Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#logikarozowychpaskow

Fenomen

w Hydepark

11piorunów

Też wam się wydaje, że XXI wiek to jakaś epidemia grubych bab? Albo grube, albo chude jak patyk. Ale to jeszcze nic. Moda to porażka.

Nic gorszego nie ma jak widzę babę, co ma kałdun jak 60 letni piwosz i zakłada spodnie z wysokim stanem i brzuch ma na wierzchu. Jezus maria, kto im wmówił, że to dobrze wygląda? Po pierwsze, totalnie niedopasowane do figury, po drugie po prostu bezguście totalne xD

Powiem wam tak szczerze, jako 30-latek, że jak miałem lat 18 do nie wiem, 23? to większość chłopów w tym wieku wypadała blado przy młodych kobietach, a teraz zupełnie na odwrót. Co drugi random na siłkę chodzi i łapa mu siedzi, gdzie kobieta realnie dobrze wyglądająca od siłki to może w 5 % topu kobiet jest, bo reszta to po prostu chuda z kratą na brzuchu albo właśnie waleń otłuszczony.

Tak, wiem, blaba, każdy nosi co chce. Ale to i rozmawiamy o gustach i kobietach.

Ja ogólnie wam powiem, że z ryja to podobno spoko jestem, na siłce ćwiczę od lat kilka razy w tyg i michę trzymam, ubrać się jakoś tam umiem, nie mam problemów z randkowaniem samym w sobie, to widzę taką zależność

atrakcyjna baba - masa adoratorów, zapomnij

reszta - to co wyżej, nie chce mi się

jak miałem z 20-25 lat, to takich zwykłych dziewczyn typu szczupła, w miarę ładna, nieposzpecona botoksem i kwasem to było mnóstwo, dosłownie z ulicy mogłeś podnieść i wziąć do domu. A teraz to się nie wiem co stało xD Ja względnie powodzenie mam, ale problem, że mi to się mało która podoba, gdzie jeszcze kilka lat wstecz będąc sporo mniej atrakcyjnym niż teraz, mogłem się zastanawiać do której rówieśniczki podbić. A teraz to mam skrajność zero-jedynkową. Albo się mega podpalę, albo wcale nie chcę i ignoruję xD

Osobistość1piorunów

@Lopez_ a mi właśnie podobają się kobiety plus size... przy czym odróżniam naturalną XeLkę od tej, która po prostu nie patrzy na to, co je. A te, które nie patrzą na to co jedzą, nie patrzą na to co zakładają, nie słuchają tego co mówi otoczenie, ogólnie zwracają uwagę na siebie, dlatego nie są wybierane na żony i widzisz ich więcej, bo na zajęte nie zwracasz tak uwagi.

Osobistość0piorunów

@Lopez_

Przyjedz do UK 😁😁 zrozumiesz ze w PL nie jest tak zle xdxd

zakłada spodnie z wysokim stanem i brzuch ma na wierzchu

Tutaj zazwyczaj takie laski zakładają leginsy....

Bylem w zeszłym miesiącu w PL we wrocku i nie widziałem jakoś strasznie duzo grubych kobiet. I nie widziałem strasznie duzo zle ubranych kobiet. Moze po prostu mialem szczęście

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Wiadomości Polska

83piorunów

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

16piorunów

Babski mózg w żaden sposób się logiką nie kieruje. Poznałem laskę na imprezie. Rozmowa się nie kleiła trochę, odmówiła nawet pójścia na parkiet, więc odbiłem. Zdążyłem wziąć namiary i potem bawiłem się bez jej udziału.

-Sama napisała po 24h, bo ja nie napisałem w ogóle.

-Potem na moje odpowiedzi zdawkowe, miała chyba podrażnione ego i zaczęła pisać więcej

-Jak się rozpisałem bardziej i odpisywała krótko to tylko wyświetlałem, więc pisała 2 wiadomość z rzędu po kilku godzinach

-Zaczęła dogryzać, że nie jestem tak rozmowny jak w klubie hehe

-Na koniec zaproponowała spotkanie i pyta kiedy mam czas

Generalnie nie musiałem robić nic

Po co to piszę? Bo prawda jest taka, że gdybym zrobił na odwrót, czyli wykazał minimum zainteresowania i inicjatywy, to by było 180 stopni inaczej i zostałbym potraktowany jak simp w kolejce do księżniczki. Swoją drogą - ładna jest, ale trochę vibe karynki.

