Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ApaturiaFanatyk

Dołączył/a:

  • 862 wpisów
  • 1573 komentarzy
  • 44 obserwujących

Fanatyk

w Ciekawostki

42piorunów

Najdroższa na świecie ryba akwariowa :fish::first_place_medal: Najwyższe ceny spośród wszystkich ryb akwariowych osiąga arowana azjatycka (Scleropages formosus), znana też popularnie jako dragonfish. Pochodzi ona z południowo-wschodniej Azji i w swoim środowisku naturalnym żyje w mętnych, ciemnych wodach, przede wszystkim w wolno płynących rzekach przepływających przez porośnięte lasami tropikalne torfowiska i bagna.

Ponieważ pod względem wyglądu arowana kojarzy się trochę ze wschodnim smokiem - głównie przez swoje kolory, duże łuski o metalicznym połysku i widoczne przy pyszczku wąsy - jest uznawana w Azji za symbol szczęścia, bogactwa, przywództwa, ochrony i wszelkiej pomyślności. Niekiedy wierzono nawet, że jest w stanie uchronić swojego właściciela przed śmiercią i w krytycznym momencie umiera zamiast niego. Z uwagi na tę symbolikę akwarium z arowaną lub figurkę arowany często uwzględniano w aranżacjach wnętrz zgodnych z systemem feng shui.

Nic dziwnego, że arowana szybko zdobyła popularność jako ryba akwariowa. Niestety, masowe odławianie jej ze środowiska naturalnego spowodowało, że stała się gatunkiem zagrożonym. W związku z tym jest wymieniona w I załączniku konwencji CITES, co oznacza, że jest objęta najwyższym stopniem ochrony: handel międzynarodowy osobnikami odłowionymi ze środowiska jest zakazany. Arowanę można legalnie pozyskać wyłącznie z hodowli, sprzedawane ryby muszą mieć odpowiednie certyfikaty świadczące o tym, że pochodzą z legalnego źródła, a każdy osobnik musi mieć dodatkowo mikroczip umożliwiający jego identyfikację.

Arowany niektórych szczególnie rzadkich i poszukiwanych odmian kolorystycznych osiągają zawrotne ceny, zwłaszcza jeśli dany osobnik może się poszczycić jednolitym, wyrazistym kolorem, wyraźnie widocznym metalicznym połyskiem łusek i idealną budową ciała. Wyjątkowe arowany bywają sprzedawane za tysiące lub dziesiątki tysięcy dolarów, a najdroższy osobnik odmiany platynowej został podobno sprzedany za około czterysta tysięcy dolarów, co czyniłoby go najdroższą odnotowaną w historii rybą akwariową.

Jak na ryby akwariowe, arowany osiągają dość duże rozmiary - dorastają do dziewięćdziesięciu centymetrów długości, dodatkowo ich akwaria muszą być odpowiednio zabezpieczone, ponieważ ryby te są bardzo skoczne. W naturze żerują przy powierzchni wody i potrafią wyskoczyć na wysokość prawie dwóch metrów, żeby pochwycić zdobycz. Arowany trzymane w akwariach bywają też wrażliwe na bodźce takie jak nagły ruch w otoczeniu, zapalenie światła czy głośne dźwięki, które mogą sprowokować je do ucieczki.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

53piorunów

Ryba warta miliony :first_place_medal: Najdroższą odnotowaną jak dotąd rybą ozdobną jest samica karpia koi o imieniu S Legend, która na japońskiej aukcji Sakai Fish Farm została sprzedana za rekordową kwotę 203 milionów jenów, czyli około 1,8 miliona dolarów. W chwili sprzedaży S Legend miała dziewięć lat, mierzyła 101 cm długości i miała już na koncie zdobycie prestiżowego tytułu Grand Champion na wystawie All Japan Koi Show. Wyróżniała się również znakomitym rodowodem.

