Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przyroda

Fanatyk

w Ciekawostki

85piorunów

Kotek jak mały lampart :cat2: Kotek bengalski (Prionailurus bengalensis) jest prawdopodobnie najbardziej znanym i rozpowszechnionym przedstawicielem całego rodzaju azjatyckich kotków – występuje od południowo-wschodnich krańców Syberii przez Chiny, Nepal i część Półwyspu Indyjskiego aż po Indonezję, a jego populacje przystosowały się do bardzo różnych środowisk.

Kotek ten wygląda trochę jak miniaturowy lampart: ma cętkowane futro, smukłe ciało, długie nogi i bardzo długi ogon pomagający utrzymywać równowagę podczas wspinaczki. Palce ma częściowo spięte błoną pławną, jednak pływa mniej chętnie niż jego krewniacy, którzy trzymają się bliżej terenów podmokłych i brzegów wód. Przeważnie osiąga wagę zaledwie kilku kilogramów i rozmiary porównywalne do kota domowego.

Kotek bengalski znakomicie się wspina i poluje głównie nocą – jego podstawową zdobyczą są gryzonie i ptaki, ale poluje też na jaszczurki, małe płazy, większe owady, a okazjonalnie również na ryby. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych małych kotów nie „bawi się” ofiarą, ale trzyma ją mocno, dopóki nie przestanie wykazywać oznak życia. Może być to związane z tym, że znaczną część jego diety stanowią ptaki, których wypuszczenie po upolowaniu wiąże się z ryzykiem ich ucieczki. Na terenach, na których występuje, bywa tępiony jako szkodnik polujący na drób, bywa też zabijany dla mięsa, atrakcyjnie wyglądającego futra oraz dla kości, które w tradycyjnej wschodniej medycynie stanowią tańszy zamiennik kości tygrysa i są wykorzystywane w preparatach, które rzekomo leczą choroby stawów.

Choć nazwa tego gatunku może przywodzić na myśl kota bengalskiego, są to różne zwierzęta – kot bengalski to rasa kota domowego (Felis catus), natomiast kotek bengalski to dziki, nieudomowiony kot. Krzyżowanie kotka bengalskiego z kotem domowym, które zaczęło być praktykowane w XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zaowocowało powstaniem rasy kotów bengalskich.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Specjalista1piorunów

Wymieniłbym mojego łachudrę na takiego. Bo mój "bawi się" myszami tak bardzo, że czasami nie robi im krzywdy i je... wypuszcza. Ale w domu. I potem przez całą noc i pół dnia ma "kino" - siedzi i gapi się jak sroka w gnat.
Raz mysz wypuścił tak, że mu uciekła pod szafki kuchenne i znalazła drogę do kosza ze śmieciami. I tam sobie chyba tydzień żyła jak pączek w maśle. Aż któregoś dnia ją wyrzuciłem razem ze śmieciami. I nawet wtedy się nie zorientowałem, chociaż moją uwagę zwrócił pogryziony worek.
Dopiero jak za trzy dni wyrzucałem następne śmieci, to po podniesieniu pokrywy kosza znalazłem zdrową, wypasioną myszę biegającą sobie po tym wszystkim. Dopiero wtedy zajarzyłem, że mieszkaliśmy sobie z myszą i te dziwne dźwięki z okolic szafek kuchennych zaczęły "mieć sens".
Zostawiłem klapę otwartą, żeby mogła sobie uciec...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

71piorunów

Wodne kotki :cat2::droplet: Jak powszechnie wiadomo, większość kotowatych nie przepada za wodą, ale niektóre azjatyckie kotki (Prionailurus) wybrały na swoje siedliska bagna, mokradła, lasy namorzynowe i brzegi zbiorników wodnych. Spowodowała to prawdopodobnie zbyt duża konkurencja na oddalonych od wody terenach – szukając sobie mniej zagospodarowanej niszy, kotki trafiły na obszary podmokłe i położone nad brzegami wód, i ostatecznie przystosowały się jak umiały do panujących tam warunków.

