Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto40plus

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Dziennik kapitana,

Data gwiezdna 2137

Wraz z załogą statku Enterprise dotarłem do końca pierwszego sezonu. Pomimo, że znam trochę całą serię, o czym pisałem w poprzednim wpisie, tak pierwszych 10 odcinków było ciężkich. Aktorzy do końca nie wiedzieli, co robią, natomiast po 10 odcinku (tak, seriale kiedyś miały więcej na sezon) następuje niewielka zmiana w dobrą stronę, do tego pojawiają się uśmieszki i żarciki, jest lepiej. Natomiast po 20 odcinku (kurła, kiedyś to było!) pojawiają się muzyka lepiej podkreślająca sytuację, czasem jakiś ciekawy kadr, czy inna praca kamery. Niektóre CGI zyskały delikatnie lepszą jakość.

Załoga robi się zgrana, choć czasem z nieznanych powodów scenarzyści robią z kapitana strasznego buca, lub z załogi totalnych kretynów, by 5 minut później wszystko już było ok. Pomysły, poruszana tematyka na odcinkach czasem zaskakuję, tak jak epizod w którym ginie jeden z członków załogi. Podsumowując, robi się ciekawiej.

Swoją drogą pomimo moich Jean-Luc Picard jest wciąż starszy odemnie. Patrick Stewart, grał go w wieku 47lat!

Teraz ruszam w dalszą drogę.

Komputer zakończ dziennik.

Panie La Forge, proszę mnie zabrać w drugi sezon.

...

Engage!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Gównowpis

10piorunów

Jakiś czas temu dostałem nakaz noszenia okularów przy okazji pracy. I czytania.

Dni pierwsze: "Kurde, paproszek mi przeszkadza <pucuje> kurde, teraz jakiś ciapek jest <pucuje dalej> no dobrze"

Od drugiego tygodnia: "Coś mi tu z boku przeszkadza, usiądę inaczej, to będzie się inaczej światło rzucało i nie będzie trzeba od razu myć"

Po miesiącu: "Widzę na czarno-biało, chyba trzeba wymyć szkła."

Tytan

w Hydepark

143piorunów

Nigdy nie przywiązywałem większej wagi do urodzin. To dla mnie taki zwykły dzień w kalendarzu, jak każdy inny. Wolę przeżyć go spokojnie i normalnie, zamiast organizować jakieś huczne świętowanie z mnóstwem znajomych.

W tym roku los sam zadbał o to, żebym faktycznie spędził go w ciszy, bo od wczoraj walczę z kaszlem i katarem. Zamiast szampana mam więc herbatę z cytryną, koc i L4. Może i nie brzmi to zbyt atrakcyjnie, ale przynajmniej mogę w spokoju odpocząć i trochę zwolnić tempo.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

Nie jestem wielkim kinomaniakiem, ale szukając w necie jakichś ciekawych artykułów nt. mojego rodzinnego miasta trafiłem na tekst poświęcony Kinu Znicz. Miejsce to już nie istnieje. Teraz stoi tam centrum handlowe. Zdjęcie które zamieszczam datowane jest na 2007 r. Kino jest już na nim nieczynne i mocno zniszczone. Pierwszy seans w tym budynku odbył się podobno w 1947 r. ostatni, wedle tego, co znalazłem w 1999. Ja jednak pamiętam, że chyba jeszcze w 2000 byłem tam na jakimś filmie. Co ciekawe pod koniec la 90. równolegle kino służyło też jako klub disco 😉

Bardzo mocno nostalgłem widząc to zdjęcie. Pamiętam, jak chodziliśmy ze szkołą na filmy do tego kina a z przedszkolem raz na miesiąc szliśmy na poranek filmowy. Na poranki weekendowe chodziłem też, jeszcze w latach 80. z moim tatą. Pamiętam "Bolka i Lolka", "Misia Koralgola" i jak przez mgłę jakieś inne bajki. Na jakiejś dziwnej bajce, gdzie jedną z postaci był smok wyglądający jakby był zrobiony z folii aluminiowej zacząłem płakać ze strachu 😉 Jako nastolatek biegalem tam z kumplami z osiedla na różne filmy. Najbardziej chyba pamiętam "Apollo 13". Nie można się było dopchać na ten film i kupiłem ostatnie bilety na nocny seans o 22.00 ale, że byłem małolatem, to musiał iść ze mną tata, bo na nocne wpuszczano od 18 lat niezależnie od tematyki filmu. Bywały filmy na które kolejka ciągnęła się niemal przez całą ulicę... dziś to już tylko wspomnienia.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

138piorunów

Jak mi dziś dawali narkozę, leciało "dust in the wind" Kansas

Anestezjolog podawała znieczulenie i śpiewała "all we are is dust in the wind"

Stwierdziłem że jakbym się miał nie obudzić to idealna piosenka na koniec. Zasypiałem z uśmiechem.

