Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

BapitanKombaFenomen

Dołączył/a:

  • 116 wpisów
  • 1390 komentarzy
  • 0 obserwujących
Heheszki. #heheszki #deheszki
Fenomen6piorunów

@deafone Pamiętam, jak jakaś żebracza menda na elektrycznym wózku (!) w ubiegłym roku zaczepiła mnie w Krakowie pod Sukiennicami, domagając się pieniędzy. Jak powiedziałem, że mam tylko kartę i nie poratuję drobnymi, to gnida rozkazała mi (!!!) iść pod bankomat i wypłacić coś dla niego. Bez słowa odszedłem w pierwszą lepszą stronę, wkurwiony bezczelnością. Kilka minut później nieźle się zaniepokoiłem, jak mnie ten pasożyt dogonił na swoim wózku i zaczął wyzywać, że gardzę niepełnosprawnym. Widząc, że z nim będę miał ciężko, skoczyłem do muzeum w Sukiennicach, licząc na to, że typ po prostu znajdzie sobie kolejną ofiarę. Zdecydowanie wolałem wydać te kilkadziesiąt złotych na bilet do muzeum niż dać gnojkowi, który wydaje mi polecenia, co mam zrobić z pieniędzmi.

Gruba ryba3piorunów

@BapitanKomba genialny naganiacz oplacany przez muzeum

Hydepark1091 + 1 = 1092 Tytuł: Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie
Fenomen0piorunów

@ten_kapuczino 1) Nie mogę tutaj się zgodzić, że za dużo jest o moich poglądach. Jeśli książka składa się przede wszystkich z poglądów, to muszę się do nich odnieść. 2) Nie sugeruj mi, że wystawiłem ocenę za same poglądy Zychowicza, bo w niektórych miejscach się z nim zgadzam lub przyjmuje jego punkt do informacji, samemu nie mając w pełni wyrobionego zdania. Napisałem, że bardzo nie podoba mi się sposób ich przedstawienia.

Fenomen0piorunów

@poprostumort 1) No, nie pomyślałem o praskiej wiośnie, chociaż zdarzało mi się w innych miejscach czytać zestawienia 1944 z 1980, więc zostaję przy swoim zdaniu, przy zaznaczeniu, że wpływ na wydarzenia mógł mieć 1968 czy też 1956 (Budapeszt). 2+3) Zostaję przy swoim zdaniu, sojusz z Niemcami nie przyczyniłby się do poprawy naszej sytuacji. Równie dobrze Beck mógłby oddać Gdańsk i zgodzić się na autostradę, po czym Niemcy mogliby zerwać wszystkie umowy i mając już wybudowaną drogę i miasto zażądać czegoś więcej lub po prostu nas zaatakować. Oczywiście też mogłoby być tak, że Polska dostałaby szansę dozbroić się, miałaby przez chwilę spokój na zachodzie, ale skoro Niemcy zaatakowali ZSRR, swojego sojusznika, to czemu nie mieliby zrobić tego samego z Polską? I tak i tak doszłoby do wojny. Analizowanie, co byśmy stracili, mija się z celem.

Fenomen1piorunów

@Hilalum Albo ja napisałem chaotyczny komentarz, ale błędnie zakładasz, że skoro wystawiłem jedynkę to za to, że nie zgadzam się z jego poglądami. Z wieloma - tak, nie zgadzam się, ale potrafię zrozumieć punkt widzenia Zychowicza co do części różnic. Poglądy o dowódcach - z grubsza podzielam lub przyjmuję jego stanowisko bez żadnego ale. Ja przede wszystkim mam problem ze sposobem przekazania tych informacji. Nie lubię sensacji i nawalania dla samego nawalania.

Fenomen1piorunów

@michal-g-1 Ok, czyli wyszedł niezamierzony skrót myślowy. Pozwolę sobie zostać przy swoim zdaniu, ale nie będę ukrywać, zachwiałeś mój pogląd i być może przy dalszych studiach zrewiduję swoje stanowisko. Punkt dla Ciebie.

