Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lata90

Autorytet

w Dyskusje

10piorunów

"...Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty!


Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty..."

:notes: :musical_note: :notes:

Marek Grechuta / Anawa - "Wiosna - ach to ty!"

https://www.youtube.com/watch?v=3NQnnhlRWmc&list=RD3NQnnhlRWmc&start_radio=1

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

+

A co dzisiaj mieszkanie posprzątałem, to współlokatorzy są w szoku :grinning: aletaknaprawdetogowno

Odkurzyłem najbardziej niedostępne zakamarki, powycierałem wszystko, myślę, że śmiało przeszedłbym test białej rękawiczki 😉 Kurz nie ma szans.

I tak leci sobota na słuchawkach, jutro do kościoła ;), a w poniedziałek powtórka z rozrywki. Dobrze, że ranna zmiana bo pogoda wiosenna i od razu żyć się chce, ach moja ulubiona pora roku. Kocham :smiling_face_with_3_hearts:

Kult - "Arahja"

https://www.youtube.com/watch?v=_vw2K0AgFF0&list=RD_vw2K0AgFF0&start_radio=1

Autorytet

w Dyskusje

6piorunów

Kolaboranci - "Pociąg do H."

https://www.youtube.com/watch?v=7MNBKcCV5J8&list=RD7MNBKcCV5J8&start_radio=1

Fanatyk1piorunów

@Djnx fajny zespół a mam wrażenie, że zawsze traktowany jak druga liga legenda polskiego punk rocka. Fajnie, że Dzidek swego czasu zaczął wznawiać te nagrania.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Dyskusje

8piorunów

+

Joka, 48 lat, Pono 49 lat.

Mój kuzyn w moim wieku (46lat) też na zawał zszedł z tego świata, w tym roku.

Nie wiem co się dzieje. I nie wiem czy przejmować się emeryturą :face_with_monocle:

Kaliber 44 - "Moja obawa"

https://www.youtube.com/watch?v=AOhTkhPcDTY&list=RDAOhTkhPcDTY&start_radio=1

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Muzyka

9piorunów

Wykonawca: Messiah

Tytuł: 21st Century Jesus

Rok wydania: 1993

Wypełniony po brzegi dialogami z VHSowego kina lat 80. album snuje posępną wizję przeszłości rodem z dystopijno-postapokaliptycznych filmów pokroju Mad Max, Hardware czy Uciekinier (ten z Arnoldem). Lata 80 nasuwają skojarzenia z gatunkiem Synthwave, ale nic z tych rzeczy. Mamy tutaj brudną techno-breakbeatową łupankę typową dla klubowego undergroundu wczesnych lat 90tych. Gdyby legendarna grupa KLF postanowiłaby wypuścić jeszcze jeden finałowy album, prawdopodobnie obraliby podobny kierunek.

Odsłuch: Spotify, Apple Music, Youtube (należy przewinąć od 5 minuty)

Autorytet

w Dyskusje

11piorunów

+

Just get yourself high! 😉

The Chemical Brothers, k-os - "Get Yourself High"

https://www.youtube.com/watch?v=cYXI344Siew&list=RDcYXI344Siew&start_radio=1

GURU1piorunów

@Djnx

4,8 mln wyświetleń 6 lat temu

WTF jakim cudem ja, fan TChB tego nie znałem? Dziękuję. jak byś potrzebował pożyczyć stówę to dzwoń. 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Muzyka

5piorunów

**Praga Khan**, frontman techno-industrialnego zespołu **Lords Of Acid** prezentuje studio, rok 1990.
3 lata później razem z Olivierem Adamsem, pod szyldem The Immortals nagra w tym samym studio temat przewodni do gry Mortal Kombat, razem z towarzyszącym albumem promocyjnym.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

85piorunów

Syn mnie ostatnio spytał, co zbierałem jako dziecko, bo on zbiera np. karty piłkarskie i komiksy. Przypomniały mi się m.in. karty telefoniczne.

