WhoresbaneFanatyk
7piorunówDlaczego ten sezon jest taki krótki?! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

@Whoresbane bo jakby był długi, to byłby hujowy, zresztą będąc szczerym, to że to jest niezłe, to zasługa głównie materiału źródłowego, bo animacja to jest taka se.
WhoresbaneFanatyk
7piorunówDlaczego ten sezon jest taki krótki?! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

@Whoresbane bo jakby był długi, to byłby hujowy, zresztą będąc szczerym, to że to jest niezłe, to zasługa głównie materiału źródłowego, bo animacja to jest taka se.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
12piorunów514 + 1 = 515
Tytuł: Invincible
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Czas trwania: Sezon 4
Ocena: 7/10
Jako że w całości przeczytałem komiksowy pierwowzór, to animację oglądam dla zobaczenia, jak zostaną przedstawione poszczególne walki czy wątki (chociażby gwałt na Marku).
I mam wrażenie, że twórcy skorzystali z rad, z których sami się śmiali w drugim sezonie - mianowicie „leniwej animacji”. Link tutaj: https://youtu.be/uhndpv7sEqE
W porównaniu do poprzednich sezonów, czwarty wydaje się bardzo oszczędny w animacji. Nie dziwię się, skoro twórcy chcą dostarczać sezony co roku, jednakże wolałbym dłużej poczekać, żeby nacieszyć swoje oko. Wielka szkoda.
Jednocześnie przeszkadzała mi niekonsekwencja siły Marka, który pokonał jednego z najpotężniejszych Viltrumitów, Conquesta, żeby potem otrzymywać oklep od jego znacznie słabszych pobratymców. No ale chyba tak to musi wyglądać w superbohaterskich utworach.
Wciąż jednak jest to bardzo dobry serial.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

KlamraGURU
36piorunówTen serial powinien mieć tytuł „Ić stamtont” a poszczególne odcinki, wariacje zwrotu: „Musimy porozmawiac”.
To następne melodramatyczne flaki, pokroju Lostów i Walking Dead. Gadają o tym samym po kilka razy. W jednym odcinku jest tyle small talków, co przy automacie z kawą w korpo. Tylko to pierdololo dotyczy rozkmin na temat kto jest skąd, a nie tego którą żonę ma Ridge Forrester.
Przykład z pierwszego odcinka 4 sezonu. rozpoczęcie sceny:
-Musimy porozmawiać.
-blablabla
-Porozmawiajmy w środku.
-blablabla
-porozmawiam z nim jak wróci.
Koniec sceny. Otwarcie następnej sceny:
-Hej, porozmawiajmy o tym co się wydarzyło wcześniej.
No k⁎⁎wa Bitch please! XDDD
Przecież rozmawiacie już przez 3 sezony i c⁎⁎ja z tego wynika! A już absurdy związane z zachowaniem „istot” na przestrzeni sezonów, to takie fikołki, że przy przeskoku z jednego sezonu na drugi, masz najpierw „wtf?” A potem „iks k⁎⁎wa de”. Najlepiej niech co odcinek, pojawi się ktoś nowy, żeby w 20stym sezonie, miasteczko miało populacje nowego yorku a wątków namnożyło się tyle, żebyś nie pamiętał, od czego to się zaczęło. Dramatyzmu w tym jest tyle, co w oglądaniu schnącej farby na ścianie.
Włączyłem ten 1 odc. Z ciekawości, czy coś się zmieni. Ale nic się k⁎⁎wa nie zmieniło. Wciąż tylko muszą porozmawiać. Pi⁎⁎⁎⁎le, nie będę się katował tym wysrywem. I tak wytrzymałem długo w nadzieji. Bo Lostów przestałem oglądać po drugim sezonie, a Walking Dead po pierwszym odcinku, bo już widziałem jaki to ma potencjał na opere mydlaną. Takie seriale są na takim samym poziomie co Klan, albo Moda na sukces. Różnica jest taka, że posiada wątki, paranormalne, fantastyczne lub zombie (niepotrzebne skreślić)
Idź pan w c⁎⁎j (° ͜ʖ °)
#seriale #stamtad #ciekawostki #gownowpis