Najbardziej „wodnymi” kotkami są kotek cętkowany (Prionailurus viverrinus), znany też jako taraj, oraz kotek kusy (Prionailurus planiceps), choć inne gatunki kotków również dobrze radzą sobie w środowiskach bagien, mokradeł i stref przybrzeżnych. Ich palce są częściowo spięte błoną pławną, co pomaga im w przemieszczaniu się po błotnistym podłożu, pływaniu w głębszej wodzie oraz w wyławianiu zdobyczy. Niekiedy kotki nurkują podczas polowania, jednak robią to dość rzadko i starają się nie pozostawać całkowicie zanurzone zbyt długo. Najczęściej polują w płytkiej wodzie blisko brzegu.

„Wodne” kotki mają krótkie, gęste i w pewnym stopniu wodoodporne futro, a także lekko wydłużone pyski przydające się podczas chwytania i przytrzymywania śliskich ryb. Po wyciągnięciu zdobyczy z wody często przenoszą ją na odległość co najmniej kilku metrów od brzegu, by uniemożliwić jej ewentualną ucieczkę w przypadku oswobodzenia. Podobno zaobserwowano też, że niekiedy „piorą” swój łup w płytkiej wodzie na takiej samej zasadzie, jak robią to szopy pracze.

W ogrodach zoologicznych i w ośrodkach zajmujących się ochroną zwierząt kotki, które żyją w naturze blisko wody, muszą mieć zapewnioną możliwość polowania w wodzie. Jest to ważne szczególnie dla kociąt, które dość wcześnie zaczynają bawić się w wodzie i próbować łowić ryby.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

81piorunów

Kitku, ale nie takie udomowione :cat2::palm_tree: Kotki (Prionailurus), pomimo uroczo brzmiącej nazwy i równie uroczego wyglądu, nie nadają się do trzymania w domu i nie pozwalają się głaskać – to rodzaj dzikich azjatyckich kotów zamieszkujących głównie podmokłe środowiska leśne. Na ogół osiągają niewielkie rozmiary i na pierwszy rzut oka wyglądają trochę jak skrzyżowanie dachowca z miniaturowym lampartem.

Kotki wyewoluowały kilka-kilkanaście milionów lat temu na kontynencie azjatyckim, a ich rodzaj jest blisko spokrewniony z manulem (Otocolobus manul). Na przestrzeni czasu przystosowały się do życia w różnych środowiskach – od lasów deszczowych i namorzynowych po trudno dostępne, tropikalne bagna i mokradła. Niektóre ich gatunki z czasem wyspecjalizowały się nawet w polowaniu na zwierzęta wodne.

Rodzaj Prionailurus obejmuje obecnie pięć gatunków żyjących współcześnie i jeden gatunek wymarły. Choć większość kotków waży zaledwie kilka kilogramów, są bardzo skutecznymi drapieżnikami – polują głównie na gryzonie, ptaki, małe gady i płazy, a gatunki wyjątkowo blisko związane z wodą potrafią bardzo zręcznie łowić ryby i kraby.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU10piorunów

@Apaturia nie zapomnijmy o tym słodziaku.

https://m.youtube.com/watch?v=W86cTIoMv2U

Niestety tak jak mówisz, nie do oswojenia. Agresywne małe diebełki, widziałem jeden filmik jakie to zajadłe, ale teraz nie mogę znaleźć.

World's smallest cat 🐈- BBCAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
GURU2piorunów

@Apaturia Aż dziw że nikt nie podjął się próby założenia hodowli tych słodziaków by ich oswoić, sprzedawały by się jak świeże bułeczki. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

32piorunów

Taki oto gagatek za oknem regularnie daje popisy wokalne. Ewidentnie upodobał sobie to miejsce, bo pojawia się tu co kilkanaście–kilkadziesiąt minut. Pierwsze recitale zaczynają się już po 6 rano, a ostarnie są już praktycznie po zmroku, około 20.

GURU

w Las

33piorunów

Jak miło w końcu widzieć mokry las, zamiast tej uschniętej na wiór suszy.

