Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozkminy

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Wstał nowy dzień, znów w mojej duszy melancholia - parafrazując pewną gwiazdkę.

Z wszystkich moich dawnych znajomych, o całym przekroju społecznym - od takich z robolskich rodzin, po takich z łatwym startem na biznesie rodziców i elitarnymi studiami, łącznie będzie kilkadziesiąt osób, faktycznie dużych pieniędzy dorobiła się tylko jedna - koleś długie lata siedział za granicą, budował kontakty, a potem zaczął handlować z Chińczykami. Dziś zarabia po kilkanaście milionów rocznie na czysto. Cała reszta to rzeźba w gównie. "Kariery" w korpo powodujące zawały i wyłysienie, czy próby rozwinięcia odziedziczonych biznesów zakończone niepowodzeniem i długami. Ogromne majątki, to mieszkanka w peryferyjnych dzielnicach, czasem dom, plus czasem jakaś działka letniskowa do tego. 3 letni samochód z salonu. Zagraniczne wakacje 2x do roku. Nawet nie znam nikogo, kto miałby więcej niż 3 mieszkania.

Sukces "klasy średniej" pokolenia X i częściowo milenialsów w Polsce, która zapierdalając zbudowała na swoim garbie dobrobyt, ale jakoś niekoniecznie dla siebie.

GURU

w Hydepark

32piorunów

Jak zamawiam kebab to tylko w bułka/talerz/box, nigdy nie biorę zawijanych rollo/pita/etc.

Lubię widzieć co jem, a tak to nigdy nie wiadomo co oni tam zawinęli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pomijam zupełnie, że widelcem jest wygodniej.

A Wy jakie jecie i dlaczego?

Jaki kebab wariacie?

  • Zawsze zawijany!47%
  • Bułka FTW!15%
  • Tylko talerz/box4%
  • Największego jaki jest, niezależnie od formy podania11%
  • Obojętnie21%

272 głosów

Tytan0piorunów

@zuchtomek nie ogarniam zamawiania, tzn nie wiem nigdy co dostane, czasami jak zamawiam na grubym to dostaję bułkę i się cieszę bo tak lubię

Specjalista0piorunów

Kebaby przestałem jeść bo to śmietnik w postaci mielonki niewiadomego pochodzenia z tłustymi sztucznymi sosami. Zachwytu odgrzewana garmazerka nigdy nie ogarne. Jeśli lokal nie robi własnego mięsa i placków do niego to nawet kijem tego nie tykami.

Pokaż więcej komentarzy (33)

Osobistość

w Dyskusje

21piorunów

YOU'RE NOT THE BOSS OF ME NOW

Wśród Dragon Balla, Pokémonów i innych popularnych seriali z dzieciństwa, tym, do którego czuję szczególny sentyment, jest "Zwariowany świat Malcolma". Ostatnio włączyłam go ponownie, gdy zobaczyłam, że jest dostępny na Disney+. I muszę przyznać, poczucie humoru z tego serialu, wciąż bawi mnie tak samo.

Być może jako dziecko nie dostrzegałam tego tak wyraźnie, ale teraz zaczynam rozumieć, dlaczego tak bardzo mi się podobał. Widzę w nim, jak wiele jest podobieństw w relacjach rodzinnych, mimo różnic kulturowych między Polską a USA. Oczywiście serial jest mocno przerysowany, ale wiele zachowań okazuje się na tyle uniwersalnych, że podejrzewam bawią niezależnie od szerokości geograficznej, nooo przynajmniej w naszym kręgu kulturowym.

Na pewno tym, co wyróżniało ten serial, było to, że mimo wspomnianego przerysowania, wydawał się i myślę, że dla wielu wciąż się wydaje, bardziej realistyczny niż słodkie, idealne rodzinki przedstawiane w innych produkcjach dla dzieci z tamtych lat. Poruszał też problemy dzieciaków i nastolatków z tamtych lat no i niestety wydaje mi się, że pod tym względem serial stał się aktualnym bo o i czasy się zmieniają i problemy się zmieniają, więc chyba taki serial nie bawiłby obecnego młodego pokolenia chodzącego jeszcze do szkoły.