@Klamra a wystarczyłoby by ze sobą ludzie rozmawiali o tym co się przydarza dziwnego i spróbowali wspólnie działać.
Pierwszy sezon był całkiem spoko, ale drugiego już nie dałam rady oglądać bo nuda okropna
deafoneLider
9piorunów
@deafone już jest full?
WujekAlienLider
7piorunówJak wrażenia z 1 odcinka 4 sezonu?
Jeden z ciekawszych odcinków jak do tej pory. Do tego potwierdziły się moje 2 teorie, które miałem co do kolejnych wydarzeń w miasteczku.
#stamtad #from #seriale

@WujekAlien Jakie to teorie? Ciekawy odcinek, może w końcu się coś zacznie klarować o co w tej grze chodzi 😛
Ja myślałem, że zmienią się zasady gry po tym jak ten Buźka się odrodził, no i na razie wychodzi na to, że to prawda. Tylko dalej jakoś nie mogę ogarnąć o co tam chodzi, jak wszyscy ich w uja robią, łącznie z babą w kimonie :v
MahjongOsobistość
22piorunów506 + 1 = 507
Tytuł: The Pitt (sezon2)
Kategoria: Dramat
Ocena: 8/10
Drugi sezon obejrzany, bardzo dobry, zachęca na kolejny sezon. Ale tym razem poczekam aż wyjdą wszystkie odcinki - jednak takie oglądanie "co tydzień" sporo wytraca dynamikę serialu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

jednak takie oglądanie "co tydzień" sporo wytraca dynamikę serialu
ale sie w tylkach poprzewracalo od tych netfliksow... :grinning:
jak zostawisz tak wszystkie odcinki na koniec, to nie bedzie kiedy teniska ogladac ^^
Są już wszystkie - przedwczoraj oglądałem 15tkę.
WujekAlienLider
17piorunów502 + 1 = 503
Tytuł: Stamtąd (sezon 3)
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Griffin
Czas trwania: 10x45min
Ocena: 8.5/10
Trzeci sezon na ten moment był dla mnie wszystkim co ten serial ma do zaoferowania.
W miasteczku spada pierwszy śnieg, a uprawy zaczynają zamarzać i się psują, co do i tak już napiętej sytuacji, dokłada kolejne problemy mieszkańcom. Twórcy chyba skumali, że mamy już wystarczająco dużo bohaterów i nowych wprowadza dopiero blisko połowy sezonu i to też tylko dwójkę.
Dużo ciekawiej wyglądają tu też konflikty między postaciami, przestają być tak rozmemłani i zaczynają być mocno zero-jedynkowi, opowiadając się po jednej ze stron. Dużo większy nacisk jest też na konflikt ludzie-istoty, który do tej pory był raczej na linii życie-śmierć, a teraz przybrał formę tortur fizycznych i psychicznych na bohaterach, którzy w rozsypce byli już przez pełne 2 sezony. A dodatkowe dawki cierpienia tylko bardziej ich złamią.
Jutro startuje 4 sezon i już nie mogę się doczekać, jak bardzo przeczochra naszych bohaterów.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@WujekAlien Serial z ciekawą koncepcją. Bardzo mi się spodobał i na całe szczęście nie zanosi się aby miał być na siłę przeciągany bez pomysłu.
WujekAlienLider
17piorunów501 + 1 = 502
Tytuł: Stamtąd (sezon 2)
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Griffin
Czas trwania: 10x50min
Ocena: 7/10
Drugi sezon troszkę słabszy niż 1, rozkręca się w końcówce, ale niestety za późno, żeby wpłynąć na ocenę całego sezonu.
Więcej jest tutaj prób wyjaśnienia tajemnic miasteczka, kilka motywów rodem z Archiwum X. Z racji wprowadzenia całego autobusu (dosłownie) bohaterów, często zadajemy pytanie: kim ty k⁎⁎wa jesteś? Co nie jest w sumie niczym złym, bo trudno było dać każdemu z nowym bohaterów czas antenowy w każdym z odcinków.
Nasi bohaterowie zaczynają też dzielić się na 3 obozy:
- jakoś to będzie / wyjebane
- wszyscy zginiemy, więc nie ma sensu próbować
- zróbmy coś i spróbujmy się uratować
Muszę przyznać, że aktorsko wybijają się tutaj aktorzy grający małżeństwo - Jima i Tabithę, oboje są tak wkurwiający, że tylko czekałem, aż któreś z nich nie przeżyje nocy i zniknie, do pewnego stopnia się to spełnia 😉
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

