Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Stop! Piątkowa nitka czas.

Poproszę o szeroko pojete "najdziwniejsze" rzeczy które widzieliście w akademiku.

Z mojej strony, pierwszy raz widziałem majtki tak brudne że nie chciały się oderwać od podłogi. Dopiero nożem dało radę xD

Gruba ryba5piorunów

Raz siedziałem z kolegą i graliśmy na PlayStation (akademik to był w sumie salon gier bo chłopaki tam łupali np. w Lola od rana do nocy i nawet czasem na zajęcia nie chodziło żeby grać) i przyszedł jakiś lump, jakby z więzienia wyszedł i groził że nas pobije jak mu nie sprzedamy narkotyków xD (bo wiadomo że każdy student to dealer i sprzedaje towar).

A raz jedne dziewczyny miały otwarty pokój i ja w życiu takiego bałaganu nie widziałem. Ubrania wisiały wszędzie - na szafach l, na kaloryferach, na łóżkach, na monitorach, bielizna pomieszana z ubraniami, brudem i śmieciami na podłodze. Z pokoju wydobywał się taki zapach potu, zaległych śmieci i ludzkiego brudu - widać ewidentnie że tutaj poległo kompletnie wychowanie i nauka rodziców ewidentnych podstaw egzystencji i w zasadzie dorosłe już kobiety nie potrafiły samodzielnie egzystować i żyły jak zwierzęta chorując ekosystem.


Inna sytuacja - kolega oderwał się od grana i mówi że jest głodny. I że od tygodnia nie jadł nic poza suchym chlebem, i musi wrócić do domu żeby zjeść jakiś normalny obiad.... Ja mówię że jak to? Przecież w sklepach można kupić gotowe produkty, nie narobić się wcale i zjeść coś ciepłego.... No i pytam co mają w lodówce... Jeden mówi że paluszki rybne ale nie wie co z nimi zrobić. Inny mówi że kiełbasę kupił ale je na zimno....
Za chwilę okazało się że wszystko jest. Byłem jak Prometeusz który wykradł bogom ogień. W kuchni pokazałem im jak smaży się paluszki rybne na oleju, jak ugotować kiełbasę na wodzie a innego dnia pokazałem im jak ugotować obrane ziemniaki. Chłopacy już nigdy nie byli głodni. Gotowali kiełbasę, jeśli paluszki i ziemniaki i od tego czasu byli jak królowie życia a mnie zawsze zapraszali do akademika żeby pograć w gry i napić się piwka xD fajnie było. Ja dojeżdżałem autobusem na studia.

Fanatyk3piorunów

@DexterFromLab o, mam teraz flashbacki.

Dołożyli nam pewnego razu do pokoju takiego młodego, nowego studenta. Gość zajął górne kojo i robił na nim prawie wszystko... spał, uczył się, jadł, trzymał buty i brudne naczynia... Na szczęście nie pomieszkał z nami długo.

Fanatyk1piorunów

@DexterFromLab koleżanka ugotowała chłopakowi barszcz z uszkami. Do zimnej, nie osolonej wody wrzuciła uszka, gdy woda się zagotowała dorzuciła ze dwie łyżki barszczu instant, zamieszała, fajrant.

Ładna była to zjadł i chwalił. 😉

Sum4piorunów

@Czokowoko mieliśmy na pierwszym roku takiego ancymona, pół człowiek pół litra. Na impre do akademika przyszedł z dwoma torbami podroznymi- jedna pełna piwa, w drugiej tanie winiacze. Powiedział że się nie podzieli, bo jemu zabraknie.

Wypił wszystko sam i jeszcze litra cytrynowki skołować zdołał.

Poszliśmy na piwko nad Odrę i w pewnym momencie zachciało nam się jeść. Kumpel stwierdził, że skoczy zrobić tosty, do akademika miał może 10min pieszo. Nie było go prawie 2h bo jak robił tosty to ktoś przyszedł z flaszka, a że pili szybko to jak wracał zgubił się, wszedł przez płot na jakąś budowę i psy go goniły. Ale rzucił im tosty i uciekł...