Fanatyk3piorunów

@Cori01 - wśród seriali o rodzinach u mnie stoi na pierwszym miejscu Everbody Loves Raymond, na drugim właśnie Malcolm i na trzecim ex aequo The Middle oraz The Goldbergs.
Taka ciekawostka, że aktorka Patricia Heaton zagrała najpierw żonę Raymonda, a potem matkę w The Middle - czyli jest w obu moich ulubionych serialach rodzinnych 🙂

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Rozkminy

11piorunów

Ja pierdziele. Szury ostatnio mają nudę więc podłapały temat że ktoś steruje pogodą, że w innych sąsiednich krajach świeci słońce a w Polsce pada deszcz. Piszą to swoim imieniem i nazwiskiem, na fb jest tego teraz pełno.

GURU12piorunów

@Enzo Jeśli tak ma wyglądać manipulacja pogodą to jestem za - nie cierpię upałów. Poproszę o 15 stopni w sierpniu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Kurła jak to dzisiaj jest parno i duszno dobrze, że już końcówka lipca, sierpień zleci a we wrześniu to już chłodniej i można będzie żyć. W sumie to dobrze, że lato łaskawe w tym roku bez żadnej sachary na całego...

Fanatyk2piorunów

Zaraz wszystkich świętych, potem Sylwester i tak jakoś leci

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Jak się tak człowiek zastanowi, to Amidala jest studium przypadku psychopatki, która nie tylko dopuściła się groomingu na Anakinie ale też niszczyła mu psychikę, manipulowała nim a także dokonywała tego słynnego gaslightingu (po polsku: gazolatarnienia). Najlepszy przykład? Do rozmowy na temat tego jak nie możesz być z facetem ubierz się w jak najbardziej odsłaniającą kieckę. Amidala jest toksyczną partnerką, która akceptuje bad boya mordercę bo doznaje przy nim zastrzyku adrenaliny a mezalians stanowi dla niej przełamanie tabu. Anakin jest dla niej emocjonalnym tamponem. Mimo tego, senatorka wydaje się żywić rozpaczą chłopaka, wręcz podsycać jego gniew i negatywne emocje.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Mam teraz fazę na ludzi pierwotnych. Strasznie mnie interesuje, jak wyglądało ich życie i jacy właściwie byli. Jakie presje ewolucyjne na nich działały i jak to wszystko się rozwijało. No i jak to wpływa na mnie dzisiaj. Na przykład ta presja ewolucyjna, która zmuszała ich do pokonywania długich dystansów pieszo. To przecież niesamowite, że jesteśmy potomkami ludzi, którzy lubili chodzić. Mega ciekawe!

Gruba ryba1piorunów

Totalniw rozumiem. Może nie tak że mam fazę ale też bardzo interesuje mnie prehistoria od kilku lat, jak się zmieniał swiat i ewoluowały gatunki, zwłaszcza prehistoria i wczesna starożytność.

Najbardziej rozwala mnie fakt w ewolucji czlowieka że niektórzy byli totalnie niedostosowani do jedzenia mięsa, czy nawet biegania ze względów fizjologicznych ale przez to że nie mieli wyboru to ewoluowali w tym kierunku xD

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

No program telewizyjny w domu, to ja muszę mieć. Najlepiej na dwa tygodnie. Próbowałem z wersją online i na kompie i na smartfonie, ale jakoś, to nie to samo. Od lat kupuję teleświat cyfrowy i powiem wam, że się sprawdza. To chyba sentyment jaki mi pozostał do gazet i czasopism w wersji drukowanej. No wiecie, dotknąć papier, powąchać, a nawet usłyszeć dźwięk przewracanych stron - to chyba jakaś pierwotna potrzeba obcowania z czymś prawdziwym i naturalnym 😉 A wy kupujecie sobie jakiś program telewizyjny? :face_with_monocle:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

:mega: Uwaga! Komunikat: prosimy otworzyć okna i przewietrzyć mieszkania :dash::wind_blowing_face: 🙂

Po kilku dobrych godzinach deszczu, zrobiło sie naprawdę rześko, a to dobry moment, aby przewietrzyć nagrzane mieszkania, domy, klatki i inne pomieszczenia...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w LEGO

18piorunów

Kontynuując wątek konwersji kolejek 9V popełniłem model 4559

I teraz pomysł mam taki. Żeby upchnąć zasilanie i zachować kształt oryginału najlepiej byłoby usunąć podstawę battery boxa, która zabiera sporo miejsca. Na trzeciej fotce jest porównanie, ale model z lewej koliduje z elementem tworzącym dach, więc rzecz jasna jest nie do zbudowania. Widziałem gotową przebudowę, ale autor zabrał jedno miejsce na akcesoria w wagonie:
https://bricks.stackexchange.com/questions/18919/converting-4559-from-9v-to-powered-up

BTW poprzedni model opublikowałem na bricklink a lego go zablokowało - nie można tworzyć i publikować oryginalnych modeli (znalazłem wpis w pomocy) :confused:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

45piorunów

BROŃ PŁCI

Zawsze jak na światło dzienne wychodzi jakąś afera związana z oskarżeniem o gwałt, zwłaszcza jakieś osoby wpływowej lub popularnej przypomina mi się jeden motyw z czasów uczelnianych.