Pamiętam, że biegałem od automatu do automatu i patrzyłem, czy ktoś może zostawił zużytą kartę.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fanatyk

w Dyskusje

15piorunów

Przeglądałem te Znalazłem już wtedy dorosłe mi podpowiedzi. Dziwna walentynka co bo dostałem dwie a to jest klasowa walentynka:slightly_smiling_face:

Ta taka odrębna była. Z tego co pamiętam byłem zły że to dostałem.

Bo paliłem papierosy. A każdy wtedy próbował. No nic dostało mi się:expressionless:

Gruba ryba1piorunów

@Alawar Ja pod wpływem znajomych zawszę niszczyłem walentynki które dostałem.

Mimo ciężkiego charakteru który skupia się na tu i teraz, co przekłada się na realistyczny podejście do życia bez fantazji to wygląda gwarantował mi orbitowanie śluzu

Fanatyk2piorunów

To nie była walentynka. To była hardkorowa kartka. Wtedy uważałem że byłem spoko bo dostałem dwie kartki. A z resztą ja byłem ćipa do dziewczyn

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Dyskusje

20piorunów

Pamiętam jak przejebałem kasę na bilet jeździłem z jednym kierowcą i mnie wy⁎⁎⁎ał w ost dzień biletu. Na wakacjach pijąc z nim wódkę zapytałem dlaczego tak zrobił. Boś mi nie powiedział a wiedział od początku😆

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

to chyba nie jest ale na pewno pamiętają

Wczoraj były papierochy https://www.hejto.pl/wpis/lata90-nostalgia-hejto40plus-gownowpis-lata-prl-i-lata-90-to-czas-kiedy-fajki-by

dziś musi być wódeczka i piwko. Wszak kto nie pije, ten kapuje no i ze mną się nie napijesz? Wódeczka, piwko były wszędzie w PRL-u a i lata 90. nie przyniosły odmiany. Alkohol na chrzcinach, weselach, pogrzebach, urodzinach, Dniu Kobiet, Dniu Matki... no i oczywiście brak okazji też był okazją. Chlało się w zakładach pracy, na wyjazdach firmowych, wczasach, w parkach i na skwerach. Sam pamiętam, gdy w latach 90. w moim rodzinnym mieście tzw. duży park był de facto miejscem weekendowych libacji młodzieży. Sam wypiłem piwko pierwszy raz na wycieczce w 6. klasie podstawówki a już całe liceum, to był festiwal weekendowego spożywania alkoholu. Piła młodzież, bo pili dorośli. Widok zataczającego się faceta wracającego z roboty był w zasadzie codziennością. Biorę po 500 zł z konta każdej drużyny i słucham państwa refleksji związanych z tematem.

Autorytet10piorunów

To była spiścizna po półwiecznej wizycie armii czerwonej. Pamiętam jak dwadzieścia lat temu wyglądało otoczenie sklepu przed bramą główną kombinatu w Nowej Hucie. Od rana do wieczora całe zastępy roboli z piwem, flachą i szlugiem w ręku. I ten specyficzny smród przepoconych alkoholików. Aż mnie skręca jak to wspominam.

Tak wyglądały te "lepsze czasy".

Ha tfu.

Gruba ryba4piorunów

@WatluszPierwszy jak tak sobie patrzę z perspektywy czasu to mam wrażenie, ze moja rodzina była jakaś wyjątkowa pod tym względem. Tata pracował na kopalni ale jako jeden z nielicznych nie szedł z kolegami na piwo po szychcie (pod bramą każdej kopalni jest piwiarnia). Z resztą do dzisiaj prawie nie pije. Na zjazdach rodzinnych (górale) jedyną osobą napierdoloną jak szpadel był tylko dziadek. Ale i on chocby sie ledwo na nogach trzymał to zawsze nas przytulił, pogłaskał, powiedział coś miłego, pobawił sie z nami ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ wujkowie może i sobie coś tam czasem dziabneli ale bez wiekszego wpływu na atmosferę. Ja to sie dowiedziałem jak picie w polskich domach wygląda dopiero jak sie wyprowadziłem. teraz jak nasze pokolenie ma własne rodziny to też nie pijemy jak sie spotkamy. jedynie szwagier miał ciężko się przestawić ale chyba tez sie z tym pogodził :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