Ale się obudziłem, żyje i pozdrawiam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (29)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

https://streamable.com/ybwrpo

Fanatyk10piorunów

Ja to pamiętam Polska pipce. Kiełbasa celub w koncentracie pomidorowym na cieście drożdżowym i nad tym ser.

Pamiętam moje zdziwienie jak zobaczylem że ser dają poniżej dodatków. Debile 😉

Teraz w sumie chętnie taka stara pipce bym zjadl 😒

Fanatyk7piorunów

Autentyk, nie wiedziałem co to jest xD

Matka wtedy zrobiła placek drożdżowy na grubym cieście z masą grzybowo-serową. Też było niezłe!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Gównowpis

56piorunów

Właśnie dowiedziałem się, że w mojej okolicy, w takim klubie dla seniorów organizowane są dancingi dla osób 40+. Poczułem się seniorem. 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

38piorunów


Poniższe zdjęcie zrobiłem dokładnie rok temu w smutnych okolicznościach, tuż po pogrzebie mojego wujka. Dom który widzicie, to miejsce w które przyjeżdżałem jako dzieciak. Dom mojej babci i dziadka a także wujka, cioci i dwóch moich kuzynek. Jego obecny stan to efekt lat które minęły od jego sprzedaży. Obecnie nikt w nim nie mieszka. Nie ma już ogródka w którym kwitły kwiaty, psa Florka, który nie był na łańcuchu, więc szczęśliwie rządził całym podwórkiem. Nie ma też orzecha rosnącego obok studni, pięknej lipy w rogu podwórka. Co najistotniejsze nie ma już mojego dziadka i babci no i wujka. Razem z nimi po kawałku odeszło moje dzieciństwo. Co jakiś czas wracam do tego zdjęcia i wraca fala wspomnień. Nie, nie żyję przeszłością, ale po prostu bywają dni, kiedy łapie mnie nostalgiczny nastrój.
Fajne było co roku jechać tam na dwa tygodnie i czuć się jak bohaterowie "Dzieci z Bullerbyn".

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

90piorunów


Mimo, że szkołę skończyłem w roku szkolnym 2001/2002 to koniec wakacji zawsze budzi we mnie sporo przemyśleń i włącza przycisk z napisem "nostalgia". Od kiedy pamiętam miałem wrażenie, że każde wakacje są jakimś istotnym etapem dorastania. To w wakacje poznawałem nowych ludzi, co wymagało ode mnie sporego wysiłku, jako że zawsze byłem raczej introwertykiem. W wakacje nabywałem nowe umiejętności, rozwijałem zainteresowania, pojawiały się nowe zajawki. Wakacje, to pierwsze poważne kontakty z dziewczynami, imprezy, wyjazdy na festiwale, próby z zespołem, który nigdy nie wyszedł z garażu, bieganie do wieczora po boisku, wypady rowerowe za miasto a to wszystko w oparach kompletnej wolności i poczucia, że następnego dnia można zacząć te wszystkie rzeczy robić od nowa. To w wakacje pierwszy raz wróciłem do domu nad ranem, pierwszy raz poważnie imprezowałem, zaliczyłem pierwszy wyjazd z kumplami na koncert. Rok szkolny jawił się jako koszmar.

Zdjęcie wykonane wczoraj na spacerze w pobliżu mojego rodzinnego miasteczka.

Fenomen24piorunów

klimacik aż bije z tego zdjęcia, ja kiedyś zrobiłem takie i czułem podobny wajb do Twoich przemyśleń :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

68piorunów

Będąc dzisiaj w pracy, w pewnym miejscu natrafiłem na zbór różnych starych książek. I znalazłem komiks, który pamiętam z dzieciństwa.
„Wyprawa na Ziemię” autorstwa Jerzego Niemczuka i Jacka Skrzydlewskiego.
Oczy mi się zaświeciły z nostalgii. A przeczytam. Taką opowiastkę przecież połkne w 15min.
Cudownie było wrócić do przygód małych kosmitów Nij i Ote, oraz do dwóch braci Piotrka i Szymka, którzy pomagali naszym bohaterom przetrwać w ziemskich warunkach, do czasu przybycia ekipy ratunkowej. Przez 15 min. Czułem się jak dziecko. Cofnąłem się w czasie, jak gdybym znowu leżał w swoim pokoju, w pierwszym mieszkaniu, kiedy Mama kupiła mi ten komiks.
Historyjka jest prosta, naiwna, ale ciepła i beztroska, opowiadająca o przyjaźni mimo różnic.
Jest też kilka tekstów, gdzie można parsknąć dziecięcym śmiechem. Cudowne przeżycie, móc to mieć w rękach, jeszcze raz po tylu latach (° ͜ʖ °)
Idę grzebać dalej. Może to miejsce jeszcze kryje jakieś kilka perełek.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

6piorunów

Rozpoznasz nominały monet PLN z lat 1987-1990 po rewersie?

Gruba ryba2piorunów

Aluminium to aluminium, ale takich się nie spodziewałem.