Na moim wydziale miałam do czynienia z profesorkiem, który zamiast egzaminu pisemnego uznawał odpowiedź ustna. Zaliczenie wyglądało tak, że do jego gabinetu wchodziły po dwie osoby i odpowiedziały na pytanie jak jedna osoba sobie nie poradziła z tym pytaniem przechodziło to na drugą osobę itp. No ale clue tego wątku jest takie, że zawsze musiały wejść dwie osoby, nigdy pojedynczo. Ja byłam jednak w takiej sytuacji, że musiałam, kiedyś o coś go zapytać w związku z jakimś zagadnieniem jak miał godziny dla studentów, wtedy kiedy weszłam sama i zamknęłam drzwi jak to kultura wymaga, on kazał mi je otworzyć bardzo szeroko, a dopiero wtedy zadać pytanie.

Wtedy przyszła mi do głowy pewna myśl, że jego zachowanie moze być uwarunkowane tym, że kiedyś mógł zostać oskarżony przez jedną ze studentek o gwałt lub molestowanie- więc znalazł sobie sposoby na to, żeby mieć "świadków".

Zaczęłam się wtedy zastanawiać, czy rzeczywiście takie oskarżenia miały miejsce, czy po prostu woli być przezorny.

No ale wcale mnie jego zachowanie nie dziwi. Moja koleżanka na zaliczenie poszła umalowana i wystrojona w szpilkach jakby szła na randkę albo na jakąś imprezę dla singli. Ubrała się bardzo kusząco, ale mimo to nie wyglądała jak lambadziara. Później chwaliła się, że celowo tak się ubrała bo wie, że chłopy to są proste i takie coś bardzo na nich działa. Dostała 5. Nie chce umiejszac jej wiedzy bo być może nie musiała się odjebac żeby zaliczyć. Jednak to, że ona o czymś takim pomyślała to, co jeżeli były studentki, które posunęły się o wiele dalej bez żadnych skrupułów, zwłaszcza wtedy, kiedy drzwi były zamknięte.

Osobistość1piorunów

W powoli staczających się kukoldystanach takich jak FR, PL czy USA rządzonych przez kondominium białorycerzy i karyn, gdzie prawo rzymskie nie obowiązuje, trzeba imać się przeróżnych rozwiązań.

I niestety piszę to w 100% poważnie. Ale "z zalet" (to zależy od punktu widzenia) za 2-3 pokolenia populacje, gdzie kobieta może oskarżyć mężczyznę o gwałt z 0 własnym ryzykiem i on musi miesiącami udowadniać nie bycie wielbłądem zastąpi populacja, która publicznie zbiczuje zgwałconą kobietę za seks pozamałżeński. Have fun.

Fanatyk3piorunów

U nas też takie numery odchodziły. Mieliśmy typa, który miał z nami trzy przedmioty na przestrzeni dwóch lat. Chłop wyglądał jak krzyżówka ogra z osłem, wolałabym uniknąć takich osądów, ale no... do amanta było mu w uj daleko. Ale na uczelni miał renomę kobieciarza... Niby nic konkretnego nie robił, ale popatrzeć sobie lubił. Toteż panny różnej aparycji ochoczo wdziewały spódniczki mini i wydekoltowane bluzki, żeby se facet popatrzył i jaką dobrą ocenę postawił. Różnie to z tym bywało, ale na ogół zaliczały egzaminy. Dlatego nie mam zbyt dobrego zdania o kobietach, a jak słyszę rewelacje z wielkiego świata o różnych molestowaniach, to odsuwam się od tego daleko, żeby złapać dystans

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Dyskusje

19piorunów

Kolorowanki dla dorosłych to najlepszy prezent jaki dostalam.