S Legend to koi odmiany Kohaku, która charakteryzuje się ubarwieniem ze śnieżnobiałym tłem i czerwonymi plamami. Obecnie karpie koi występują w ponad stu odmianach kolorystycznych - podstawowe spotykane u nich kolory to biały, czerwony lub pomarańczowy, czarny, żółty lub złoty i niebieskoszary. Najdroższe koi należą często do odmian Kohaku, Taisho Sanke (białe tło z czerwonymi i czarnymi plamami), Showa Sanshoku (czarne tło z czerwonymi i białymi plamami) i Ogon (jednobarwne łuski o metalicznym połysku) i pochodzą z renomowanych hodowli szczegółowo dbających o linie genetyczne swoich ryb.

Najbardziej cenione są koi o masywnym, proporcjonalnym kształcie ciała, a także o czystych, głębokich, wyraźnie odciętych barwach. Samice osiągają zwykle wyższe ceny, ponieważ są na ogół szersze i cięższe od samców. Starsze, większe osobniki są wyceniane wyżej niż młode.

:arrow_right: tag serii:

Gruba ryba11piorunów

ciekawe czy w wannie je trzymają

Fenomen5piorunów

@roadie głupiś, japońce mają małe wanny, to by się nie zmieściła
ciekawe czy mają takie rybie onseny, temperaturą dostosowane dla ryby, ale z minerałami, żeby rosły takie wielkie

Fanatyk5piorunów

@HmmJakiWybracNick Trochę tak. Koi w wersji premium faktycznie żyją w specjalnie projektowanych stawach, gdzie mają zapewnioną odpowiednią temperaturę, czystość wody, przestrzeń do wzrostu i tak dalej. No i jedzenie też mają premium, dobierane zależnie od pory roku i poziomu metabolizmu karpi, ze składnikami wzmacniającymi kolory.

Fanatyk3piorunów

@roadie Ponad trzydzieści, a czasem nawet ponad pięćdziesiąt lat. Najstarszy koi miał ponoć ponad dwieście lat, ale nie wiadomo, czy metoda oceny jego wieku była do końca wiarygodna.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Rękodzieło

43piorunów

Z rybom, tak?

I to nawet z niejedną! :fish: :fish: :fish: Niedawno ukończona seria kuferków akwariowych ozdobionych motywami podwodnego świata i wypukłymi, ręcznie malowanymi rybkami. Namyślałam się, czy dołożyć do nich jakieś imitacje okuć i podobne detale, ale póki co mam wrażenie, że dobrze prezentują się bez takich dodatków. Każdy egzemplarz ma trochę inny zestaw rybek i kolory. Wnętrze malowane na czarno, na dnie wyściółka filcowa, od wewnątrz wieczka pojedyncza złocona rybka. Wymiary każdego kuferka to ok. 16 x 12 x 11,5 cm.

Jeśli ktoś potrzebowałby egzemplarza z dodatkowymi detalami wypukłymi, personalizacją itp., jest możliwe dołożenie dodatkowych elementów lub zamówienie większego / mniejszego pudełka-akwarium w innym formacie lub w innej kolorystyce :smiley: Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na 😊

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Kolczyki w płetwach i pogrzeb węgorza, czyli kilka ciekawostek o rybach-ulubieńcach pływających w rzymskich stawach :fish:

W starożytnym Rzymie najzamożniejsi arystokraci często zakładali w swoich posiadłościach specjalne, wypełnione morską wodą stawy, do których wpuszczano drapieżne ryby węgorzokształtne, takie jak murena śródziemnomorska (Muraena helena) czy konger europejski (Conger conger). Wydawałoby się, że takie gatunki średnio nadają się na ryby ozdobne czy na ulubieńców arystokracji – mureny i kongery nie są uznawane za wybitnie ładne, nie są też jakoś specjalnie towarzyskie ani sympatyczne. Są drapieżnikami, spędzają większość czasu w ukryciu i potrafią paskudnie ugryźć, jeśli poczują się sprowokowane.

