A_aLider
10piorunów
Chyba po ostrych pigułach 💊💊💊
A_aLider
10piorunów
Chyba po ostrych pigułach 💊💊💊
Mr.MarsGURU
27piorunówKirkens SOS odpowiada tylko na około połowę zgłoszeń do ich linii kryzysowej. „Nie udało nam się zmniejszyć liczby samobójstw” – mówi minister zdrowia i opieki. Wstępne dane Instytutu Zdrowia Publicznego (FHI) pokazują, że w 2024 roku w Norwegii 727 osób popełniło samobójstwo.

A_aLider
34piorunówMoże i nie jestem, ale z tydzień bym tak chętnie posiedział #zdrowiepsychiczne #samotnia

@A_a komary lubią to xD
oj tak byczq
Odbezpieczam granat na święta.
Na każdy komentarz typu: "ale nie chudnij więcej", zamierzam odpowiadać:
-Noooo... Ale tobie to by się przydało.
xD
Króciutko z toksykami.
#galaretkanomore #chudnijzhejto #zrodzinanajlepiejnazdjeciach #zdrowiepsychiczne
@AdelbertVonBimberstein ehhh, no co Ci powiem. Ważne żebyś się czuł dobrze ze swoim ciałem. Ja mam BMI niby 24.5 w tym momencie. Ja myślę że taka najkorzystniejsza wartość to 22. Uważam że nie ma co robić ludziom wyrzutów. Każdy ma prawo umrzeć z głodu albo zajeść się na śmierć. Albo trzymać prawidłową wagę :smiley:
Ja zawsze słyszałę docinki, że jestem chudy, a tak naprawdę, to jako jeden z nielicznych jem tyle ile potrzebuję 😆 (przez ostatnie 15 lat rosnę w tempie 0,5 kg/rok). Ale jak odpowiadam, że to oni są grubi, to nagle ich obrażam xd
Mr.MarsGURU
9piorunówDepresja jest jednym z najczęstszych schorzeń psychicznych, z jakimi borykają się ludzie na całym świecie. Doświadczanie depresji może mieć ogromny wpływ na życie osoby, co wiąże się z samopoczuciem emocjonalnym, psychicznym i fizycznym. Główne statystyki depresji 1 na 3 kobiety i

EnzoFanatyk
39piorunówPrzez ostatni tydzień robiłem sobie detoks dopaminowy. Odstawiłem wszystkie media społecznościowe (fb, ig, x), hejto oraz filmy dla dorosłych. Korzystałem tylko żeby odpisywać na wiadomości. Dopiero wczoraj wieczorem i dzisiaj chwilę posiedziałem.
Wzrosła moja produktywność, zrobiłem dużo więcej pożytecznych rzeczy niż normalnie, poprawił się nastrój a nawet libido. A to tylko tydzień.
Teraz jak wróciłem to nawet nie chce mi się tyle przy tym spędzać czasu co wcześniej.
Polecam każdemu bo mimo że jesteśmy dorośli to czasem łapiemy się w to jak dzieci.
Mr.MarsGURU
9piorunówNawet połowa studentów i studentek doświadcza wysokiego poziomu stresu, umiarkowanych lub silnych objawów depresyjnych i lękowych oraz wypalenia edukacyjnego. Doktoranci i doktorantki często cierpią z powodu przewlekłego stresu i niepokoju potęgowanych niekiedy przez relacje z promotorem. Z

RogerThatFanatyk
13piorunówMieszkam w okolicy, gdzie nie ma gdzie wyjść. Same mieszkania i sklepy, w sensie bloki i markety. Serio, czasem po mieście można się przejść i jest nawet przyjemnie, ale nie tu. Wyjątkowo nieatrakcyjna okolica.