Zanim je dostałam nie byłam do nich przekonana, poniekąd uważałam, że lepiej już samemu coś narysować. Jednak kiedy samemu coś się rysuje często mocno się człowiek skupia na tym co ma narysować jak ma pociągnąć kreskę itp nie ma to wtedy efektu odstresowania, który w tym wszystkim niezwykle mnie wciągnął. Dodatkowo można się cudowanie bawić kolorami, nie ma w tym ograniczeń, plus kolorując obrazki, które nie są czymś codziennym tworzy się fantazja, pobudzająca dziecięcą wyobraźnię, a to relaksuje jeszcze bardziej 😊

Gruba ryba3piorunów

ja od zakupu kolorowanek rozowej rozpoczalem jej faze na rysowanie, dobry gateway drug

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Dyskusje

8piorunów

Kurdex, w necie, to cały czas trzeba sprawdzać czy dane info jest prawdziwe, czy to znowu jakaś dezinformacja, manipulacja faktami, albo jawny fake news. Nie ukrywam, że już kilka razy się naciąłem i zaczyna mnie to drażnić, a chwilami przerażać...

Dla przykładu taki oto mit:
W internecie krąży informacja, że w Bibliotece Yale, jeśli wybuchnie pożar, to cały tlen jest usuwany z budynku, zabijając wszystkich w środku, żeby ocalić unikalne książki.

Jakie są fakty?
Biblioteka rzadkich książek i rękopisów Beinecke, to biblioteka rzadkich książek i archiwum literackie Biblioteki Uniwersytetu Yale w New Haven w stanie Connecticut. Jest to jeden z największych na świecie budynków poświęconych rzadkim księgom i rękopisom oraz jeden z największych zbiorów tego typu tekstów.

Biblioteka Beinecke ma specjalny system przeciwpożarowy, ale nie odcina tlenu, tylko używa innych metod gaszenia ognia, które minimalizują użycie wody, by chronić delikatne manuskrypty. W przeszłości i częściowo dziś stosowano systemy gazowe, np. halonowe, które wypierają tlen z powietrza w danym pomieszczeniu — ale nie w stężeniu śmiertelnym. Prawdopodobnie ta informacja poruszyła wyobraźnię i wzbudziła sensację.

Dzisiejsze systemy zazwyczaj korzystają z gazu obojętnego lub środka gaśniczego, który tłumi ogień bez zagrożenia dla ludzi. Nowoczesne wersje to np. Inergen lub FM-200 — skuteczne i bezpieczne dla człowieka. Poza tym Biblioteka ma szczelne, kontrolowane środowisko, z filtrami powietrza, ochroną przed światłem UV i klimatyzacją, ale to nie oznacza hermetycznego „grobowca z książkami”.

A może wam zdarzyło się trafić na jakąś dziwną informację, która okazała się mitem, manipulacją lub fake newsem?

Fenomen0piorunów

No nie wiem czy taki mit. Z tego co kolega marynarz pisał @bartek555 u niego system gaśniczy wykorzystujący CO2 moze zabić załogę.

Tutaj nie widzę powodu żeby miało być inaczej, jeśli chcesz zbić poziom tlenu na tyle, żeby nic się nie paliło, to nie będzie można oddychać, nie wiem jak inaczej chciałbyś to rozwiązać.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Po tej tragedii w Ząbkach utwierdzam się w tym, co zawsze powtarzałem, że każdy rozsądny człowiek powinien mieć dwa domy/mieszkania albo tylko tyle dobytku zeby zmieścić w plecak turystyczny, czy większą walizkę.

Wtedy w takim przypadku albo nie tracisz nic, bo wszystko zabierasz ze sobą, albo tracisz wszystko, ale masz gdzie mieszkać "na swoim". Przy czym wydaje się że najlepszy na "standby" jest całoroczny domek letniskowy gdzieś względnie niedaleko miasta, jakieś 35-50m2, gdzie na względnym luzie da się ten rok czy nawet dwa przeżyć. Oczywiście wolne małe mieszkanie w innej dzielnicy lub nawet nieopodal też może być, kwestia kalkulacji kosztów, co się komu bardziej opłaca utrzymywać.

W każdym razie bez tego zostaje się z przysłowiową ręką w nocniku i zdaniem na litość czy to rodziny, czy obcych osób.

Twórca9piorunów

Posiadać dwie nieruchomości w razie gdyby jedna się spaliła. Jasne. To ma sens.

Gruba ryba3piorunów

@kitty95 ty to jednak masz łeb! Że też na to nie wpadłem, żeby mieć drugi dom! W poniedziałek kupuję. Dzięki.

