Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przegryw

Inspirator

w Gry

2piorunów

Oddam kod na GOG do gry LEGO: Lords of the Ring

Kto chce niech zapostuje jakiś fajny obrazek ze smutną rzapkom, najbardziej plusowany wygrywa i wysyłam kod na priva dzisiaj o 24:00

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Ciekawe, czy @126 wyszedł z , jak kiedyś obiecał?

Gruba ryba2piorunów

Chyba wyszedł skoro interesował się cenami budowy domu

Kompan0piorunów

@kopytakonia dlaczego nijaki? Neutralny lub obojętny nie oznacza nijaki. Najważniejsze, że nie jesteś nieszczęśliwy. To już bardzo dużo, jeśli chodzi o wychodzenie z przegrywu

Gruba ryba1piorunów

@dzbanerski dlaczego? Bo jestem alkoholikiem uzależnieniem zniszczyłem sobie 10 ponad lat życia, zniszczyłem związki z dziewczynami, skrzywdziłem masę ludzi których kochałem, szanowałem, ale też straciłem ich. I jak tak se jestem trzeźwym alkoholikiem od 2 lat to nauczyłem cieszyć się z prostych rzeczy jak ksiazki, gry video, ładna pogoda, widoki itd
Problem w tym, że już przestaje mi to wystarczać, wypaliłem się z tego zaczynam czuć potrzebę żeby się spuścic bardziej że smyczy tyle że boję się. Głównie tego że im dalej w las tym większa szansa że się napije? Chyba też tego. A zrobiłem sobie to moje wygodne samotne bezpieczne miejsce i chyba też trochę mi się ciężko porwać z "wygody" dalej
To skomplikowane ale miło że pytasz

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Przegryw

7piorunów

Problem wielu osób polega na tym, że uzależnia swoje poczucie szczęścia od posiadania kobiety, a potem ich boli gdy są samotni albo płaczą jak ich loszka zostawia. Oświeconych nazywano tych co żyli w ascezie i się kobiet wystrzegali. Żadna kobieta tak naprawdę nikomu prawdziwego szczęścia nie dała. Zamiast uganiać się za płcią przeciwną powinno się odnaleźć źródło szczęścia w samych sobie i wyzwolić się z okowów przyjemności doczesnych.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Osobistość

w Przegryw

6piorunów

Nie wiem jak wyjść z , ja nawet powiem wam, że raczej się nie da... straconych lat nikt wam w końcu nie przywróci, a krzywd przeszłości nikt nie wyleczy. Podobnie patologiczna rodzina nagle nie stanie się wzorową, kochającą i pozbawioną dysfunkcji.
Wiem jednak jak jak zrobić, by zwiększyła się szansa, by wam dali l0szunię i nieco poprawił się komfort we własnym ciele.
to dobre, pozytywne cope.
Z pustego i Salomon nie naleje, ale czasem warto spróbować.
U mnie wysoki BF (mam tendencje do bycia skinny-fat tłuściochem przy ledwie 70 kg wagi) nie tylko drastycznie zmienia rysy twarzy (w sumie zmienia każdemu xD), ale i rodzi od razu problemy z nadciśnieniem, wysokimi triglicerydami i pogłębia problemy z hipoglikemią reaktywną.
Po lewej wiek 17 lat i ultra węglowodanowa dieta oparta na białym pieczywie i kartoflach, po prawej 33,5 letni chłopiec gnijący w piwnicy - za to rencista alfa.

Gruba ryba1piorunów

Tia, "mam tendencje do bycia tlusciochem". Pokaż najpierw co jesz i pijesz, ile i jak ćwiczysz i ile śpisz. I godziny przed kompem.

Osobistość0piorunów

@mordaJakZiemniaczek 10-20km z buta codziennie.
Jedzenie czyste - węglowodany jedynie o wolnej kinetyce, słodyczy nie jadam od roku 2009 za wyjątkiem jakichś pojedynczych sztuk holsów.
Pizza raz na miesiąc z babom - na cienkim cieście. To mój czitmil.
Do tego 1.2-1.5 gramów białka na kg wagi ciała.
Każde przejadanie się węglami (powiedzmy powyżej 50-60 gramów) bez względu na ich kinetykę to u mnie hipoglikemia reaktywna mimo normalnego poziomu cukru we krwi. Tak... mam potężne wyrzuty insuliny po byle czym. Filiżanka kawy (rzecz jasna bez cukru, bo nie słodzę) = hipoglikemia.
Suplementacja B12, D3, cytrynian magnezu, berberyna.
Od strony matki każdy cukrzyca albo 1 albo 2 i problemy z cukrami.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Hydepark

16piorunów

Zmieniłem pracę. W poprzedniej się mocno wypaliłem i nie żałuje decyzji. Jednak jak to w życiu bywa, trafiłem z deszczu pod rynnę. Niby minęło tylko dwa dni, a czuje się bardzo dziwnie. Zakład to typowy kołchoz widać to i czuć. Zmienić pracy tak szybko nie mogę. Szkoda, ze takie ujowe decyzje życiowe podejmuje. Czuje się choćbym stał pod ścianą i że nic już mnie dobrego nie czeka. I w pracy i poza nią.

Gruba ryba1piorunów

długo garowałeś w poprzedniej?