I tak się wyszedłem przejść, do sklepu, bo dobrze mieć cel jakiś mieć. Worki na śmieci wziąłem, bo to jedyne, co mogłem mieć do wzięcia. Celem było bardziej chodzenie, ale chodzenia dla chodzenia bez choćby pozornego celu to nie do mnie tak. Nie do mnie. Znaczy mogę, mógłbym, być może, ale z rzadka raczej. I przy okazji kupiłem też chipsy. Podkusiło, ale na usprawiedliwienie dodam, że a) mała paczka, b) zaraz przyszoruję za to jakieś pompki czy coś, c) na kolację zjem sałatę. I tak się zastanawiam, czy zdrowiej było wyjść i zjeść, czy nie wyjść i nie zjeść tych chipsów.
I w sumie jak już tu jestem to walne sonet.
Smutek miasta
Nic nie było tak przecież proste, a tak trudne
Mimo że dobre były tory, a jeszcze lepsze szyny
Mimo że serce mam ludzkie, ale nerwy maszyny
To jednak decyzje głupie, a nadzieje złudne
Kiedy już znudziły mnie uległe oraz stare dominy
Gdy zmęczyły decyzje głupie a obłudne
Gdy postanowiłem zejść ze sceny i schować się w pudle
Czytać sonety Staffa i nie wystawiać nosa z meliny
Przyszła jak zwykle ona, tu wstaw w sumie dowolną
Uwiodła uśmiechem i pokaźną działką rolną
I ja dla niej gotowy rozstąpić zasieki
Dlatego proszę cię szybko i mocno panie boże
Że jak już z nią za mąż pójdę i w łożu się położę
To żeby coś jednak wyszło z tej obiecanej mi pasieki
Nie wiem, jakieś to wszystko takie nie wiem. I chyba jednak mi się nie chce tych pompek. Eh.
I chyba jednak mi się nie chce tych pompek. Eh.
@RogerThat Panie Roger, co było mówione o pompeczkach? Hop hop hop!
No i miłego przyszłego pasiekowania, co by cel był wyjścia dodatkowy 😉
@RogerThat bardzo fajny sonet. A co do pompek to się chce czy nie robić trza. Ja też wracam do rutyny i jutro wrzucę moje wczasowe opierdalactwo 😛
A_aLider
43piorunów
@A_a raczej na odwrót powinno być
cebulaZrosoluMistrz
31piorunówJako, że jestem psychiczny i przewrażliwiony na dźwięki różne. To kupiłem sobie słuchawki/nauszniki/ochronniki. Zatyczek do spania używam już od kilku lat, ale w dzień ich nie używałem. Ostatnio mi się to moje przewrażliwienie nasiliło, nie chodzi o małego cebula, ale o odgłosy bloku i ulicy wszelakie.
Niestety wyprowadzić się z tego chujostwa nie mogę to szukam środków doraźnych.
Jak na razie oceniam na plus, były opinie, że ściskają banie ale to nie prawda, wygluszaja dobrze no i nie są rzułte jak pewna morda, wyglądają w sumie jak normalne bezprzewodowe słuchawki. Polecam

@cebulaZrosolu Jak przyjaciel mojego potomstwa. Przez hałasy nie chodzi na WF a w szkole często ma słuchawki. Masz Aspergera?
Słuchawki z ANC ponoć są słabsze od słuchawek wygłuszających. Osobiście nie testowałem ale z takimi opiniami się spotkałem.
Te twoje mają wygłuszenie na poziomie 27 db. Jakby było za mało to masz jeszcze w dobrej cenie mozosy które mają wygłuszenie 32db. Powyżej tego są już drogie modele z wygluszeniem do 36db.
To jest skala logarytmiczna.
Tych mozosow używałem na mieście, nie cisna w głowe a przynajmniej nie przez godzinę.
https://allegro.pl/oferta/nauszniki-ochronne-ochronniki-sluchu-dla-doroslych-komfortowe-do-samolotu-16301153415?bi_s=ads&bi_m=productlisting:desktop:query&bi_c=YTM0MjEyMGEtMDhlZS00ZjI5LThmY2YtN2M0YTlkNzhiNWQ5AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=0a0a9ea5-36a3-4394-b4f9-03cda6dcc27d
Mr.MarsGURU
9piorunówKontakt człowieka ze zwierzętami niesie ze sobą wiele korzyści – wspomaga procesy leczenia, ułatwia radzenie sobie ze stresem, bólem i znacznie poprawia naszesamopoczucie. Podobne działanie ma śmiech, który dotlenia, odpręża, wspomaga wydzielanie endorfin, umożliwia odreagowanie

Lunek1Osobistość
10piorunówKiedy sprzątam w domu, to wyobrażam sobie że chodzi za mną i sprawdza Małgorzata Rozenek aka Perfekcyjna Pani domu. 'Bardzo dobrze sobie poradziłaś.' albo 'No tutaj jeszcze musisz trochę popracować.' Taką mam nieszkodliwą schizę którą postanowiłam się z wami podzielić.