Mimo to wielu bogatych Rzymian upodobało je sobie, postrzegając je jako symbol statusu i dotyczyło to nie tylko osobników, które kończyły na talerzu, ale także tych, które były trzymane w stawach jako żywi ulubieńcy. Niektórzy arystokraci karmili swoje ulubione mureny i kongery z ręki, a nawet przyozdabiali je małymi, złotymi lub srebrnymi kolczykami wpinanymi w płetwy – miała tak robić między innymi Antonia Młodsza, córka Marka Antoniusza i matka cesarza Klaudiusza. Kwintus Hortensjusz, rzymski polityk i mówca, podobno troszczył się o swoje ryby do tego stopnia, że kiedy chorowały, bardziej przejmował się tym, by miały zawsze świeżą wodę w stawie, niż tym, by zapewnić swoim chorym niewolnikom zdrową wodę do picia.

Lucjusz Licyniusz Krassus, uznawany za najwybitniejszego w swojej epoce mówcę i męża stanu, miał być tak bardzo przywiązany do swojej ukochanej mureny, że kiedy padła, urządził jej pogrzeb i pogrążył się w żałobie. Kiedy jeden z senatorów publicznie wydrwił go z tego powodu, Krassus podobno odpowiedział mu złośliwie: „Ty zaś pochowałeś swoje trzy żony i żadnej z nich nie opłakałeś”.

Publiusz Wediusz Pollio, ekwita i przyjaciel cesarza Oktawiana Augusta, miał być znany z nadzwyczajnego okrucieństwa względem niewolników. Podobno jeśli był niezadowolony z któregoś niewolnika, nakazywał wrzucić go do stawu pełnego drapieżnych muren, które specjalnie w tym celu trzymał w swojej posiadłości. Pewnego dnia, gdy wydawał ucztę, jeden z niewolników stłukł szklane naczynie – Wediusz polecił natychmiast rzucić go rybom na pożarcie, jednak obecny na uczcie cesarz, oburzony jego postępowaniem, nie tylko zapobiegł egzekucji niewolnika, ale także nakazał zdemolowanie posiadłości Wediusza i wytłuczenie wszystkich zgromadzonych w niej kosztownych naczyń ze szkła.

W starożytności ryby, które były traktowane w większym lub mniejszym stopniu jako ryby ozdobne, trzymano domyślnie w stawach. Musiało upłynąć sporo wody, by ludzie wpadli na to, że ryby i inne stworzenia wodne można trzymać w szklanych zbiornikach i podziwiać je nie tylko od góry - ale o tym będzie już w kolejnej ciekawostce 😉

:arrow_right: tag serii:

Gruba ryba7piorunów

@Apaturia czyli nic nowego, bogolom odpierdalało od zawsze :grinning:

A rybsko brzydkie jak noc

Fanatyk3piorunów

@Rafau Ten konkretny gatunek mureny zawsze przypominał mi z wyglądu przerośniętego ślimaka bezskorupowego (błe). Są też inne, bardziej kolorowe, ale żyją w innych regionach.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

43piorunów

Wampiryczny motylek :butterfly::drop_of_blood: _Calyptra thalictri_ to niepozornie wyglądająca ćma z rodziny mrocznicowatych (Erebidae) o rozpiętości skrzydeł dochodzącej do około czterech i pół centymetra. Zamieszkuje Azję i południową część Europy, a w ostatnich dziesięcioleciach zaczęła rozszerzać obszar występowania - została już zaobserwowana w Finlandii i w Szwecji, a całkiem niedawno także w Polsce.

Calyptra thalictri żeruje głównie na dojrzałych owocach, przekłuwając ich skórkę swoim sztywnym ryjkiem i żywiąc się ich sokiem, jednak samce dzięki wyspecjalizowanym, haczykowatym ssawkom są także w stanie przekłuwać skórę kręgowców i wysysać ich krew. Podczas eksperymentu, w którym samcom ćmy zaoferowano rękę człowieka, niektóre osobniki ssały krew przez prawie dwadzieścia minut.