Jako mały dodatek do twojego pomysłu powiem, że każdy Polak powinien mieć odłożony milion na koncie, na czarną godzinę.

Albo plecak, plecak też jest spoko.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

28piorunów

Jako dzieciak tego nie zauważasz bo przecież Spider-Man kocha Mary Jane, wiadomo że jest jego wymarzoną duperką. Oprócz tego przecież Peter jest frajerzyną w pinglach a Mariolka królową balu, co to się z kapitanami drużyny umawia a nie z członkami szkolnego kółka fotograficznego i Ligi Przyjaciół Przyrody. Potem zdajesz sobie sprawę z czegoś co ci umknęło. Piotras miał za sąsiadkę rakietę Urszulkę, która była zapatrzona w niego jak w obrazek, piekła mu ciasta, była bardzo miła i uprzejma. W dodatku była córką bogatego ży... tego no żażądcy budynku, do którego należała kamienica gdzie Peter mieszkał. A Marycha? Ło baben, co za festiwal spierdolenia.

* chodzi z toksycznym osiłkiem, który znęca się nad jej niby przyjacielu a ona ma to gdzieś
* kiedy chodzi już z Dżejmsonem robi to tylko żeby wykorzystać związek do wywołania zazdrości w Peterze
* przyjmuje oświadczyny od typa, którego nie kocha byle Peter miał ból dupska
* zdradza swojego narzeczonego, a co gorsza ona inicjuje tę zdradę
* odwala szopkę ze ślubem żeby poniżyć porządnego chłopa, co go i tak już wykorzystała, przy ołtarzu dla atencji

Mary Jane to była toksyczna atencjuszka bez skrupułów czy moralności. Coś na poziomie tej rudej z Titanica, co upokarzała zakochanego w niej narzeczonego przez całą podróż narzeczeńską po czym zdradziła z bezdomnym.

Gruba ryba1piorunów

Obejrzałem tylko pierwszą część i przestałem, bo nie mogłem tego szona znieść.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Hydepark

5piorunów

## Fragment znaleziony w niepublikowanych Notatkach z pamięci układu nerwowego

Człowiek – ów osobliwy nośnik informacji biologicznej – żyje w złudzeniu sprawczości. Każdego ranka wstaje z przekonaniem, że może coś zmienić.

Tymczasem jest jak meteorolog w samym środku huraganu: notuje dane, sporządza wykresy, a potem… zakłada płaszcz i udaje, że to jego decyzja.
Wszechświat, w swojej wrodzonej beznamiętności, rozwija się zgodnie z regułą entropii. To nie chaos – przeciwnie – to najczystsza forma porządku, tyle że nieporządkującego.

Natura nie buntuje się, nie spiera, nie wybacza. Zmniejsza różnice potencjałów.

Człowiek zaś, obdarzony świadomością (czyli umiejętnością kompulsywnego nadinterpretowania), postanowił, że będzie czymś więcej niż termodynamiczną anomalią. I nazwał to wolną wolą.
Owszem, dokonuje wyborów – ale w granicach dostępnych danych, uwarunkowań genetycznych, neurochemicznej pogody, struktury społecznej i menu dnia poprzedniego. To tak, jakby komputer decydował, że chce działać inaczej, ale musiałby to zrobić, używając tego samego procesora, na tej samej płycie głównej, z tą samą listą instrukcji maszynowych.

Wolna wola istnieje – podobnie jak istnieje pionowa linia na ekranie kineskopu po odłączeniu sygnału: jest realna, ale nie informuje o niczym.
I właśnie dlatego stoicy mieli rację. Nie dlatego, że odczarowali los, lecz dlatego, że się z nim pogodzili. Uznali, że jeśli już jesteśmy tylko wewnętrznym refleksem zewnętrznych procesów, to warto przynajmniej ustawić ten refleks tak, by nie raził w oczy.

Akceptacja rzeczy nieuchronnych nie jest aktem poddaństwa – jest jedyną formą kontroli, jaką nam pozostawiono: kontrolą nad interpretacją nieuniknionego.

Wiatr historii wieje, jak chce, chmury przewijają się nad naszymi głowami, trajektorie cząstek nie pytają o zdanie.Ale można – przez chwilę – pomyśleć spokojnie. I uznać, że choć nie sterujemy statkiem, to wciąż możemy zdecydować, z jaką miną go opuścimy.

nieuczesane myśli ułożone przez Ai w stylu Lema