Ogólnie i tak nie jestem zbyt zainteresowany tą znajomością, ale w k⁎⁎we debilna logika u kobiet i widzę to n-ty raz i ostatnio nawet z moją jedyną kobiecą kumpelą mówiłem, że sama tak robi do swojego chłopa co jest nieogarem i ma w nią wyjebane (A wcześniej ze 2 ogarniętych do niej próbowało się dobić) i dlaczego wasza logika działa w tak idiotyczny sposób, to teraz mam kolejny przykład XD

Jezu jakie to jest wszystko głupie XD

Autorytet6piorunów

@Lopez_ najwieksze branie w zyciu mialem kiedy pokazywalem kazdej jak bardzo mam w nia wyjebane xD i byla to pierwsza dekada lat 2000 wiec mozna rzec, ze ten trend sie nie zmienia xD

Specjalista1piorunów

@Lopez_ kobiety czasami się wieszają , nie potrafią podjąć decyzji , potrzebują bodźca , dlatego już w klubie powinieneś jej za⁎⁎⁎ać w łeb dość porządnie , odrazu weszlibyście na wyższy poziom pato„Sandry i Seby” i nawet ruchanie by było :face_holding_back_tears:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Wszechrzecz

84piorunów

Cóż za przypadek!
Wspólnie z Żoną użytkuję nasze autko. Z racji formy mojej pracy (HO) jeżdżę dosyć rzadko. Mimo to, jak tylko wejdę do auta, to zapala się rezerwa i trzeba dotankować - Żonie nigdy 🙈🙃

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

121piorunów

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Ziomeczki, muszę was prosić o poradę. Wiem, że wałkuję ten temat, ale potrzebuję chyba liścia w ryj albo nie wiem.

Jak rozstałem się z ex po 2 latach, to praktycznie pierwsze 7-8 miesięcy co miesiąc poznawałem jakąś d⁎⁎ę. Spotykałem się ze spoko laskami, randkowałem przez ten okres z kilkoma. Z jedną było nawet takie coś ala fwb (choć tego nie lubię, ale wyszło samo). Potem spotykałem się jeszcze z jedną, ale poznałem na weselu jedną typiarkę. Jak ją zobaczyłem, to mnie trochę strzeliło.

Potem przez rok mieliśmy situationship. Niby koleżeństwo, ale bardziej spotykanie się. Tu na wino, tam na obiad i tak dalej. Spróbowałem raz podbić, odrzuciła. Potem jakoś kontakt się odnowił. I jak wyszliśmy już na ten alkohol, to mi się wysprzęgliła, że ja jestem mega w jej typie i tak dalej, ale ona się boi. I ogólnie miałem rację, że wszystkich tych sygnałów sobie nie wymyśliłem, bo jak mi opisywała coś, to dokładnie tak jak interpretowałem. No i ogólnie to potem jednak się z tego wymiksowała. Ale nie ze swoich słów, a powiedziała wprost, że ona się boi relacji i nie chce komplikować sobie życia i "nie wie". Ja wtedy próbowałem walczyć, ale mówię dobra d⁎⁎a. Nie pokonam cudzego strachu. No i 3 raz wydarzyło się to samo, tyle że tu już na większej intensywności i skończyło się podobnie.

Skumajcie, że laska jest 2 lata sama i nawet czysta (to jest rodzina mojego przyjaciela i wiem dużo), przez traumy z ex, toksyczne środowisko w rodzinie (dopiero teraz się wyprowadza) i inne rzeczy. Poznałem ją na tyle dobrze, że sam widzę po prostu po niej chroniczny stres. Chociaż jak spędzała ze mną czas to urocze było, jak bawiła się czymś rękami podczas rozmowy i jednocześnie szorowała nogami po dywanie albo się zaczerwieniała na twarzy.

Generalnie laska jest modelowym przykładem lękowo-unikowego stylu przywiązania (odsyłam do źródeł co to). I c⁎⁎j.

