BarcolGruba ryba
98piorunówO myślałem że mnie będą wypierdalać a tu podwyżka wpadła
Współczuję😁
@Barcol i to nie pieniedzy a roboty bo zwolnili kolege z dzialu i trzeba teraz za niego j⁎⁎ać? :grinning:
Dołączył/a:
BarcolGruba ryba
98piorunówO myślałem że mnie będą wypierdalać a tu podwyżka wpadła
Współczuję😁
@Barcol i to nie pieniedzy a roboty bo zwolnili kolege z dzialu i trzeba teraz za niego j⁎⁎ać? :grinning:
BarcolGruba ryba
15piorunówProjekt Cthulhu, wpis 8
Gotowe. Od pierwszego wbicia szpadla w ziemie minęło 3 miesiące. Wyżyć się chyba z tego nie da xD
Oto i mój DIY wielki przedwieczny. Wyszedł tak jak sobie wymarzyłem - średnio.
Tak, widzę że oko mu opada xd
Projekty łatwo się zaczyna, trudno kończy, więc pozwól mi losie napawać się tym momentem.
https://convertandedit.com/share/direct/b7481df3-b3bb-4632-818a-eff548b9603d.mp4
BarcolGruba ryba
12piorunów
@Barcol okaże się jak się złamie.
BarcolGruba ryba
35piorunów1087 + 1 = 1088
Tytuł: Kwiaty dla Algernona
Autor: Daniel Keyes
Kategoria: fantasy, science fiction
ISBN: 9788380622227
Liczba stron: 298
Ocena: 10/10
Dziękuje kącikowi czytelniczemu za nagłośnienie tej sześciedzięscioletniej książki na tagu, bez tego raczej bym po nią nie sięgnął. No a było warto, książka genialna. Dosyć trudna, znaczy pod względem emocjonalnym, bo technicznie nie stanowi raczej bariery dla nikogo z IQ oscylującym wokół setki, co zresztą jest tematyką książki.
Mieliśmy już kilkanaście recenzji więc może nie ma sensu powielać wstawek o czym jest, ale wspomnę co mnie zaskoczyło. Książka pisana jest jako dziennik Charliego, który na starcie historii jest dosyć upośledzony, więc pierwsze strony pełne są błędów, literówek, i dziecięcej naiwności.
W miarę rozwoju historii bohater odkrywa coraz więcej o sobie, świecie, ludziach, i przez formę dziennika mamy okazję uczestniczyć w tym w sposób bardzo organiczny, przekonujący.
Mimo że bohatera jest nam szkoda, to nie przez cały ten czas da się z nim sympatyzować. Unikalna desynchronizacja rozwoju umysłowego względem rozwoju emocjonalnego jest świetnie pokazana, odkrywanie scen z przeszłości łamie serce. Trudno skończyć te książke i nie uronić ani jednej łzy.
Gdybym miał sie do czegoś przyczepić, to scena w salonie fryzjerskim, jak również scena po wybiciu okna ręką wyglądały jak: "Trudno poprowadzić ten wątek w sposób przekonujący, są za duże oczekiwania, więc zręcznie go ominę".
Nawet rozważałem obniżyć za to ocenę o jeden ząbek, ale byłoby to nieuczciwe w porównaniu do innych ocen jakie dawałem.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Też zapisałem na listę, ale najpierw muszę skończyć to, co zacząłem
Genialna książka. Muszę jeszcze raz przeczytać i pewnie znowu na koniec się popłaczę.
BarcolGruba ryba
12piorunów
BarcolGruba ryba
20piorunów#cobarcolrobi
Projekt podpórki do klawiatury
Uznałem że chce dodać jakąś ręcznie robioną część do mojej klawiatury. Najprostsze wydawały się podpórki pod nadgarstki. Wziąłem więc kawałek spałka, wyciosałem klinami coś na kształt deski, potem obróbka, żywicowanie pęknięć, olejowanie powierzchni, dłutowanie mocowania... i oto jest.
Skoro klawiatura nazywa się ZSA Moonlander, to w mojej wersji będzie to... Woodlander 😅
Olejowosk okazał się mega przyjemny w dotyku po wychnięciu.
#majsterkowanie #diy