GURU1piorunów

Szkoda ze wilgotny z wierzchu, pod spodem dalej zle. Ale lepsze to niż nic

GURU2piorunów

@Opornik Mówię raczej o kwestii 50-100cm wgłąb, tak do 10-20 da radę. Niech trochę popada i miejmy burzowe lato (serio w zeszłym roku chyba miałem jedną małą burzę u siebie całe wakacje)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Kłująca pianka :white_circle: 16 lipca 2019 roku w Kennebunkport w Maine, na trawniku należącym do muzeum kolejnictwa Seashore Trolley Museum, pojawiło się nietypowe zwierzę - początkowo wzięto je za białego skunksa, ponieważ wyglądało wyjątkowo puszyście, jednak ostatecznie zidentyfikowano je jako młodego jeżozwierza z albinizmem. Jego obecność wzbudziła niemałe zainteresowanie. Jak się okazało, jeżozwierz to bardzo młody, jeszcze pozbawiony w pełni ukształtowanych kolców samiec, który wraz z innym, szarobrązowym osobnikiem (najprawdopodobniej z matką) zamieszkał na gęsto porośniętym drzewami skrawku terenu w pobliżu muzeum.

Jeżozwierz, nazwany pieszczotliwie Marshmallow, zaczął być regularnie widywany w okolicy i przyczynił się do wzrostu popularności muzeum, stając się lokalną sensacją. Pozostał jednak dzikim zwierzęciem: zwiedzających przestrzegano, żeby w przypadku obserwacji zawsze zachowywali dystans przynajmniej 15 metrów od jeżozwierza i żeby go nie dokarmiali, zwłaszcza że jedzenie pozostawiane przez ludzi mogłoby przyciągnąć jego naturalnych wrogów. Osobniki albinotyczne są szczególnie narażone na ataki drapieżników - amerykańskie jeżozwierze, zwane właściwie ursonami, potrafią co prawda znakomicie się bronić, ale czasem padają ofiarami takich zwierząt, jak kuna wodna, kojot, ryś czy puchacz.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Link z wpisu

https://docs.google.com/document/d/1mw-9giRJbguSWiXR14b4QO712T8XzULCT2JU21cKVyU/edit?tab=t.0

(niestety muszę dać chociaż obetnie zasięgi)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Spacer w górach w tempie takim że nawet ślimak nas nie przegonił... Piwko bezalko w schronisku i na dół. Pogoda nie rozpieszczała deszcz przez pół trasy, ale człek przygotowany. Szybkie 10 km w niecałe 3h daje endokopa 💪. Jak widać w Garmisch Partenkirchen pod mostami duchy straszą...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

https://youtube.com/shorts/SqVRPnp3Xw4?is=9qj-Gvh5nePvttS7

Z rozkazu żony, urlop rozpoczęty. Garmisch Partenkirchen to nie tylko skocznia. Alpy niemieckie przy granicy z Austrią są przepiękne. Pogoda trafiona na wycieczkę na Zugspitze 2966m.n.p.m. szczyt niczym strażnik oddziela zimę od wiosny panującej w dolinie, a za nim już biało. Pięknie tu i na pewno tu wrócę!

Fanatyk

w Ciekawostki

43piorunów

Spacer na dwóch łapach. W 2018 roku w Jukonie, nieopodal wodospadu Million Dollar Falls, fotograf Ernst Weiss zaobserwował i uwiecznił na zdjęciu ursona poruszającego się wzdłuż Haines Road w pozycji wyprostowanej. Wiele gryzoni przysiada od czasu do czasu na tylnych łapach, żeby rozejrzeć się, powęszyć dookoła i zbadać otoczenie - jednak wygląda na to, że przynajmniej niektóre jeżozwierze potrafią też chodzić w takiej pozycji.