Fenomen2piorunów

@michal-g-1 W komentarzu rozwinąłem nieco ten wątek: w pierwszych dniach powstania powstańcy naprawdę cieszyli się, że powstanie wybuchło i że mogą zemścić się na Niemcach. To, co ty nazywasz "tezą", nią nie jest. Ja tylko przypuszczam, że gdyby dowództwo opowiedziało się przeciwko rozpoczynaniu powstania to gdzieś wśród grup młodzieży mogłoby przyjść do głowy, że skoro Komorowski odmówił powstania to oni sami zaczną walkę z Niemcami we własnym zakresie, a w ferworze walk dołączą kolejni, co wymusi wreszcie podjęcie decyzji. Jak już pisałem - żaden ze mnie specjalista od powstania, skoro nie potrafię podjąć zdecydowanego zdania, czy powstania można było uniknąć, ale widząc ostre i jednoznaczne oceny spodziewam się, że mają jakieś poparcie. Czytając relacje, gdzie przez pierwsze dni była euforia zakładam, że było poparcie dla samego powstania, o którym część powstańców wiedziało (w jakimś stopniu) jako osoby uczestniczące w przygotowaniach, a nagle odwołanie decyzji mogłoby wywołać efekt odwrotny od zamierzonego.

Ocenę jednak zacząłbym od opisania nastrojów społecznych

Nie wiem, skąd to "xD" na końcu. Wojsko też musi uwzględniać nastroje społeczne, które może poprzeć powstanie, udzielić stosownej pomocy w przygotowaniach lub dostarczaniu żywności. A to już jest interesująco, bo nastroju wśród cywili i powstańców były bardzo różne, nierzadko bardzo niechętne, co rzutowało na samych walkach. Na początku ludność cywilna w większości popierała powstanie, co mogło ośmielić lub dodać otuchy, że podjęto dobrą decyzję. Jak źle rozumuję to po prostu wyprowadź z błędu, nie ograniczając się do drwiny.

Fenomen4piorunów

@Telezajaczek Mój komentarz mógł być trzy razy dłuższy, ale raz: nie chciałem przesadzać z komentarzem, dwa: liczba rzeczy, z którymi się nie zgadzałem, stała się tak duża, że dokonując jakiegoś wyboru po prostu uznałem, że poruszę te tematy, które pojawiały się w głowie w momencie pisania komentarza. Oczywiście ta teza o chwytaniu za broń przeciwko Sowietom pojawia się w książce i nie ogranicza wyłącznie do powstania, bo w innym miejscu Zychowicz daje do zrozumienia, że żołnierze wyklęci walczyli w słusznej sprawie, bo przeciwko Sowietom. No ja absolutnie nie wpisuje się w kult wyklętych. Polska domagała się pilnej odbudowy, odzyskania sił, a nie rozpoczynania kolejnej wojny, na którą Polacy nie byli gotowi. Zychowicz tak atakuje dowódców AK za niedostateczne przygotowanie powstańców, którzy nie mieli broni (nie pamiętam, czy to dotyczyło konkretnie powstańców warszawskich czy innego wydarzenia z naszej historii, ale pozwolił sobie porównać naszych przodków do... Zulusów walczących z włóczkami do dobrze uzbrojonych Anglików), a jednocześnie nie dostrzega, że wyklęci mieli ten sam problem - z byle jaką bronią walczyli z komunistami, mającymi ogromne wsparcie z Moskwy.