63piorunów

Lata PRL i lata 90. to czas kiedy fajki były wszędzie. Jarano w pracy, szkole, w domu, na działce, na meczach i koncertach. Wszędzie szary, ciężki papierosowy dym. Palono w towarzystwie dzieci, bo świadomość szkodliwości biernego palenia była zerowa a o czymś takim jak "wzorce zachowań" mało kto słyszał a co dopiero o tym myśleć, po prostu "panie a idź pan". Sam pamiętam, jak przychodziłem do mamy do pracy, gdzie w tzw. dziale gromadzenia zbiorów (bo była to biblioteka) siedziały panie i z Caro w ręku wypisywały karty książek albo plotkowały podczas przerwy. W szkole fajki były wszędzie. Palili nauczyciele i palili uczniowie. Ci drudzy oczywiście kryjąc się w krzakach albo za śmietnikiem. Małoletni mogli kupić papierosy w każdym kiosku. Pamiętam, że gdy kupowałem fajki jako małolat, nigdy nie spytano mnie o wiek. Co ciekawe w całej tej atmosferze nigdy nie zacząłem palić nałogowo. Zapaliłem pierwszy raz w szkole podstawowej i czułem si idiotycznie siedząc w kucki za krzakami i kaszląc. Później w liceum popalałem papierosy z obrazka czyli Sobieskie zwane u nas Sobieszczakami. Jednak wygrał pragmatyzm i policzyłem, że finansowo źle na tym wychodzę. Chyba w okolicach trzeciej klasy liceum pożegnałem się z papierochami i do dziś nie palę. Jednak często myślę o tym, w jakim środowisku pełnym nikotyny i alkoholu, które były wtedy wszechobecne wychowało się pokolenie dzisiejszych 30 i 40-latków. A podobno kiedyś "to panie byli lepsze czasy".

Fanatyk6piorunów

Na którejś wywiadówce ojciec znudzony narzekaniem wychowawczyni powiedział że on pali, matka pali, wychowawczyni pali, wie że ja palę i ciężko będzie mi wytłumaczyć że to szkodzi więc żeby mu już nie zgłaszała. Ależ miałem szacun u kolegów. Szkoda że o wódce nie wspomniał ale trudno nie można mieć wszystkiego. I tak wszyscy chlaliśmy. Rock n Roll i do przodu.

Rzuciłem przed 30 bo 3 paczki klubowych dziennie to już było grubo. (Pracę miałem nudną, za 8 godzin paczka fajek, 5 herbat i rybki akwariowe w szatni 3x karmione).

Długo mi brakowało czegoś w ręce, zwłaszcza w sytuacjach towarzyskich.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Hydepark

71piorunów

Wiem, że to się może wydawać dziwne, ale w czasach szkolnych lubiłem chorować 😉 Nie mówię o jakieś poważnej chorobie oczywiście. Ot przeziębienie, jakaś grypa, zapalenie krtani były czymś na co w pewnym sensie czekałem zimą. Zasadniczym plusem chorowania było oczywiście to, że nie szedłem do szkoły. Jednak największym profitem było siedzenie samemu w domu. Gdy skończyłem jakieś 11-12 lat rodzice uznali, że mogę być sam w domu chorując. Mama zostawiała mi lekarstwa, termometr. Byłem na tyle odpowiedzialny, że pamiętałem o wzięciu tabletek, wypiciu syropu czy zmierzeniu temperatury. Około 7.30 rodzice wychodzili do pracy. Zamykały się drzwi i miałem cudowną perspektywę bycia w ciszy przez następne 8-9 godzin. Najczęściej czytałem książki albo gazety i słuchałem muzyki. Często w tle miałem włączone radio. Uwielbiałem też przez okno obserwować spokojne, pokryte śniegiem osiedlowe uliczki. Było po prostu świetnie. Do tego ciepła herbata i tak było przez tydzień lub dwa a koledzy i koleżanki siedzieli w szkole np. na matematyce.

