Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#takaprawda

GURU

w Hydepark

4piorunów

Dzisiaj bylem w swojej i nawet wlaczyl mi sie ten slynny social skill i zapytalem sie ludzi z zespolu czy ida na firmowy melanz co to bedzie pod koniec wrzesnia.
Jeden ziomo kategorycznie odmawial,ale jak powiedzialem ze ma byc darmowa wodka to zmiekl i nawet byl w miare zainteresowany.
A potem w tle jakis diabelski glos mowi tak:
W zeszlym roku nie bylo mocnych alkoholi.

Kurtyna.

A potem hry sie dziwia skad taka niechec i slaba frekwencja xD

Gruba ryba2piorunów

prawdziwy Polak nie potrafi spędzić kilku godzin w towarzystwie bez alkoholu. Wszystko się zgadza.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

7piorunów

Martwy internet to jest fakt.
Nie zapraszam do dyskusji,bo nie ma o czym.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

202piorunów

Chrum kwii FSO upadło bo wykończyli z Unii i VW. A tutaj jak bylo naprawdę jeden z byłych pracowników opowiedział w komentarzu.

Fanatyk6piorunów

miałem przyjemność pracować w UK na linii spawalniczej podwozi samochodowych z byłym spawaczem z FSO. dużo się z nim nie nagadałem, ale jeżeli chociaż część z tego co opowiadał to prawda, to dziwię się że te polonezy nie jeździły jakoś bokiem. oczywiście "angole debile. chujowo robią. dobrze że chociaż na nocce tak nie patrzą na ręce. no i te fotokomórki ch⁎⁎⁎we, co tam chce coś pucnąć młotkiem jak widzi że robot krzywo spaw kładzie, to zatrzymuje się wszystko".

Pokaż więcej komentarzy (40)

Mistrz

w Hydepark

10piorunów

Dziewczyny wiecie co to jest mansplaining?

To jak mężczyzna tłumaczy kobiecie coś co jest oczywiste.

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Lider1piorunów

@maximilianan mansplaining. To słowo kojarzy mi się tylko z tą inbą krzesłową :grinning: Jebnięta laska stwierdziła, że "rozwiązała problem". Po chwili przyszedł gość i rozwiązał jej rozwiązanie... odwracając krzesło oparciem do przodu xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Wychowałem się w mieście. Średniej wielkości. Mieszkałem także w dużej aglomeracji. Poznałem masę ludzi z różnych środowisk. I nigdzie nie czułem się tak dobrze, jak na wsi. Nigdzie nie poznałem też tak fajnych ludzi. Dzieciństwo spędziłem u cioci na wsi, gdzie czułem, że czas płynie inaczej, ludzie mniej się spieszą, są bardziej otwarci na aktywne spędzanie czasu (młodzi zwłaszcza). Żyli w symbiozie.

Najlepsze dziewczyny w życiu, które poznałem, były ze wsi. Poznałem też wielu fajnych ziomków z wioch, z którymi szybko złapałem vibe. Pamiętam też jak pracowałem w mediach i raz do roku była akcja "Samorządy: (dostawały kasę na różne projekty multimedialne etc) i jeździłem po Urzędach Gmin. Nawet nie wiecie jaką frajdę mi to sprawiało pogadać z tymi ludźmi. Small talk przy kawie, co tam słychać, jakie problemy, jak się życie toczy. Do tego super widoki po drodze, jak jeździłem autem po tych wioskach. Zupełnie inny klimat niż w miejskich firmach.

Na wsi spotkałem się też z ogromną gościnnością. Rodzina jednego ziomka to właściwie traktowała nas jak domowników. Chłop zjeżdża na weekend do rodzinnej wioski i wpadają 25-30 letnie ziomki? Nie ma problemu, uszykowane posłanie, gospodarz siądzie do browara w altance wieczorem, rano jego mama zrobi śniadanie i wpadajcie jeszcze (już byliśmy kilka razy).

Przykładów mam całą masę. Wiem, że to moje subiektywne odczucia, ale to też mój post i moje doświadczenia. Zdaję sobie również sprawę, że wieś to często dziura zabita dechami, gdzie sąsiad leje żonę i pies ujada na 1,5 metrowym łańcuchu, a jeden drugiego utopiłby w łyżce wody. Zdarza się, ale bywa tak też w mieście. Nie mniej, trochę poza miastem w życiu poprzebywałem i wiem, że nie patrzę przez różowe okulary.

To, czego nienawidzę, to korpomiasta. Konsumpcjonizm, hedonizm i całkowite wypłukanie się z jakichkolwiek wartości. Związki na chwilę, samotność, pogoń za pieniądzem, korpo stresy, korki, po prostu przebodźcowanie wszystkimi "możliwościami". Bo co za dużo to niezdrowo.

