Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#geografia

Sum

w Ciekawostki

23piorunów

Polska pustynia. Nasza własna. Co prawda przez jej środek przepływa rzeka, ale to nic nie szkodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czy Pustynia Błędowska w ogóle zasługuje na to miano? Według jednej definicji - absolutnie nie. Według drugiej - jeszcze jak!

A jak powstała?
Najpierw lodowiec naniósł piach, potem wyrósł bór sosnowy (nie ma dużych wymagań co do gleby).
Człowiek od późnego średniowiecza zaczął budować kopalnie i potrzebował drewna. Wykarczował to i owo i - ups - ponownie został tylko sam piach.
I znowu - po latach wyrósł las, ale w XXI wieku człowiek...jeszcze raz go wyciął. Tym razem już celowo, żeby odtworzyć poprzednią katastrofę ekologiczną. No cóż, pokręcone.

Nieco więcej o tym, jakie są pustynie, jak to faktycznie wygląda na miejscu, czy czy żyją tam egzotyczne zwierzęta w filmie. Serdecznie zapraszam!

https://youtu.be/CCReiOLQdpA

---
43/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/TT/FB pod hasłem "bzdecior".

         

Sum3piorunów
Sum0piorunów

@grzegorz-lato To chyba stosunkowo popularny scenariusz. Podobnie mówi sie o chorwackim Pagu - Wenecjanie wycięli drzewa w pień, a te ze względu na specyficzne warunki klimatyczne, już nigdy nie miały szansy wyrosnąć na nowo. Obecnie cały rejon opanowany jest przez owce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

:camera: :earth_americas: 5/6
:large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::white_large_square::arrow_right:
:large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_yellow_square::arrow_upper_right:
:large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_yellow_square::arrow_left:
:large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_yellow_square::arrow_upper_right:
:large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square::large_blue_square:🎉
:star::star::star::star:

wheretaken.teuteuf.fr
 

Autorytet

w Ciekawostki

21piorunów

Wydaje się mało?
Pola uprawne na świecie jako % powierzchni danego obszaru.
    

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

106piorunów

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Mapy

56piorunów



Osobistość1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Best of YouTube

6piorunów

Być może już wcześniej na internecie spotkaliście się z takim oto grafem. Ten graf jest bardzo, ale to bardzo często wstawiany przez osoby które argumentują że "kilmat się zawsze zmieniał a w ogóle to teraz jest stosunkowo zimno więc nie ma globalnego ocieplenia". Zjawiska które powodują takie zmiany są bardzo różne: Cykle Milankovica, które zmieniają intensywność słońca; katastrofy naturalne jak ogromne meteory bądź eksplozje superwulkanów czy... zmiany w biosferze ziemi jak na przykład pojawienie się roślin.

Jest to najlepszy rodzaj prawdy dla propagandystów, czyli półprawda. Tak, klimat zawsze się zmieniał i ziemia była, jest i jeszcze przez wiele lat będzie istnieć. Ale gdzie na tym wykresie występuje człowiek? Pewnie wielu z was wie, że Homo Sapiens pojawili się na ziemi ok. 200 tysięcy lat temu, a pierwsze osady ludzkie jakie zaleźli archeologowie mają niewiele ponad 10 tysięcy lat. No więc na tym wykresie czas istnienia człowieka nie jest nawet jednym pikselem.

Jak wygląda ten wykres w przybliżeniu? Skąd mamy tak dokładne informacje z przed milionów lat? Czym dokładnie są zjawiska które opisałem? Zapraszam do oglądnięcia:

https://www.youtube.com/watch?v=dpvd9FensT8

PS. Czekam w komentarzach na wysyp ludzi którzy dalej po oglądnięciu tego uważają że zmiany klimatu to lewacki spisek ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      

Lider2piorunów

@ThisIsFine o k⁎⁎wa, ale będzie "ciepełko".... Jeżeli teraz lato to +30, przy średniej nieco ponad +15C, to ile będzie w lipcu za kilka milionów lat?