i jak Ci się pracuje na tym zsa? mi po głowie chodzi glove80, ale ciągle nie mogę zrobić tego kroku
Wyczyść laptopa.
BarcolGruba ryba
18piorunów1064 + 1 = 1065
Tytuł: Dusza Cesarza
Autor: Brandon Sanderson
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 112
Ocena: 9/10
Moja pierwsza styczność z Sandersonem, polecanym mi wielokrotnie przez różne osoby (pierwsza była moja fizjoterapeutka, ale ona czyta chyba z 2 książki dziennie więc poleca pół biblioteki xD).
Mam problem z długimi książkami, nie wpisują się w moją naturę, i gdy widzę że zostało mi jeszcze 500 stron to jest szansa że w ogóle odpuszczę niż że złapę za nią, a pan Sanderson to pisze po 1100, więc nic dziwnego że go unikałem.
Niemniej, byłem zainteresowany jego postacią, bo podobno bardzo dobrze rozbija zawód pisarza na składowe, robi wykłady światotwórcze, o warsztacie pisarskim, o konstrukcji postaci, czy o kreowaniu magii. I w trakcie czytania o nim usłyszałem że jego najlepiej napisaną książką jest... Studwunastro stronnicowa Dusza Ceszarza. W to mi graj!
Czy serio jest najlepsza to wam nie odpowiem, przecież tylko ją czytałem, ale mogę opisać czy jest ogólnie 'dobra'.
Krótko: jest xd
Świetnie zaplanowana, spójna, przemyślana, satysfakcjonująca, i kompletna. Czyta się świetnie, i zostaje w pamięci.
Opowiada ona o kobiecie skazanej za zuchwałą kradzież z cesarskiego pałacu, która specjalizuje się w magii Fałszerstwa, czyli podmieniania historii przeróżnych obiektów tak żeby były inną wersją siebie. Może na przykład odkryć że krzesło na którym siedzi pochodzi było robione z odpadków po królewskim łożu, i nadpisać jego historię delikatnie w taki sposób że ono też zostało zrobione w sposób majestatyczny i królewski. I bam, jeśli krzesło kupi te historyjke, oto mamy pod d⁎⁎ą tron. Fajny system, i fajnie opisany.
I ta złodziejka dostaje tytułowe zadanie: ma sfałszować nie krzesło, lecz Duszę Cesarza. A czasu ma na to niewiele.
Rozdziały mają w nazwie informacje który dokładnie dzień opisują, więc osadzenie sceny w osi czasu jest bardzo proste i wygodne.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Bierz się za cykl archiwum burzowego światła.
BarcolGruba ryba
29piorunów#bambusybarcola
#ogrodnictwo
Stan na dzisiaj

Podobno jak chcesz sie tego potem pozbyc to ni uja
@Barcol czlowieku, nie rób sobie tego...
BarcolGruba ryba
21piorunównowe dłuto, testujemy
#diy #majsterkowanie #heheszki

Dobrze idzie w panele? :face_with_hand_over_mouth:😁
@Barcol weź to kurwens skasuj albo dodaj blura bo mnie wszystkie blizny na placach zaswędziały
BarcolGruba ryba
22piorunówNo to, pod te chłody

@Barcol Witam, u mnie vintage Joop Homme 🙂
@Barcol BRY! Dzisiaj pospolicie Sospiro Vibrato
BarcolGruba ryba
12piorunówProjekt Cthulhu wpis 7
Trochę czasu minęło, Cthulhu zdążył nieco wyschnąć. Podjąłem decyzję że nie będę go wypalał bo mi się biedak popęka, zamiast tego jak całkiem wyschnie to dostanie dobre malowanie. Zajął swoje miejsce pośród książek #lovecraft natomiast małym problemem jest że ta półka znajduje się wysoko i pod kątem jaki to wymusza na widzu - nie wygląda to najlepiej.
#diy #majsterkowanie

@Barcol ano, wygląda jak punk na woodstocku w czasie zwracania długu matce naturze do pobliskiego dołka...
BarcolGruba ryba
25piorunówPsikłem kiedyś kumpla Amouage Myths Man i teraz dostaję takie wiadomości hehe
#perfumy

@Barcol dobrze ze wraca, będzie można kupić w sensownej cenie
Teraz tak gadają a jak był dostępny to śmierdziel,najgorszy zapach od Amouage,wystarczyło go wycofać i nagle wszyscy sikają po nogach wydając krocie i bijąc peany,żeby nie było dla mnie to zawsze był świetny zapach ale nie w takich chorych pieniądzach jak teraz chodzi 450/600€😅.
I tak Salomon wspominał coś na swoim wpisie że receptura spełnia wszystkie wytyczne IFRA nawet teraz i być może zostanie przywrócony
BarcolGruba ryba
16piorunówMoje gniazdko ethernet :grimacing:

