Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika RogerThat w Zdrowie

Fanatyk

w Zdrowie

39piorunów

Masz depresję? Zimowa chandra do⁎⁎⁎⁎dala? Wyszedłeś pobiegać i nie podziałało? Nawet jebałaś falubaz i dalej nic?

UWAGA. To będzie wpis o lekach, więc zaznaczam, że nie zalecam podejmowania decyzji o lekach bez konsultacji z psychiatrą. Ba, sam się konsultowałem.

No to istnieje coś takiego jak dziurawiec zwyczajny i jest to zielsko rosnące na łące, ale zawiera ono w sobie substancje silnie aktywne, a wśród nich hiperforynę, hiperycynę oraz flawonoidy. Są to substancje, które wykazują stosunkowo silne działania antydepresyjne. Z tych trzech to hiperforyna jest za ten efekt przede wszystkim odpowiedzialna.

"Przypuszcza się, że główne mechanizmy pośredniczące w tym działaniu to hamowanie zwrotnego wychwytu serotoniny, noradrenaliny i dopaminy oraz słabe hamowanie enzymu monoaminooksydazy odpowiadającej za rozkład serotoniny, noradrenaliny i dopaminy." Mówiąc po ludzku: dobre substancje dłużej zostają w mózgu i wolniej się rozkładają. Mówiąc językiem leków: jest to połączenie cech leków wysoce selektywnych - leków SSRI, NDRI oraz MAOI.

"Poza tym wykazano powinowactwo substancji zawartych w dziurawcu m.in. do receptorów adenozynowych, GABA i glutaminianowych." Po ludzku: działa nieco uspokajająco. Na receptory GABA oddziałowuje np. alkohol i xanax.

Również co istotne, dziurawiec może być lepiej tolerowany niż silniejsze leki antydepresyjne. Trzeba jednak uważać na słońce, bo hiperycyna wywołuje światłoczułość i można od słońca dostać plam. Jak się krowa na łące nażre dziurawca, to daje żółte mleko.

Jak ze skutecznością? "Metaanaliza z 2017 r. wykazała, że ziele dziurawca ma porównywalną skuteczność i bezpieczeństwo do SSRI w przypadku łagodnej do umiarkowanej depresji, znacząco niższy wskaźnik odstawienia oraz potwierdza jego istotną skuteczność kliniczną w łagodzeniu objawów depresji." Przy ciężkiej depresji nadal zaleca się silniejsze leki, dziurawiec jest tu zbyt słabo zbadany.

Co ciekawe, dziurawiec można kupić w aptece bez recepty. Kusi, co? Niech se kusi, najpierw skonsultuj się z lekarzem, bo przecież leki wchodzą ze sobą w interakcje. Np. dziurawiec może sprawić, że twój przeszczep zostanie odrzucony.

Po co ten wpis? Jeśli boisz się leków, to wiedz, że nie muszą być straszne. Dziurawiec może być bezpieczniejszą i tańszą alternatywą dla niektórych innych leków, jeśli okaże się skuteczny. Ma szerokie i łagodniejsze działanie niż leki selektywne, co może się przełożyć na lepsze działanie dla niektórych smutnych pacjentów.

Komentarze (21)

Fanatyk1piorunów

Wszystko fajnie, ale jak to wygląda ilościowo? To znaczy ile tych dobrych substancji jest w takim, powiedzmy, kubku mocnej herbatki z dziurawca? Czy to nie jest tak że trzeba by zjeść z kilo surowych roślin żeby stężenie któregoś ze składników było w ogóle wyczuwalne w organizmie?

Fanatyk1piorunów

@pacjent44 Ja tu nie mówię o minutach bo nawet srogie tablety tak nie działają. Raczej o tym czy przypadkiem w takiej herbatce nie ma jakiś nanogramów substancji leczniczych, które giną wśród innych składników i musisz wypić jej wiadro dziennie przez rok żeby w ogóle miała jakiś wpływ.

Fanatyk2piorunów

@RogerThat Na mnie średnio działa, jakoś nie czułem poprawy nastroju

Fanatyk0piorunów

@Enzo na mnie tyle rzeczy ogólnie działa, że ciężko mi ocenić jakikolwiek lek, który brałem. Najbardziej słońce. I nie chodzi raczej o Wit D, bo biorę, a słońce w zimie mi jej raczej nie daje zbyt dużo.

Osobistość0piorunów

@RogerThat jedno bym zmienił, nazwę.

Mocarz1piorunów

@pacjent44 a miałeś kiedyś w dłoni liść dziurawca?
Jeśli nie, to polecam spojrzeć "przez niego" w stronę słońca, wtedy zrozumiesz dlaczego Twój pomysł jest co najmniej słaby.