Problem jest taki, że z charakteru poza tymi wadami to jest dla mnie 10/10 i z wyglądu jest idealnie w moim typie. Tak jakbym sobie miał wyobrazić swój typ. No k⁎⁎wa. Jeszcze najgorsze, że pochodzi z takich stron, gdzie kocham spędzać czas latem i ma te same zainteresowania XD

Kontakt urywam teraz na amen, bo czasem się po prostu odnawia trochę i ona podchodzi jak dziki kot do okienka. Ale nawet nie próbuję znając jej obecne problemy, które ma na głowie (wiem od ziomka). No i ona często o mnie mówi lub myśli. Szkoda mi bardzo tej dziewczyny, bo laska z mega potencjałem, ale strasznie skrzywiona przez rodzinę i z małą odpornością na stres.

Do sedna. Ja decyzję podjąłem. Kontakt urywam. Bo po prostu chronię siebie. Tylko pytanie brzmi: jak k⁎⁎wa zapomnieć o niej i jak zacząć na nowo randkować z innymi dupami, kiedy nie mam na to ochoty i trwa to rok? XD Przecież niedawno śmigałem jak łyżwiarz po lodzie. Generalnie mi też nie zależy jakoś super na związku, bo mam swoje rzeczy dalej do poukładania. Wolę na luzie i spontan. Ale z nią była silna chemia i więź emocjonalna przy jednoczesnym braku gotowości na relację. No i ona jest ogólnie w 70-80 % podobna do mnie, a ja bardzo szybko wyłapuję takich ludzi i buduje z nimi trwałe więzi. I od niej w sumie dostałem bardzo dużo - zawsze była chętna do pomocy, robiła mi jedzenie, angażowała się. Ale ja też dałem od siebie i mogę odejść z tej znajomośći, uważam że jesteśmy kwita.

Powiedzcie jak przełamać coś takiego, bo się tyram, że będę do końca życia o niej myśleć XD Ciężko mi będzie znaleźć kogoś, kto jest tak dopasowany charakterem, urodą, zainteresowaniami i ma te same ulubione miejsca XD No to ostatnie to tam już c⁎⁎j, ale serio nie wiem.

Koneser0piorunów

@Lopez_ Parę osób powiedziało żebyś walczył. Twoja odpowiedź zawsze w kontrze.

Może zdecydowałeś już, tylko szukasz jednej osoby która powie "a dej se siana" a Ty powiesz "o jaka dobra porada"?

Dramat Antygony. Zrobisz jedno, to może będziesz całe życie myślał. Zrobisz drugie, to może będziesz całe życie zmagał się.

To TY musisz podjąć decyzję, wtedy zwyczajnie będziesz mógł sam sobie twardo powiedzieć: nie pitol, wybrałeś, więc teraz sobie poradz z problemem i idź dalej.

Fenomen2piorunów

Nie zapomnisz, ale przynajmniej wiesz że to nie twoje spierdolenie jest winne sytuacji, więc łatwiej będzie ruszyć dalej.

Szkoda życia na zjebane kobiety.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Powiem wam coś brutalnego

Mam 30 lat. AI i apki oceniały mój ryj na 7.5/10 (i obniżały ocenę za "brak uśmiechu", bo mam na fotach ryj jakby mi ktoś nagrobkiem robił zdj, w realu uśmiecham się sporo), sylwetkę/formę bez koszulki na 8.5/10 (ćwiczę regularnie na siłowni od lat i trzymam dietę, jestem dobrze zbudowany i mam dość niski body fat).

Dodatkowo mam social skill 10/10, bo jestem 7 lat w sprzedaży w tym większość w B2B. Nawiązywanie znajomości czy jej rozwijanie przychodzi mi lekko. Ogólnie ludzie mnie na ogół naprawdę lubią, a co bardziej bekowe - szybko mi ufają, c⁎⁎j wie czemu xD No i poza tym za małolata uczęszczałem na terapię (hormony zadziałały na psychę mocno) i trudne rozmowy, rozmowy o problemach, wyjaśnianie czegoś w 4 oczy - easy

Jestem też bardzo pewny siebie jeśli chodzi o "konfrontacje" jakiekolwiek, bo przez lata trenowałem sporty walki.