Gruba ryba0piorunów

@trixx.420 @trixx.420 Tu i tu równowartość czterech bochenków chleba, a teraz jakie rarytasy. Porozmawiajmy jak kolekcjonerzy: nasz jakoś cieplej ubrany się wydaje, nie uważasz ? Chcesz się zamienić na próbę?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

Zawsze jak się budzę z bólem w klatce piersiowej to z uśmiechem przypominam sobie ten mem

Przygoda przygoda każdej chwili szkoda.

GURU9piorunów

@NatenczasWojski k⁎⁎wa kolega tak miał w poniedziałek, pogotowie go zabrało. Na szczęście (tym razem) nie zawał.

GURU5piorunów

@Opornik moja babcia dowiedziała się w szpitalu ze ma na sercu blizny po zawale. Sęk w tym ze nie pamięta żadnego zawału. Ot moze coś kiedyś bolało, wiadomo ze zawsze cos tam boli, ale rozchodziła.

GURU13piorunów

Najgorzej, jak się w nocy zapomnie umrzeć

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

A czy Ty robiłeś już kolonoskopie? Przypominam, zebyscie później nie musieli czytac gdzie tym razem Wam wyszły przerzuty...

Wyniki nie moje, ale członka najbliższej rodziny 😒

Całe życie się bał raka, badal się, tylko kolonoskopii nie robił, bo co mu będą w d⁎⁎ie grzebać....

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Człowiek ma już te 42 lata, wiadomo, śmieciarka była parę razy, ale z takim wiekiem, to koledzy i koleżanki, pora się badać i naprawdę tego nie odpuszczajcie!
SERIO BADANIA KONTROLNE, nawet jak czujecie się dobrze!
Medicover się kurzył, więc ogarnąłem szybko USG/Krew wyszły problemy z wątrobą, stłuszczenie, niby nic wielkiego, ot mniej żreć, ale nie ukrywam, że od jakiegoś czasu brakowało mi motywacji, aby się wziąć za te głupie 8kg nadwagi. I jak się człowiek wziął, to od razu przerzucił się na dietę śródziemnomorską, przestał żreć na noc i stary koń se kupił rower - ostatni rower własny, posiadałem przed 20ką. I powiem wam, że to byłą super decyzja, drugi dzień i się w rowerze zakochałem, już kombinuję, jak bardziej na około, można dojechać z pracy do domu, bo te 8km to pikuś 😉
Dzisiaj jeszcze tylko gastrolog i usg jąderek (wazektomia), więc trzymajcie kciuki, co by nie wyszło coś, co mnie zdemotywuje, do działania, albo gorzej do życia.

Fanatyk4piorunów

@zomers kolonoskopia zrobiona? :smiley:

Fanatyk4piorunów

@NatenczasWojski no obstawiam, że Gastrolog pewnie zasugeruje, chociaż USG pewnie powinno wychwycić coś ważnego. Ale spoko, wiem z czym to się wiąże - 10 lat temu w szpitalu próbowali mi na żywca zrobić, to zwyzywałem lekarza i odstąpili od zabiegu, więc pójdę na wersję z znieczuleniem - mam w pakiecie Medicover, ostatnio żona Sobie robiła, będzie fajna faza!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

29piorunów

Będzie trochę o problemach pierwszego światła i trochę o zderzeniu z rzeczywistością w służbie zdrowia w Irlandii Północnej.
Ostatnie dni nie były zbyt łaskawe, jeśli chodzi o pogodę: zimno, deszcz i uj wie co jeszcze. Ale na horyzoncie pojawił się aktualny weekend, zero chmur na niebie i 27-29° przez bite trzy dni.
Miały być kąpiele w oceanie i spacery po klifach, jednak życie stwierdziło, że czas na ból pleców i to taki jakiego jeszcze nie było, zapewne z okazji i tak sobie leżę w domu od dwóch dni, licząc, że przejdzie. Jednak nic z tego, a z racji tego, że zwykłe leki przeciwbólowe przestały działać, to od rana wydzwaniam do szpitala na tak zwane Out of Hours, czy ktoś mnie przyjmie i zobaczy.
Oczywiście, że tak i za 20 minut oddzwoni do pana lekarz. Usłyszałem w słuchawce o 9:30 rano i dalej czekam pod telefonem. Ponieważ bez wczesniejszej konsultacji z lekarzem mnie nie przyjmą.
Dwukrotnie oddzwaniałem zapytać, czy pamiętają jeszcze o mnie, ale kazali cierpliwie czekać, bo jestem na liście.
16:50 Oddzwaniają ze szpitala i przeprowadzają dość obszerny wywiad, ale okazuje się, że w szpitalu nie ma lekarza, który może mnie zbadać, więc mam wizytę w innym mieście, jakieś 45 minut w jedną stronę. Niby nic, ale z takim bólem brzmi to jak przygoda życia 🫠
No to się zbieram do wyjścia.

Pokaż więcej komentarzy (5)