Po co to wszystko? Celem takiej diety jest pozyskanie określonych składników odżywczych, przede wszystkim sodu. Organizmy samców "pakują" nagromadzony sód do spermatoforów, czyli specjalnych pakietów zawierających plemniki. Podczas kopulacji samce przekazują pakiety samicom - jeśli udało im się zgromadzić w nich dużo sodu, zwiększa to szansę na to, że ich potomstwo już na etapie rozwoju jaj dostanie jego odpowiednią ilość i dzięki temu będzie się lepiej rozwijać.

Samce motyli zazwyczaj pozyskują sód i podobne składniki odżywcze z gnijących roślin, mokrej gleby, odchodów, a nawet padliny. Gromadzą się wtedy na wilgotnych powierzchniach - zachowanie to jest popularnie znane jako mud-puddling. Samce Calyptra thalictri poszły najwyraźniej o krok dalej i przystosowały się do pozyskiwania składników odżywczych z wyssanej krwi.

tag serii:

GURU2piorunów

No... Nie tylko komary ale jeszcze motyle?! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Fanatyk3piorunów

@sireplama Podobno jej ugryzienie boli bardziej niż komara, ale na szczęście nie przenosi żadnych dziwnych chorób. U nas notowano ją na razie tylko w pojedynczych miejscach na południu i na wschodzie, ale, no... już się do nas zapuszcza, więc w przyszłości obserwacji może być więcej.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

31piorunów

Czuwanie przy rozświetlonej światłem świec mogile na cmentarzu w Oaxaca w południowym Meksyku. Podczas Día de los Muertos tradycyjnie przyozdabia się oczyszczone z chwastów mogiły kwiatami - przede wszystkim jaskrawymi, intensywnie pachnącymi kwiatami aksamitki wzniesionej, która w Meksyku jest znana jako cempasúchil lub flor de muerto. Według tradycji, kolor i zapach aksamitek przywabia zmarłych podczas obchodów święta, pomagając im odnaleźć drogę do świata żywych i do miejsc pamięci przygotowywanych przez rodzinę.

fot. Mariana Yañez

Fanatyk

w Ciekawostki

79piorunów

Dziś ciekawostka przyrodnicza pasująca do klimatu Halloween - o wampirycznych ptaszynach :bird: :drop_of_blood: Darwinka północna (Geospiza septentrionalis) z rodziny tanagrowatych jest zaliczana do tak zwanych zięb Darwina i występuje wyłącznie na dwóch wyspach archipelagu Galapagos. To mały, czarnobrązowy, przypominający trochę ziębę ptak, który wyróżnia się niezwykłym sposobem pozyskiwania pokarmu. Darwinka żywi się na ogół nasionami i małymi bezkręgowcami, ale w porze suchej, kiedy zaczyna ich brakować, urozmaica swoją dietę krwią innych ptaków.

Ofiarami wampirycznego brubelka padają przede wszystkim duże ptaki morskie: głuptaki galapagoskie (Sula granti) i głuptaki niebieskonogie (Sula nebouxii). Darwinka siada na grzbiecie głuptaka i dziobie jego skórę swoim ostrym dziobem, tworząc w ten sposób małą, krwawiącą ranę, z której później spija krew. Głuptaki próbują oczywiście przeganiać intruzów, jednak nie jest to łatwe, tym bardziej, że jednego głuptaka może atakować jednocześnie kilka darwinek.

Przypuszcza się, że początkowo darwinki żyły w symbiozie z głuptakami i wybierały z ich piór pasożyty, a dziobnięcia powodujące krwawiące rany zdarzały im się jedynie przypadkowo. Z czasem jednak odkryły, że krew wypływająca z takich ran jest całkiem wartościowym pokarmem w czasie, kiedy trudno o inne źródła pożywienia - zaczęły więc ranić głuptaki mniej przypadkowo i ostatecznie same stały się krwiopijczymi pasożytami.