Poza tym, osoby ekstrawertyczne i wrażliwe emocjonalnie mówiły mi, że "mam to coś", albo "mam coś co przyciąga" (3 os w ostatni rok).

Ogólnie k⁎⁎wa serio mam się za co cenić, bo rzadko to robię, więc wypluję wam to tutaj.

I wiecie co? xD Gówno hehe.
**
Jak randkowałem ostatnie 2 lata, to:**

1. Albo typiara chce się tylko r⁎⁎⁎ać

2. Albo chce situationship żeby podbudować sobie ego i zapełnić sobie czas i nigdy nie wchodzi w poważny związek

Czas na poważne relacje już minął. Kto do 25 roku życia nie znalazł sobie kobiety na całe życie, ten trąba, jest w piździe i elo :D

Dlaczego? Bo jak w miarę ładna i kumata typiara w wieku powiedzmy 23-28 (mój target) jest singielką i to nie "świeżą" (np rozstanie pół roku do max rok temu), to po prostu jest przyjebana i praktykuje hedonizm i konsumpcjonizm, opcjonalnie straumatyzowana po poprzednich związkach. Te normalne już są zajęte.

Aaa, no i zostają jeszcze samotne matki i desperatki +/- 30 lat, które się obudziły z ręką w nocniku, bo na takie coś też się natknąłem.

Na koniec powiem wam, że laski z którymi się spotykałem w ostatnich 2 latach były naprawdę z dobrej półki, ale żadna nie była życiowo ogarnięta, a każda z grupy wiekowej wyżej wymienionej.

Powodzenia tam Panowie i miłego XD

Fenomen0piorunów

@Lopez_ rzadko się wypowiadam w takich tematach ale tu pozwolę sobie na zdanie które możesz uznać za brutalne.
Kto wybrzydza ten nie..ucha.
A tak naprawdę musisz uświadomić sobie że znalezienie ideału w tym wieku jest trudne ponieważ masz już jakieś doświadczenie, wiesz co chces, wiesz czego nie chcesz a jednocześnie brak ci chęci na walkę o związek.
Może to być spowodowane tym że jak byliśmy młodsi to było „łatwej”, szybkie motylki w brzuchu, większa wiara „że będzie dobrze” i brak balastu doświadczenia.
I powinieneś przyjąć że teraz druga strona ma takie samo doświadczenie, te samą wiarę w „miłość od pierwszego spojrzenia”.
Otóż urwa nie! Teraz to walka z dwóch stron o to ile z siebie dać żeby nie wyjść na zero lub nie wyjść na minus. O to że motylki w brzuchu łatwo zaspokoić jedną albo dwiema nocami. Albo FWB dla wygody.
Życzę Ci dużo wytrwałości, będzie potrzebna ale się opłaci przy odrobinie szczęścia.

Fanatyk2piorunów

Sraken pierdaken, w każdym wieku da się znaleźć, choć pewnie z wiekiem co raz trudniej, bo mało co zostaje na rynku (wiadomo co zostaje, unikaty, i to się tyczy obu płci). Ja też myślałem że nie znajdę sobie, ale udało mi się znaleźć miejsce, gdzie będą ludzie z podobnym mindsetem i tam akurat znalazłem se babe i jest fajnie.

Według mnie jeśli twoje życie kręci się wokół szachów, to musisz szukać drugiej połówki w klubie szachowym, jeśli twoje życie kręci się wokół piłki nożnej, szukaj może gdzieś na meczu. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne pasje i zajawki (nie wierz w przeciwieństwa, to działa na chwilę i na zasadzie ciekawości - po czasie te różnice zaczynają męczyć).

Moje życie kręci się wokół muzyki i swoją kobietę znalazłem na Woodstocku. Właściwie podobny gust muzyczny to był najważniejszy mój punkt w szukaniu drugiej połówki, bo jednak raz że nie byłbym w stanie chodzić na koncerty disco polo ani rapowe, a dwa mindset ludzi którzy to lubią są jacyś... Nie dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Co one mają wszystkie z tymi podróżami?