KLH2Gruba ryba
11piorunów
RogerThatFanatyk
11piorunówWalentynki, ludzie chodzą po mieście, cieszą się, maślane oczka
Roger wbija na pięterko, na recepcji uśmiechnięty:
"terapia chyba jeszcze nikogo nie zabiła, prawda?"

RogerThatFanatyk
39piorunówMasz depresję? Zimowa chandra do⁎⁎⁎⁎dala? Wyszedłeś pobiegać i nie podziałało? Nawet jebałaś falubaz i dalej nic?
UWAGA. To będzie wpis o lekach, więc zaznaczam, że nie zalecam podejmowania decyzji o lekach bez konsultacji z psychiatrą. Ba, sam się konsultowałem.
No to istnieje coś takiego jak dziurawiec zwyczajny i jest to zielsko rosnące na łące, ale zawiera ono w sobie substancje silnie aktywne, a wśród nich hiperforynę, hiperycynę oraz flawonoidy. Są to substancje, które wykazują stosunkowo silne działania antydepresyjne. Z tych trzech to hiperforyna jest za ten efekt przede wszystkim odpowiedzialna.
"Przypuszcza się, że główne mechanizmy pośredniczące w tym działaniu to hamowanie zwrotnego wychwytu serotoniny, noradrenaliny i dopaminy oraz słabe hamowanie enzymu monoaminooksydazy odpowiadającej za rozkład serotoniny, noradrenaliny i dopaminy." Mówiąc po ludzku: dobre substancje dłużej zostają w mózgu i wolniej się rozkładają. Mówiąc językiem leków: jest to połączenie cech leków wysoce selektywnych - leków SSRI, NDRI oraz MAOI.
"Poza tym wykazano powinowactwo substancji zawartych w dziurawcu m.in. do receptorów adenozynowych, GABA i glutaminianowych." Po ludzku: działa nieco uspokajająco. Na receptory GABA oddziałowuje np. alkohol i xanax.
Również co istotne, dziurawiec może być lepiej tolerowany niż silniejsze leki antydepresyjne. Trzeba jednak uważać na słońce, bo hiperycyna wywołuje światłoczułość i można od słońca dostać plam. Jak się krowa na łące nażre dziurawca, to daje żółte mleko.
Jak ze skutecznością? "Metaanaliza z 2017 r. wykazała, że ziele dziurawca ma porównywalną skuteczność i bezpieczeństwo do SSRI w przypadku łagodnej do umiarkowanej depresji, znacząco niższy wskaźnik odstawienia oraz potwierdza jego istotną skuteczność kliniczną w łagodzeniu objawów depresji." Przy ciężkiej depresji nadal zaleca się silniejsze leki, dziurawiec jest tu zbyt słabo zbadany.
Co ciekawe, dziurawiec można kupić w aptece bez recepty. Kusi, co? Niech se kusi, najpierw skonsultuj się z lekarzem, bo przecież leki wchodzą ze sobą w interakcje. Np. dziurawiec może sprawić, że twój przeszczep zostanie odrzucony.
Po co ten wpis? Jeśli boisz się leków, to wiedz, że nie muszą być straszne. Dziurawiec może być bezpieczniejszą i tańszą alternatywą dla niektórych innych leków, jeśli okaże się skuteczny. Ma szerokie i łagodniejsze działanie niż leki selektywne, co może się przełożyć na lepsze działanie dla niektórych smutnych pacjentów.