W języku angielskim darwinka północna ma dużo bardziej pasującą do niej nazwę: vampire finch lub vampire ground finch. Nie jest jednak jedynym "wampirycznym" ptakiem na świecie. Podobne zachowania zaobserwowano między innymi u niewielkich ptaków z gatunku Nesomimus macdonaldi również żyjących na Galapagos, u drozdów z gatunku Turdus eremita z archipelagu Tristan da Cunha, a także u afrykańskich bąkojadów (Buphagus).

tag serii:

GURU9piorunów

A to małe ...syny... 😠

Fanatyk3piorunów

@sireplama Fakt, zachowanie wampirycznych brubelków jest trochę przerażające, ale na pocieszenie można dodać, że atakowane przez nie głuptaki w znacznej większości nie ponoszą trwałego uszczerbku na zdrowiu. Darwinki są dla nich zwykle jak ptasie wersje komarów.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

120piorunów

Kota walczyła bardzo dzielnie, ale niestety po krótkotrwałej poprawie nastąpiło gwałtowne pogorszenie i po ostatniej konsultacji z weterynarzem ustaliliśmy, że na tym etapie można już jedynie oszczędzić kitku cierpienia :pensive:

Była z nami przez kilkanaście lat - kiedy ją przygarnęliśmy, była już dorosła i początkowo była kotem wolno żyjącym na podwórku przy kamienicy. Dokarmiana, powoli nabierała do nas zaufania, zaczęła przychodzić pod nasze drzwi, aż pewnego dnia po prostu weszła do mieszkania, przejrzała uważnie wszystkie kąty, po czym ułożyła się na chlebek na środku pokoju i uznała, że zostaje.

Od tego czasu była traktowana jak pełnoprawny domownik. Okazała się kotem bardzo spokojnym, statecznym i kompletnie bezproblemowym - nie niszczyła rzeczy, nie wskakiwała też na meble, nie licząc krzeseł, kanapy i łóżka. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek kogokolwiek zadrapała. Była gadułą. Lubiła włączać się swoim pomiaukiwaniem do rozmów, zagadywała też po kociemu, kiedy domagała się uwagi, spaceru lub jedzenia, a kiedy na blacie w kuchni pojawiał się kurczak, odstawiała koncert, który kończył się dopiero wtedy, kiedy dostała swój przydział. Jeśli jeszcze spałam, kiedy przychodziła jej pora śniadania, wskakiwała na łóżko, pomrukiwała i delikatnie pacała łapką mój nos lub policzek, żeby mnie obudzić.

Początkowo nie była miziasta. Później tolerowała głaskanie, ale zwykle w którymś momencie sygnalizowała, że ma dość, po czym prowadziła głaszczącego ją człowieka do kuchni, domagając się smaczka za swoją cierpliwość. Zwykle trzymała się na dystans, może poza momentami, kiedy miałam kiepski nastrój lub chorowałam - kładła się wtedy tuż obok mnie i głośno mruczała. Zawsze witała powracających domowników i z jakiegoś powodu uważnie robiła inspekcję pozostawionych na progu butów.

Przez jakiś czas po zdiagnozowaniu nowotworu funkcjonowała jeszcze w miarę normalnie. Nie było idealnie, ale podawane leki na jakiś czas przywróciły jej apetyt. Pewnej nocy jednak nastąpił kryzys - z jej zachowania wynikało, że odczuwa silny ból, praktycznie przestała reagować na cokolwiek, prawie nie była w stanie chodzić. Weterynarz stwierdził, że w tym stanie dalsze podawanie leków i kroplówek co najwyżej odsunie nieuniknione o kilka dni, może o tydzień i nie ma gwarancji, że poprawi jej jakość życia. Z ciężkim sercem pożegnałam się z nią i zostałam z nią tak długo, jak to było możliwe 😢