Kobieta nie potrafi miesiąca wysiedzieć bez wylotu za granicę. Jeszcze żeby mieć jakiekolwiek szanse to trzeba być pracoholikiem robić naraz 1000 rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

77piorunów


Mój Różowy mm a lęk przed statkami. Nie i c⁎⁎j, człowiek to zwierzę lądowe i basta.
W zeszły roku, metodą małych kroków udało mi się namówić ją abyśmy zjedli obiad na statku-restauracji. Argumenty że stoi przycumowany od kilkudziesięciu lat, że przeżył wojnę itp, itd.
Ruda jakoś przelamała się, obiad był za⁎⁎⁎⁎sty

Jedziemy tam wczoraj i pic rel... C⁎⁎j całą terapię strzelił. Noil i woda na młyn Różowej.
-I widzisz! Co z tego że wojnę przeżył, że stoi od bóg wie kiedy!
I w sumie nie dziwię się jej, 100 procent statków po których pokładach chodziła zatonęło ;)

https://podroze.onet.pl/aktualnosci/statek-restauracja-zatonal-w-baltyckim-porcie-cieszyl-sie-duza-popularnoscia/dflz0kr

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Dyskusje

35piorunów

Autorytet1piorunów

@merti zabrzmi to jak też żart z komunizmu ale to co teraz promują korpo i libki rodem z Wyborczej nie ma nic wspólnego z dawnym feminizmem. Stare baby z tego ruchu odsunięte na boczny tor by jechały równo z e prostytucją. Finansowo jestem lewakiem ale im jestem starszy tym większa wychodzi ze mnie konserwa jeśli chodzi o święcenie tyłkiem w necie.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Modelarstwo

13piorunów

Mówcie co chcecie, ale ten kto wymyślił te megapapuśne modele domków był geniuszem.

Przez dziesiątki lat modelarstwo było domeną chłopców/mężczyzn, a tu jakiś pieprzony geniusz padumał, padumał, i wymyślił jak wciągnąć w to płeć pikną. :)

Wcześniej były przecież modele budynków, np. do kolejek, ale lasek to nie ruszało. A tu proszę, takie śliczności że sam mam pokusę.

https://homeandfun.com.pl/pl/products/szklarnia-rolife-diy-miniaturowy-domek-3d-196.html

Gruba ryba

w Hydepark

205piorunów

Kobieca logika w zajmowaniu się zwierzętami...

Żonka wymyśliła aby konikom było miło to do taczki z sianem, pokroi i dorzuci plasterki marchewki. Wiecie, konik je sianko i nagle trafia na marchewkę i się cieszy, je dalej, znowu marchewka, znowu się cieszy, w ten sposób konik cieszy się cały dzień a i cały dzień cieszy się żonka myśląc o tym jaka to jest wspaniała z niej opiekunka koników.

Niestety koniki nie bardzo zrozumiały koncept, bo jak tylko znalazły pierwszą marchewkę, to całe siano z taczki wyrzuciły na ziemię i przeszukały dokładnie w poszukiwaniu pozostałych kawałków.

A że dobre siano drogie i trzeba po nie kawał jeździć to nigdy więcej żonka już marchewek nie dodała.

Konie od miesiąca codziennie rano pierwsze co to wyrzucają siano z taczki i wkurzone szukają tych marchewek których ta jędza znowu zapomniała dorzucić!

Autorytet7piorunów

@NatenczasWojski po x latach mieszkania z kobitą naumiałem się, że nie mogę zgadzać się na jej pomysły. Bo potem k⁎⁎wa tego żałuję. Od jakiegoś czasu robię po swojemu i coraz więcej czasu spędzam sam w piwnicy bo mam dość krzyków i pressingu psychicznego 😅😅

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Mamy z koła naukowego nagrywki do zrobienia i stwierdziłem, że mogę pomóc i dobrze zrobiłem bo jestem jedynym mężczyzną a uczą nas o parytetach, że za mało kobiet wszędzie...

Pada:

Dajcie jeszcze znać, czy pasują Wam te dni

Piszę tydzień wcześniej, niedługo po tej informacji jaki mi pasuje. To do mnie jest problem, "jak pisałam wyżej... nie wyrobimy się w jeden dzień" wysyłanie ironicznych uśmiechów. Gdy inne dziewczyny napisały że ten sam dzień im nie pasuje z czego 2 dzień przed to nagle nie ma żadnego problemu, zrobimy tak by Wam pasowało. Tak mam ze wszystkim jak mnie coś nie pasuje i daję znać wcześniej, to tylko wymówek szukam, nie angażuję się, są ze mną problemy. Gdy innym pasuje "nie ma problemu".