Nie mogę dać wyższej oceny, ale jak już zaznaczyłem, oceniam nie poglądy Zychowicza, a bardzo zły sposób ich prezentowania. Gdyby napisał książkę na ten sam temat, ale pisząc jako uczciwy historyk a nie wykopowicz, który dzień wcześniej był ekspertem od rynków finansowych w Azji, to na pewno dałbym lepszą ocenę. Nie lubię pisania pod tezę, żerowania na sensacji i ciągłego narzekania. Błędy polityków i wojskowych należy piętnować, ale Zychowicz robi to tak zgrabnie, że przy okazji obrzyguje cały kraj, uznając nas za emocjonalnych głupków.

Fenomen2piorunów

@keborgan Faktem jest, że dowództwo AK miało świadomość, że pomoc od aliantów będzie niewielka, samo dowództwo dostało tę informację od Nowaka-Jeziorańskiego. No ale 31 sierpnia o godz. 18 "Monter" zameldował, że Sowieci są pod Pragą. Wtedy nasi pod chwilą impulsu zdecydowali się podjąć walkę, choć jeszcze w godzinach rannych poważnie myśleli nad przesunięciem daty. Nie wiem czy "wiedzieli lepiej" czy pod wpływem paniki podjęli fatalną decyzję. Ja jednak podkreślę - patrząc na pierwsze dni euforii powstańców absolutnie nie wykluczam, że ci młodzi ludzie sami z siebie podjęliby decyzję o wybuchu powstania, choćby na przekór Bora-Komorowskiego. Sztab zawalił, ale nie ocenię, czy to w wyniku zarozumialstwa.

@KsRobag Oddzielmy jednak tysięcy powstańców od dowódców, bo ci mieli o wiele więcej informacji. Też nie mogę do końca zgodzić się z tezą, że Warszawiacy nie mieli bieżących informacji, problem jest nieco inny. W Warszawie ukazywało się sporo tytułów prasowych, ludzie chętnie dzielili się informacjami. Tylko tu pojawia się problem. Prasa powstańcza miała przede wszystkim odgrywać rolę propagandową i o części rzeczy nie mówiła. Ludzie zaś przekazując sobie informacje między sobą sporo przeinaczali. Problemem nie stawał się brak informacji, co raczej nadmiar nieprawd i półprawd, których nie można było na miejscu w jakikolwiek sposób zweryfikować.

Wiadomości Polska27 miast wraca na kolejową mapę Polski
Fenomen0piorunów

@Kauffman Jeszcze uzupełnienie, ale w osobnym komentarze. Cytat:

Zintegrowana Sieć Kolejowa to wspólny projekt spółek CPK i PKP Polskie Linie Kolejowe. Zakłada budowę 4,7 tys. km nowych tras oraz modernizację 5,6 tys. km istniejących linii. Pierwszy tysiąc kilometrów nowych linii ma powstać do 2035 roku, natomiast cały program ma być realizowany w latach 2050-2060.

Autor tego bełkotu nawet nie raczył przejrzeć tego, co dał do publikacji. Te pierwsze tysiąc do 2035 to w ramach ZSK czy innego programu, skoro po przecinku już jest mowa, że ZSK ma być realizowana dopiero za 24 lata?

Dla wyjaśnienia za broszurą opublikowaną na ZSK: najbliższe kilka lat to prace nad dokumentacją, dwa-trzy lata to budowa, wobec czego całość powinna być gotowa w 2035 (zakładając bardzo optymistycznie, że nie będzie żadnych opóźnień). Lata 2050 i 2060 pojawiają się tylko jako daty do prognoz gospodarczych i demograficznych.

Fenomen1piorunów

@Kauffman Nie podejrzewałbym Polskiego Radia (jako całości) o stosowanie AI, ale cały ten artykuł to jeden wielki bełkot i być może autor poszedł na łatwiznę, korzystając z AI na własne konto. W artykule jest mowa o Rypinie, a na mapie (która jest bardzo słabej jakości) zaznaczono Świecie. Na mapie również nie ma Tucholi, która pojawia się w tekście (zresztą @lactozzi słusznie zwraca uwagi, że Tuchola ma już połączenie z Bydgoszczą).