WujekAlienLider
2piorunówboogieLider
18piorunów488 + 1 = 489
Tytuł: Miłość, śmierć i roboty (sezon 4)
Kategoria: Animacja
Czas trwania: 10-15 min na odcinek.
Ocena: 7/10
4 sezon już nie zaskakuje tak jak poprzednie, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem do tego formatu, ale te krótkie historie nadal się fajnie ogląda. Cały sezon można oglądnąć w max 2 godziny. Wszystkie historie, jak to było w poprzednich sezonach, raczej mroczne, pesymistyczne i nie napawające optymizmem :slightly_smiling_face: Odcinek 7 to chyba pierwszy, w którym wystąpili prawdziwi aktorzy (nie przypominam sobie, aby coś takiego zrobili wcześniej).
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@boogie nie potrafię tego oglądać. niby jest wszystko co powinno trafiać w mój gust, a z jakiegoś powodu nie dalem rady obejrzec żadnego odcinka w calosci
boriLider
28piorunów487 + 1 = 488
Tytuł: Problem trzech ciał
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Minkie Spiro / Derek Tsang / Jeremy Podesta / Andrew Stanton
Czas trwania: 8x ok. 56m
Ocena: 3/10
Grupa genialnych naukowców zauważa, że znane im prawa fizyki zaczynają wariować, a ich koledzy zaczynają ginąć w nie do końca jasnych okolicznościach. W retrospekcyjnym tle rewolucja w Chinach i brzemienna w skutkach decyzja pewnej kobiety.
Serial oparty na książce o tym samym tytule. Mimo ciekawego pomysłu w mojej opinii nieudany - historia nie porywa, a cała naukowa problematyka staje się strasznie płytka. Do tego historia wydaje się miejscami dziurawa. W drugiej połowie sezonu serial staje się lekko nużący. Stąd taka słaba ocena.

Za to książka jest świetna, lekką ręką daję subiektywne 9,5/10 bardzo mi siadła
Komentarz usunięty przez moderatora
fonfiFanatyk
13piorunówNetflix świętuje 10 lat obecności w Polsce. Z tej okazji serwis przygotował niespodziankę dla widzów. Od dzisiaj w bazie znajdziemy kilkadziesiąt najważniejszych dla polskiej kinematografii filmów — w tym największe dzieła Andrzeja Wajdy, Jerzego Kawalerowicza, Krzysztofa Kieślowskiego

WatluszPierwszyFanatyk
38piorunówDziś nieco nietypowo jeśli chodzi o roczniki w MAKE #ladnapani GREAT AGAIN. Przed Wami Gillian Anderson lat 57. Cóż można powiedzieć? Na hejto oddział geriatryczny, więc każdy pamięta tę panią z wiadomego serialu o UFO i innych dziwnych zjawiskach. Tak, wiem wybrałem zdjęcia na których wygląda dobrze, ale... ona serio wygląda dobrze. Szukając fotek wygrzebałem nawet jej nagranie z Insta bez makijażu z twarzą zmęczoną dniem na planie filmowym i ona tam na prawdę fajnie wygląda a ma lat tyle ile ma. Aha podobno za młodu chodziła na punkowe koncert za co jej chwała 😉 Cholera... kiedyś to ona mi się w ogóle nie podobała a teraz, to stwierdzam, że świetna babeczka. Jak widać kontakty z UFO cudownie wpływają na urodę.

