp. xd

Chciałbym, żeby każda osoba która czyta ten wpis poleciła mi jedną książkę - na pewno zapoznam się z każdą propozycją. Może to być książka, która doprowadziła do łez, przemyśleń, śmiechu lub po prostu taka, która została w głowie na dłużej i warto nieść info o niej na prawo i lewo.

Ostatnio bardzo wciągnęła mnie seria z Forstem spod pióra Mroza, całą Chyłkę też przesłuchałem (choć im dalej w las tym było ciężej xd). Wiedźmina całego mam przeczytanego, twórczość Stephena Kinga również odpada.

Żeby zachęcić bardziej do udziału, jutro o 17 wylosuję przez hejto-los jedną osobę, której opłacę zamówienie na jakąś książkę - powiedzmy, że zamówienie do 70PLN wraz z kosztami wysyłki. Deal? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (89)

GURU

w Książki

16piorunów

1184 + 1 = 1185

Tytuł: Dylematy Dextera (t.3)

Autor: Jeff Lindsay

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Format: ebook

Ocena: 6/10

O ile pierwsza książka jako-tako pasuje do początku serialu, a druga już w serialu dostała zaledwie motyw w jednym z odcinków, to tu już mamy zupełny rozjazd fabuły. Ten tom jest wręcz... ezoteryczny? Generalnie już wcześniej było widać, że "mroczny pasażer" jest czymś niemal zewnętrznym, co daje Dexterowi pewnego rodzaju szósty zmysł. Tutaj się o nim dowiadujemy znacznie więcej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

120piorunów

Kaczkokalipsa :duck::duck::duck: Tak wygląda stado około dziesięciu tysięcy kaczek wypuszczonych na pola ryżowe. Po żniwach kaczki zjadają kryjące się wśród roślin szkodniki, takie jak owady i ślimaki, a także "sprzątają" łuski ryżowe i udeptują ściernisko.

W niektórych regionach Azji praktykuje się również wypuszczanie młodych kaczek na pola w czasie, kiedy ryż dopiero zaczyna rosnąć - pomaga to ograniczyć stosowanie w uprawach sztucznych środków ochrony roślin i nawozów. Kaczki nie tylko zjadają szkodniki, ale także podczas przemieszczania się po polach wzburzają wodę i muł, co ogranicza fotosyntezę i wzrost chwastów. Przy okazji dostarczają też naturalnego nawozu.

https://www.youtube.com/watch?v=Nw4c5RhRYMY

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Wiadomości Polska

23piorunów

Przeżył dwie wojny, drogowcy chcieli go wyciąć. Burza o 120-letni dąb

Przetrwał dwie wojny światowe, a miał paść ofiarą nowej inwestycji dla rowerzystów. Okazały, 120-letni dąb rosnący w Bydgoszczy miał iść pod topór, bo stoi w kolizji z planowaną drogą dla rowerów. W obronie drzewa stanęli jednak społecznicy i mieszkańcy.  [...] Informacja o planach wycinki drzewa

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

14piorunów

Hej, pytanie do czytających na dobranoc z . Polecacie jakieś pozycje do poczytania przed snem? Kubusie i Kicie kocie to już na pamieć i ja znam :p.

Fanatyk0piorunów

@Spider polecam spalić kocie kocie

A na wieczór super wchodziło mi m.in. Snów kolorowych, placu budowy i inne z tej serii - rymowane, o pojazdach budowlanych które na końcu książki idą spac. Wizualnie również bardzo dobrze.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Autorytet

w Seriale

52piorunów

Jakby ktoś nie wiedział, to na VOD TVP jest ZA DARMO - Wiedźmin - polski serial z 2002 roku. Absolutna perełka.

https://vod.tvp.pl/seriale,18/wiedzmin-odcinki,308469/odcinek-1,S01E01,319742

le

Autorytet0piorunów

@tosiu mało kto wie, że powstał na podstawie gier.

Imho, gdyby nie ten głupi smok i pewien komiks, to byłby fajnie klimatycznym starociem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

Jak radzicie sobie z kryzysem czytelniczym?