Specjalista8piorunów

Z podobnych historii…

Za młodu dostałem śnieżką w spocony buziak i skończyło się porażeniem mięśnia twarzowego. Nic fajnego — leczenie zastrzykami, średnia przyjemność.
Ale był też jeden plus: cały dzień leżałem na kanapie, buziak na ciepłej elektrycznej poduszce i oglądanie TV bez limitu 😄

Cała ramówka Polonia 1: Daimos, Tsubasa, do tego Cartoon Network.
Taki „pakiet rehabilitacyjny”.

Tego nie zapomnę nigdy.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

102piorunów

W sumie tak sobie czasem myślę, że dorastanie w latach 90 to był naprawdę przywilej. Wszyscy żyliśmy W duchu tego, że świat się odbudowuje po wojnach, że mimo wszytsko ciężka praca ma jakiś sens i, że jeszcze mamy jakąś dobrą szanse na rozwój. Świat był w miarę pokojowy a nadzieję na przyszłość dobre.
Teraz który kamień nie podniesiesz to jest pod nim gowno. A takie rzeczy jak Ukraina czy obecnie Iran w mojej głowie w zasadzie były nie do pomyślenia, bo myślałam, że cywilizacyjnie jako ludzie odrobilismy lekcje.

Eh.

Fenomen3piorunów

@hatti-vatti Ja przy każdej kolejnej wojnie, jaka wybucha, kręcę głową ze zdziwienia. Zgoda buduje niezgoda rujnuje, to jest tak oczywiste jak 2+2=4. Rozpoczynanie wojny to jest zawsze, ale to zawsze, czyjeś nieszczęście, śmierć ludzi i bieda. I to bieda na długie lata, bo potem firmy obawiają się inwestować w takim kraju.

Najgorzej niestety jak do rządów dorwie się jakiś niespełna rozumu dyktator, jak obecnie w r0sji i nie ma kozaka, który wstałby i powiedział: zobacz, co zrobiłeś debilu!

Ale nie, oni będą dalej to ciągnąć, tak jak to robił Hitler i Pol Pot, Hirohito i cała masa takich pojebów. Dzisiaj ktoś to skomentował memem, który trafnie opisuje tę politykę:

Sum2piorunów

Wciąż pamiętam 2010 rok. Kiedy wszystko było jakieś takie spokojne. Była ta wiara w to że ludzie potrafią stworzyć nowy lepszy świat.

A teraz... Mam tylko jedno zdanie tylko zbyt kontrowersyjne.

Pokaż więcej komentarzy (56)

Koneser

w Dyskusje

12piorunów

Swego czasu organizowałem kuligi traktorem ursus 3512 idealny do zakrętów! Nie miałem wtedy prawa jazdy ale jeździłem ale też nigdy nie prowadziłem kuligu ktoś z kwitami nas rozbijał. Bo wolałem jechać na 3 sance od końca i patrzeć jak się tamci roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają po płotach słupach rowach. I tutaj do czego pije @Byk twoja sanka by się nie nadawała na kulig raz by się rozciągnęła drugi by się rozbiła.

Opłata za taki kulig wynosiła 1zł nie ogłaszaliśmy się, kto zdążył to się podpiął ale limit był do 20 sanek. Jazda była od 14 do 19, jakoś tak my jako dzieciaki przy nawrotce zgłaszaliśmy że wysiadamy.

Ale dzisiaj tak se myślę jakie to było niebezpieczne! A i mieliśmy sanie konne przy ciągniku żeby kogoś w koła nie wjebało.

Fanatyk4piorunów

To są: te sanki, a nie ta sanka.

Moje sanki nie brały udziału w takich zawodach, może dzięki temu przetrwały i mogą się z nich cieszyć obecnie moje dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (5)