Specjalista

w Hydepark

29piorunów

Na Antarktydzie do tej pory urodziło się 11 dzieci

Było to spowodowane chęcią zasiedlenia kontynentu, co wynikało ze sporu pomiędzy Argentyną i Chile o pokrywające się tereny Antarktydy. Przy porodach nie zmarło żadne dziecko, dzięki czemu Antarktyda ma najniższą śmiertelność ze wszystkich kontynentów.

    

https://www.youtube.com/watch?v=Pi1r_gCSnLU

Gruba ryba1piorunów

@SoLUffka wez to pozniej podawaj w urzedach zd ciekawe kto im paszporty wydal xD

Autorytet0piorunów

@GtotheG jeśli sprawa była polityczna to nie bój się, te dzieci miały zapewnione paszporty. A jak by były jakieś problemy, to by pan premnier zadzwonił i już by nie było.

Autorytet1piorunów

@GtotheG nie łosiu, premier Chile, Argentyny, albo innego kraju, który zorganizował porody tak, żeby mieć roszczenia do terytorium. Te porody czasami były polityczne i zaplanowane ;]

Pokaż więcej komentarzy (5)

Sum

w Ciekawostki

25piorunów

Ostatnio nawiedziły nas intensywne deszcze. RCB wysyłało alerty o zagrożeniu podtopieniami.
Również na Wyspach obecne lato należy do najbardziej mokrych w historii notowań.

W Słowenii obecnie sytuacja jest opłakana. Kto śledzi wydarzenia z kraju i ze świata, z pewnością widział już skutki trwającej powodzi, która nawiedziła ten kraj.

Nie każdy doświadczył na własnej skórze tego żywiołu. To dobrze. Ja miałem okazję oglądać go z bliska, więc podzielę się kilkoma zdjęciami sprzed ok. 10 lat, które udało mi się wygrzebać z dysku.

Niewiarygodne, ile wody musi się nazbierać, żeby doszło do takiej katastrofy. Gdybym nie widział tego sam, na własne oczy, nie umiałbym sobie tego wyobrazić.

Rzeka z dnia na dzień, a właściwie z godziny na godzinę, wraz z napływającą falą, ma kilkakrotnie szersze koryto, jej głębokość też rośnie o kilka metrów, a do tego wszystkiego trzeba jeszcze dodać, że sam przepływ wody na sekundę (inaczej: prędkość nurtu) wzrasta znacząco i to on jest chyba głównym czynnikiem niszczącym.

Na początek - ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż rzeki, która podczas powodzi stała się jej częścią. Na drugim zdjęciu już po kulminacyjnej fali - dużo niższy poziom lustra wody, ale wciąż daleko wykraczający poza standardową głębokość.

W następnych ujęciach - jedna z głównych ulic miasta - rano jeszcze wciąż miejscami sucha, w okolicach południa - kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt centymetrów wody.

---
36/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/TT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

Autorytet0piorunów

@bzdecior w jaki sposob szybkosc nurtu moze wzrosnac wraz z poszerzeniem sie koryta na skutek wiekszej ilosci wody?

Sum0piorunów

@Pirazy nie pisałem o przyczynowości, tylko o występowaniu obu zjawisk jednocześnie. Nie dość, że rośnie "pole powierzchni przekroju" rzeki (i szersza, i głębsza), to jeszcze wzrasta przepływ. To jest właśnie dla mnie niewyobrażalne.
Żeby pierwszy efekt wystąpił, potrzeba mnóstwo wody. Żeby rzeka płynęła szybciej - też. A żeby oba te zjawiska miały miejsce na raz, to już całkiem potrzeba tej wody "w pytę".

Autorytet0piorunów

@bzdecior rzeka nie poplynie szybciej, gdyby takie zjawisko bylo mozliwe, to ten caly nadmiar wody (fala powodziowa) elegancko poplynalby sobie szybszym tempem ku ujsciu rzeki a nie rozlewal sie na boki tworzac powodz (pomijam koryta wyzlobione w skalach, sztuczne regulacje rzek itp ktore faktycznie skutkuja tym, ze nadmiar wody przeciskajac sie w takich miejscach powoduje przyspieszenie przeplywu)

Sum0piorunów

@Pirazy Jeśli się mylę - to wytłumacz mi proszę jaśniej, bo w obecnej chwili nie widzę sprzeczności. Jednocześnie może rosnąć zarówno głębokość, jak i przepływ.