Kiedyś czytałem masę książek. Potrafiłem pół dnia leżeć i czytać. Teraz oczywiście mam mniej czasu, nadal lubię czytać (a przynajmniej tak mi się wydaje), mam masę książek na półce/Kindlu, które chciałbym przeczytać, ale jakoś szybko mija mi ochota na czytanie.

Na początku roku zacząłem z postanowieniem, żeby poczytać minimum 30 minut dziennie. Przez jakiś czas szło dobrze, z początkowego lekkiego przymusu przeszło w przyjemny nawyk, aż nie zacząłem książki która mnie znudziła i klops. Zostawiłem ją, nie chciało mi się jej kontynuować, a z drugiej strony nie chciałem zaczynać nic innego i porzucać tego co zacząłem.

Dodam że nie uznaję słuchania audiobooków za równoważne czytaniu książek - słucham dużo, ale mniej się na tym skupiam niż na czytaniu, dlatego często słucham np. czegoś co już czytałem a chcę sobie przypomnieć albo jakichś lżejszych, mniej ważnych dla mnie rzeczy.

Co robić, jak żyć?

Lider2piorunów

@Vakarian jak mi się nie podoba jakaś książka, to nie czytam do końca. Staram się dać czasem drugą szansę jak widziałem w niej jakiś potencjał, ale ogólnie się nie zmuszam. A no i czytam równolegle 2-3 książki, o różnej tematyce i gęstości, bo może być dobra książka, ale zawsze można poczuć przesyt i fajnie sobie skoczyć w coś innego.

Kosmonauta2piorunów

Kiedyś również czytałem książki, może nie masę, ale cokolwiek. Od 10 lat może z jedną rocznie lub na kilka lat, miałem wyrzuty sumienia, że się zapuszczam. Później uświadomiłem sobie, że w sumie nie mogę mieć siły na czytanie książek gdy cały dzień czytam kod i dokumentację, a w wolnych chwilach chłonę wiedzę dla siebie z internetu. Po prostu zastąpiłem książki fabularne czym innym, choć równie rozwijającym i męczącym mózg.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Ciekawostki

59piorunów

Bezsenny pierwszy miesiąc życia :dolphin: Nowo narodzone delfiny i orki w ogóle nie zasypiają przez pierwszy miesiąc życia – pozostają wtedy w ciągłym ruchu, by utrzymać odpowiednią temperaturę ciała i odpowiednio często wynurzać się na powierzchnię w celu zaczerpnięcia oddechu, a także, by móc szybciej reagować w razie ewentualnego zagrożenia. Nie wywiera to negatywnego wpływu na ich rozwój, wręcz przeciwnie, ciągła aktywność wydaje się go wręcz wspomagać.

Jak można się spodziewać, ich matki również praktycznie wcale w tym czasie nie śpią, poświęcając młodym całą swoją uwagę. Dopiero po około miesiącu-dwóch małe delfiny i orki zaczynają ucinać sobie pierwsze drzemki, a czas, który w ciągu doby poświęcają na sen, stopniowo wydłuża się w miarę, jak dorastają.

Jest to ciekawe zjawisko, ponieważ praktycznie u wszystkich innych ssaków jest odwrotnie: młode w pierwszych tygodniach życia śpią najwięcej i z czasem potrzebują coraz mniej snu. Wydaje się, że w przypadku delfinów i orek ewolucja uznała, że w środowisku morskim sen musi zejść na dalszy plan w walce o przetrwanie.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Mistrz

w Wiadomości Polska

97piorunów

Polski rząd chce wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 15. roku życia. Ma wejść w życie w 2027 roku

Polski rząd przygotowuje rozwiązanie, które może znacząco zmienić sposób, w jaki najmłodsi korzystają z internetu — i jednocześnie wywołać tarcia z technologicznymi gigantami. Jak przekonuje Barbara Nowacka, chodzi o bezpieczeństwo dzieci, ale konsekwencje nowych przepisów mogą sięgnąć dalej. Polska

GURU

w Ciekawostki

42piorunów

25 lutego:

* Światowy Dzień Zakładki do Książki

Fanatyk2piorunów

W 90% przypadków za zakładkę służy mi paragon za zakup danej książki. Pozostałe 10% to ebooki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)