Tak mam codziennie, że w moją stronę są drobne przytyki, czepianie się o drobnostki.

GURU6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Belzebub bo jestem mężczyzną, nie mam nic do gadania bo zaraz będzie, że jestem nazistą/incelem afera, że patriarchat. Zostały mi 2 miesiące i chcę spokojnie skończyć

Fenomen0piorunów

@Solar co to znaczy postaw się? Normalnie odpowiedziałem to zostałem zjechany inni piszą to samo i jest super bo są kobietami.
Jakbyś przez kilka lat miał wpajane, że kobiety mają ciężko przez mężczyzn. Zajęcia z różnorodności, ekologii co semestr miał z tego zajęcia to też byś sobie ubzdurał mając Aspergera. Ciągle tylko:"za mało kobiet, ślad węglowy, planeta płonie, różnorodność, parytety" wszystko co złe to wina białych mężczyzn zrównoważony rozwój i równość płci jako lek na wszytko. Zajęcia z neuroróżnorodności polegające na tym, że kobiety z autyzmem/adhd mają ciężko i trzeba się do nich dostosować, ale jak ja użyję złego słowa to mają mnie za wariata, nie zrozumiem czegoś to mój problem i tyle.

Nawet w piątek miałem o różnorodności i tylko, że musi być różnorodnie bo wtedy wszyscy są szczęśliwi, lepiej pracują i jakie ułatwienia trzeba wprowadzać dla osób o różnej orientacji seksualnej, muszą być osobne toalety dla osób trans.Wiadomo wszędzie poza budową i produkcją musi być min 50% kobiet a szczególnie w radach nadzorczych.

Gdy powiedziałem profesorce, że mam trans koleżankę i wystarczy traktować jak człowieka to zmiękła rura. Jeszcze po zajęciach mnie spytano czy mogę odpowiedzieć w ankiecie nt osób z autyzmem bo okazuje się, że trudno dotrzeć do takich osób.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Przez ostatni rok sporo widywałem się z koleżanką, o której tu pisałem. Lękowo-unikowy styl, problemy z emocjami, mimo zainteresowania trauma przed zwiazkiem (ponad 2 lata singielka, nawet się z nikim nie umie spotykac. Tzn spotykać się może, ale bez bliskości i koneiczności "nazwania tego", bo to już budzi lęk przed odpowiedzialnością).

Kontakt zdecydowałem się ograniczyć do minimum. Jest on bardzo sporadyczny, na zasadzie raz na 2-3 tyg, z reguły kwestia przypadku.

No i taki przypadek wczoraj. Minelismy sie przypadkiem na mieście. Ja ze swoją ekipką, ona ze swoją. W jej ekipce jestem mój kolega, co jest od lat w jej towarzystwie, wiec zaraz piwko, fajeczka, pogadanka. No i k⁎⁎wa ta tu poodchodzi, gada do mnie cos, tu mi kładzie reke na bark (w ramach kondolencji, odsylam do poprzedniego posta), no ja nie lubie dotyku. Mam jedna przyjaciółkę i tam dotyku nie ma, lub jest to poklepanie po plecach lub szturniecie w bark co najwyżej.

Ogólnie rok nie potrafie sie z nikim spotykac, bo z nia mialem epizody spotykania się i przerw i jak juz sie w koncu odcialem, to i tak nie moge wyrzucic tego z glowy. Co mam robic?

Mi sie po prostu nawet nie chce bzykać innych bab, nie chce mi sie randkować. Tam zostało uzależnienie emocjonalne, bo osoba podobna do mnie z charakteru, z duzym zrozumieniem. Ogólnie rozmowy dwóch marzycieli, idealistów, ludzi lubiącuych se pofilzoofwać, za bardzo mnie to wkręciło.

No staliśmy razem tam ekipą i 2-3 papierosy musiałem spalić na miejsciu i ze 3 po tym jak odbiliśmy ekipkami w swoją stronę. Wystrzał hormonów po prostu. Żałuję, że ją poznałem, chociaż dalej dla mnie jest dobrą osobą.