Wszyscy jesteśmy tu tylko na chwilę, ale w przypadku zwierzaków tak łatwo zapomnieć o tym, że ich chwila jest z reguły dużo krótsza od naszej.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Koty

103piorunów

Zanosi się na to, że będę musiała niedługo pożegnać moje kitku 💔

Kotka ma ponad czternaście lat - nieco ponad tydzień temu wybrałam się z nią do weterynarza, bo zmniejszył jej się apetyt i zaczęła jeść wyraźnie mniej niż wcześniej. Wet początkowo nie podejrzewał niczego poważnego, ale ponieważ pomimo kuracji apetyt nie wracał, w czwartek zrobiliśmy badania krwi i niestety, leukocyty przeszło czterokrotnie powyżej górnej granicy, enzymy wątrobowe też wysokie i poza normą. W obrazie USG jamy brzusznej wyszły rozległe zmiany nowotworowe na wątrobie i trzustce 😢

Wet wdrożył leczenie objawowe, ponieważ na obecnym etapie nic więcej już właściwie nie można zrobić, ale nie ma rezultatów. Kotka spędziła jakiś czas pod kroplówką, codziennie dostaje zalecone leki, ale pomimo naszych wysiłków dosłownie z dnia na dzień niknie w oczach, dzisiaj jest już tak słaba, że ma problem z utrzymaniem się na łapkach :worried: Aż trudno uwierzyć, że całkiem niedawno funkcjonowała jeszcze zupełnie normalnie. Jeśli miała wcześniej jakieś dolegliwości, to bardzo dobrze je maskowała. Serce mi pęka.

Pamiętajcie o kontrolnych badaniach krwi u swoich kotków, zwłaszcza u tych starszych.

Fanatyk5piorunów

Współczuję, przechodziłem przez to prawie 2 lata temu. Nie chciał jeść, wkurzałem się, że się wybredny zrobił. Dentysta stwierdził, że to przez kamień na zębach. Trochę tam podziałali, dostał nową karmę i ze 2 dni jadł, ale potem znowu przestał. USG i rozległy nowotwór trzustki... przez 3 tygodnie chodziłem z nim na kroplówki, aż w końcu musiałem podjąć decyzję o uśpieniu. Serce mi pękło, a bycie przy usypianiu mną wstrząsnęło i zostanie do końca życia. Trzymaj się.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Ciekawostki

75piorunów

Ptak z pazurem :dagger_knife: Kazuary mają długie, ostre pazury – najdłuższe z nich mierzą przeciętnie nieco ponad 12 cm, choć notowano też takie, które mierzyły prawie 15 cm. Palec po wewnętrznej stronie stopy kazuara jest zaopatrzony w szczególnie mocno wydłużony, sztyletowaty pazur, którego ptak potrafi skutecznie używać w samoobronie. Wymierzając silne kopnięcia, jest w stanie zadawać za jego pomocą niebezpiecznie głębokie rany, a w skrajnych przypadkach może nawet wypatroszyć średniej wielkości ssaka.

tag serii:

GURU1piorunów

Ciekawe czy smakuje jak kurczak... :thinking_face:

Fanatyk2piorunów

@sireplama Nie, nie próbowałem, ale o tym czytałem. Smakuje jak dziczyzna, ale taka maksymalnie chuda, twarda, i łykowata. Trzeba godzinami gotować i mocno rozbić, aby w ogóle było zjadliwe. A na domiar złego, jest pod ochroną, więc dostępność mięsa jest praktycznie zerowa. 0/10, nie polecam.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Ciekawskie kazuary 👀 W niektórych regionach kazuary żyją blisko osiedli ludzkich i niekiedy podchodzą blisko domów, a w miejscach szczególnie chętnie odwiedzanych przez turystów bywają nawet regularnie dokarmiane przez ludzi (czego oczywiście nie powinno się robić) i zaczynają kojarzyć widok człowieka z jedzeniem. Czasem prowokuje to niebezpieczne sytuacje, ponieważ ciekawski kazuar potrafi wprosić się na podwórko lub nawet do domu, może też podążać za napotkanym człowiekiem, oczekując, że dostanie od niego pokarm.