@WatluszPierwszy świetną role miała w sex education
MaciekGruba ryba
14piorunów473 + 1 = 474
Tytuł: Pucio
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Animacja / Dla dzieci
Reżyseria: Marta Stróżycka
Czas trwania: 45m
Ocena: 5/10
Po czekaniu prawie cztery lata na serial o jednym z najpopularniejszych dziecięcych bohaterów książek, zwłaszcza kiedy dowiedziałem się że bierze się za to EGoFilm ("Wiking Tappi", "Kicia Kocia", "Kajko i Kokosz") byłem pełen nadziei na coś "wow" no i się zawiodłem.
Serial jest ślicznie zanimowany, a spokojne i delikatne ilustracje Joanny Kłos zostały przeniesione 1:1 na ekran. Za scenariusz odcinków w większości odpowiadała autorka książek.
Ale. Jeśli Wasze dziecko lubi "duże Pucie" - dłuższe historie gdzie pojawia się jakaś akcja i morał, to zawiedzie się na serialu. Ten jest ewidentnie adaptacją i kontynuacją "małych Puciów" - proste scenki, czasem z jakimś morałem, a czasem bez. Jest to animacja zdecydowanie dla najmłodszych dzieci. W każdym odcinku jest też przemycone ćwiczenie logopedyczne, gdzie Pucio łamie czwartą ścianę i zachęca dzieci by wraz z nim na przykład wydęły usta jak kaczka i cmokały, albo żeby udawały ziewanie i ryczały jak smoki. Autorka książek jest logopedką, więc jest to spójne z ogólnymi założeniami całej serii, która miała być z założenia książką logopedyczną wspierającą ćwiczenie mowy.
Po moim młodym widziałem że nie był jakoś super zachwycony, a nakręcał się na ten serial przez dobry tydzień, chyba też liczył że to będzie coś bliżej "Kici Koci", czy "Basi".
Właśnie te dwa seriale wziąłem jako wyznacznik dla Pucia, bo grupa odbiorców jest podobna. W Puciu ładne są tylko animacje. Zabrakło, według mnie, prostych historyjek jak w Kici Koci, czy wręcz przeciwnie, czegoś bardziej złożonego jak w "Basi". Były dwa fajne odcinki, pierwszy o dzieleniu się zabawkami, drugi o znajdowaniu zabawek na placu zabaw, one były takie "przedszkolne", z pozostałymi nie umiałem się utożsamić jako rodzic czterolatka, wydały mi się mocno nijakie. Nawet muzyka Turnaua tu jakoś nie siadła. Nie zapamiętałem głównego motywu z czołówki, nawet nie umiałbym go zanucić, nie wpada w ucho jak czołówka "Basi", czy właśnie "Kici Koci".

@Maciek Kicia Kocia - pełen nadziei :v
Mam alergię na tę serię, jest tak infantylna, że moim zdaniem godzi w inteligencję już 4 latków - rozumiem, że taka ma być, ale liczba powtórzeń po prostu mnie rani ;P
Zarówno Pucio jak i Kicia Kocia to w mojej opinii historie skierowane typowo do niemowlaków, mające pobudzić mowę - jak dziecko już mówi to polecam serię 'Jadzia Pętelka' czy wspomnianą 'Basię', a w kolejnym kroku gorąco polecam też "Misia i jej pacjenci" (ale to już wymaga nieco skupienia i jak się dziecko nie zainteresuje to też nie ma co na siłę)
@Maciek jak chcesz coś bardziej ambitnego, co nie traktuje dziecka jak lekko upośledzonego, to jest seria "Pettson i Findus".
RzecznikHejtoOsobistość
35piorunówDziś kończy 80 lat. Tymi dwoma rolami przeszedł do historii. Widzowie pokochali go jako Teda Bundy'ego w kultowym serialu. Ed O'Neill wykreował jednak znacznie więcej cenionych postaci. Mimo tego nie każdy wie, kim początkowo chciał zostać wybitny artysta, który dzisiaj kończy 80 lat.
Widzowie kochają Teda Bundyego :rolling_on_the_floor_laughing:
#heheszki #humorobrazkowy #memy #czerstwyhumor #gownowpis #stolcyzm #seriale #benc