Dla przykładu, w załączniku dane dla powodzi z 08/2010 dla Nysy Łużyckiej oraz 1997 na Odrze. W obu przypadkach rośnie zarówno poziom wody, jak i jej przepływ.

Do tego jeszcze dochodzi moje własne spostrzeżenie - rzeka na co dzień płynie dość leniwie, podczas powodzi nurt był dużo szybszy (co widać choćby po tym, że woda zaczyna wirować bezpośrednio za słupkami na jednym ze zdjęć).
Czyli wg Ciebie to tylko złudzenie?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Sum

w Ciekawostki

170piorunów

Jedno z miejsc, które wywołało we mnie największy szok i zachwyt w całym dotychczasowym życiu. Prawdziwy cud natury. Niagara przy tym to pryszcz.

Jak zahipnotyzowany patrzyłem na tę przerażającą ilość wody bez końca spadającej za próg skalny i zamieniającej się w jedną wielką mgłę.

I ten nieustanny huk. To nie był szum, to był huk.

Kiedy na jednym krańcu Argentyny wciąż czuć kończącą się zimę (Ziemia Ognista doświadczała wtedy temperatur poniżej 5*C, a na szczytach zalegał śnieg), na drugim końcu kraju temperatury upalne.

I właśnie tam, na pograniczu brazylijsko-argentyńskim, gdzieś w niekończącej się dżungli, czai się on - wodospad. A właściwie jeden przeogromny (Garganta del Diablo - Gardło Diabła) oraz cała seria mniejszych - zarówno tych bezpośrednio obok, jak i pochowanych w lesie.

My odwiedziliśmy stronę argentyńską (Iguazu), ale dostępna dla turystów jest również część brazylijska (Iguaçu), gdzie przy okazji warto odwiedzić Park Ptaków (Parque das Aves).

Na wodospad - atrakcja wydawałoby się na 10 minut - może więc spokojnie przeznaczyć nawet dwa pełne dni. Spotkacie tam sporo tras pieszych przez dżunglę, ciuchcię, tarasy oraz mnogość tutejszych dziko żyjących gatunków zwierząt.

---
34/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

 

Twórca8piorunów

@bzdecior jeziora plitwickie mnie podobnie urzekły. To dopiero miejsce jak z raju

Gruba ryba1piorunów

@SuperMarian Piękne miejsce ale niestety w sezonie oblegane przez wycieczki- byłem w 2019 to w którą stronę bym nie szedł, z naprzeciwka szła kilkudziesięciuosobowa wycieczka Azjatów z aparatami 😛

Sum0piorunów

@Oczk @SuperMarian Myślałem o Plitwicach, bo miałem do nich ze 2h drogi, ale właśnie odstraszyły mnie tłumy. I co tu ukrywać - cena za wstęp do parku narodowego, która w porównaniu chociażby do Risnjaka jest niebotyczna 😅 Zjawię się tam kiedyś, ale zdecydowanie po sezonie.

Autorytet2piorunów

@SuperMarian @Oczk @bzdecior zajebiste miejsce, zdecydowanie do zapisania na listę, tylko przydałoby się hiszpański podszkolić.

A co do Jezior Plitwickich - podjechałem, zobaczyłem tłumy i ceny, więc zawinąłem w dalszego tripa do BiHu, Czarnogóry i Albani i zupełnie tego nie żałuję.

Osobistość2piorunów

@bzdecior no i przypomniałeś, że wciąż nie zrobiłem kolejnego wpisu. A ma być z Iguazu właśnie.

Ogólnie potwierdzam, robi wrażenie 😉

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Mapy

94piorunów

Topografia USA.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Sum

w Ciekawostki

43piorunów

2000 lat temu tędy podróżował sam apostoł Paweł. Potem Krzyżowcy i Osmanie. Dziś zaniedbana droga, porastająca krzewami. 
Docieramy do ostatniego postów z serii pisanej znad Jeziora Ochrydzkiego. Tym razem nie będzie o Albanii, Macedonii, Słowianach, a sięgniemy głębiej w przeszłość - do czasów starożytnego Rzymu.
Przy okazji mojego ulubionego zajęcia czyli myszkowania po mapie, ze zdziwieniem odkryłem, że wciąż można odnaleźć i przejść się po pozostałościach traktu z czasów rzymskich.