Chciałbym kiedyś mieć choćby drewniany domek na małej działeczce i spędzać lato poza miastem. Marzy mi się też,m by moja przyszła żona (o ile taka będzie) była z takiego domu, jakie widywałem u znajomych, przyjaciół, rodziny i ich znajomych.

Największy wygryw to nie wychować się w apartamencie w wielkim mieście w rodzinie lekarzy/prawników. Największy wygryw to urodzić się na wsi nie dalej niż 70km od dużego miasta w domu, w którym nie brakuje pieniędzy, ale nie brakuje też miłości, wzorców i poczucia przynależności.

Nie rozumiem też, dlaczego wielkomiejskie "Elity" tak uderzają w Polską wieś i ludzi spoza korposfer. Czyżby im zazdrościli, czy po prostu gardzą tym wszystkim, co się na wsi ostało, a z miasta zostało wyplenione?

Fenomen0piorunów

@WujekAlien @WatluszPierwszy

Generalnie bardziej chodziło mi o ludzi, a nie rozrywkę czy możliwości. Moja siostra po 15 latach w dużym mieście i kupnie działki na wsi chce się zapisać do kola gospodyń wiejskich, a większej "miastowej" jak była młoda, to od niej nie widziałem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Hydepark

187piorunów

Dzisiaj garść teorii spiskowych, które po latach potwierdziły się jako prawdziwe.

1. Faktycznie istnieje krąg bardzo bogatych i wpływowych pedofili, którzy spotykają się na wyspie.
2. Rząd USA naprawdę podsłuchiwał swoich przeciwników (hipisów, MLK, wszelkie ruchy demokratyczne).
3. Rząd USA naprawdę robił testy medyczne na swoich obywatelach (Tuskegee - Czarni mężczyźni zarażeni syfilisem byli regularnie badani pod kątem wpływu infekcji na organizm. Nie byli leczeni, chociaż leki istniały).
4. Rząd USA naprawdę podsłuchiwał cały świat i używali do tego pryzmatu, i współpracowali z dostawcami usług telekomunikacyjnych (AT&T jest właścicielem budynku, który zajmuje NSA).
5. Exxon zapłacił w latach 80 za badania mające udowodnić, że nie ma zmian klimatu. Niestety naukowcy wykazali, że owszem są, więc Exxon nie opublikował wyników i udawał, że nic takiego nie miało miejsca.
6. Koncerny tytoniowe wiedziały o szkodliwości palenia, ale milczały na ten temat i aktywnie zwalczały wzmianki o tym.
7. Mikro plastik jest wszędzie. Planujesz dziecko? Mikro plastik będzie w jego krwi jeszcze podczas rozwoju płodowego.
8. r0sjanie, Chińczycy, USA i wiele, wiele innych naprawdę ma swoje farmy trolli zajmujące się dezinformacją w internecie, wpływaniem na społeczeństwo i infiltracją.

Jak ktoś ma to dawajcie swoje!

Osobistość1piorunów

Ciekawiej będzie z Covidem, gdzie im dalej w las, tym więcej rozjazdów między narzuconą narracją, a rzeczywistością. Można zacząć od samego początku, gdzie pochodzenie wirusa było transgatunkowe i NA PEWNO biolaboratorium badające wirusy niedaleko nie ma NIC z tym wspólnego xD

Pokaż więcej komentarzy (66)

GURU

w Hydepark

30piorunów

Powoli sie udaje ta depopulacja w zydowskim wykonaniu( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU7piorunów

@jajkosadzone widzę przegrywowy wykopkowy "humor". Dla społeczeństwa to dobrze, że tępych karyn nawet sebusie nie chcą więc kończą z psieckiem i wibratorem zamiast sebusia. Nie przedłużą swoich zjebanych genów. Tak jak przegrywy.

Kiedyś czytałem ich wysrywy jak mnie książki nudziły, ale teraz tak im odpierdoliło na wakacje tak że szkoda to gówno czytać. Toksyczni oderwani od rzeczywistości.

Osobistość1piorunów

Ach, klasyczna przyczyna wszechrzeczy, tj żydzi, znowu wraca do łask. Myślałem, że na długo zostaniemy z ruskimi trollami.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

O żydowskim prowokatorze Grzegorzu Braunie słów kilka. Zacznijmy od pochodzenia.

Zacznijmy od wywiadu z jego ojcem, Kazimierzem Braunem, gdzie przedstawił historię migracji rodziny Braunów do Polski. Cytuję za: konfederacjakoronypolskiej.pl

– Moi przodkowie Baltazar i Katarzyna Braun, przybyli do Polski z Austrii około połowy XVIII wieku. Osiedlili się we Lwowie[...]