„Wybitny artysta”
Yyyy…. No lubię go, ale wybitnym bym go nie nazwał xD
iNoodlesFenomen
78piorunówPolsat zaczął wrzucać tydzień temu Rodzinę Zastępczą na YT. Nie wiem jak dla was ale dla mnie ten serial miał zawsze jakiś taki trudny do opisania pozytywny klimat i lubiłem do niego wracać, albo oglądać w TV jakiś randomowy odcinek wyrwany z kontekstu. Ciężko mi znaleźć teraz taki odpowiednik na platformach streamingowych. Dla mnie to swojego rodzaju fenomen :smiley:
Miłej reszty weekendu.
@iNoodles Odpowiedź jest prosta. Scenarzysta (genialny swoją drogą ŚP Robert Brutter, odpowiadający też za m.in. Ranczo) po prostu wywalił z trzonu rodziny Kwiatkowskich wszystkie toksyczne odzywki i zachowania, obecne w naszych rodzinach.
Dlaczego mówię trzonu? Bo nastąpiło tak naprawdę przeniesienie tych cech na resztę, czyli Posterunkowego, Kossoniów, Ciocię Ulę, Dziadka, Lesia oraz Kerczów, całkowicie obracając ich natręctwa, apodyktyczność, sztuczność czy durne widzimisie w żart lub kpinę, zostawiając jednocześnie Kwiatkowskich w roli wołających milczeniem o litość obserwatorów xD
Jako dowód spójrzcie - wszystkie ewentualne wady członków rodziny są wadami raczej codziennymi. Jacek jest zapominalski, Ania nieszkodliwie apodyktyczna i czasem chaotyczna (choć trudno to ujrzeć ze względu na wielkie serce), Majka była naiwna nie bardziej niż przeciętna nastolatka, jej chłopak również był normalny, a resztę dzieciaków nie ma co oceniać, bo każde wredne... nadal po dziecięcemu. Ponadto każda następna adopcyjna para ponad dziecięce cwaniactwo nie podskoczyła, a jak tak to została pouczona. No i "Biedna suka zaczadzona" cytując Jacka, czyli Śliniak, to największe serce ze wszystkich jak wiadomo.
Zataczając drugi krąg, mamy Kubę (męża Majki), który wpada w dziwne problemy, zwykle bez własnej winy. Dalej - mąż Zosi spoko człowiek, choć jego rodzina już nie (powrócimy do nich). No i na końcu Jadzia Kraśniak, czyli chodzące dobro z fachem gospodarczym w ręku.
i teraz przejdźmy do tych, co są toksyczni. Zauważyliście, jak już odeszliśmy od Kwiatkowskich?
Posterunkowy - przykład fatalnego funkcjonariusza państwowego, leń, obibok, kłamca i głupi cwaniaczek xD No frajer dojący kawę od rodziny, której raczej się "nie przelewa" xD
Ula Krakowiak, czyli siostra Ani to apodyktyczna rozwódka, nie kierująca się ani logiką, ani taktem. No wrzód na dupsku, sprawiający ludziom nieprzyjemność swoim zachowaniem.
Kossonie - Jędrula to alkoholik, o włos nie bijący durnej Alutki, która wykorzystuje jego pieniądz do bycia bezużytecznym płatkiem śniegu, tworzącym sztukę o miernej jakości, z przerwami na jeżdżenie taksówką po promocjach.
Stary Potulicki to też aparat - serce w cywilu, mózg na służbie, choć to zależne od ilości wypitego jarzębiaku. Jako, że posiada jednocześnie broń, a jego pomoce nikomu nie pomagają, nie mogę go inaczej zakwalifikować.
Kerczowie - rodzina-nowotwór, będąca ludźmi raczej do 5-minutowego small talku, aniżeli rozmowy i rozwijania relacji. Osobiście wolałbym, by w dzieciństwie chował mnie ten durny Posterunkowy, aniżeli oni. Ale chociaż intencje mają dobre i chcą pomóc Jackowi, samotnemu i tęskniącemu za pracującą (ekhm... wiadomo, leczącą się) Anią.
Lesio Kraśniak - frajer z Włodawy, naiwny wsiur i ofiara losu, którego dobre serce nie góruje nad tym, iż wstyd tego człowieka zabrać ze sobą nawet do osiedlowego sklepu.
Koniec końców wychodzi na to, że pierwsza z grup byłaby w stanie nawet robić surwiwal, podczas gdy druga by sobie głupi ryj wywaliła tuż za progiem Frezji 15.
Komentarz usunięty przez moderatora
dolitdAutorytet
10piorunówSkończyłem reboot/reunion jednego z moich ulubionych seriali - Malcolm in the middle. Dobrze, że są tylko cztery odcinki, bo serial ssie jak głodny komar. Nie polecam.
Ja tam się dobrze bawiłam, ot taki serial do obiadu. Nie oczekiwałam że będzie tym samym. Szukał jakiegoś autorskiego pomysłu na siebie, niektóre wybory są dziwne ale chaos wciąż ten sam. To mi się podobało.
ostrynacienkimGruba ryba
53piorunów
Spierdoliła się tak samo jak sam serial.
Jak dla mnie to równie dobrze mogłaby ją grac Whitney Houston od poprzedniego sezonu. Inna kobieta
deafoneLider
1piorunów
boogieLider
81piorunówChoć era serwisów streamingowych miała być końcem piractwa, zjawisko to przeżywa obecnie renesans. Rozdrobnienie rynku na kilkanaście różnych subskrypcji sprawiło, że użytkownicy coraz częściej wracają do nieoficjalnych źródeł, aby uzyskać dostęp do ulubionych treści w jednym miejscu. Dyskusja o piractwie nie jest już tylko czarno-biała i dotyka kwestii dostępności, cen oraz praw własności cyfrowej.
Argumenty „za” lub przyczyny zjawiska:
Dostępność treści:* Piractwo często pozwala na obejrzenie produkcji, które nie są dostępne w danym regionie ze względu na licencje geograficzne.
Ochrona dziedzictwa:* Wiele starych filmów i seriali znika z oficjalnych platform (tzw. content purge). Nieoficjalne archiwa bywają jedynym miejscem, gdzie można je jeszcze znaleźć.
Aspekt ekonomiczny:* Przy rosnących cenach wielu subskrypcji (Netflix, Disney+, HBO itp.), piractwo staje się darmową alternatywą dla osób o niższych dochodach.
Zagrożenia i straty:
Straty dla twórców:* Brak wpływów z biletów czy subskrypcji uderza nie tylko w wielkie studia, ale też w niszowych twórców i ekipy techniczne.
Bezpieczeństwo cyfrowe:* Korzystanie z serwisów z torrentami lub nielegalnym streamingiem naraża użytkowników na złośliwe oprogramowanie (wirusy, ransomware).
Jakość i stabilność:* Nieoficjalne źródła często oferują gorszą jakość obrazu, błędne napisy lub nagłe przerwy w działaniu serwisu.
#filmy #seriale #piractwo #torrenty #netflix #hbomax #disneyplus
Jaki jest Twój stosunek do piractwa filmów i seriali?
540 głosów