Mowa o tzw. Via Egnatia. To starożytna droga rzymska, która łączyła 2 najważniejsze miasta Imperium - Rzym oraz Bizancjum (później przemianowane na Konstantynopol) i stanowiła zamorskie przedłużenie najbardziej znanej drogi - Via Appia. Zbudowana na Półwyspie Bałkańskim w II w. p.n.e. Przebiegała od Dyrrachium (obecnie Durrës) na wybrzeżu Adriatyku przez Egnatię (Saloniki) do Bizancjum (Stambuł). Podróżował nią m.in. wcześniej wspomniany apostoł Paweł. Starożytność się skończyła, nastało średniowiecze. O Via Egnatii nie zapomniano i wciąż była w użyciu. Wykorzystywana jako szlak wojskowy, służyła m.in. krzyżowcom w trakcie ich wypraw jak i Osmanom w czasach podboju Bałkanów.

Okazuje się, że jeden z fragmentów przetrwał do dziś na terenie Macedonii Północnej, właściwie tuż przy granicy państwa.
Trafiła nam się paskudna pogoda, albo inaczej patrząc - typowa dla koneserów, przydając wypadowi aury tajemniczości. Jest tak szaro i mgliście, że nie tylko nie widać przeciwległego brzegu, ale też linii horyzontu. Szarość wody płynnie przechodzi w szarugę nieba.
Ale! Nie ma tego złego! Granica albańsko-macedońska znajduje się na przełęczy, więc chociaż na moment wyjechaliśmy ponad chmury i cieszyć się promieniami słońca. Albańscy pogranicznicy chyba zauważyli, że doceniamy zmianę pogody, bo dzięki ich uprzejmości, zostaliśmy zaproszeni na dodatkową kontrolę, która wydłużyła nam pobyt na przejściu o pół godziny. Z czego - przez znakomitą większość czasu czekaliśmy przed hangarem, aż ktoś nami się zainteresuje. Drobiazgowej kontroli spodziewałbym się na wjeździe do kraju, nie podczas wyjazdu - tego rozumiem nie ogarnę.

W końcu jesteśmy puszczeni wolno, przez macedońską kontrolę przejeżdżamy wręcz błyskawicznie, ruszamy znowu w dół, w szarugę, by po paru kilometrach zawrócić i już wzdłuż wybrzeża cofać się w kierunku granicy. 
Docieramy do ostatnich zabudowań i widzimy jedną tablicę wskazującą, że jesteśmy w dobrym miejscu. 
Ruszamy więc "na czuja" do góry, między domy. Wreszcie - udaje się dostrzec między opadłymi już liśćmi kamienne bloki, ułożone 2000 lat temu. 
Niesamowite, ile osób, ile całych pokoleń podróżnych tędy musiało przemierzać w czasach tak innych od naszej rzeczywistości.

A dziś? Gdybym nie wiedział o rodowodzie, pomyślałbym, że to zwykła droga wyłożona mało starannie kamieniami.
Atrakcja zdecydowanie należy do tej samej grupy, co towarzysząca nam pogoda - czyli tylko i wyłącznie dla koneserów. Nie ma tu infrastruktury turystycznej czy nawet lichej tablicy informacyjnej. Trzeba nieco poruszyć wyobraźnią, by zobaczyć kupców, misjonarzy i innych podróżncyh zdążających tą drogą w tym całkiem innym od naszego świecie.

Nigdy nie wiesz, co jeszcze możesz odkryć, przeglądając mapę

---
33/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

 

Kompan3piorunów

Atrakcja trudna do docenienia, ale to zdecydowanie miejsce przy którym warto się na chwilę zatrzymać i pomyśleć :smiley:

Sum

w Ciekawostki

67piorunów

Czy można być państwem powstałym pokojowo, a jednocześnie mieć na pieńku z większością sąsiadów? Można, jeszcze jak! Wystarczy spojrzeć na Macedonię Północną. Naród dzielnie walczący o swoje czy bez tożsamości podkradający ją innym?