Baltazar to jednak średnio austrackie imię, czyż nie? XD Jedziemy dalej. Przejdźmy do wątku tarnowskich Braunów, przodków europosła Grzegorza.

Pradziadek Grzegorza, Karol Braun (1868 - 1935) urodził się w Tarnowie i był notariuszem. Pochodził z rodziny urzędnika skarbowego Józefa Brauna (ok. 1803 - ok. 1870). Zawód nieszczególnie popularny wśród Polaków.

Co wiemy o tarnowskich Braunach:
* Akta gminy żydowskiej w Tarnowie wymieniają dziesiątki Braunów (patrz ostatni link z jri-poland).
* Żydzi tarnowscy okupywali zawody urzędnicze i prawne.
* Braunowie pojawiają się m.in. jako fundatorzy szkoły żydowskiej w Tarnowie i właściciele szwalni.
* Karol Braun urodził się w domu przy tarnowskim Burku, który naówczas należał do dzielnicy żydowskiej.
* Dąbrowa Tarnowska podobnie jak Tarnów była miejscem intensywnego napływu Żydów w XVII wieku

Podsumowując: Rodzina Braunów od pokoleń jest dobrze usytuowana i nie odegrała absolutnie żadnej roli w historii walk niepodległościowych i powstańczych. Dziadek i ojciec Grzegorza, jak i on sam są dobrze wykształceni w kierunkach kultury i sztuki. Sam Grzegorz Braun jest zresztą reżyserem.

Facet pojawił się lata temu w sumie znikąd i zaczął gromadzić wokół siebie tradycjonalistycznych Polaków. Takich przywiązanych do autorytetu, Kościoła i skrajnego konserwatyzmu. Następnie na plecach środowisk prawicowych wspiął się wyżej. Zaczął od powiększania elektoratu wśród antyszczepionkowców, następnie różnej maści szurów. Następnie NAGLE zaczął stosować prorosyjską narrację, która wcześniej była u niego obca, wszak Braun był opozycjonistą w czasach PRL i o Rosji nigdy wcześniej dobrze się nie wypowiadał (patrz: kondominium rosyjsko-niemieckie).

Jakiś czas temu, kiedy zbudował już swój fanbase, zaczął stosować bardzo agresywną, anty izraelską retorykę. Wcześniej tylko delikatnie ich kąsał. Teraz miał możliwość wykorzystywać czas antenowy podczas debat, jak i media publiczne, z uwagi na to, że jest europosłem, a jego partia ma posłów w sejmie.

Wielu polityków i obserwatorów zadaje sobie pytanie, kim jest Braun i komu służy. Rosji? No nie, to byłoby zbyt banalne i oczywiste. Został zresztą prześwietlony przez służby i nie ma na niego absolutnie żadnych haków, które mogą do zdemaskować. Można połączyć kropki i zastanowić się, kto stoi za Braunem, ale alergia na często fikcyjny antysemityzm (spowodowana działaniami właśnie takich agentów), jest na tyle duża, że nikt nie ośmieli się powiedzieć tego na głos.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w NINTENDO

21piorunów

Wersja księżniczki oryginalna vs. poprawiona. Co sądzicie?
Dlaczego oryginalna jest taka niechlujnie zrobiona? :thinking_face:

Osobistość5piorunów

@maly_ludek_lego Stawiam dolary przeciwko orzechów, że chodziło o jakość wyświetlania obrazu na ekranie CRT. Mario był super dopracowaną i zoptymalizowaną grą, patrz słynna kwestia identycznego sprita dla chmurki i krzaczka

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Czuję, że się starzeję i czuję różnicę wieku między mną (29 lvl rocznikowo) a ludźmi 5-6 lat młodszymi. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, że te różnice po 20 i przed 30 to są niewielkie, ale jednak nie.

Rozmawiam czasem z moją dobrą koleżanką, 5 lat młodsza i widzę, że rok temu była zupełnie inna jak teraz. Dojrzewa jako kobieta z roku na rok. Często mówi "Lopez, miałeś rację z tym i z tym". Ostatnio mi powiedziała "między tobą a moimi znajomymi rówieśnikami to jest przepaść. Jesteś dojrzalszy, inaczej myślisz, dużo widzisz i rozumiesz"

W naszej ekipie trzymaliśmy się z chłopakiem kilka lat młodszym. My razem od kilkunastu lat, on z nami był od jakichś 3 (kuzyn ziomka, wkręcił go). Wiecie - ogarnięty życiowo, poukładany, te same hobby i wartości. Ale w tym roku zaczęły wychodzić pewne różnice, które poróżniły go z resztą ekipy. Taka niedojrzałość wynikająca z braku pewnych doświadczeń i niesłuchaniu naszych rad (na czym się przejechał, każdy z nas to wiedział, ale na klatę nie weźmie jak mężczyzna).