Dam wam protip:
mubi.com i karta wirtualna na konto
Potem 30 trial dla kolegi i ta sama karta i macie na 30 dni darmowe mubi.
Mozna powtarzać w nieskończoność.
Pozdrawiam.
@boogie Kiedyś wyłącznie piraciłem, ale było to w latach dziewięćdziesiątych, gdy jedynym źródłem oprogramowania była giełda na Grzybowskiej. Później coraz mniej. Teraz już wcale.
Nie wynika to jednak z żadnej zmiany moralnej względem piracenia, a z faktu, że nie potrzebuję - mało oglądam filmów, na jakiś streaming mnie stać. Niewiele gram i jak zachcę, to też sobie kupię.
Ale nie mam do piractwa stosunku negatywnego.
Nie przepadam również, za rozważaniami w tym temacie odnoszącymi się do regulacji prawnych - te bowiem są zwykle odzwierciedleniem tego, jak świat normików próbuje okiełznać nieznane, zwykle z żałosnym skutkiem.
Problemów z tym jak interpretować piractwo jest bowiem cała masa - i prawo dotyczące własności intelektualnej jest miernym odbiciem bardzo zróżnicowanych stosunków zależności.
Prywatnie uważam, że cokolwiek jest dostępne publicznie, za wiedzą i zgodą twórcy, przestaje być tego twórcy wyłączną własnością. I o ile powinien on mieć prawo dochodzenia pożytków tam, gdzie z jego twórczości ktoś odniósł korzyść, to penalizacja jest kwestią dyskusyjną. Polskie prawo jest tutaj dosyć rozsądne (szokujące), choć oczywiście przepisy penalizujące są rozpieprzone normalnym zwyczajem polskiego prawodawcy na dwa akty. Ale samo prawo podchodzi stopniująco do tego zjawiska i penalizuje przede wszystkim uzyskiwanie dochodu z czyjejś własności, szczególnie na masową skalę. I to ma jakiś sens. Dalej to proteza i niuanse umykają, ale zasada nie jest zła.
Własność intelektualna nie jest absolutną z samej swojej istoty - i tak powinno pozostać.