Ostatnio ustaliliśmy, że Macedończycy dzielą historię z Bułgarami, ale na pewnym etapie wsiąkli w serbską strefę wpływów, a ok. 100 lat później utworzyli własne państwo. Wcześniej, w okresie średniowiecza ziemie macedońskie na zmianę przechodziły z rąk do rąk między Grekami, Serbami i Bułgarami, by ostatecznie trafić pod panowanie Turków.

Jak historia wygląda z ich perspektywy i jak działają na nerwy państwom ościennym?

GRECJA
Swój mit założycielski opierają o greckiego Aleksandra Greckiego, zwanego też Macedońskim. To trochę jak z Niemcami - nazwę Prusy przejęli przecież od bałtyckich pogan z terenów m.in. dzisiejszych Mazur. Ale plemienia Prusów już dawno nie ma, więc nikt nie rości pretensji.

Z tą różnicą, że współcześni Macedończycy (przynajmniej w oficjalnej propagandzie) całkiem na serio twierdzą, że są potomkami tych starożytnych, którzy z czasem wymieszali się ze Słowianami. By dodać oliwy do ognia, to początkowo przyjęta flaga również wprost odwoływała się do greckich korzeni (opisałem tę historię we wpisie sprzed kilku dni). Ostatecznie Macedonia zmienia flagę (1995) oraz przystępuje do ONZ pod rozjemczą nazwą FYROM (1993). Od 2019 przyjęła nazwę Macedonia Północna.

BUŁGARIA
Bułgarzy również są cięci na swoich "kuzynów". Do tego stopnia, że wetowali rozmowy akcesyjne Macedonii do UE.
Bardzo niechętnie uznają Macedonczyków za osobny naród, a macedoński za odrębny język - i to również na szczeblu parlamentarnym. Padają nawet hasła, jakoby "Macedończycy to zagubieni Bułgarzy, sztuczny wytwór serbskiej propagandy".
W 2020 Bułgaria wyciągnęła dłoń oferując kompromis: uzna macedoński język i tożsamość narodową pod warunkiem, że Macedonia Północna uzna bułgarskie korzenie. Propozycja została odrzucona.
W czerwcu 2022 kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, spotkał się z władzami krajami i publicznie zadeklarował wsparcie dla rozszerzenia Unii Europejskiej o kraje bałkańskie. Ostatecznie pod presją UE, Parlament Bułgarii zgodził się na zniesienie veta i w lipcu rozpoczęto negocjacje.

Bułgarzy wbijają szpilę rządowi macedońskiemu i ułatwiają Macedończykom zdobycie swojego obywatelstwa. Paszport Bułgarii może dla wielu jawić się jako łakomy kąsek - to w końcu członek UE, a za tym idzie sporo przywilejów, choćby w kwestii swobody poruszania się oraz pracy za granicą.
W następstwie tej polityki, w przeciągu ostatnich 15 lat ok. 4% obywateli Macedonii otrzymało paszport bułgarski

ALBANIA/KOSOW
Jak wyglądają relacje z Albańczykami? Cóż, Macedończycy muszą walczyć o miejsce dla siebie we własnym państwie, gdyż Albańczycy stanowią obecnie 24% populacji I liczba ta rośnie. Słynna Matka Teresa z Kalkuty była właśnie Albanką z Macedonii.
Przy okazji wojny w Kosowie, w północnej części kraju pojawiła się partyzantka prowadząca działania zbrojne.
Ostatecznie w 2001 osiągnięto porozumienie gwarantujące szereg praw mniejszości albańskiej, w tym obowiązywanie albańskiego jako języka urzędowego na pewnych obszarach w kraju. W zachodniej części Macedonii, ogromne flagi Albanii powiewają dumnie przed domami i ten widok jest na porządku dziennym.
Wyobrażacie sobie jakiej furii dostałyby niektóre środowiska w Polsce, gdyby na Opolszczyźnie mniejszość niemiecka wywieszała flagi na wsiach, na terenie swojej posesji?