@Barcol nie wygląda na zachwycone :grinning:
BarcolGruba ryba
11piorunówNajlepszy prezent perfumiarski jaki możesz swojej kobiecie sprawić, to kupić sobie Kourosa.
@Barcol moja ma jutro urodziny no to kupiłem sobie Fom od Lorenzo XD
@Barcol szczęściara, zazdro
BarcolGruba ryba
28piorunówTo serio jest w Żabkach xD

@Barcol od kaprackiego gorsze tylko podkarpackie XD
@Barcol w pięciu bylem i jeszcze nie było
BarcolGruba ryba
4piorunówhttps://fragrant.pl/pl/p/Maison-Margiela-Replica-Cofee-Break-Edt-100ml/29382
Cofee Break czyli całkiem przyjemna delikatna margiela kawowo lekko lawendowa w jednej z lepszych cen ever (poprzednie rekordu znikały szybko)
ja chyba skipuje bo za dużo tych replik mam xd
#perfumy

@Barcol ale bym se tak pośmierdział jak ognisko, muszę zobaczyć czy jeszcze mam
BarcolGruba ryba
30piorunówPalce lizać

@Barcol Co jest? albo praca albo odlewanie!
@Barcol mordeczko powiedz, że mi odlejesz ( ಠ ͜ʖಠ) i dasz poznać w końcu legendę
BarcolGruba ryba
5piorunówSzukałem mirabelek i znalazłem to i w sumie wysokie opinie ma, ale to jakieś JPG a mnie mainstream ominął mocno, może mi ktoś powiedzieć od siebie parę słów o tym Scandal PH Absolu?
Piosenka dla uwagi: https://youtu.be/iP1FXPvdNGw
@Barcol Piorun za piosenkę. Jak ją pierwszy raz usłyszałem, to mnie z kapci wywaliło. Tekst petarda, choć smutny.
BarcolGruba ryba
13piorunówWreszcie bez dziur i dziwnych wtrąceń żużla w samym środku XD
#pracaspawaczamnieprzeistacza #spawanie #majsterkowanie