#ciekawostki #zdrowie #zdrowiepsychiczne #leki #farmaceutadomowy #depresja

@RogerThat Na mnie średnio działa, jakoś nie czułem poprawy nastroju
Wszystko fajnie, ale jak to wygląda ilościowo? To znaczy ile tych dobrych substancji jest w takim, powiedzmy, kubku mocnej herbatki z dziurawca? Czy to nie jest tak że trzeba by zjeść z kilo surowych roślin żeby stężenie któregoś ze składników było w ogóle wyczuwalne w organizmie?
Bigby_WolfKompan
6piorunówZakupoholizm. Czy mam paranoję, czy faktycznie coś jest na rzeczy.
Chciałem zasięgnąć waszej opinii o zakupoholizmie. Może mam lekką paranoję i w ogóle nie ma tematu ale chcę znać zdanie innych gdzie przebiega granica między rozrzutnością a uzależnieniem. Czy jak ktoś kupuje sobie od razu 3 kurtki bo podobno jest to okazja to klasyfikuje się to jako nałóg? Może jestem przewrażliwiony widząc uzależnienie tam, gdzie go nie ma. Nie chcę od razu iść do specjalisty więc szukam opinii tutaj.
Od kilku miesięcy mieszkam z moją partnerką. Znamy się od dwóch lat, planujemy wspólne życie i uważam moją dziewczynę za naprawdę wartościową i inteligentną kobietę. Oboje mamy trochę po 30stce, pracujemy i raczej nieźle zarabiamy więc nie musimy jakoś specjalnie oszczędzać. Planujemy zakup wspólnego mieszkania więc skalkulowałem, jaki musimy wziąć kredyt, jaka będzie rata i wyszło mi, że jest temat do ogarnięcia ale trzeba będzie zrewidować nasze wydatki. Problem polega na tym, że moja partnerka wydaje kasę na bezsensowne rzeczy, głównie na ubrania i kosmetyki. Gdy mieszkaliśmy oddzielnie nie zdawałem sobie sprawy ze skali tych zakupów. Zawsze była ładnie ubrana, ale nigdy nie widziałem jej ciuchów w tej masie co teraz. Przez kilka miesięcy wspólnego mieszkania zapełniła wszystkie szafy. Gdy kupuje buty to od razu kilka pary. Wiele z tych nowych rzeczy leży potem w pudłach i torbach bo ich nie nosi więc to nie jest tak, że kupuje bo potrzebuje. Przynajmniej ja tak to widzę, ale facet ma tak, że idzie kupić nowe spodnie gdy stare się podrą albo zniszczą. Moja poprzednia dziewczyna na pewno nie kupowała takiej ilości ciuchów, fakt, że nie miała tyle kasy. Moja obecna partnerka to trochę rozpieszczona jedynaczka, rodzice mieli kasę więc patrzy na pieniądze inaczej niż ja. Po raz pierwszy zacząłem się zastanawiać, czy wspólny kredyt to dobry pomysł. Przeczytałem kilka artykułów o zakupoholizmie i widzę wiele objawów u mojej dziewczyny. Kilka dni temu po raz pierwszy pokłóciliśmy się na ten temat. Ja po prostu powiedziałem jej o moich wątpliwościach a ona zareagowała bardzo nerwowo. Według niej to ja mam problem bo chcę ją kontrolować i ograniczać. Sam jestem z rodziny, gdzie był problem nałogu więc to może ona ma rację, że mam jakąś obsesję i wszędzie widzę uzależnienie. Nie za bardzo mam z kim pogadać na ten temat. Chcę znać wasze obiektywne zdanie. Sorry za tyle literatury - taki nałóg ;/
#zdrowiepsychiczne
czy to patologiczne zachowanie to nwm - może to być specyfika kobiet po prostu. Moja ma zajebane szafy, komody ciuchami, butami. Ma tego tak spokojnie ze 4x tyle co ja. Kosmetyków to pewnie z 10x tyle co ja. Nigdy nie ma w co się ubrać, zawsze ma w planie zakupy XD Z tego co widzę to jej koleżanki mają to nawet bardziej posunięte.
Wydaje mi się to dosyć standardowe zjawisko u kobiet. Z moich obserwacji to widzę 2 typy.