SERBIA
Tylko z Serbami można mówić o przyjaznych stosunkach, mimo iż Macedończycy postanowili opuścić projekt jugosławiański. Faktycznie, w ankietach Macedończycy wskazują właśnie na Serbów, pytani o naród, do którego pałają największą sympatią.
Niemniej, nawet i na tym polu możemy znaleźć konflikt. 
W 1967 Macedoński Kościól Prawosławny jednostronnie ogłosił autokefalię. Oznacza to tyle, że głowa kościoła (arcybiskup ochrydzki, metropolita Macedonii) jest swego rodzaju "papieżem" - a zatem nie ma żadnego zwierzchnika, nikogo o wyższej randze w hierarchii. Z tego też względu przez wiele lat macedońska Cerkiew była uznawana przez pozostałe Cerkwie za niekanoniczną. Dopiero w 2022 Serbski Kościół Prawosławny udzielił macedońskiemu autokefalii i wznowił kontakty.

---
32/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

 

Autorytet5piorunów

@bzdecior część obecnej Grecji, to Macedonia ze stolicą w Salonikach i półwyspem Halkidiki. Obecnie tereny są w dużej części zamieszkane przez lud Greków pontyjskich, którzy byli prześladowani i eksterminowani przez Turków, jak Żydzi przez Niemców. Mój dobry kumpel, jest właśnie Grekiem pontyjskim i poczucie odrębności jest dla niego bardzo ważną kwestią.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Ciekawostki

34piorunów

Często mnie ponosi i piszę za długie teksty. Do tego stopnia, że przeklejając go między platformami, orientuję się że muszę go dociąć, bo na Instagramie przekraczam limit 2200 znaków. I pomyśleć, że w liceum miałem przeogromne problemy napisać wypracowanie na 500 słów 😉 Może to kwestia tego, żę piszę na tematy, które mnie interesują? Tak czy owak - do brzegu. Dziś bez kłotni między narodami, bez historii, czysta natura.

Jezioro starsze i głębsze niż Bałtyk. Tak krystalicznie czyste, że wciągnięto je na listę UNESCO.

Okolice Jeziora Ochrydzkiego to nie tylko miejsce powstania i rozwoju cyrylicy, to nie tylko Ohrid (Ochryda), duma Macedończyków z niepowtarzalnym urokiem i długą, bogatą historią, ale przede wszystkim... jezioro. Samo w sobie wystarczy za powód, by tu przyjechać. A trafić tu w trakcie urlopu w Macedonii Północnej czy Albanii nie jest wcale tak łatwo. Wszak to "ukryta" bałkańska perła.

Ukryta w tym sensie, że skryta między górami, i wcale nie tak łatwo dostępna dla zagranicznych turystów. Ze stolic obu państw, tj. z Tirany i Skopje nad wodę można dojechać samochodem w nieco poniżej 3 godzin, ale jeśli ktoś wypoczywa nad brzegiem Morza Jońskiego w Sarandzie czy Ksamilu, to podróż zajmie mu aż 5 godzin.

A co na miejscu? Jezioro niebylejakie!

Ze względu na jego walory przyrodnicze, znajduje się na liście UNESCO's World Network of Biosphere Reserves

J. Ochrydzkie lekką ręką łapie się na listę 10 najstarszych jezior świata. Szacunki co do wieku są dość rozbieżne i mówią o przedziale 1 do 5 milionów lat. Tak dla porównania, nasze Morze Bałtyckie ma ledwie... 12 tysięcy lat.

Od Bałtyku jest też głębsze. Co prawda jego maksymalna głębia 288 metrów, gdy na Bałtyku wynosi ona 459 m, ale za to średnia głębokość to aż 155m, podczas gdy polskie morze to raptem 55 m. A to już coś!

Tyko... ta woda przeraźliwie zimna.

---
30/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

 

Fenomen0piorunów

Pan mieszasz znaki z wyrazami. Średnio, wyraz polski ma 5 znaków. Matematykę pozostawiam tobie. 😉

Sum0piorunów

@em-te Mieszam, bo używane jednostki zależą od kontekstu. Na socialach (czy szerzej wcyfrowym świecie) liczą się znaki, a na polskim (czy maturze) - wyrazy. Niemniej, niewiele w tym różćicy i sens wypowiedzi jest zachowany. Jeśli teraz regularnie piszę teksty, które grubo przekraczają po ok. 400 słów, to faktycznie szokujące jest dla mnie, że 500 było dla mnie aż taką ogromną męczarnią :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)