Gruba ryba2piorunów

@MxS89 no to czas w sam raz na zmiany
nie powinno się garować w jednym kołchozie >5 lat
to niezdrowie, bez względu na to jaka by to świetna robota nie była
a zazwyczaj jest chujowa

to już nie PRL i postprl że charowało się do usranej śmierci w 1 zakładzie pracy
każda zmiana jest dobra, nawet jeśli z deszczu pod rynnę, to tylko tymczasowy szczegół

Tytan2piorunów

@MxS89 To wszystko jest tymczasowe. Nie warto się zamartwiać.

Tytan1piorunów

@koszotorobur Usłyszałem to od jakiegoś mnicha buddyjskiego gdzieś na jutubie. Taka perspektywa pomogła mi parę razy w ciężkich chwilach, no to się dzielę. A też czytam, chociaż nie wszystko rozumiem i nie ze wszystkim się zgadzam.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

5piorunów

Współczesny feminizm głosi całkiem ciekawe, ale w sumie sprzeczne narracje. Z jednej strony kładzie się nacisk na wyzwolenie seksualne kobiety i odrzucenie konserwatywnych konwenansów które nakazywały kobiecie ubierać się skromnie i tłumić nieczyste myśli. Stąd też pojawia się pochwała dla kobiet które ubierają się wyzywająco, uprawiają seks z przypadkowymi mężczyznami, są bi i pracują jako prostytutki. Wynika to z faktu, że dla nowoczesnej lewicy pojęcia takie jak silna, niezależna i wyzwolona są tożsame z nieskrępowaną seksualnością. Zresztą nowoczesna lewica inspirując się następcami Freuda sprowadza wszystko do seksu. Jednak tu pojawia się problem drugiej narracji feministycznej. Ostatnio Katy Perry stała się ofiarą krytyki gdy w swoim nowym teledysku występowała ubrana jak dziewczyna z plakatów mechaników samochodowych. Choć sam przekaz piosenki był feministyczny to i tak zarzucono jej próbę wpisania się męską fantazje. Feminizm krytykuje założenie gdzie kobieta musi się przypodobać mężczyźnie. Dlatego więc choć kobieta ma epatować seksem to też musi uważać by nie stała się przedmiotem męskiego zainteresowania.

Jakie więc wymyślono rozwiązanie tego problemu? Wymyślono body positivity. Od dziś kobieta nawet jeśli nie dba o siebie i jest mocno otyła to dalej może chodzić po ulicy półnaga i epatować swoim wyzwoleniem seksualnym. Ewentualnie jeśli kobieta chce dążyć do tego by czuć się atrakcyjna to namawia się ją do rozwinięcia swego rodzaju narcyzmu. Mówiąc krótko ma ona jedynie podobać się jedynie samej sobie i darzyć samouwielbieniem stojąc przed lustrem. Gdzie jest więc w tym wszystkim mężczyzna? Nigdzie. Choć feminizm teoretycznie ma przynieść równość obu płciom to przeciętny przedstawiciel płci męskiej jest tu często traktowany, albo jako toksyczny samiec i przedstawiciel kultury patriarchatu, albo jako ktoś niedojrzały mentalnie uzależniony od figury matki. Męskość jest odgórnie odrzucana jako coś negatywnego i mężczyzn akceptuje się jedynie sfeminizowanych. Nie chodzi tu dosłownie o zmianę płci, a bardziej o bycie bardziej emocjonalnym i miękkim. Mówiąc krótko gdy kobiety zachęca się do bycia bardziej dominującymi i sprawczymi to mężczyzn zachęca się do czegoś zupełnie odwrotnego. Najważniejszym jednak przesłaniem jest to, że mężczyzna ma nie być kobiecie potrzebny. Ma on być jedynie dodatkiem do życia kobiet, a nie czymś co miałoby dać kobiecie głębsze spełnienie w ramach romantycznej relacji. Do takich wniosków przynajmniej doszedłem czytając Krytykę Polityczną.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Chyba it's over dla chuopa, złapałem parę na Tinderze i ledwo co się przywitałem to laska usunęła eh...

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Przegryw

11piorunów

W kwestii puszczania bąków można rzec, że jestem GigaChadem.
Od dzieciaka na okrągło nagazowany bez względu na typ prowadzonej diety.
U matki i jej ojca (mojego dziadka) to samo. Brzuch wywalony po byle łyku wody.
Pewnie jakieś SIBO, czy coś.
Jak pierdzę na przełomie roku to ludzie se myślą, że ktoś fajerwerki puszcza. Okropne.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Przegryw

17piorunów

Mając 33 lata na karku mam wrażenie, że rok trwa tyle ile trwał dla mnie kwartał za dziecka.
Cóż za dziwne uczucie.

Fanatyk5piorunów

@Piwniczak1991 to prawda, czas ulega skróceniu, też mam wrażenie, ze teraz lato ledwo się zaczyna, a już uleciało, a do tego przysiągłbym, że niedawno się łamałem opłatkiem, a praktycznie zaraz nadejdą kolejne święta

Tytan1piorunów

@Piwniczak1991 monotonia, postresowalbys sie cos porobil cos niestandardowego, mi sie ostatnie kilka lat BARDZO dłużyło w porównaniu do czasu sprzed kilku lat jak było ciut bardziej stabilnie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kompan

w Przemyślenia

4piorunów

Dzisiaj już siódmy ziomal z neta urwał kontakt i słuch o nim zaginął.
Nie lubię jak ktoś kogo znam przez neta tak robi, zwłaszcza jak pisaliśmy codziennie

dla uwagi

Pokaż więcej komentarzy (3)