@Barcol dobrze wygląda :smiley:
Chyba wiatr ci tam zawiewa bo lekkie pory są 😉
@LaMo.zord Te kropki? to od nadupcania młoteczkiem żeby usunąć tą zgorzelinę pospawalniczą xd
@Barcol Daj przestygnąć to szlaka odpadnie dosłownie po dotknięciu.
BarcolGruba ryba
26piorunów964 + 1 = 965
Tytuł: Gra Geralda
Autor: Stephen King
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416
Ocena: 5/10
Lubię tworzyć. Nie tylko fizyczne ale też i na przykład literacko. Kto kojarzy moją działalność na portalu to wie że odpowiadam za kilka recenzji perfum, creepypast, czy przebiegłych forteli które mieszają jedno z drugim.
I tak się składa że w ramach tego hobby czytam na przykład jak powinno się pisać, na czym polegają te redagowania i korekty, itp. W miarę takiego czytania, coraz częściej słyszałem o usuwaniu tekstu. Trzeba obcinać wszystko co zbędne. Nie ma sentymentów! Rozdział nic nie wnosi? Wylatuje! I szczerze to nie do końca rozumiałem tę walkę z zamysłem autora, ale Proszę Państwa. Oto przed Państwem książka pokazująca co się dzieje jak autor grafoman ma za dużo sławy, i nikt nie odważy się powiedzieć "panie, ale tu minimum połowę to trzebaby wy⁎⁎⁎⁎⁎olić".
Stephen King, Gra Geralda - recenzja z lekką nutką spoilerów.
O czym jest książka? Opowiada ona historie Jessie która z mężem robi wypad do opuszczonej chatki w środku niczego, gdzie w ramach zabawy erotycznej mąż przywiązuje ją kajdankami do łóżka, po czym sam umiera xD Żeby dobrze nakreślić tempo akcji: książka zaczyna się jak leżą w łóżku, a śmierć męża następuje po około 30 stronach.
Zacznę od najważniejszego: mi się nie podobała.
Po pierwsze: napisanie książki o babie uwięzionej na łóżku to bardzo duże ale i świetne wyzwanie; dodanie miliona głosów w głowie do prowadzenia dialogów to już oszustwo. To tak jakbym powiedział, że napiszę książkę której akcja trwa sekundę, ale główny bohater zatrzymuje czas. No słabo. To nie jest książka o jednej postaci, skoro jest ich wiele (ale urojonych) i normalnie mają dialogi, plany, i się kłócą w głowie.
Po drugie połowa fabuły to retrospekcje. Moim zdaniem - ponownie łatwiza. Tak to można nawet i tysiąc stron książki o siedzeniu na krześle napisać, po prostu po pierwszym zdaniu wrzucamy retrospekcje.
Wątek kosmicznego kowboja strasznie naciągany. No może faktycznie miał moment, że był nieco creepy, ale im dalej w las tym gorzej, a pointa to w ogóle rozwaliła sens xD
Od scen z ojcem bohaterki chciało mi się rzygać, nawet nie będę ich komentował.
Wątki feministyczne miały szczytny cel, ale napisami były (MOIM ZDANIEM) słabo. W sumie nie miały pewnie wcale szczytnego celu, to beletrystyka, raczej miały za zadanie zwiększyć sprzedaż w pewnej grupie odbiorców, ale nadal — (ha, widzicie ten myślnik? czuję się jak Clanker) dało się to poprowadzić dobrze. Wątek protekcjonalności Geralda nie był może przedstawiony dobrze, ale reakcja Jessie na niego była solidnym fundamentem do uznania że ten typ tak ma i że to codzienność. Spoko zagranie. Ale niestety potem te reakcje Jessie zostały wręcz sparodiowane przez nia samą (MOIM ZDANIEM). Bez spoilerów, ale reagowanie na każdą radę oburzeniem "mówi tak, bo jestem kobietą" albo reagowanie na bardzo dobre sugestie (nawet te prawnicze) poprzez "przestałam już wykonywać polecenia mężczyzn!" jest po prostu żenujące (MOIM ZDANIEM). Jessie brzmi jak postać, która na polecenie policjanta "ręce do gory" odparłaby "NIE MÓW MI CO MAM ROBIĆ FACECIKU, RATUNKU PATRIARCHAT" (MOIM ZDANIEM).
(MOIM ZDANIEM) najlepsze postacie kobiece to te, które przede wszystkim są najlepsze, a dopiero potem kobiece. Jeśli z czegoś tak powszechnego jak bycie kobietą robi się główna oś charakteru postaci, to wychodzi z tego autoironia, a nie siła. I tak właśnie (MOIM ZDANIEM) było tutaj. I nie chodzi tylko o płeć, chodzi o monotonną jednofunkcyjną reakcję na każdy detal świata. To tak jakby wstawić postać żołnierza który na każde zdanie reaguje że 'to brak szacunku dla armii' czy coś w ten deseń.
Jednocześnie może też istnieć druga interpretacja tego mechanizmu: jest to realistyczne przedstawienie traumy, i postać nie reaguje racjonalnie ale jest to efekt jej psychologii, a nie zrobienie z niej nośnika idei, dla którego każda sytuacja staje się pretekstem do tego samego schematu reakcji. Bo w sumie... Czy nie znamy takich osób na żywo?
Szczerze to uważam, że to mogłaby być bardzo dobra książka, gdyby z tych kilkuset stron zostawić ich tak... z 80.
A ostatnie 50 stron to powinni obciąć bez konsultacji z autorem, to dosłownie psuje książke, po prostu.
Czytałem wcześniej Colorado Kid - książkę Kinga którąludzie opisują jako bardzo nieKingowską i nieudaną, a dla mnie była o niebo lepsza, więc może po prostu nie po drodze mi z tym autorem?
To co napisałem to nie recenzja, to hejt, może więc spojrzę teraz na plusy?
Pomysł był rewelacyjny, niewinna zabawa która przeradza się w koszmar. Wątki psychologiczne były (absolutnie zbędne) bardzo dobrze poprowadzone i jeśli ktoś lubi takie motywy to się tu odnajdzie. Tam gdzie obietnica kobiety przeżywającej horror w kajdankach była spełniona, tam książka była świetna. Momenty z Princem albo szklanką sprawiały że zapominałem oddychać. Bardzo realistyczne opisy położenia bohaterki, jej bólu, dobre uzasadnienie świata (innych postaci, pory roku, zapachów, no zasadniczo spory kunszt widać).

wg mnie King ma świetne pomysły, świetnie opisuje świat, ale rzadko zdarzają mu się dobre zakończenia
a o książce usłyszałem jak śmiechłem z tego mema