To zachowanie jest obserwowane dość rzadko i jeszcze rzadziej udaje się je uchwycić na zdjęciu lub na filmie. Wciąż nie bardzo wiadomo, dlaczego niektóre jeżozwierze postanawiają od czasu do czasu pospacerować na dwóch łapach, choć prawdopodobnie jest to w jakimś stopniu powiązane z obserwowaniem i badaniem otoczenia. Chód jeżozwierza jest dość powolny i lekko kołyszący nawet kiedy zwierzę przemieszcza się na czterech łapach. W pozycji wyprostowanej jeżozwierz porusza się jeszcze wolniej.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fenomen

w Hydepark

122piorunów

A taka koleżanka przessssmykneła tuż przed nami w niedzielę w lesie. Wygrzewało ssssię biedactwo a tu jakieś ludzie jej chodzą.

Gruba ryba5piorunów

@pigoku też ostatnio spotkałem, nawet wpis wrzuciłem :grinning:

Mocno się zdziwiłem, bo całe życie słyszałem o zmijach zygzakowatych, a dopiero grubo po 30 spotkałem pierwsza :grinning:

Fenomen5piorunów

@Rafau bo one wcale nie są chętne na spotkanie z Tobą 😉 Jak tylko wyczują, że ktoś się zbliża to uciekają w krzaki. Mieliśmy zawsze kilka na działce, udawało się je zaskoczyć ospałe po zimie kiedy wracaliśmy do częstszych przyjazdów z nadejściem wiosny. Wyprowadziły się od kiedy mieszkamy na stałe.

Fanatyk2piorunów
Gruba ryba3piorunów

@voy.Wu pacz pan, jakiś wysyp normalnie, tyle lat bez wonrzuw, a tu 3 posty o żmijach na malutkim portalu społecznościowym. Pewnikiem żydzi i ruskie z samolotów zrzucają, żeby nas polakuw żmije pokomsały

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Ciekawostki

55piorunów

Ziemniaczane pyszczki :potato: Koendu (Coendou) występują w Ameryce Południowej i Środkowej – w języku polskim są znane także jako igłozwierze lub jeżownice, a w języku angielskim są określane jako „jeżozwierze o chwytnych ogonach” (ang. prehensile-tailed porcupines). Znakomicie zaadaptowały się do życia na drzewach i wyróżniają się spośród pozostałych jeżozwierzy długimi, chwytnymi ogonami, a także łapami dobrze przystosowanymi do chwytania gałęzi. Z wyglądu przypominają trochę krzyżówkę jeżozwierza i lemura.

Koendu poruszają się dość powoli, w przypadku zagrożenia zwijają się w kulkę i stroszą kolce, a podekscytowane lub podenerwowane – tupią. Są dość łagodne i łatwe do oswojenia, wydają też urocze odgłosy, podobnie jak inne jeżozwierze. Ich pożywienie składa się głównie z liści, pędów, pąków, owoców i innych części roślin. Zdarza im się odwiedzać uprawy, między innymi plantacje bananów i pola kukurydzy, przez co bywają postrzegane jako szkodniki.

W Polsce koendu można zobaczyć w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Mieszkają tam dwa koendu brazylijskie (Coendou prehensilis), które z uwagi na charakterystyczne dla tego gatunku „ziemniaczane” pyszczki otrzymały imiona Ziemniak i Kartofel: https://www.youtube.com/watch?v=UhEe3Ai74yA

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU

w Hydepark

20piorunów

Piękna to była niedziela.

Gdyby nie dwa przestrzelone skrzyżowania to udało by się zrealizować plan (czerwony) na 100%, ale szwagier i tak zadowolony (⌐■_■)

Mała pętla po powiecie - 70km ~2h

Lider5piorunów

@zuchtomek ścieżki mi rozjeżdżajo nie wyczymie

GURU12piorunów

@AdelbertVonBimberstein Ja jestem proszę Pana trochę pierdolnięty na punkcie map..