Mam 29 lat. Jestem singlem i tak się zastanawiam. Zanim kogoś poznam i sobie ułożę życie, to trochę czasu minie. Sam muszę poukładać pewne sprawy, zanim poczuję, że jestem na coś poważnego gotowy. Będę miał 30-31 lat i co wtedy? 22-23 latki to będą (a nawet teraz są) dla mnie małolaty. Idealny wiek 24-27 to "towar deficytowy". Starsze - nie bez powodu są często same, bo nie chcą lub nie potrafią zbudować relacji. Kobieta, która potrafi kochać i mieć plany na życie, nie jest singielką dłużej niż rok.

Moje obecne plany życiowe skupiają się na budowaniu wszystkiego tylko wokół siebie. Dom (dużo roboty do zrobienia), praca, samorozwój i tak dalej. Wolny czas spędzam z kumplami w męskim towarzystwie. Mam 2 dobre koleżanki i tyle.

Problem w tym, że zostałem wychowany w konserwatywnej i katolickiej rodzinie i te wzorce przyjąłem i zaakceptowałem i teraz czuję taką pustkę. Czasem czuję się jak bezwartościowy mężczyzna. Boję się, że jedyne czego w życiu się dorobie to wartości materialne. A to nie jest najważniejsze.

GURU3piorunów

Wydajesz się rozgarniętym człowiekiem, więc być może już sam do tego doszedłeś, ale nie popełnij błędy wielu ludzi i nie bierz ślubu z miłości czy ze względu na jej urodę.
Upewnij się, że macie te same plany na przyszłość, wartości, wizję wychowania dzieci, lubicie podobne jedzenie, podobny sposób spędzania wakacji, tam sam format seksu.
Uczucia się buduje i pielęgnuje a nie znajduje jak dyszkę na ulicy.
Ja wziąłem ślub na 4 randce, po roku znajomości (ok 15 miesięcy).

Aaaa no i nie bój się otworzyć na inne nacje/kultury.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Wyborcy PO w tym kraju to jest niesamowity beton, który niczym nie różni się od PiSowskiego. Śmieją się z PiSowców, że powielają ciągle te same tematy, a sami robią identycznie xD

Jestem 28-letnim pracującym mężczyzną, który chciałby ułożyć sobie przyszłość w tym kraju. Obecny rząd zapowiadał huczne zmiany w Polsce. Głównie za sprawą reform gospodarczych, zmian w prawie, ogólnie poprawy warunków życia, ale też rozliczenia poprzedników. Obiecali też koniec nepotyzmu.

Nie wywiązali się z niczego. W zasadzie nie widzę żadnych pozytywów. Kiedy spytam wyborcy PO, co się zmieniło, nie jest w stanie mi odpowiedzieć, tylko mówi "a co za PISu miałeś". Kiedy wytykam mu, że nie jest w stanie się obronić, dostaję takie bingo:

-Nawrocki, Kościół, kibole, marsz niepodległości, Mentzen, Korwin, Braun, Faszyzm, Bąkiewicz, Rydzyk, Obajtek, Orlen, Putin.

K⁎⁎wa xD Wychodzi na to, że PO nie ma prawa istnieć bez PiSu i na odwrót.

Tak szczerze, to poza tematem migracji (jakieś realne zagrożenie), tematy światopoglądowe na co dzień ma w d⁎⁎ie większość Polaków, bo nie ma to żadnego wpływu na ich codzienne funkcjonowanie. Ale tym się żyje w Polsce.

Zapytam na spokojnie - co przez 2 lata udało się osiągnąć? Bo ja widzę ogromną wtopę z tabelą alimentacyjną, wcześniej rekordową ilośc ministerstw, deficyt budżetowy, kontynuacja nepotyzmu w SSP, brak spójności koalicjantów i wiele innych problemów.

Gruba ryba5piorunów

Dobrze że bez powodu pisowcy spierdalają na Białoruś i na Węgry, totalnie bez powodu Ziobro unika komisji. XD

No i KPO jest przecież jak za pisu zablokowane. /S

A po za sarkazmem bo wiem że jesteś fanem mentzena który wcale-nie-trzyma-z-pisem to zauważ że wyprostowali już parę tematów i nie mają prostego czasu. Generalnie jesteśmy w czasie gdzie trawa może wydawać się zieleńsza po drugiej stronie ale Polska jest w relatywnie dobrym miejscu w tym momencie

Pokaż więcej komentarzy (20)