https://www.youtube.com/watch?v=mi5hp4gR_fg

Ponieważ nawet kazuar, który nie zachowuje się groźnie, może nieoczekiwanie zestresować się i zaatakować, w przypadku „bliskich spotkań” należy zachować odpowiednie środki ostrożności. Nie wolno odwracać się do podchodzącego kazuara plecami i uciekać – i tak biega szybciej od człowieka. Należy zachować spokój, przez cały czas patrzeć mu prosto w oczy, stać do niego przodem i powoli się w ten sposób wycofywać, dodatkowo trzymając przed sobą jakiś przedmiot, na który w razie ataku ptak będzie mógł przekierować swoją uwagę (np. plecak).

Znane są jak dotąd jedynie dwa przypadki, gdzie człowiek poniósł śmierć w wyniku spotkania z agresywnym kazuarem: pierwszy miał miejsce w kwietniu 1926 roku w Australii, drugi natomiast również w kwietniu 2019 roku na Florydzie, gdzie trzymany w niewoli kazuar zabił właściciela.

Według statystyk, podczas ataków na ludzi kazuary w zdecydowanej większości jedynie gonią człowieka lub na niego szarżują – jedynie w około 15% odnotowanych przypadków próbują używać swoich zabójczych pazurów. Za około 75% wszystkich ataków odpowiadają osobniki, które wcześniej były dokarmiane.

:arrow_right: tag serii:

Fanatyk4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Kazuary duże i małe. Kazuar hełmiasty (Casuarius casuarius) jest drugim najcięższym ptakiem na świecie i trzecim największym, biorąc pod uwagę przeciętne rozmiary ciała. Samice tego gatunku są większe i cięższe od samców – ważą zwykle od 47 do 76 kg i dorastają do 180 cm, a rekordowo duże osiągają wagę nawet 85 kg i mierzą prawie dwa metry. Samce ważą od 30 do 55 kg.

Kazuar jednokoralowy (Casuarius unappendiculatus) jest nieco mniejszy od swojego kuzyna – dorasta do około 150 cm. Samice tego gatunku ważą średnio do 58 kg, a samce do 37 kg. Z kolei kazuar mniejszy (Casuarius bennetti), jak wskazuje nazwa, jest najmniejszym kazuarem dorastającym maksymalnie do 135 cm (80 cm do wysokości grzbietu) i ważącym do 35 kg.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

63piorunów

Emuar :bone: Wspólnym przodkiem kazuarów i emu był tak zwany emuar (Emuarius), który żył w późnym oligocenie i wczesnym miocenie, a więc od około 23 do 11,6 miliona lat temu. Emuary miały czaszki przypominające czaszki kazuarów i nogi podobne do nóg emu, choć ich stopy wykazywały cechy łączące je bardziej z kazuarami. W zależności od gatunku osiągały wysokość około 140 centymetrów lub więcej i ważyły do około 21 kilogramów, należały więc do mniejszych rozmiarowo ptaków prehistorycznych.

Z czasem linie ewolucyjne emu i kazuarów rozdzieliły się – emu przystosowały się do życia na otwartych, suchych terenach porośniętych trawami, krzewami i skupiskami drzew, kazuary natomiast pozostały związane ze środowiskiem lasów tropikalnych.

:arrow_right: tag serii:

GURU2piorunów

@Apaturia pomyśleć że dawno dawno temu podobne ptaki żyły w Europie, ludzie na nie polowali...

Fanatyk2piorunów

@Opornik Tak bardziej to polowali na nie krewniacy współczesnych ludzi 😉 Homo erectus natknął się w Europie na olbrzymie nieloty, kiedy tu przybył, ale za czasów homo sapiens i neandertalczyków już ich nie było.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

Papuzi kwiat :parrot: Niecierpek z gatunku Impatiens psittacina występujący w południowo-wschodniej Azji ma kwiaty, które przypominają trochę kolorowe papugi w locie. Nawiązuje do tego jego nazwa gatunkowa: psittacina – „jak papuga”.