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Heheszki

15piorunów

Dzień 288., strona nr 497

Z laboratorium medycznego uciekł królik służący do doświadczeń w badaniach nad szkodliwością palenia papierosów. Przeskoczył ogrodzenie, wpadł do lasu i zaraz za pierwszym drzewem natknął się na dzikiego królika. Przedstawili się sobie i dziki królik pyta:

- A jadłeś ty kiedy prawdziwa marchewkę?

- Nie.

- No to spróbuj!

I dziki królik daje królikowi doświadczalnemu prawdziwą marchewkę.

- A spałeś ty kiedyś z prawdziwą królicą? - pyta znowu dziki królik.

- Nie.

Dziki królik przedstawia królikowi doświadczalnemu prawdziwą królicę i ten kocha się z nią kilka razy z rzędu. Po ostatnim razie królik doświadczalny rusza pędem w stronę laboratorium.

- Co ty wyprawiasz? - woła za nim dziki królik.

- Wracam do laboratorium, teraz bardzo chce mi się palić.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Lider

w Hydepark

9piorunów

Pejsbuk mi wydalił taką reklamę...
Wiedzieliście, że ziomek od "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste", upadł już do poziomu fame mma?
Burzy mi to odbiór jego ryja na memach :(
Kto następny? Paweł Jumper, Krzychu Kadetem, Tumulec?

Osobistość0piorunów

Powinien być polityczny oktagon. I tam np. Konfa kontra PSL. Wystawiają po reprezentancie w odpowiedniej wadze i go! Byłaby oglądalność i szybciej by się spory kończyły... tylko władza ludzi o silnych mięśniach nie zawsze wychodzi na plus.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

6piorunów

Uwielbiam tę grę.

https://www.youtube.com/watch?v=qRs9EtyJbe4

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Do końca Weird Westa nie dotrwałem, ale dopóki bawiło to bawiło przednio.

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra się składa z kilku (bodaj pięciu?) historii powiązanych ze sobą, ale te powiązania są na początku ukryte i dopiero potem powoli się ta "większa" fabuła odkrywa z pomniejszych, zazębiających się elementów, obszar gry się nakłada/powtarza, ale protagonista się zmienia. Więc jak kolejny już raz kazali zaczynać od zera to jakoś tak... entuzjazm się gdzieś zgubił, a nowych mechanik czy innych wynalazków żeby utrzymać świeżość niestety zabrakło. No i z gameplayem się jakoś nie polubiliśmy, strzelanie mi nie podpasowało, ciężko ocenić czy coś jest na linii strzału jak jest kamera tak wysoko, osłony działają mocno średnio, a większość umiejek zdawała się niewarta paska żeby je odpalać, w zasadzie z samego bullet-time'u korzystałem. Granie pod "z buta wjeżdżam" było przez to na dłuższą metę mało satysfakcjonujące i nawet nieco irytujące. Skradanie z kolei zajmuje za dużo czasu, przeciwników jest dużo, więc olać ich i śmignąć od razu do celu nie bardzo się da, ale nie są za sprytni i eliminacja wszystkich po jednym nie stanowi większego wyzwania, więc całość się robi powolna i monotonna.

No ale dwie pierwsze fabułki zrobiłem w zasadzie ciągiem, dopóki było świeże to było świetne. Klimacik fajny, grafika prosta ale ładna, ciekawa mechanika Vendetty i ludzi z długiem wdzięczności. Niestety na trzeciej postaci się monotonia rozlała i ostatecznie do czwartej nie dotarłem. Może na pierwszych dwóch za dużo czasu poświęciłem na lizanie ścian i sprawdzanie wszystkiego, a trzeba było sprawniej główny wątek pchać? A może przejście z bardzo ciekawej postaci nr 2 do mało ciekawej postaci nr 3 zabiło tempo? Ogólnie gra dobra, kiedyś do niej jeszcze wrócę.

Pokaż więcej komentarzy (5)