Jedne pomimo średnich zarobków potrafią oszczędzać, nie kupują tony ciuchów, i mają typowo męskie wydatki czyli więcej długotrwałych praktycznych rzeczy itp a mniej " kupowania emocji"
A drugi typ to taki że ile by nie miała to ta kasę wyda, jeżeli zarabia słabo to idzie to na ciuchy a jeżeli lepiej to do tego dochodzą podróże itp, chyba że przekroczy taki poziom zarobków że pomimo obu tych rzeczy jest w stanie odkładać, przy czym często to musi być tak że na początku miesiąca musi robić przelew/blokadę żeby nie kusiło.
Najważniejsze pytanie to ile teraz odkłada miesięcznie i ile ma zgromadzonych oszczędności. Bo to jest wyznacznikiem tego jak sobie radzi finansowo i czy warto brać wspólny kredyt. Jeżeli to ma być kredyt na zasadzie że kalkulujesz że zarabia tyle, wydaje mniej więcej tyle i jak zaciśnie pasa to będzie was stać, to odpusc temat, wspólny kredyt bierze się z osobą która ogarnia finanse a nie dopiero ma zacząć to robić. A jak oboje nie jesteście pewni to niech po prostu spróbuję co miesiąc odkładać tyle ile według planu na jakieś obligacje roczne/dwuletnie.
RogerThatFanatyk
6piorunówWiecie co? Znany lekarz to taki tinder dla psychicznie chorych xd
@RogerThat gorzej- to opłacany scam dla schizofreników uważających się za geniuszów xD
Mr.MarsGURU
11piorunówKryzys psychiczny może nas dopaść w nieoczekiwanym momencie: gdy stracimy pracę lub kogoś bliskiego, bierzemy rozwód albo po wygranej w totolotka wpadamy w emocjonalną huśtawkę. Dzięki psychiatrii środowiskowej mniej osób odbiera sobie życie, ale resortu zdrowia to nie przekonuje –

dzidson-dzidekKompan
34piorunówChciałem podzielić się z wami swoimi przemyśleniami w kwestii funkcjonowania w monotonii dnia codziennego, zwłaszcza w przytłaczającym okresie przełomu Listopada i Grudnia. Na wstępnie zaznaczę jedynie, że jest rzeczą wspaniałą fakt, że mam poczucie względnego bezpieczeństwa, stały dochód i ogólnie brak jakiś ogromnych życiowych zmartwień. Jednak w moim przypadku obecny okres zbiega się również z ukończeniem 45 roku życia i odczuwam to zniechęcenie o wiele dotkliwiej niż kiedykolwiek.
Jestem facetem i podpowiem, że naprawdę warto zbadać sobie hormony, bo mnie rozjechały się męskie hormony totalnie. Co z jednej strony jest naprawdę przykre i świadczy o tym, że zdolność do prawidłowego funkcjonowania organizmu jest po prostu słabsza niż jeszcze do niedawna. Jednak z drugiej strony jest to pocieszające, bo w końcu po wielu różnych badaniach udało się znaleźć przyczynę bardzo złego samopoczucia, które przez lekarzy jest klasyfikowane z marszu jako depresja. Dostajemy leki, którymi faszerujemy się przez wiele tygodni nie odczuwając żadnej poprawy, a poczucie przygnębienia i frustracji jedynie narasta. Dochodzimy do etapu, że nic kompletnie nie motywuje do tego żeby wstać z łóżka, najprostsze sprawy do wykonania zdają się być zbyt wymagające aby je ogarnąć. Nie mówiąc już o stresujących wyzwaniach dnia codziennego; pracy, obowiązków, spraw do załatwienia. Do tego spotykasz się z niezrozumieniem partnerki, która nie wiedząc dlaczego zaniechałeś aktywności i działania, torpeduje cię pretensjami, że w niczym nie pomagasz. Pojawia się syndrom błędnego koła, które jedynie pogłębia taki stan bezradności, który z kolei prowadzi do jeszcze większego wycofania i apatii. Dochodzisz do etapu, gdy zadajesz sobie pytanie: czy z tego w ogóle da się wybrnąć i choćby wrócić do w miarę stabilnego samopoczucia, bo w sytuacji gdy apatia pogłębia jedynie labilność emocjonalną, trudno jest uwierzyć, że z tej sytuacji istnieje jeszcze jakieś wyjście.