W Tajlandii roślina ta jest znana jako thian nok kaeo, czyli „niecierpek papuzi”. Jest dość rzadki, a lokalne prawo zabrania wywożenia go za granicę. W sprzedaży często można się natknąć na fałszywe nasiona tego gatunku.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

73piorunów

Kwiaty w sam raz na Halloween :bat: Krąpiel Chantriera (Tacca chantrieri), w języku angielskim popularnie określana jako black bat flower, black bat lily, devil flower i cat whiskers, to roślina z rodziny krąpielowatych naturalnie występująca w południowo-wschodniej Azji. Osiąga od około pół metra do nawet metra wysokości, a jej ciemne, „nietoperzowate” kwiaty miewają ponad trzydzieści centymetrów średnicy i są zaopatrzone w długie, nitkowate, zwieszające się przysadki. Podobna do niej krąpiel całolistna (Tacca integrifolia) ma częściowo białe kwiaty.

Krąpiele rozmnażają się przede wszystkim przez samozapylenie. Badacze nie są zgodni co do tego, po co im tak dziwnie wyglądające kwiaty o skomplikowanej budowie – teoretycznie owady są w stanie wchodzić do ich wnętrza i zbierać z nich pyłek, ale później zwykle mają duże trudności, żeby wydostać się z nich na zewnątrz. Według jednej z hipotez, krąpiele przystosowały się do współpracy z jakimś gatunkiem owadów, który na pewnym etapie wymarł.

:arrow_right: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

42piorunów

Storczyk z gołąbkiem :dove_of_peace: _Peristeria elata_, znana również jako flor del Espíritu Santo lub orchidea Ducha Świętego, występuje w Ameryce Środkowej i Południowej i wyróżnia się białymi kwiatami, których środkowe części przypominają kształtem gołębie z rozpostartymi skrzydłami.

Storczyk ten jest od 1936 roku narodowym kwiatem Panamy. Obecnie jest na tyle rzadki, że grozi mu wyginięcie – przyczynia się do tego postępujące niszczenie jego środowiska naturalnego oraz nielegalne zbieranie dziko rosnących okazów celem ich sprzedaży. Od jakiegoś czasu jest objęty ścisłą ochroną.

:arrow_right: tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

35piorunów

Kwiaty jak pszczoły :bee: Dwulistnik pszczeli (Ophrys apifera) to ciekawy storczyk, który występuje przede wszystkim w południowej i zachodniej Europie, na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce. W Polsce zaczęto potwierdzać jego obecność dopiero od niedawna.

Storczyk ten wyróżnia się kwiatami, których warżki swoim kształtem i kolorem przypominają pszczoły – dodatkowo roślina wydziela substancje zapachowe naśladujące feromony samic kornutki koniczynowej (Eucera longicornis), pszczoły samotnicy, która jest jej preferowanym zapylaczem. Samce kornutki, przyciągane zapachem i specyficznym wyglądem kwiatów, chętnie na nich przysiadają i próbują z nimi kopulować, w wyniku czego zbierają pyłek storczyka i roznoszą go dalej.

Dwulistnik pszczeli nie zawsze jednak może liczyć na kornutkę. Jeśli zdarza mu się rosnąć w regionie, gdzie brakuje mu zapylaczy, musi radzić sobie samodzielnie – bierze wtedy sprawę we własne ręce (czy może raczej we własne kwiaty) i dokonuje samozapylenia.

:arrow_right: tag serii:

Fanatyk

w Rękodzieło

45piorunów

Jesień na warsztacie :fallen_leaf: Nawet do wnętrza skrzyneczki nawiało już trochę liści.

Pokaż więcej komentarzy (2)