Z geoportalu pobrałem wszystkie nieutwardzone drogi powiatowe i gminne, zaimportowałem sobie do qgisa, i wycieczki krajoznawcze robię na legalu 'bez orania' :D

Jak chcemy pobrodzić na podmokłej łące, albo polatać na żwirowni to jeździmy na prywatne miejscówki, a tak to poza tym, że nie chciałbym dostać mandatu, to sam też jestem użytkownikiem lasów częściej z buta 😉

GURU4piorunów

@Millionth_Visitor Niestety zdaję sobie sprawę jaką opinię robią 'offroadowcom' inni jeżdżący na dziko, dlatego staram się być przygotowany na spotkanie ze strażą leśną czy policją no i tak po prostu - sam dla siebie - po to żeby nie łamać i nie naginać zbytnio prawa (czasem trzeba niestety bo sytuacja takich dróg jest słabo uregulowana, nie ma listy dróg z 'zakazami', ani udostępnionych przez nadleśnictwa i bywają sytuacje, że pomiędzy takimi publicznymi drogami są 50 metrowe luki o niesprecyzowanym przeznaczeniu (kategoria "inne" i wtedy nie wiadomo czy można jechać czy nie, choćby człowiek chciał ¯\\(ツ)/¯ Unikam, ale czasem się nie teleportuję)

GURU0piorunów

@jedzczarnekoty ja też nie umiem, tydzień walczyłem z jednym powiatem. Myślę sobie - zrobię szablon raz i wszystko zmapuje! A takiego wała, następny powiat ma inną strukturę danych (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Polska

25piorunów

113 hektarów pod ochroną. Park narodowy kupił nowe tereny

Karkonoski Park Narodowy wykupił Stawy Podgórzyńskie. To najstarszy sudecki kompleks stawów hodowlanych. Było to możliwe dzięki darowiźnie w kwocie 29 mln 580 tys. zł przekazanej do budżetu państwa przez Fundację Drzewo i Jutro. Kompleks stawów zamieszkuje 180 gatunków ptaków lęgowych i przelotnych.

Lider

w Rośliny

43piorunów

Naturalny mleczyk wyrósl ze sztucznej trawy :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kajaki

19piorunów

Jest i on - plan 5. edycji organizowanego przeze mnie spływu :D

Jak zawsze w głowie jest jakiś plan to w procesie twórczym często ulega on zmianie - tym razem jakoś tak wyszło, że dorzuciłem kolejne 7km i idziemy na nasz rekord, czyli całkowitą długość 31km! Jak na jednodniowe pływanie z dojazdami uważam to za dość godny wynik ;P

Spływ rozpoczynamy na moście drogowym w Kuligach, na ostatnich 12km rzeki Wel, (którą od wsi Wery i Jeziora Tarczyńskiego będziemy mieli spłyniętą w całości 68km). Początkowy etap naszego spływu jest dość uciążliwy i mocno zwałkowy, nawet 25% czasu to przeciąganie kajaków przez przeróżne konfiguracje przeszkód, czekają nas też dwie przenoski - elektrownia w Kaczku oraz młyn w Bratianie - przy którym planuję przerwę obiadową i w zasięgu nóg jest sklep (250 metrów), a nawet McDonald's (1km xD).

Po przerwie pakujemy się na ostatnie 200 metrów Welu i wpływamy razem z nim do Drwęcy na jej 142km od ujścia do Wisły. Drwęca jest dużo bardziej nizinną rzeką, spokojną i rekreacyjną, bez zwałek, których nie da się ominąć i konieczności wysiadania, zakładam dwukrotnie większe tempo dlatego dorzuciłem nam dodatkowe kilometry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Drwęcą przepływamy obok wsi Mszanowo i po około 5km dopływamy do Nowego Miasta Lubawskiego, przepływamy pod trzema mostami, mijamy miasto i wypływamy na jedną z najbardziej meandrujących pradolin rzecznych w Polsce. Płyniemy tu w większości otwartym terenem i po kolejnych 5km dopływamy do Kurzętnika gdzie początkowo mieliśmy zakończyć (po ok. 24km), ale jeżeli tempo będzie dobre i wszyscy w formie to dokładamy jeszcze 7km i zakończymy na moście drogowym między Kaługą i Nielbarkiem po 31km.


Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

83piorunów

Małe jeżozwierze :hugging_face: Jeżozwierze i ursony rodzą się pokryte mięciutkim futrem. Już w pierwszej dobie życia zaczynają im jednak rosnąć kolce, które w miarę upływu czasu stają się coraz sztywniejsze i stopniowo nabierają kolorów charakterystycznych dla osobników dorosłych. Młode szybko stają się samodzielne - po kilku tygodniach są już zwykle w stanie przyjmować stały pokarm. Przeważnie pozostają pod opieką matki przez około pięć miesięcy.

W języku angielskim małe jeżozwierze określa się uroczym terminem porcupette, w języku polskim natomiast można spotkać się z określeniem "jeżozwierzątko".

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Gadatliwy jeżozwierz. Ursony amerykańskie (Erethizon dorsatum) są znane z wydawania wyjątkowo uroczych odgłosów - chyba jednym z najbardziej znanych "gadatliwych" ursonów jest Teddy Bear the Porcupine, który jako osierocony maluch trafił do ośrodka dla zwierząt Zooniversity w Dallas w Teksasie i z czasem zyskał popularność w mediach społecznościowych.

Odgłosy wydawane przez ursony są często opisywane jako wręcz kreskówkowe. Młode osobniki swoim popiskiwaniem i burknięciami starają się zwrócić uwagę matki, dorosłe natomiast komunikują się ze sobą głównie w sezonie godowym - choć ursony wychowywane w ośrodkach dla zwierząt bywają "gadatliwe" także w innych sytuacjach, na przykład kiedy przebywają z opiekunem czy podczas jedzenia. Zaniepokojony urson kłapie zębami i stroszy z szelestem kolce, starając się ostrzec i odstraszyć napastnika.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

38piorunów

Dzieci dwóch światów :earth_americas: :earth_africa: Zarówno jeżozwierze (Hystricidae), jak i ursonowate (Erethizontidae) są dużymi, w większości roślinożernymi gryzoniami, których grzbiety porastają wydłużone kolce będące przekształconymi włosami. Z zewnątrz wyglądają bardzo podobnie i bywają popularnie nazywane jeżozwierzami, choć tak naprawdę należą do dwóch zupełnie różnych rodzin i wyewoluowały z różnych grup gryzoni – badania wykazują, że ewolucyjne ścieżki ich przodków rozeszły się od około 63 do 43 milionów lat temu. Jest to przykład tak zwanej ewolucji konwergentnej, w wyniku której organizmy niebędące ze sobą blisko spokrewnione, ale żyjące w zbliżonych warunkach środowiskowych, wykształcają niezależnie podobne cechy anatomiczne lub funkcjonalne.

„Prawdziwe” jeżozwierze, zwane też jeżozwierzami Starego Świata, występują na obszarze rozciągającym się od południowych regionów Europy przez większość Afryki i południową Azję aż do Borneo. Ursonowate, znane też jako jeżozwierze nadrzewne lub jeżozwierze Nowego Świata, żyją w Ameryce i są blisko spokrewnione ze świnką morską, kapibarą i nutrią. W porównaniu do swoich krewniaków zza oceanu są zwykle mniejsze, rzadziej prowadzą ściśle nocny tryb życia i częściej wspinają się na drzewa.

Kolce ursonowatych są wyjątkowe wśród wszystkich gryzoni kolczastych – są sztywne i mają okrągły, mały przekrój, co pozwala im głębiej wbić się w ciało napastnika zanim odłamią się w pobliżu nasady. Kolce jeżozwierzy Starego Świata są natomiast podobne do tych obserwowanych u innych gryzoni kolczastych: mają wklęsły przekrój, są krótsze i nie tak sztywne, przez co odłamują się bliżej końcówki.

Na pierwszym zdjęciu jeżozwierz afrykański - na drugim, dla porównania, urson amerykański.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba7piorunów

W tym kraju nie ma takich zwierząt jak jeżozwierze. Jest żubr, bóbr, k⁎⁎wa, łoś, lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając. To są zwierzęta, które żyją w Polsce.

Pokaż więcej komentarzy (3)