@peposlav Bo to w sumie jest jedno i to samo spierdolenie. W Izraelu masz fundamentalistów w postaci Haredim. Doją na czysto koło 2k USD miesięcznie od państwa, nie za bardzo pracują (znaczy kobity do roboty mają dymać, faceci mają "bezrobocie" rzędu 51%) i przypieprzają się do innych bo są za bardzo postępowi. W USA masz Bible Belt który również doi od państwa co się da (jaki był kwik jak cięcia Trumpa poszły i po nich), nie za bardzo pracuje i przypieprza się do innych bo są za bardzo postępowi. No i mamy importowanych fundamentalistów muzułmańskich w Europie którzy, niespodzianka, doją od państwa, nie za bardzo pracują i przypieprzają się do innych bo są za bardzo postępowi.
Religijne prawactwo to jedno i to samo, tylko im się stroje i książka zmienia.