Czym można sobie pomóc? może napiszę truizm, że absolutnie nie polecam radzenia sobie za pomocą alkoholu. Nawet doraźnie i w mały ilościach. Jest to bardzo silny depresant, który wyłącznie pogłębi zły stan. Wszelkie dywagacje na temat tego, jaka jest bezpieczna ilość alkoholu, to jak zastanawianie się czy lepiej złamać sobie rękę czy nogę. Wątpię czy w takim kontekście ktokolwiek rozważałby możliwość świadomego okaleczenia się w taki sposób. Na pewno znajdziemy także obecnie mnóstwo trenerów od motywacji, rozwoju osobowości, treningu oddechu i szpagatów. Nie jestem pewien czy to pomaga. Mnie nie pomagało, a wręcz przeciwnie; czułem jedynie jeszcze większą frustracje gdy słyszałem, że jak nie wyjdziesz z toalety z co najmniej czterema pomysłami na nowe życie. Mnie w tym stanie brakowało siły na choćby jeden pomysł, więc wpadłem jedynie w przeświadczenie, że niczego nie umiem wymyślić.
Jestem po prostu ciekawy co wam pomogło w takich sytuacjach, lub co pomaga, bo przecież taki stan może się zdarzyć niejednokrotnie. Pozdrawiam.
#mężczyzna #zdrowie #zdrowiepsychiczne #psychologia
Każdemu pomoże trochę coś innego, bo i źródła problemów często będą odmienne.
Znam ludzi, którym pomogły dopasowane leki na depresję, innym parę wizyt u psychologa, ktoś inny znów zdiagnozował sobie ADHD jako dorosły i też inaczej siebie postrzega i bierze leki, które go nieco stabilizują i czuje się lepiej.
Podstawa, to jest szukać i nie zniechęcać się, bo specjalistów mamy dookoła mnóstwo, dobrych rad od otoczenia jeszcze więcej, ale bez samodzielnego zaangażowania to trochę takie strzelanie ze śrutu, może trafisz może nie.
Ja do rzeczy które opisałeś, nie jako radę, ale wskazówkę, pomysł do zbadania, dodałbym praktykowanie stoicyzmu.
@dzidson-dzidek a propo alkoholu, jezeli masz silne adhd, to element depresyjny odpada i pozostaje jako czysty katalizator dopaminy xD ale bardzo łatwo się wtedy wkrecic w alkoholizm xD
RogerThatFanatyk
19piorunówNa tiktoku jest sporo treści edukacyjnych i jeden psycholog mówi o cPTSD, czyli traumie dziecięcej i objawach, które widać w dorosłym życiu. Wymienia następujące:
1. Używanie poczucia humoru, żeby ukryć swój ból
2. Nadmierne przygotowywanie się (brak spontaniczności)
3. 3. Nadmierne [przepraszanie
4. Nieprzyjmowanie komplementów
5. Nadmierne tłumaczenie się
6. Skrajna niezależność (nikogo nie potrzebujesz)
7. Poczucie winy podczas odpoczywania
8. Nieumiejętność w stawianiu granic
9. Umniejszanie swoim emocjom
10. Dajesz z siebie 150% z obawy o bycie niewystarczającym
11. Ratowanie innych
12. Lęk przed odrzuceniem
13. Posiadanie wewnętrznego krytyka
14. Nagle zmiany w rużynie potrafią wywołać skrajne emocje
15. Większa ufność wobec zwierząt niż ludzi
Ile wam wyszło?
Gość ma na tiktoku @psychoterapiaolesiak
#psychologia #zdrowiepsychiczne #zdrowie
Ile masz objawów?
172 głosów
Komentarz usunięty przez moderatora
@RogerThat brzmi jak standardowy pakiet ( ͡° ͜ʖ ͡°)